dirloff
18.01.12, 00:34
No proszę, proszę... Wychodzą niezłe jaja. Warszawscy eksperci umywają ręce i zrzucają całą winę na Millera i jego komisję. Wychodzi na to, że najprawdopobniej nie było w Polsce W OGÓLE wskazania na głos Błasika. Żaden świadek (znajomy czy przedstawiciel rodziny Błasika) ani żadna aparatura nie wskazywała na Błasika. To komisja Millera tak sobie wydedukowała, przyjmując za dobre rosyjską mistyfikację:
wiadomosci.wp.pl/title,Nikt-z-nas-nie-podpisal-sie-pod-tym-ze-to-glos-generala,wid,14175524,wiadomosc.html
Tym bardziej racjonalne jest oskarżenie Millera i podanie do prokuratury przez Macierewicza:
wiadomosci.wp.pl/title,Jerzy-Miller-sklamal-Jest-wniosek-do-prokuratury,wid,14173555,wiadomosc.html
Przypominam, że "jedynego sprawiedliwego" w tym bardachu i WSIowej agenturze, który doprowadził do drugiej, porównawczej ekspertyzy w Krakowie, Wożniaka, wypchnięto z prokuratury. Sprawa podobna do prześladowania Pasionka.