a coby było jakby samolot wyladował w tych

20.01.12, 21:08
warunkach?
nie było sprawy?
nikt nie zająknął by ze piloci złazili procedury i regulaminy
tak jak były wcześniejsze lądowania które tez o których mało kto wie
    • scoutek Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:13
      jakby wylądowali to i tak by nie dojechali, bo nie było aut
      staliby tam jak te kołki w płocie
      • zoil44elwer Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 21.01.12, 03:46
        scoutek napisała:

        > jakby wylądowali to i tak by nie dojechali, bo nie było aut
        > staliby tam jak te kołki w płocie
        >
        >W Smoleńsku nie ma Radio Taxi ? No to w tej Federacji Rosyjskiej jest skansen,XIX-wieczny!
    • fractale Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:20
      Mnie nie martwią wcześniejsze.

      A późniejsze o których nikt nic nie wie.
    • lump-1 Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:27
      rzewuski1 napisał:

      > warunkach?
      > nie było sprawy?
      > nikt nie zająknął by ze piloci złazili procedury i regulaminy
      > tak jak były wcześniejsze lądowania które tez o których mało kto wie

      Kto i po co miałby to zrobić skoro - kolejny raz by się udało.
      Nie byłoby sprawy- "zwykły" lot, nic ciekawego.
    • fiu-bzdziu2010 Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:29
      parę milionów więcej w budżecie
      • rzewuski1 Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:34
        a obecności tych generałów ze wszyscy dowódcy lotnictwa, sił lądowych, marynarki są w jednym samolocie tez nikt by nie zająknął?
        po prostu dziadostwo
        ukarali pilotów z jak 40?
        takie to nasze państwo jest
        brakuje rozsądku
    • calun_torunski to by bylo na ruskich, ze sie spoznili pol godziny 20.01.12, 21:34
      i ze Blasik dziwnie utykal jakby go golen bolala
      • kum.z.antalowki a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:59
        Tak z grubsza... byłoby to co jest - Komorowski prezydentem, Tusk - premierem. Tylko propagandziści PiS musieliby wymyślać inne preteksty, żeby Prezes mógł demonstrować (pod Pałacem Prezydenckim, Kancelarią Premiera i Belwederem), swe gorzkie żale po utraconej władzy.
        Może kto inny zabawiałby ex agenta Tomka...
        • rzewuski1 Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 22:05
          m.z.antalowki napisał:

          > Tak z grubsza... byłoby to co jest - Komorowski prezydentem, Tusk - premierem.
          > Tylko propagandziści PiS musieliby wymyślać inne preteksty, żeby Prezes mógł de
          > monstrować (pod Pałacem Prezydenckim, Kancelarią Premiera i Belwederem), swe go
          > rzkie żale po utraconej władzy.
          > Może kto inny zabawiałby ex agenta Tomka...

          nie o to mi chodziło
          tylko o to ze ten cała organizacja tego lotu ,wyszkolenie pilotów i przestrzeganie procedur i regulaminów , to wszystko było jak w burdelu i nikomu to nie przeszkadzało dopóki się nie rozwalili i widac nadal ze nie wyciągnięto z tego wniosków nawet po katastrofie
          • wujaszek_joe przez lata działało i działałoby dalej 20.01.12, 22:34
            Wszystko by było w najlepszym porządku. Oni naprawdę mieli strasznego pecha, do takiej katastrofy potrzeba przynajmniej kilku zbiegów okoliczności (np. stres, automat, wysokościomierz, wąwóz).
            Bardziej mnie ciekawi, gdyby wylądowali uszkodzonym samolotem. Wg mnie byłaby małyszomania.
            • rzewuski1 Re: przez lata działało i działałoby dalej 20.01.12, 22:43
              ujaszek_joe napisał:

              > Wszystko by było w najlepszym porządku. Oni naprawdę mieli strasznego pecha, do
              > takiej katastrofy potrzeba przynajmniej kilku zbiegów okoliczności (np. stres,
              > automat, wysokościomierz, wąwóz).
              > Bardziej mnie ciekawi, gdyby wylądowali uszkodzonym samolotem. Wg mnie byłaby m
              > ałyszomania.

              generałowie w jednym samolocie , nie powinno ich tam być
              piloci nie mieli pecha
              załoga nie miała papierów by ten lot wykonać
              nie była dobrze zgrana i wyszkolona
              po prostu burdel
              pierwszym pilotem powinien być dowódca pułku bo to był lot z prezydentem

              • wujaszek_joe Re: przez lata działało i działałoby dalej 20.01.12, 22:53
                cały łańcuch złych decyzji.
                Niedługo po katastrofie bodajże Klich tak to przedstawiał, że na katastrofę zwykle składa się cały łańcuch złych decyzji.
              • wariant_b Re: przez lata działało i działałoby dalej 20.01.12, 22:56
                rzewuski1 napisał:
                > pierwszym pilotem powinien być dowódca pułku bo to był lot z prezydentem

                Dowódca pułku ma większe możliwości wyboru, więc rozkazał...
                Obawiam się, że dobrowolnie nikt z prezydentem nie chciał latać.
            • zoil44elwer Re: przez lata działało i działałoby dalej 21.01.12, 04:36
              Przez lata rosyjscy prezydenci,premierzy i inni politycy przyjeżdzali(przylatywali) do Puszczykowa na cmentarz tysięcy rosyjskich ofiar obozu jenieckiego z czasów II RP by uskuteczniać antypolską propagandę!?
          • kum.z.antalowki Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 21.01.12, 00:25
            rzewuski1 napisał:
            > nie o to mi chodziło
            > tylko o to ze ten cała organizacja tego lotu ,wyszkolenie pilotów i przestrzega
            > nie procedur i regulaminów , to wszystko było jak w burdelu i nikomu to nie
            > przeszkadzało dopóki się nie rozwalili i widać nadal ze nie wyciągnięto z tego
            > wniosków nawet po katastrofie

            Oczywiście, w tej szczegółowej sprawie wypadku smoleńskiego, czy w ogóle - tych wypadków lotniczych z powodu łamania procedur w Wojskach Lotniczych których jedynie przypadkiem uniknięto - tak jest jak piszesz i tak też by było i tym razem, gdyby się wbrew logice udało wylądować.

            1. Gdyby Dowództwo Wojsk Lotniczych wyciągnęło i wprowadziło do praktyki wnioski z katastrofy CASY pod Mirosławcem... gdyby Dowódca Wojsk Lotniczych rygorystycznie egzekwował od swych podwładnych przestrzeganie przepisów, instrukcji, regulaminów i procedur..., gdyby ktoś z superVIP-ów wypowiedział głośno i wyraźnie (tak żeby się nagrały i dały odsłuchać z taśmy), słowa: "najważniejsze jest bezpieczeństwo, przede wszystkim wszyscy mamy dolecieć żywi" - jestem przekonany, że do katastrofy by nie doszło.

            2. Gdyby: do lądowania w tej mgle nie brała się załoga, która nie miała ani doświadczenia, ani uprawnień do zejścia na Tu-154M poniżej 100 (a nawet 120) metrów bez widoczności ziemi i pasa startowego; bez ILS; z nieprawidłowo (na poziom morza, a nie na poziom lotniska) ustawionym wysokościomierzem barycznym; odczytując wskazania wysokości nad położonym niżej od lotniska terenem z radiowysokościomierza; ignorując ostrzeżenie TAWS "terrain ahead" i komendę "pull up! pull up!"... itd, itp (a przecież ruscy kontrolerzy też popisali się taką samą niekompetencją i niefrasobliwością) - i gdyby się im (mimo wszystko) udało trafić w linii na początek pasa, z odpowiednia prędkością, szybkością opadania i pod właściwym kątem - to byłby przypadek niebywałego lotniczego szczęścia. Coś jak wygrana w totolotka. I zapewne większość pasażerów nawet by nie wiedziała, że cudem uszła z życiem, wszyscy odpowiedzialni za ten bajzel - bardzo by się starali popełnione po drodze wykroczenia i naruszenia prawa zatuszować.

            3. Do następnego razu. Do jeszcze większej tragedii. Bo do tego prowadzi mieszanina lekceważenia profesjonalnych kompetencji podwładnych, zastępowanie zasad demokracji włazidupstwem, celebrowanie podporządkowań w strukturach biurokratyczno-hierarchicznych, ogólne rozprzężenie dyscypliny, brak szacunku dla ładu i porządku w kindersztubie, ogólne przekonanie, że "cel tak dalece uświęca środki, że ... jakoś to będzie". I odwrotnie - mobbing wyplywający z idiotycznego przekonania - że postępowanie roztropne, racjonalne kalkulowanie ryzyka - jest oznaką tchórzostwa i braku patriotyzmu, zaprzaństwa oraz karygodnego lekceważenia wartości narodowych i religijnych.
          • zoil44elwer Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 21.01.12, 03:52
            Po katastrofie CASY gdy zginęła prawie cała wierchuszka polskiego lotnictwa wojskowego zmądrzeli?
    • szmul.bender Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 21:49
      Wawel bylby nieskazony
    • wariant_b Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 20.01.12, 22:11
      Prawdopodobnie spadłby z pasa i uszkodził podwozie.
      Oczywiście wina pilota.

      Tupolew potrzebuje do lądowania nieco ponad 2 kilometry, pas miał 2.5 km.
      Przypuszczalnie dlatego pilot usiłował zejść na wysokość, z której widać ziemię,
      żeby mieć czas na manewry i trafić na początek pasa. W przeciwnym razie,
      w przypadku konieczności jakiegokolwiek manewru nie mieściłby się już
      w pasie i musiałby wykonywać kolejne podejście, bo nie sądzę, żeby doczekał
      na wybór lotniska zapasowego - no, chyba że nieźle by pasażera wystraszył.

      Jak potrzebuje 450 metrów - więc mógł zacząć manewr już nad lotniskiem.
      Podpuszczając kolegę pilot Jaka zachował się jak skończony idiota.
      • zoil44elwer Re: a coby było jakby samolot wyladował w tych 21.01.12, 04:03
        J Miller:Piloci nie mieli zamiaru lądować!? A podwozie wysunęli rutynowo,tylko w celu sprawdzenia działania mechanizmu hydraulicznego.Tak jak kpt Wrona w Boeingu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja