ACTA to walka z konkurencja

23.01.12, 09:27
Pod plaszczykiem walki z piractwem wielkie koncerny chca ograniczyc a nastepnie zlikwidowac niewygodne konkurecje.
Smieszne jest ze jednym z "uzasadnieniem" wprowadzenia tej ustawy jest ochrona praw autorskich gdyz dobry film, muzyka czy towar broni sie sam. Chodzi tu tylko o to aby buble sprzedawac po wysokich cenach. Muzyka Pink Floyd broni sie sam czy tez filmy typu Ojciec Chrzestny. One nie potrzebuja ochrony...ochrony potrzebuja gwiazdki typu Lady Gaga....bo jej "utwory" w stylu dysco polo podobaja sie do pierwszego odsluchu podobnie jest z filmami czesto reklamowanymi jako wybitne dziela a w rzeczywistosci sa to kicze a ogladalnosc maja tylko w wyniku natretnej reklamy.
Norma jest ze filmy holywoodzkie sa "sprzedawane" bez mozliwosci obejrzenia go przez potencjalnych dystrybutorow....tak np bylo w przypadku filmu Spilbrgra "Wojna Swiatow"
Podobnie jest z artykulami przeyslowymi, lekami....gdzie znak firmowy jest jedynym uzasadnieniem sprzedazy go po wysokich cenach....
    • stanczyk-5 Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 09:29
      czy jest miejsce na wolnosc slowa
      tam gdzie w gre wchodza pieniadze ?
      • ossey Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 09:37
        Pytanie retoryczne.
        Dlaczego nie "opantentowac" "nowa technologie sadzeni ziemniakow "....lub technike strugania drewna....bo juz "technologie szycia" butow mamy....
        Wszystko mozna doprowadzic do absurdu....
    • szwampuch58 Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 09:33
      Masz pojecie ile kosztuje dzisiaj 30-letnia"Ciemna strona ksiezyca" orginal a ile piracka wersja?
      • ossey Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 09:42
        rzecz w tym ze kto chce miec piracka juz ja dawno ma....i nastepnie kupuje oryginal dlatego ze jest to wspaniala muzyka....tak jak to w moim przypadku.
        Oczywiscie sciagnalem tez przyslowiowa Lady Gage....ale za jej muze nie dam nawet grosza....ona nadaje sie do kosza....i wlasnie o to chodzi koncernom.
    • ayran Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 09:47
      Muzyka Pink Floyd broni się sama, czyli jakie korzyści uzyskuje David Gilmoure dzięki temu, że oglądasz na youtube klipy z tą "samo-broniącą się" muzyką?
      • ossey Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 09:53
        Ogromne...ich muzyka ciagle sie sprzedaja a ich plyty naleza do najdrozszych....mimo ze sa you tube.
        • ayran Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 11:19
          A poza swoim głębokim przekonaniem masz jakiekolwiek informacje, które potwierdzxałyby to, co twierdzisz? Właśnie muzycy tacy, jak Pink Floyd tracą najwięcej.
          • ossey Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 11:40
            ja bym odwrocil pytanie...ile by nie sprzedali plyt gdy nie swoista promocja w internecie....
            I wlasnie o to chodzi....ze nikt chlamu nie che kupowac mimo oglupijacej reklamy czy tez chodzic na film gdzie 2-3 sceny sa krecowne tylko na potrzeby zwiastuna....
            Myslisz ze to przypadek ze od wielu lat kocnernom nie udalo sie wypromowac gwiazdy na miare Pink Floyd ?
            Dlaczego niezalezni tworcy maja problemy z promocja wlasnej tworczosci ?
      • srul Re: ACTA to walka z konkurencja 28.01.12, 11:28
        ayran napisał:

        > Muzyka Pink Floyd broni się sama, czyli jakie korzyści uzyskuje David Gilmoure
        > dzięki temu, że oglądasz na youtube klipy z tą "samo-broniącą się" muzy

        Takie, ze kupuję oryginalny analog(kompakty olewam) albo lecę na koncert. Bo obejrzałem sobie "piracką" promocyjną porcję muzy która zachęciła mnie do tego.
    • venus99 [...] 23.01.12, 09:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ossey Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 10:07
        Niestety chamstwa nie wyeliminujesz nawet drastycznymi metodami....i to jest problem dla sadu cywilnego niz ustawy.
        • venus99 Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 10:34
          nic na to nie poradzę,że nie rozumiesz.to twój problem.
          ja nie toleruję chamstwa i bezkarności chamstwa tak samo jak kradzieży i bezkarnosci kradzieży.
          • ossey Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 10:56
            Problem w tym ze ACTA nie elimunuje bezkarnosci i kradziezy....tylko umacnia pozycje koncernow dajacy im prawo eliminwania konkurencji pod plaszczykiem " ochrony praw autorskich"....i tutaj jest problem
            • spokojny.zenek Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 11:33
              Niestety od wczoraj nikt nie był jakoś w stanie podać w jaki KONKRETNIE sposób "umacnia"...
              • ossey Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 11:52
                wiec nie sluchaj TVN i nie czytaj GW....tylko poszukaj info na innych stronach....i zacznij myslec kierujac sie zasad przyczynwo-skutkowa.
                • spokojny.zenek Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 11:55
                  Dlaczego sam nie skorzystasz z tej rady?
                  TVN nie oglądam, GW czytam rzadko. Niesamodzielność w myśleniu to doprawdy ostatnia rzecz, jaką można mi zarzucić.

                  • ossey Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:02
                    A wiec....przyczyna wprowadzenia ACTA
                    Skutek i zgrozenia wprowadzenia ACTA....

                    Ja pisze ze skutkiem wprowadzenia ACTA bedzie "prawne" niszczenie niewygodnej konkurencji...i nie przelozy sie to na zyski tworcow....co najwyzej na zyski posiadaczy tych praw.
                    • spokojny.zenek Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:04
                      ossey napisał:


                      > Ja pisze ze skutkiem wprowadzenia ACTA bedzie "prawne" niszczenie niewygodnej k
                      > onkurencji...

                      Wypadałoby jeszcze umieć jakoś uzasadnić te twierdzenia.
                      Józek twierdzi, że ziemia jest płaska. I co?


                      • ossey Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:16
                        To wynika z tendencji kierunku rozwoju gospodarczego swiata....patrz na to wszystko w sposob globalny.
                        Skutki bedzie widac za 5-10 lat od wejscia w zycie tej ustawy.
                        • spokojny.zenek Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:19
                          Jakiej ustawy? Myślałem, że rozmawiamy o umowie handlowej między kilkunastoma krajami zwanej ACTA.
                          • ossey Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:22
                            jak zwal tak zwal....chodzi o danie nowych instrumentow koncernom do walki z konkurencja.
                      • dean08 Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:24
                        Może by tak przeczytać ze zrozumieniem ACTA? Prawnikowi nie powinno być trudno. Dobremu przynajmniej. Na początek zmiany w zakresie określania wysokości odszkodowania (nowa definicja utraconych korzyści niemalże) w procesie cywilnym, potem definicja działalności handlowej, wprowadzenie zasady działania ex officio w sprawach karnych dotyczących własności intelektualnej do tego cały Art. 27.

                        Proszę się nie sugerować tekstem polskim - jest bardzo źle przetłumaczony i de facto zmiękczony w stosunku to tekstu angielskiego.

                        • spokojny.zenek Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 12:30
                          dean08 napisał:

                          > Może by tak przeczytać ze zrozumieniem ACTA?

                          Dziękuję za poparcie mojego - od wczoraj ponawianego - postulatu.


                    • venus99 Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 14:44
                      twoja troska o twórców jest godna podziwu.
        • spokojny.zenek Re: A co to ma wspolnego z ACTA ? 23.01.12, 11:21
          I cywilnego i karnego. A jeden i drugi działają nie na podstawie widzimisię, lecz właśnie obowiązującego prawa.
    • woda_woda Serio? 23.01.12, 09:56
      Ile więc pieniędzy zarabia reżyser za jego film nielegalnie publikowany w sieci?
      • ossey Re: Serio? 23.01.12, 10:05
        Czy Ty wogole kumasz o czym ja pisze ?
        Tu nie chodzi o obrone praw autorskich a wyeliminowanie konkurencji....za pomoca ustawy.
        Wg tej ustawy np leki generyczne beda musialy znknac z aptek...bo sa przeciez podrobkami....albo perfumy...bo zapach "podrobki" jest identyczny jak np YSL Opium
        • woda_woda Re: Serio? 23.01.12, 10:05
          ossey napisał:

          > Czy Ty wogole kumasz o czym ja pisze ?

          A czy ty rozumiesz, o co spytałam?
          • ossey Re: Serio? 23.01.12, 10:10
            Owszem...tylko to nijak ma sie do ustawy....
            W tej ustawie nie chodzi o ochrone zarobkow....
            • woda_woda Re: Serio? 23.01.12, 10:36
              ossey napisał:

              > Owszem...tylko to nijak ma sie do ustawy....


              Przeciwnie.
              • ossey Re: Serio? 23.01.12, 11:03
                i tutaj sie roznimy...nie dostrzegasz skutkow takiej ustawy....dla Ciebie okreslenie "walczymy z nieuczciwa konkurecja" jest wystarczajace aby poprzec ta ustawe.
                Czy Ty na prawde nie widzisz w jaki sposob "skutecznie" walczy sie z konkurencja. Czy Ty na prawde nie dostrzegasz jak kreuje sie rynek , poglady czy tez politykow ?
                ACTA daja potezny instrument aby koncerny pozbyly sie niewygodnej konkurencji....i jak wczesniej pisalem.....Dlaczego maja zniknac leki generyczne ? I kto na tym zyska ?
            • venus99 Re: Serio? 23.01.12, 10:36
              chyba jednak naprawdę nie jesteś w stanie pojąć problemu.pewnie trzeba to złozyć na karb wieku.
              • kaszebe12 Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 10:50
                ...doszlo do tego stopnia !?! - Bawicie sie w doszukiwanie jakichs detali , jakiejs moralnosci , jakichs bzdur z podworka , a nie stac was na zauwazenie jaskrawego FAKTU...-ACTA jest uderzeniem w ostatnie oazy wolnosci czlowieka !
                -Swiat wedlug Harissona.
                • spokojny.zenek Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 11:18
                  Jakie "oazy""? Złodziejstwo to "wolność człowieka"???
                  • remez2 Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 11:24
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Złodziejstwo to "wolność człowieka"???
                    Po tak postawionym pytaniu dyskusja jest wykluczona.

                    -------------
                    • spokojny.zenek Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 11:26
                      Dyskusja o czym?
                      To jest pytanie retoryczne. Dyskusja jest raczej wykluczona w sytuacji, gdy ktoś umowę o poważnym traktowaniu zwalczania złodziejstwa kwituje górnolotnymi bredniami o "wolności człowieka". Wolności do czego? Do okradania innych? W twoim środowisku uznaje się taką "wolność"? Bo w moim nie.

                      • dean08 Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 12:32
                        Treść ACTA jest tak sformułowana, że daje duże możliwości w wielu aspektach. A odnośnie "złodziejstwa" w zakresie np. praw autorskich - są tacy, którzy za złodziejstwo uważają dozwolony użytek. Jakiś czas temu ustawa stwierdzała, że prawa autorskie wygasają po 50 latach (od właściwych dat). Teraz jest 70. Oczywiście można to zmienić na 100. Czy to znaczy jednak, że kilka lat temu ustawodawca się"pomylił"?
                      • remez2 Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 12:49
                        spokojny.zenek napisał:

                        > Dyskusja o czym?
                        > To jest pytanie retoryczne. Dyskusja jest raczej wykluczona w sytuacji, gdy kto
                        > ś umowę o poważnym traktowaniu zwalczania złodziejstwa kwituje górnolotnymi bre
                        > dniami o "wolności człowieka". Wolności do czego? Do okradania innych? W twoim
                        > środowisku uznaje się taką "wolność"? Bo w moim nie.
                        Retoryka czy ...
                        Gdyby Twoja umiejętność dyskusji dorównywała zapałowi "polemicznemu", byłbyś rozchwytywanym rozmówcą.
                        • spokojny.zenek Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 13:10
                          Jestem rozchwytywanym rozmówcą, ale dziękuję za szczerą troskę.
                          • remez2 Re: Zbiorowe oglupienie... 23.01.12, 14:07
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Jestem rozchwytywanym rozmówcą, ale dziękuję za szczerą troskę.
                            Cieszę się, że pewną jednostkę chorobową masz wykluczoną. :-)

                            ---------------
        • mariner4 Głupstwa piszesz, bo generyki są 23.01.12, 12:44
          produkowane legalnie, po upłynięciu okresu ochronnego.
          M.
      • wkkr A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:12
        wypożyczonej przez ciebie z biblioteki?
        • woda_woda Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:14
          wkkr napisał:

          > wypożyczonej przez ciebie z biblioteki?

          Biblioteka tę książkę przedtem KUPIŁA.
          • ossey Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:17
            ale bez praw do wypozyczen....jedna ksiazke w jedej bibliotece moze przeczytac kilkadziesiat osob...pomnoz to przez ilosc bibliotek a otrzymasz liczbe potencjanie nie sprzedanych ksiazek....wiec ile autor i wydawnictwo stracilo ?
            • woda_woda Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:19
              ossey napisał:

              > ale bez praw do wypozyczen....

              Nie będę komentować twoich bzdur, sorry.
              • ossey Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:23
                Brak argumentow ?
                widzisz jak jest hipokryzja dotyczaca praw autorskich....
              • wkkr to nie są bzdury 23.01.12, 11:27
                gdy kupujesz płytę CD to z licencja do użytku domowego.
                Formalnie nie masz prawa jej pożyczać (jeśli już to w bardzo ograniczonym zakresie).
                PS
                Zobaczysz że za kilka lat w sprzęcie do odtwarzania muzyki będą liczniki rejestrujące co i kiedy słuchasz. Każdego miesiące będzie do ciebie przychodził rachunek za odsłuchaną muzykę.
                Będzie super sprawiedliwie....
                • woda_woda Dla ciebie może nie, dla mnie tak. 23.01.12, 11:30
                  wkkr napisał:

                  > gdy kupujesz płytę CD to z licencja do użytku domowego.
                  > Formalnie nie masz prawa jej pożyczać (jeśli już to w bardzo ograniczonym zakre
                  > sie).

                  Nie masz prawa na niej zarabiać.
                  • wkkr Jeśli opublikuję w sieci prywatny film 23.01.12, 11:36
                    z podkładem muzycznym który zakupiłem legalnie na CD i nie czerpie z tego tytułu żadnych korzyści materialnych, to czy to robię legalnie, czy nielegalnie?
                    Zdanie właścicieli praw do muzyki - robię to nielegalnie.
                    No i co ty na to powiesz?
                    ===
                    • woda_woda Re: Jeśli opublikuję w sieci prywatny film 23.01.12, 11:39
                      wkkr napisał:


                      > No i co ty na to powiesz?

                      Ja na to powiem: to zależy, czy właściciel praw do tego filmu, który zainwestował w niego swoją pracę i pieniądze zgadza się na to.
                      • wkkr No widzisz 23.01.12, 11:52
                        sypie sie twoje stanowisko.
                        =====================
                        Kupuąc płytę CD tak naprawdę niewiele kupujemy.
                        W gruncie rzeczy za te pieniądze dostajemy jedynie prawo do odtworzenia muzyki na użytek własny. Jakiekolwiek inne wykorzystanie jest nielegalne. W dzisiejszych czasach to nieporozumienie. Takie postawienie sprawy to anachronizm godzący w kreatywność dzisiejszego społeczeństwa.
                        • woda_woda Re: No widzisz 23.01.12, 11:55
                          wkkr napisał:


                          > Kupuąc płytę CD tak naprawdę niewiele kupujemy.

                          :)))

                          No to po co kupujesz?
                          • wkkr Re: No widzisz 23.01.12, 12:02

                            > No to po co kupujesz?
                            ==================
                            BO QRWA!
                            legalista jestem!
                            Ściągam tylko to czego w sklepie kupić się nie da......
            • scoutek Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 13:10
              ossey napisał:

              > ale bez praw do wypozyczen....jedna ksiazke w jedej bibliotece moze przeczytac
              > kilkadziesiat osob...pomnoz to przez ilosc bibliotek a otrzymasz liczbe potencj
              > anie nie sprzedanych ksiazek....wiec ile autor i wydawnictwo stracilo ?

              tu cię zdziwię: NIC nie straciło, bo biblioteki stworzone są po to by:
              "... Art. 3.
              Biblioteki i ich zbiory stanowią dobro narodowe oraz służą zachowaniu dziedzictwa
              narodowego. Biblioteki organizują i zapewniają dostęp do zasobów dorobku
              nauki i kultury polskiej oraz światowej.
              Prawo korzystania z bibliotek ma charakter powszechny, na zasadach określonych
              w ustawie.
              Art. 4.
              Do podstawowych zadań bibliotek należy:
              1) gromadzenie, opracowywanie, przechowywanie i ochrona materiałów bibliotecznych,
              2) obsługa użytkowników, przede wszystkim udostępnianie zbiorów oraz prowadzenie
              działalności informacyjnej, zwłaszcza informowanie o zbiorach własnych, innych bibliotek, muzeów i ośrodków informacji naukowej, a także współdziałanie z archiwami w tym zakresie.
              Do zadań bibliotek może ponadto należeć prowadzenie działalności bibliograficznej,
              dokumentacyjnej, naukowo-badawczej, wydawniczej, edukacyjnej, popularyzatorskiej
              i instrukcyjno-metodycznej.... [ USTAWA z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach]

              gdyby nie to, każda ksiązka i każdy autor mógłby pisać do szuflady, bo nikt nie wiedziałby o jego istnieniu
          • wkkr Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:23
            woda_woda napisała:

            > wkkr napisał:
            >
            > > wypożyczonej przez ciebie z biblioteki?
            >
            > Biblioteka tę książkę przedtem KUPIŁA.
            =============================
            Ciekawe czy z licencją na wypożyczanie?
            Pewnie nie.
            • woda_woda Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:25
              wkkr napisał:


              > Ciekawe czy z licencją na wypożyczanie?
              > Pewnie nie.

              Nie ma czegoś takiego, więc pewnie nie. Jeśłi ja jako wydawca sprzedaję książkę do biblioteki (mam na to rachunek) to jednocześnie (wiedząc, co znaczy słowo "biblioteka") wyrażam zgodę na jej udostępnianie.

              Proste?
              • woda_woda Aha. 23.01.12, 11:29

                > Nie ma czegoś takiego, więc pewnie nie. Jeśłi ja jako wydawca sprzedaję książkę
                > do biblioteki (mam na to rachunek) to jednocześnie (wiedząc, co znaczy słowo "
                > biblioteka") wyrażam zgodę na jej udostępnianie.

                I nie ma znaczenia, czy jest to bibliotyeka cyfrowa, czy tradycyjna.
                • wkkr poczytaj sobie o licencja 23.01.12, 11:33
                  a dopiero potem rozmawiaj na ten temat.
                  • woda_woda O licencjach na wypożyczanie książek 23.01.12, 11:35
                    w bibliotekach?

                    Chętnie, podaj źródło.
                    • wkkr Czum rózni się autor książki 23.01.12, 11:37
                      od autora filmu?
                      • spokojny.zenek Re: Czum rózni się autor książki 23.01.12, 11:39
                        Tym, czym książka od filmu?
                        • wkkr Po względem prawa do zapłaty za 23.01.12, 11:41
                          wytwory intelektu. Czy prawa autora ksiażki są mniejsze niż prawa autora filmu?
                      • woda_woda Podasz mi to źródło? 23.01.12, 11:42
                        wkkr napisał:

                        > od autora filmu?
                  • spokojny.zenek gdzie? 23.01.12, 11:38
                    Gdzie to sobie można poczytać o tych licencjach na wypożyczanie książek? Na swoim blogu zgłosiłeś taki kuriozalny pomysł?
                • indeed4 Re: Aha. 23.01.12, 11:34
                  A jaka to jest różnica...
                  • woda_woda Re: Aha. 23.01.12, 11:36
                    indeed4 napisał:

                    > A jaka to jest różnica...

                    Między biblioteką tradycyjną a cyfrową?
                    Żadna - obie zapłaciły mi pieniądze za moje książki a ja wyraziłam zgodę na ich udostępnianie.
                    • indeed4 Re: Aha. 23.01.12, 11:42
                      Chodzi o tę odpłatność za tę jedną książkę, która potem będzie udostępniana innym czytelnikom?

                      Widać, że nie rozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi, jeśli wypisujesz takie absurdy, wodo_wodo...
                      • woda_woda Re: Aha. 23.01.12, 11:44
                        indeed4 napisał:

                        > Chodzi o tę odpłatność za tę jedną książkę, która potem będzie udostępniana inn
                        > ym czytelnikom?


                        Tak. Jeśli mam rachinek od biblioteko oznacza to, że zgadzam sie na udostępnianie książki.
                        Jak rachunku nie mam - mogę sie nie zgodzić.
                        Trudno to pojąć?
                        • indeed4 Re: Aha. 23.01.12, 11:48
                          Powtarzam - nadal kompromitujesz się, udowadniając, że zupełnie nie rozumiesz, o co tutaj chodzi...
                          • woda_woda Re: Aha. 23.01.12, 11:50
                            indeed4 napisał:

                            > Powtarzam - nadal kompromitujesz się, udowadniając, że zupełnie nie rozumiesz,
                            > o co tutaj chodzi...

                            Oczywiście - każdy wie, że tylko to rozumiesz :)
                            • indeed4 Re: Aha. 23.01.12, 12:03
                              Jeśli chcesz nadal się kompromitować, że chodzi o kwit zakupu danego dobra, który bibliotece zezwala na udostępnianie go innym, to nikt nie może ci zabronić robienia tego dalej...

                              Zapewniam Cię, że każdy podmiot internetowy stać na zakup krążka CD z muzyką...
                              • woda_woda Re: Aha. 23.01.12, 12:07
                                indeed4 napisał:

                                > Jeśli chcesz nadal się kompromitować, że chodzi o kwit zakupu danego dobra, kt
                                > óry bibliotece zezwala na udostępnianie go innym, to nikt nie może ci zabronić
                                > robienia tego dalej...


                                chyba nie sądzisz, że będę z tobą rozmawiać w ten sposób?
                                • indeed4 Re: Aha. 23.01.12, 12:11
                                  Sądzę, że na tyle dostatecznie się już dziś skompromitowałaś, że faktycznie powinnaś dać sobie spokój... ;-)
                                  • woda_woda Re: Aha. 23.01.12, 12:12
                                    indeed4 napisał:

                                    > Sądzę, że na tyle dostatecznie się już dziś skompromitowałaś, że faktycznie pow
                                    > innaś dać sobie spokój... ;-)

                                    Bredzisz indeed, ale nie zdajesz sobie z tego sprawy.
                                    Wystarczy.
                                    • indeed4 Re: Aha. 23.01.12, 12:18
                                      Nie dziwię, że swoim zwyczajem zaczynasz być niegrzeczna - zapewniam cię, że oplucie dyskutanta jako forma rekompensaty za totalną kompromitację, to nie jest najlepszy sposób na wyjście z twarzą ...:-)
              • wkkr hahahaha :) 23.01.12, 11:30
                Jest cała gama licencji na muzykę, filmy i programy. Ich zakres jest bardzo różny.
                Wypożyczalnie DVD muszą wnosić specjalne opłaty licencyjne by móc legalnie wypożyczać filmy.
                Skoro biblioteki nie wnoszą takich opłat to znaczy ze piratują bo nie widzę powodu by autor książki był inaczej traktowany niż autor filmu.
                • spokojny.zenek Re: hahahaha :) 23.01.12, 11:31
                  A nie przyszło ci do głowy, że to wynika z jakichś przepisów? Naprawdę? Pośmiej się nad swoja bezmyślnością.
                  • wkkr Czym rózni się autor ksiażki do 23.01.12, 11:39
                    autora filmu?
                    Szukasz głupca? Kup lustro.
                    • spokojny.zenek Re: Czym rózni się autor ksiażki do 23.01.12, 11:57
                      Mam ci kupić lustro? Sam sobie kup. I poczytaj coś o prawie autorskim, bo na razie sadzisz famazony.
                • woda_woda ? 23.01.12, 11:32
                  wkkr napisał:

                  Mówimy, o ile kojarzysz, o bibliotekach.

              • ossey Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:30
                hahaha.....jest cos takiego jak licencja do wypozyczania. Kazda wypozyczalnia DVD moze posiadac plyty tylko z prawami do wypozyczenia i taka plyta jest kilkakrotne drozsza od tej z cena detaliczna w sklepie.
                • spokojny.zenek Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:32
                  A teraz podasz przepis ustanawiający licencję na wypożyczanie książek. Oczywiście zrobisz to w ciągu 5 minut. A jeśli nie - przeprosisz i znikniesz z tej dyskusji.
                  • ossey Re: A ile dostaje autor ksiazki 23.01.12, 11:50
                    a ty ciagle nic nie rozumiesz...a chodzi o to ze prawo jest stosowane wybiorczo....bez zadnego uzasadnienia a celem jest zniszczenie konkurencji dla koncernow medialnych.
                    Nie ma roznicy miedzy autorem ksiazki a filmem.
                    Przyklad....na film Kinga w jego rezyserii oparty na jego ksiazce....musi miec prawa do wypozyczen a ta ksiazka na podstawie ktorej powstal flm ...nie.
                    Darmowe rozpowszechnianie tej ksiazki nie jest piractwem....a filmu tak....a dodatkowo...rozpowszechnianie tej ksiazki przez prywatna strone...jest piractwem....a rozpowszechnianie przez biblioteke cyfrowa....nie.
                    • spokojny.zenek Porównuj porównywalne. 23.01.12, 12:00
                      ossey napisał:

                      > a ty ciagle nic nie rozumiesz...a chodzi o to ze prawo jest stosowane wybiorczo
                      > ....bez zadnego uzasadnienia a celem jest zniszczenie konkurencji dla koncernow
                      > medialnych.

                      Z czego wywodzisz przekonanie, że ACTA sprowadzi takie ryzyko?

                      > Nie ma roznicy miedzy autorem ksiazki a filmem.

                      Róznica jest na przykład taka, że biblioteka nie potrzenuje licencji na wypożyczanie ksiązek (w każdym razie nieodpłatnie), zaś wypożyczalnia filmów, owszem. Nie zauważyłeś?


                      > Przyklad....na film Kinga w jego rezyserii oparty na jego ksiazce....musi miec
                      > prawa do wypozyczen a ta ksiazka na podstawie ktorej powstal flm ...nie.

                      No więc właśnie. Jak więc możesz twierdzić, ze "nie ma róznicy"?

                      > Darmowe rozpowszechnianie tej ksiazki nie jest piractwem....a filmu tak

                      Nieprawda. Darmowe POKAZYWANIE filmu (ktoe odpowiada przeczytaniu ksiązki) NIE JEST piractwem. Natomiast ZWIELOKROTNIENIE kopii folmu (tak jak skserowanie całej ksiązki) JEST.

                      Porównuj porównywalne.


                      • wkkr A właśnie 23.01.12, 12:10
                        spokojny.zenek napisał:
                        > Nieprawda. Darmowe POKAZYWANIE filmu (ktoe odpowiada przeczytaniu ksiązki) NIE
                        > JEST piractwem. Natomiast ZWIELOKROTNIENIE kopii folmu (tak jak skserowanie cał
                        > ej ksiązki) JEST.
                        =============
                        Jaki to ma sens skoro książkę z biblioteki mogę wypożyczać praktycznie bez żadnych ograniczeń czasowych i ilościowych. Oczywiście w pewnym momencie przysyłają wezwania do oddania ale potem można znowu te samą pozycję wypożyczyć (tak robiłem na studiach).
                        W gruncie rzeczy skopiowanie takiej książki nie wiele zmieni w stanie faktycznym.
                        • spokojny.zenek Re: A właśnie 23.01.12, 12:20
                          Zmieni, bo powstanie dodatkowy egzemplarz. Co zresztą dla istoty dyskusji nie ma znaczenia.
                      • ossey Re: Porównuj porównywalne. 23.01.12, 12:13
                        Twoje rozumowanie przypomina mi argumenty ksiegowego ktory chce mnie przekonac ze jak straty wpiszemy do innej rubryki to firma osiagnie zysk....
                        Ja jestem prostolinijny...i dla mnie liczy sie ....przeplyw cashu....przychod musi byc wyzszy od wydatkow...wowczas mam zysk....a gamon nie moze tego zrozumiec.
                        • spokojny.zenek Re: Porównuj porównywalne. 23.01.12, 12:22
                          Z podobną finezją mógłbym powiedzieć, że inne argumenty tu powoływane przypominają mi argumenty złodzieja. Co gorsza, byłbym znacznie bliższy prawdzie.
                          Teraz idź kogoś zgwałć, a potem powiedz prokuratorowi, że jego argumenty są argumentami księgowego. No bo przecież nic jej nie ubyło!
                          • ossey Re: Porównuj porównywalne. 23.01.12, 12:31
                            Rzecz w tym ze Ty nie widzisz hipokryzji tej ustawy....jak tez wybiorczego stosowania prawa.
                            To ze cos jest "legalne" czy "zgodne z prawem" nie oznacza ze ma to charakter obrony sprawiedliwosci i wolnosci.
                            Prawo jakie chca na zafundowac wyplywa tylko z obrony interesow koncernoe, ktorzy chca miec monopol na "prawa autorski"....a to przeklada sie na ich zyski a nie zyski tworcow....oni nadal za niewielimi wyjatkami beda dostawa ochlapy z panskiego stolu....a ze tak jest podalem przyklad jak nie rowno sa traktowanie rozne nosniki ....paier to tez nosnik podobnie jak plyta dvd czy serwer.
                            Sa tez inne zagrozenia zdecydowanie powazniejsze...jak inwiglilacja netu i mozliwosc blokowania niewygodnych stron bez wyroku sadu....pod zarzutem ochrony praw autorskich.....
        • mariner4 Ale nie możliwości przepisać książki i dalej 23.01.12, 12:45
          jej rozdawać.
          M.
    • indeed4 Żakowski - konsekwentnie o ACTA 23.01.12, 10:59
      że sieć jest rodzajem bezpłatnych ogólnodostępnych zasobów kulturalnych i edukacyjnych i tak powinno zostać

      wyborcza.pl/1,86116,11012642,ACTA_ad_acta__Co_ma_wspolnego_internet_z_biblioteka.html

      • woda_woda Re: Żakowski - konsekwentnie o ACTA 23.01.12, 11:00
        indeed4 napisał:

        > że sieć jest rodzajem bezpłatnych ogólnodostępnych zasobów kulturalnych i eduka
        > cyjnych i tak powinno zostać

        Pod warunkiem, że właściciele owych dóbr wyrażają na to zgodę?
        • indeed4 Re: Żakowski - konsekwentnie o ACTA 23.01.12, 11:04
          Ano właśnie - jak myślę, problem polega na tym, że jeden właściciel owych dóbr zgadza się na bezpłatne udostępnianie owych dóbr innym, w celu jak jak podano wyżej, a inny nie.

          • woda_woda Re: Żakowski - konsekwentnie o ACTA 23.01.12, 11:07
            indeed4 napisał:

            > Ano właśnie - jak myślę, problem polega na tym, że jeden właściciel owych dóbr
            > zgadza się na bezpłatne udostępnianie owych dóbr innym, w celu jak jak podano w
            > yżej, a inny nie.
            >
            >

            Jeśli ktoś się zgadza, to nie ma problemu. Ale co - jeśli sie nie zgadza, aby inni na jego własności zarabiali?
            • ossey Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 11:12
              instytucja zwana sadem....dzis mozesz ubiegac sie o odszkodowanie jesli ktos dokona kradziezy twojej wlasnosci.....
              • spokojny.zenek Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 11:19
                ACTA coś w tej mierze zmienia?
                • ossey Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 11:26
                  NIE....bo paradoksalnie nie dotyczy ochrony praw tylko daje istrumenty koncernom w walce z konkurencja
                  • spokojny.zenek Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 11:28
                    Widać wyraźnie, że nie zadałeś sobie trudu zapoznania się z projektem umowy.
                    Oczywiscie umowa między państwami nie daje żadnych instrumentów, lecz tylko zawiera zobowiazanie państw do korzystania z istniejacych i działających już teraz instrumentów obecnych w wewnęrznym porządku prawnym każdego z tych państw. Na przykład w Polsce.
                    • dean08 Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 12:34
                      Oraz do wprowadzenia nowych. Czytałeś ACTA czy nie?
                      • spokojny.zenek Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 13:09
                        No właśnie. Wprowadzenia.
                        A 90% dyskusji jest o jakiejś "ustawie" która rzekomo miałaby się bezpośrednio stosować.
                    • ossey Re: Czy znan fest Tobie 23.01.12, 12:37
                      ale jestes naiwny...jakby np Warnera w Polsce nie bylo.....i gwaratuje Tobie ze oni wyegzekwuja takie prawo jakie im bedzie odpowiadalo...bo zagrozenie nie lezy w samym zobowiazaniu a stworzeniu prawa na podstawie ACTA.
                      I pewnie domyslasz sie ze diabel pogrzebany bedzie w szczegolach.....a jakie rozposciera sie pole do kupienia odpowiedniej ustawy....
            • indeed4 No, cóż 23.01.12, 11:25
              > Jeśli ktoś się zgadza, to nie ma problemu. Ale co - jeśli sie nie zgadza, aby i
              > nni na jego własności zarabiali

              trzeba by było o to zapytać tych, którzy kopiują i sprzedają dzieła wielkich mistrzów - Vermeera, Van Gogha, Cezanne'a...
              • woda_woda Re: No, cóż 23.01.12, 11:26
                indeed4 napisał:


                > trzeba by było o to zapytać tych, którzy kopiują i sprzedają dzieła wielkich mi
                > strzów - Vermeera, Van Gogha, Cezanne'a...

                Zapewne wiesz, po ilu latach od śmierci autora wygaszają się prawa autorskie :)
                • indeed4 Re: No, cóż 23.01.12, 11:33
                  Zapewne wiesz, że dzieła wielu współcześnie żyjących artystów są kopiowane i sprzedawane - i nic się z tego powodu nie dzieje...
                  • woda_woda Re: No, cóż 23.01.12, 11:34
                    indeed4 napisał:

                    > Zapewne wiesz, że dzieła wielu współcześnie żyjących artystów są kopiowane i sp
                    > rzedawane - i nic się z tego powodu nie dzieje...

                    Jeśli bez ich zgody, to dzieje się: są okradani.
                    • indeed4 Re: No, cóż 23.01.12, 11:38
                      Beksiński i wielu innych artystów, których dzieła były i są kopiowane, a potem sprzedawane, nigdy nie robili awantur, że są "okradani"...
                      • woda_woda Re: No, cóż 23.01.12, 11:40
                        indeed4 napisał:

                        > Beksiński i wielu innych artystów, których dzieła były i są kopiowane, a potem
                        > sprzedawane, nigdy nie robili awantur, że są "okradani"...

                        No i dobrze. Beksiński może się godzić na to, że ktoś kopiuje jego obraz i sprzedaje jako obraz Beksińskiego.

                        Ale Dwurnik już na to godzić się nie musi.
                        • indeed4 Re: No, cóż 23.01.12, 11:46
                          Beksińkski i wielu, wielu innych - Dwurnik... zadzwoń i zapytaj Dwurnika, czy ma coś przeciwko malowaniu i sprzedawaniu jego kopii :-) Żaden malarz nie zniży się do takiego poziomu, żeby zabronić kopiować i sprzedawać swoje dzieła innym... Malarzyna - i owszem...
                          • woda_woda Re: No, cóż 23.01.12, 11:46
                            indeed4 napisał:

                            > BŻaden malarz nie zniży
                            > się do takiego poziomu, żeby zabronić kopiować i sprzedawać swoje dzieła innym.

                            Jest dokładnie odwrotnie.
                            • indeed4 Re: No, cóż 23.01.12, 11:54
                              Nie, wodo - wielcy artyści nie zniżają się do poziomu myślenia prostackiego geszefciarza, dlatego Beksiński, ani żaden inny wielki artysta nie będzie miał pretensji o kopiowanie ich dzieł przez innych...
                              • woda_woda Re: No, cóż 23.01.12, 11:56
                                indeed4 napisał:

                                > Nie, wodo - wielcy artyści nie zniżają się do poziomu myślenia prostackiego ge
                                > szefciarza, dlatego Beksiński, ani żaden inny wielki artysta nie będzie miał pr
                                > etensji o kopiowanie ich dzieł przez innych...

                                Nie będę się z tobą o to spierać choćby dlatego, że dla mnie "malarzyna" to własnie Beksiński. Dajmy więc spokój.
                                • indeed4 Re: No, cóż 23.01.12, 12:07
                                  No widzisz - to chyba powinno ci to dać do myślenia, że nawet taki "malarzyna" nie miał nic przeciwko kopiowaniu i sprzedawaniu jego dzieł...
                                  • woda_woda Re: No, cóż 23.01.12, 12:08
                                    indeed4 napisał:

                                    > No widzisz - to chyba powinno ci to dać do myślenia, że nawet taki "malarzyna
                                    > " nie miał nic przeciwko kopiowaniu i sprzedawaniu jego dzieł...

                                    Własnie dlatego, że jest malarzyną.

                                    Artysta ceni swoją pracę.
                                    • indeed4 Re: No, cóż 23.01.12, 12:14
                                      Mówiłem - zadzwoń do Dwurnika czy innego "wielkiego" w twoim mniemaniu artysty i przekonaj, czy ma mentalność prymitywnego geszefciarza...
                                      • indeed4 Spójrz, wodo... 23.01.12, 14:38
                                        "W jednym z wywiadów Beksiński powiedział: znajomy z Krakowa napisał mi w liście, że widział wiszące na murze obok Barbakanu kopie obrazów Kossaka, Rembrandta i... Beksińskiego. Trafiłem pod strzechy. No, no."

                                        prawica.net/28085

                                        I porównaj...

                                        forumprawne.org/prawo-autorskie/111039-kopie-obrazow-beksinskiego.html

                                        Rozumiesz teraz, o co chodzi...?
                                        • woda_woda ineed, biedactwo. 23.01.12, 15:41
                                          "Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
                                          2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.
                                          3. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w inny sposób niż określony w ust. 1 lub 2 narusza cudze prawa autorskie lub prawa pokrewne określone w art. 16, art. 17, art. 18, art. 19 ust. 1 lub 2, art. 20 ust. 1-4, art. 40 ust. 1 lub 2, art. 86, art. 94 ust. 4 i art. 97, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                                          Art. 117. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
                                          2. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
                                          • indeed4 [...] 23.01.12, 15:44
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • indeed4 Wodo, biedulko... 23.01.12, 17:00
                                            mamy gugiel i potrafimy sobie wygulać przepisy - myśl, myśl.... aż się domyślisz, że nie o przepisy tu chodzi ;-)
        • kaszebe12 ... konsekwentnie o ACTA 23.01.12, 11:05
          Przeciez nie o to chodzi !- Gadka o ochronie tegosiamtego jest tylko pretekstem do wprowadzenia globalnej kontroli sieci. -Czy to takie trudne do zrozumienia ?
          • ossey Re: ... konsekwentnie o ACTA 23.01.12, 11:11
            widocznie tak....nie widza kierunku zman i jego konsekwencji. Nie widza ze ze np Patriot Act jest matka chrzesna ACTA....
            Swiat sie zmienia....my sramy sie odpowiedziec na pytanie...w jakim kierunku...oni wierza w utopie o " sprawiedliwym biznesie "
      • ossey Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 11:07
        biblioteki publiczne....ksiazki tez objete sa ochrona praw autorskich....dlaczego w imie walki z "piractwem" w bibliotekach publicznych nie wprowadzic odplatnosci albo je zamknac?
        • spokojny.zenek Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 11:17
          Odpowiedź jest oczywista - bo korzystanie z biblioteki publicznej nie ma nic wspólnego z piractwem.
          • ossey Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 11:21
            a z czym ? Ksiazka , film , muzyka....to wszystko upowszechnianie kultury....
            Jaka jest roznica miedzy ksiazka udostepnina przez cyfrowa biblioteka a ta na stronie "pirackiej"....
            • spokojny.zenek Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 11:25
              ossey napisał:

              > a z czym ? Ksiazka , film , muzyka....to wszystko upowszechnianie kultury....

              Jeżeli ktoś ci się włamie do domu i wyniesie twoje ksiązki oraz gotówkę to stwierdzisz, że to "upowszechnianie kultury" oraz "upowszechnianie pieniędzy"?
              Sensem istnienia biblioteki jest własnie to, że różne osoby czytają ksiązki w tej bibliotece sie znajdujące. Biblioteka jest uprawniona do udostępniania tych książek czytelnikom - po to w ogóle jest.
              Z piractwem nie ma to żadnego, nawet luźnego zwiazku.


              • ossey Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 11:59
                A dlaczego na takich samych zasadch nie udostepnic...filmow, muzyki czy tez innych dziel zwiazanych z prawami autorskimi ?
                Dlaczego udostepnia sie ksiazki a nie filmy i muzyke....zarowno tu jak i tam mowimy o kulturze.

                Wlasnie w tym watku mowimy ze prawo tworzy sie na potrzeby okreslonych grup interesu a nie na potrzeby ochrony praw autorskich.
                • spokojny.zenek Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 12:01
                  ossey napisał:

                  > A dlaczego na takich samych zasadch nie udostepnic...filmow, muzyki czy tez inn
                  > ych dziel zwiazanych z prawami autorskimi ?

                  No to zgłoś taką propozycję. Na razie jednak tak nie jest.
                  Naucz się rozróżniać płaszczyznę jak jest od płaszczyzny jak powinno (Twoim zdaniem) być.


                  • wkkr A ja bym ksiazki potraktował tak jak 23.01.12, 12:04
                    teraz traktuje się muzykę i filmy.
                    Oczywiscie wszystkie biblioteki nalezało by zamknąć.
                    No chyba że organy prowadzące wykupiły by licencje.
                    • spokojny.zenek Re: A ja bym ksiazki potraktował tak jak 23.01.12, 12:05
                      Tylko czemu by to miało służyć?
                      • wkkr Re: A ja bym ksiazki potraktował tak jak 23.01.12, 12:11
                        spokojny.zenek napisał:

                        > Tylko czemu by to miało służyć?
                        ========================
                        Ochronie słusznych praw autorów książek.
                        Po za tym biblioteki powinny przekazywać rejestr wypożyczeń do właściwego organu, który na tej podstawie wyłącał by tantiemy autorom.
              • wkkr Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 11:59
                > Sensem istnienia biblioteki jest własnie to, że różne osoby czytają ksiązki w t
                > ej bibliotece sie znajdujące.
                =====================
                Sensem np. chomik.pl również jest udostępnianie dóbr intelektualnych w serwisie tym znajdujących się. Uzasadnienie istnienia samą funkcją jest nieporozumieniem.
                =====================
                Biblioteka jest uprawniona do udostępniania tych
                > książek czytelnikom - po to w ogóle jest.
                =====================
                Twierdzisz że biblioteki mają patent na piractwo? To może by tak biblioteki zcyfryzować i wrzucić na ich strony muzykę, filmy itd.Wtedy ściąganie plików było by legalne.
                • spokojny.zenek Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 12:03
                  wkkr napisał:

                  > > Sensem istnienia biblioteki jest własnie to, że różne osoby czytają ksiąz
                  > ki w t
                  > > ej bibliotece sie znajdujące.
                  > =====================
                  > Sensem np. chomik.pl również jest udostępnianie dóbr intelektualnych w serwisie
                  > tym znajdujących się.

                  Tyle, że to udostępnianie jest piractwem, w przeciwieństwie do wypożyczani aksiązek przez bibliotekę.
                  Chyba o tym jest dyskusja?



                  > Twierdzisz że biblioteki mają patent na piractwo?

                  Dlaczego miałbym twierdzić coś tak jawnie bzdurnego?



                  • wkkr Piractwo to udostępnianie dóbr intelektualnych 23.01.12, 12:06
                    bez należnej zapłaty twórcy tychże.
                    W tym sensie biblioteki są ośrodkami piractwa.
                    • spokojny.zenek Re: Piractwo to udostępnianie dóbr intelektualnyc 23.01.12, 12:09
                      wkkr napisał:

                      > bez należnej zapłaty twórcy tychże.

                      Nie twórcy, lecz temu, kto ma prawa autorskie.

                      > W tym sensie biblioteki są ośrodkami piractwa.

                      O tym nie decyduje ani Twoje ani moje widzimisię, lecz to, czy dochodzi tam do piractwa czy nie. Skoro biblioteka niewątpliwie może wypożyczać książki nieodpłatnie czytelnikom (co do tego przecież sporu nie ma), to nie ma tam żadnego piractwa i tyle.

                      • woda_woda Re: Piractwo to udostępnianie dóbr intelektualnyc 23.01.12, 12:11
                        spokojny.zenek napisał:

                        > O tym nie decyduje ani Twoje ani moje widzimisię, lecz to, czy dochodzi tam do
                        > piractwa czy nie. Skoro biblioteka niewątpliwie może wypożyczać książki nieodpł
                        > atnie czytelnikom (co do tego przecież sporu nie ma), to nie ma tam żadnego pir
                        > actwa i tyle.
                        >

                        Można również nieodpłatnie emitować filmy, o ile zgodzi sie na to właściciel praw autorskich.
                        • spokojny.zenek Re: Piractwo to udostępnianie dóbr intelektualnyc 23.01.12, 12:25
                          Więcej powiem - u kogoś w domu (albo u siebie) możesz też oglądać filmy z legalnego nośnika i nikomu nic do tego.
                          Tak swoja drogą - licznie obecni w ostatnich dyskusjach o rzekomych zagrożeniach płynących z umowy ACTA są ci forumowicze, którzy idolem był (i często pewnie nadal jest) autor słów "uczciwy nie ma się czego bać". Warto by im to przypomnieć...
                          • applebaum9 Re: Piractwo to udostępnianie dóbr intelektualnyc 23.01.12, 12:34
                            W Stanach zamknęli piracki serwis, może teraz zaczną w Polsce zamykać?
                            finanse.wp.pl/kat,1348,title,Megaupload-zamkniety-za-lamanie-praw-autorskich,wid,14183050,wiadomosc.html
                            • indeed4 Re: Piractwo to udostępnianie dóbr intelektualnyc 23.01.12, 15:30
                              Problem w tym, że jedni - tak jak wyżej przytoczony przeze mnie Beksiński, cieszą się, że ich myśl wzbogaca kulturę i trafia pod strzechy, nie zawracając sobie głowy tym, ile przy okazji zarobią dystrybuujący tę myśl pośrednicy - inni widzą w tym jedynie utracone z tytułu dystrybucji finansowe korzyści.
                  • lilimeye Re: Jaka mamy gwarancje ze nie znikna 23.01.12, 17:52
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Tyle, że to udostępnianie jest piractwem, w przeciwieństwie do wypożyczani aksi
                    > ązek przez bibliotekę.
                    > Chyba o tym jest dyskusja?

                    Zarabianie na udostępnieniu jest piractwem, a nie samo udostępnianie.
    • zabieocko Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 12:53
      ossey napisał:

      > Pod plaszczykiem walki z piractwem wielkie koncerny chca ograniczyc a nastepnie
      > zlikwidowac niewygodne konkurecje.
      > Smieszne jest ze jednym z "uzasadnieniem" wprowadzenia tej ustawy jest ochrona
      > praw autorskich gdyz dobry film, muzyka czy towar broni sie sam. Chodzi tu tylk
      > o o to aby buble sprzedawac po wysokich cenach. Muzyka Pink Floyd broni sie sam
      > czy tez filmy typu Ojciec Chrzestny. One nie potrzebuja ochrony...ochrony potr
      > zebuja gwiazdki typu Lady Gaga....bo jej "utwory" w stylu dysco polo podobaja s
      > ie do pierwszego odsluchu podobnie jest z filmami czesto reklamowanymi jako wyb
      > itne dziela a w rzeczywistosci sa to kicze a ogladalnosc maja tylko w wyniku na
      > tretnej reklamy.
      > Norma jest ze filmy holywoodzkie sa "sprzedawane" bez mozliwosci obejrzenia go
      > przez potencjalnych dystrybutorow....tak np bylo w przypadku filmu Spilbrgra "
      > Wojna Swiatow"
      > Podobnie jest z artykulami przeyslowymi, lekami....gdzie znak firmowy jest jedy
      > nym uzasadnieniem sprzedazy go po wysokich cenach....

      ni mniej ni więcej:

      sprzedawanie kota w worku
    • komorek12 [...] 23.01.12, 13:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ultimate.strike Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 14:21
      > Pod plaszczykiem walki z piractwem wielkie koncerny chca ograniczyc a nastepnie
      > zlikwidowac niewygodne konkurecje.

      Przy okazji zatłuką fora internetowe, blogi, dobiorą się do poczty. Same zyski, a za wszystko zapłacimy my z naszych podatków.
    • cookies9 Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 17:35
      Z konkurencją?

      "...poseł PiS-u Lech Kołakowski nie tylko nie miał żadnych zastrzeżeń, ale wręcz uznał umowę ACTA za bardzo korzystną i potrzebną..."

      Jak zwykle- kiedy nie wiadomo -o co chodzi,to chodzi o pieniądze:-)
      • ossey Re: I dokladnie tak jest 25.01.12, 09:03
        tylo kasa....a przy okazji "negocjacji" korzysci polityczne.
        • x2468 Re: I dokladnie tak jest 25.01.12, 10:05
          Ossej ma racje. W malej części.To walka miedzy koncernami.I tyle jego racji.Walka pomiędzy np Google które kopiują za friko co się da i uzupełnione reklamami udostępniają w sieci a koncernami takimi jak np Bertelsmann który płaci pisarzom za to ze piszą książki,płaci za reklamę tych książek i liczy ze to co zapłacili wróci do wydawcy z sprzedaży książek.Wydawcy zamawiają książki u pisarzy.Podobnie twórcy filmów i muzyki.Pracują czesto na zlecenie za pieniądze.Google czy YouTube nie płaca ani grosza.A ci którym się wydaje ze walczą o wolność słowa są użytecznymi idiotami lub osłami trojańskimi.
    • shild Re: ACTA to walka z konkurencja 23.01.12, 18:21
      ossey napisał:

      > Pod plaszczykiem walki z piractwem wielkie koncerny chca ograniczyc a nastepnie
      > zlikwidowac niewygodne konkurecje.
      > Smieszne jest ze jednym z "uzasadnieniem" wprowadzenia tej ustawy jest ochrona
      > praw autorskich gdyz dobry film, muzyka czy towar broni sie sam. Chodzi tu tylk
      > o o to aby buble sprzedawac po wysokich cenach. Muzyka Pink Floyd broni sie sam
      > czy tez filmy typu Ojciec Chrzestny. One nie potrzebuja ochrony...ochrony potr
      > zebuja gwiazdki typu Lady Gaga....bo jej "utwory" w stylu dysco polo podobaja s
      > ie do pierwszego odsluchu podobnie jest z filmami czesto reklamowanymi jako wyb
      > itne dziela a w rzeczywistosci sa to kicze a ogladalnosc maja tylko w wyniku na
      > tretnej reklamy.
      > Norma jest ze filmy holywoodzkie sa "sprzedawane" bez mozliwosci obejrzenia go
      > przez potencjalnych dystrybutorow....tak np bylo w przypadku filmu Spilbrgra "
      > Wojna Swiatow"
      > Podobnie jest z artykulami przeyslowymi, lekami....gdzie znak firmowy jest jedy
      > nym uzasadnieniem sprzedazy go po wysokich cenach....

      Wydaje mi się, iż każdy ma trochę racji. Zarówno leży to w interesie koncernów, artystów itd. ale również skorzystają na tym organy Państwowe, gdyż z łatwością pod byle pretekstem będą mogli inwigilować społeczeństwo (i robiąc to będą bezkarni) to swego rodzaju powrót do czasów wielkiego brata. Walka z piractwem TAK ale na jasnych i uczciwych warunkach. Inną kwestią jest fakt, iż w Polsce nasi mistrzowie w sejmie powinni zająć się sprawami ważniejszymi tj. wyjaśnienie sprawy ustawy refundacyjnej oraz ogarnięcie reszty bałaganu na podwórku pana Donalda.
    • venus99 [...] 23.01.12, 19:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • venus99 Re: PiS w Europarlamencie poparł ustawę 23.01.12, 19:18
        wyborcza.pl/1,75248,11017884,ACTA__Lista_hanby_i_chwaly.html#ixzz1kIDF37Km
    • trevik Oczywiście 25.01.12, 12:18
      Drastycznie zmienia się sposób dystrybucji i promocji dzieł typu muzyka i film - ten ostatni broni się jeszcze względnie dużymi kosztami produkcji, ale te też spadają na skutek dostępu zaawansowanej techniki do coraz mniej zamożnych kieszeni a już na pewno spadają koszty dystrybucji filmów - nie jest dziś problemem bycie fanem kina koreańskiego, czy północnoafrykańskiego a kosztuje to grosze + kliknięcie parę razy w google.

      Skoro kaganiec nie działa ( twórcy wychodzą spod kontroli wysoko specjalizowanych banków inwestycyjnych nazywających się dla niepoznaki koncernami medialnymi ) bo koszty promocji niezależnych muzyków spadają przez jakieś you tube, radia internetowe, czy inne strony z offową i nie tylko muzyką to można jeszcze próbować skomplikować funkcjonowanie niezależnych podmiotów - utrudni to urywanie się niektórych z łańcucha.

      T.
    • agnostic5 Re: ACTA to walka z konkurencja 28.01.12, 09:38
      Generalnie chodzi o to, że przez internet koncerny tracą swoje wielkie zyski.
      Pośrednik po prostu przestał być potrzebny - dzisiaj wykonawcy typu Radiohead, Prince udostępniają swoje płyty online i sami na tym zarabiają, dlatego cena płyty może wynosić nawet 1 funt i kapeli się to opłaca. Traci kampania płytowa czyli pośrednik.
      Tracą też pseudogwiazdki typu Gaga lub Rihanna promowane przez wielkie wytwórnie. Poziom tej muzyki jest mierny, za to kasa na promocje odwrotnie proporcjonalna do jakości.

      ACTA to dokument, który powstał w obronie korporacji, więc niech Hołdys i inne dziady nie wmawiają, że ACTA chronią twórców. Amen.
    • kiemlicz88 Re: ACTA to walka z konkurencja 28.01.12, 13:29
      Oni chcą zakonserwować XIX-wieczne rozumienie praw autorskich, a ścigać internautów będzie byle chłystek z amerykańskich korpo. Takie nowe Guantanamo dla internautów.
      To także odprysk po Wikileaks, Jankesi przerazili się wolności w internecie.
Pełna wersja