ossey
23.01.12, 09:27
Pod plaszczykiem walki z piractwem wielkie koncerny chca ograniczyc a nastepnie zlikwidowac niewygodne konkurecje.
Smieszne jest ze jednym z "uzasadnieniem" wprowadzenia tej ustawy jest ochrona praw autorskich gdyz dobry film, muzyka czy towar broni sie sam. Chodzi tu tylko o to aby buble sprzedawac po wysokich cenach. Muzyka Pink Floyd broni sie sam czy tez filmy typu Ojciec Chrzestny. One nie potrzebuja ochrony...ochrony potrzebuja gwiazdki typu Lady Gaga....bo jej "utwory" w stylu dysco polo podobaja sie do pierwszego odsluchu podobnie jest z filmami czesto reklamowanymi jako wybitne dziela a w rzeczywistosci sa to kicze a ogladalnosc maja tylko w wyniku natretnej reklamy.
Norma jest ze filmy holywoodzkie sa "sprzedawane" bez mozliwosci obejrzenia go przez potencjalnych dystrybutorow....tak np bylo w przypadku filmu Spilbrgra "Wojna Swiatow"
Podobnie jest z artykulami przeyslowymi, lekami....gdzie znak firmowy jest jedynym uzasadnieniem sprzedazy go po wysokich cenach....