Co to jest własność intelektualna?

27.01.12, 03:33
Dużo teraz się mówi o własności intelektualnej artystów, programistów, literatów. Zwolennicy nazywają kopiowanie ich dzieł "złodziejstwem"...
A ja się pytam czemu uznajemy własność intelektualną jednych a drugich nie?
Czy gdyby prof. Barnard opatentował metodę przeszczepu serca, to zwolennicy ACTA byliby zwolennikami płacenia tantiem za każdy wykonany przeszczep jego spadkobiercom?
A twórca metody przeszczepu zastawek? A resekcja żołądka modo Rydygier? Też powinniśmy płacić potomkom profesora?
A cała onkologia, z diagnostyką i metodami leczenia, co by powiedzieli zwolennicy ACTA, gdyby człowiek chory na nowotwór musiał najpierw zapłacić tantiemy a dopiero potem się leczyć?
ACTA to jest hipokryzja na użytek wielkich korporacji i krok do utopijnego świata całkowitej kontroli...
Zwolennicy ACTA jeśli naprawdę szanujecie własność intelektualną to zażądajcie poszanowania także (oczywiście wyrażonego odpowiednią ilością $) dla własności intelektualnej naukowców, lekarzy, odkrywców....
    • mell-ody swietnie to ujales... 27.01.12, 04:02
      Naukowcy stale oddaja swoja wlasnosc intelektualna na uzytek ludzkosci za darmo. Wzbogacaja sie na ich dorobku bezposrednio tylko korpowydawcy, ktorzy biora ich prace naukowe za darmo i zarabiaja na ich sprzedazy. W dalszej perpektywie z ich wlasniosci intelektualnej korzystaja wszyscy bez placenia nikomu haraczy. I porownac tylko obiektywna wartosc nauki do wartosci zalosnej spiewki miernoty Dody. Nauka wpisuje sie na stale do ludzkich mysli i cywilizacji, a o Dodzie nikt juz nie bedzie pamietal za 10 lat.

      Ale w ACTA nie chodzi naprawde o korzysci z handlu popkulturowym badziwiem, tylko o pelna kontrole globalnych mafii nad internetem. Chodzi o to, zeby kneblowac usta dysydentom i wszstkim niezaleznie myslacym, ktorym nie podoba sie mafijny wyzysk, grabieze i zbrodnie ludobojstwa. Tu chodzi o kontrole nad cala ludzkoscia.

      A co sie szykuje, zobacz sam.
      www.prisonplanet.com/video-military-helicopters-conduct-covert-exercises-over-u-s-bank-building.html
    • 8macek Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 04:51
      kazet czy tobie się czasem sufit na głowę nie sp....adł?

      porównujesz temat obowiązku/konieczności ratowania zdrowia i życia ludzkiego z tematem możliwości swobodnego wyboru słuchania/oglądania/czytania dla rozrywki?!

      nie chce mi się pisać co o tym myślę (bo pewnie i tak tu konkretnie po tobie pojadą inni), ale proszę cię żebyś na tych nocnych dyżurach poczytał jakąś fachową literaturę zamiast wypisywać głupoty.
      fakt, że ci takie pomysły przychodzą do głowy utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że do miana lekarza ci sporo brakuje.
      wstyd kazet, wstyd...
      • kzet69 Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 05:03
        8macek napisał:
        "> porównujesz temat obowiązku/konieczności ratowania zdrowia i życia ludzk
        > iego z tematem możliwości swobodnego wyboru słuchania/oglądania/czytania
        > dla rozrywki?!"

        Czyli przyznajesz że wysiłek twórczy tych co tworzą dla rozrywki wart jest wynagrodzenia za każde skorzystanie z ich dzieła, a wysiłek twórczy tych co wymyślają metody ratowania życia już nie...

        Czyż to nie jest właśnie hipokryzja i swoista schizofrenia kryjąca się właśnie za rzeczywistymi przyczynami takich uregulowań prawnych jak ACTA?
        • 8macek Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 05:18
          widzę kazet, że rozmowa z tobą na tematy moralności, etyki lekarskiej nie ma żadnego sensu bo ty masz po prostu mentalność konowała, a nie lekarza.
          lekarzem jest ktoś kto na pierwszym miejscu stawia dobro człowieka, którego ma leczyć i ratowac mu życie, kasa jest dopiero na drugim (jeśli nie dalszym) miejscu. dlatego nie każdy może być lekarzem, nie każdy może być policjantem czy strażakiem...
          ale ty tego nigdy nie zrozumiesz, NIGDY!
          żal mi ludzi skazanych na twoją opiekę medyczną.
          • kzet69 Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 05:34
            Odpowiadasz na:
            8macek napisał:

            > widzę kazet, że rozmowa z tobą na tematy moralności, etyki lekarskiej nie ma ża
            > dnego sensu bo ty masz po prostu mentalność konowała, a nie lekarza.

            Odwracasz kota ogonem, ja nie rozmawiam o etyce lekarskiej, więcej wcale nie twierdzę by opatentowywać metody leczenia, tylko wskazuję na dwoistość myślenia w sprawach twórczości intelektualnej

            > lekarzem jest ktoś kto na pierwszym miejscu stawia dobro człowieka, którego ma
            > leczyć i ratowac mu życie, kasa jest dopiero na drugim (jeśli nie dalszym) miej
            > scu.

            Czyli tak jak napisałem: naukowiec to wg ciebie frajer, który ma obowiązek pracować dla ludzkości, szarpidrut natomiast za każdą chałturę ma być wynagradzany po wieczne czasy...
            Czy nie jest miarą paranoi naszych czasów że np. Presley czy Jackson zarabiają więcej po... śmierci niż za życia?

            "> ale ty tego nigdy nie zrozumiesz, NIGDY!
            > żal mi ludzi skazanych na twoją opiekę medyczną."

            Zanim wyskoczysz z osobistymi wycieczkami postaraj się zrozumieć co napisałem... Umiejętność czytania ze zrozumieniem nie boli...
            • 8macek Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 06:09
              to odpowiem inaczej:
              jeśli hołdys napisze piosenkę i będzie chciał ją sprzedawać i pobierać za nią dożywotnie tantiemy oraz odmówi udostępnienia swojej twórczości tym, których na to nie stać, to jest jego sprawa bo nikt nikomu nie każe słuchać jego muzyki, a od niesłuchania jego muzyki na 100% nikt nie umrze (a może nawet wręcz przeciwnie). ocena jego postawy moralnej nie ma nic wspólnego z komfortem życia potencjalnych odbiorców jego twórczości.
              czy muszę naprawdę wykazywać jaka to jest różnica w stosunku do żądania tantiem za wynalazek ratujący ludzkie życie albo odkrycie przełomowe dla ludzkości?
              mam nadzieję, że chociaż jesteś na tyle rozsądny, że się nie skompromitujesz żądaniem wykazania tej "subtelnej" różnicy.
              • kzet69 Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 06:24
                8macek napisał:
                "> jeśli hołdys napisze piosenkę i będzie chciał ją sprzedawać i pobierać za nią d
                > ożywotnie tantiemy oraz odmówi udostępnienia swojej twórczości tym, których na
                > to nie stać, to jest jego sprawa bo nikt nikomu nie każe słuchać jego muzyki,
                > a od niesłuchania jego muzyki na 100% nikt nie umrze (a może nawet wręcz przeci
                > wnie). ocena jego postawy moralnej nie ma nic wspólnego z komfortem życia poten
                > cjalnych odbiorców jego twórczości.
                > czy muszę naprawdę wykazywać jaka to jest różnica w stosunku do żądania tantiem
                > za wynalazek ratujący ludzkie życie albo odkrycie przełomowe dla ludzkości? "

                Ależ to nie ma nic do rzeczy... Własność intelektualna pozostaje własnością intelektualną bez względu na jej przeznaczenie i wartość dla ludzkości. Gdyby ACTA miała chronić własność intelektualną, to by ją chroniła niezależnie od rodzaju, a tak nie jest. Więc ACTA nie chroni własności intelektualnej jako takiej tylko lobbistyczne interesy korporacji...
                • 8macek Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 08:24
                  ACTA nie chroni własności intelektualnej jako takiej tyl
                  > ko lobbistyczne interesy korporacji...

                  no a czy ja gdziekolwiek i kiedykolwiek sądziłem inaczej? przecież to akurat jest jasne.

                  z tym, że przecież wynalazcy i naukowcy nie pracują darmo nigdzie (no chyba, że w korei północnej) to o co ci chodzi?
                  o to, że arogancki hołdys lub inny "odjechany artysta" może być bogatszy od wynalazcy lekarstwa ratującego życie? przecież tak było od początku świata i będzie do jego końca i jeden dzień dłużej.
                  a zastanowiłeś się, że taki naukowiec, wynalazca najczęściej ma zupełnie inną mentalność i moralność od "artysty" pokroju hołdysa? i ma wyższe cele niż domaganie się kosmicznej kasiory za swoje dzieło? poza tym raczej nie ma przypadków wśród naukowców/wynalazców, że umierają w zapomnieniu i w nędzy (mam na myśli kraje cywilizowane a nie totalitarne).
                  a to, że ACTA jest prokorporacyjnym potworkiem prawnym, którego należy spalić przed wykluciem to jest oczywista oczywistość.
                  ty kazet cały czas chyba nie pojmujesz o co chodzi w mojej krytyce twojego postu założycielskiego.
                  chodzi mi o to, że obrażasz tych, którzy na pierwszym miejscu stawiają w swoim życiu inne wartości niż mamona.
                  i czym innym jest spiratowanie dzieła/kradzież pomysłu artysty w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (jakiejkolwiek)albo w celu zrobienia sobie przyjemności a czym innym jest spiratowanie dzieła/kradzież pomysłu wynalazcy w celu ratowania komuś życia lub zdrowia.
                  jeśli wynalazca/naukowiec (w szerokim pojęciu monopolista) żąda za swoją własność intelektualną ratującą komuś życie, niewspółmiernie wysokich opłat to nie widzę powodów do surowego karania kogoś kto ukradnie tę własność po to aby rozdawać ją w celu ratowania życia potrzebującym lub nawet sprzedawania "po kosztach własnych" (ale nie po to aby ubogacać się do miliardowych sum na kontach szwajcarskich).
                  artyści oraz ich menadżerowie, właściciele "inteligentnych" proszków do prania oraz innego badziewia określanego mianem dóbr luksusowych niech się bogacą do wyrzygania albo do zadławienia, a jeśli chcą żeby surowo karać za ich okradanie to ich sprawa, nie przeszkadza mi to.
                  natomiast właściciele dóbr, które są przełomowymi osiągnięciami (np. ratującymi życie ludzkie) mają prawo (oprócz prawa moralnego) do żądania ogromnych pieniędzy za udostępnianie swojej własności intelektualnej, ale nie widzę powodów aby za kradzież takich dóbr karać tak samo jak za kradzież dóbr luksusowych.
                  ...a takiego rozgraniczenia ACTA nie przewiduje i właśnie chociazby tylko z tego powodu powinna być z miejsca odrzucona.
                  • kzet69 Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 11:26
                    "> a zastanowiłeś się, że taki naukowiec, wynalazca najczęściej ma zupełnie inną m
                    > entalność i moralność od "artysty" pokroju hołdysa? i ma wyższe cele niż domaga
                    > nie się kosmicznej kasiory za swoje dzieło?"

                    Czysta hipokryzja, ty nawet wiesz jaką mentalność i moralność ma naukowiec..., nie kolego to oportunistyczne społeczeństwo, przekonane "bo mi się należy" tak sądzi, mentalność i moralność naukowca nie mają nic wspólnego z autorskim prawem do jego własności intelektualnej.

                    "> i czym innym jest spiratowanie dzieła/kradzież pomysłu artysty w celu osiągnięc
                    > ia korzyści majątkowej (jakiejkolwiek)albo w celu zrobienia sobie przyjemności
                    > a czym innym jest spiratowanie dzieła/kradzież pomysłu wynalazcy w celu ratowan
                    > ia komuś życia lub zdrowia."

                    Poważnie? To spróbuj umieścić w karetce GPS z pirackim oprogramowaniem...

                    "> jeśli wynalazca/naukowiec (w szerokim pojęciu monopolista) żąda za swoją własno
                    > ść intelektualną ratującą komuś życie, niewspółmiernie wysokich opłat to nie wi
                    > dzę powodów do surowego karania kogoś kto ukradnie tę własność po to aby rozdaw
                    > ać ją w celu ratowania życia potrzebującym"

                    Czysta hipokryzja... najłatwiej być dobrym... cudzym kosztem.

                    "> artyści oraz ich menadżerowie, właściciele "inteligentnych" proszków do prania
                    > oraz innego badziewia określanego mianem dóbr luksusowych niech się bogacą do w
                    > yrzygania albo do zadławienia, "

                    A naukowcy niech żyją ideą... pięknie sobie świat poustawiałeś...
                    • 8macek Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 11:44
                      wiem, że nie jest idealnie, ale to już nie moja wina :-)

                      mentalność i moralność naukowca nie mają nic wspólnego z autorskim prawe
                      > m do jego własności intelektualnej.

                      dlatego naukowcy mają stałe pensje, a jak są wybitni to granty i różnych innych sponsorów.
                      i jeszcze raz powtórzę: nie słyszałem aby w jakimś cywilizowanym kraju naukowiec umarł w nędzy i zapomnieniu.

                      a podstawową funkcją GPS nie jest ratowanie życia, to po pierwsze.
                      a po drugie - istnieje również open source.
                      • kzet69 Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 12:01
                        Oczywiście że nie twoja wina, tylko rozszerzanie tych przepisów tworzy absurdy. Już dzisiaj np. szkoła musi zapłacić ZAIKS za to że dzieci na zabawie szkolnej bawią się przy muzyce, taksówkarz czy sklepikarka za to że mają radio (i są to konkretne tantiemy, bodajże 50 PLN miesięcznie). Czy ma dojść do tego że będę płacił tantiemy pożyczając przyjacielowi książkę?
                        Korzystanie z zawartości netu na własny użytek powinno być darmowe, tak jak korzystanie z biblioteki znajomych...
                        Mamy sytuację, że o prawach autorskich pieprzy Hołdys, który od prawie 30 lat niczego nie stworzył, a ten twój przykładowy naukowiec musi być stale "na pensji" by mieć z czego żyć.

                        A co do GPS to systemy nawigacji satelitarnej zostały stworzone właśnie po to by ratować życie, np. żeglarzy na oceanie, wojskowych w obcym kraju a nie po to by wujek Zenek jadąc na weekend wiedział gdzie stoi fotoradar. W sytuacji pogotowia GPS , który chroni karetkę przed błądzeniem w drodze do miejsca zdarzenia służy ratowaniu życia.
                        • 8macek Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 12:14
                          masz rację GPS powinien być darmowy dla celów ratownictwa medycznego.
                          wycofuję się z pomysłu "open source" bo to z reguły ma niewiele wspólnego z prawdziwym
                          GPS-em.
                          o tantiemach za muzykę w taksówce i u fryzjera (czyli przykład szkoły wchodzi w zakres) już napisałem, że to jest skandal.
                          ogólnie jestem zdecydowanym przeciwnikiem ACTA.
                          to tak na koniec tej dyskusji bo widzę, że do bardziej konstruktywnych wniosków nie dojdziemy.
          • ultimate.strike Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 08:22
            > dlatego nie każdy może być lekarzem, nie każdy może być policjantem
            > czy strażakiem...

            A śpiewać każdy może. Dlaczego atakujesz personalnie, czyżby zabrakło argumentów?
            • 8macek Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 08:39
              argumentów kazet dostarczył sam, dużo wcześniej.
              dla mnie lekarz to przede wszystkim powołanie do ratowania zdrowia i życia a dopiero później zawód i profesja przynosząca dochód. jeśli ktoś zamienia te wartości miejscami to jest tylko konowałem i nie przysługuje mu miano lekarza bo się po prostu do tej funkcji nie nadaje.
              w tym sensie napisałem, że nie każdy może być lekarzem.
              • remik.bz Wysiłek twórczy naukowców tylko dla idei ? 27.01.12, 09:28
                8macek napisał:

                > argumentów kazet dostarczył sam, dużo wcześniej.
                > dla mnie lekarz to przede wszystkim powołanie do ratowania zdrowia i życia a do
                > piero później zawód i profesja przynosząca dochód.

                A co w takim razie z wysiłkiem twórczym naukowcóch, których zawody niekoniecznie muszą byc powołaniem ?
                Czy ich twórczość winna być tak samo chroniona jak twórczość "speców od piosenek Dody"?
                Czy hydrolog, który stworzył system modelowania powodzi (słuzący całemu spoleczeństw dla okreslania zagrożeń powodzią) nie powinien dostawać tantiem od instytucji rządowych, samorządowych , kdy ten jego sytem jest przez nie wykorzystywany w razie zagrożenia powodzią?
                A co z archeologiem , który opracował jakiś "system identyfikacji i przypisania do okreslonej kultury skorupek glinianych" ? Czy aby nie powinniśmy mu (całe społeczeństwo np poprzez ministerstwo) płacić tantiem, gdy nagle ktoś znajdzie w Koziej Wólce takie skorupy i zapadnie decyzja o ich przebadaniu?
                A osoba, która opracowała unikalny system konserwcji kilkuwiekowego drewna lipowgo ? Czy ktoś taki nie powinna dostawać tantiem gdy konserwator zabytków zleci komuś odtworzenie figurki XV wiecznej i przy tym oddtworzeniu ta metoda jest wykorzystana?

                Jak wszyscy to wszyscy. Jesli chronimy własność intelektualna jakichś "piszących dla Dody" czy "wymyslających nowe kosmetyki" to chrońmy tez własność intelektualna nukowców .
                • 8macek Re: Wysiłek twórczy naukowców tylko dla idei ? 27.01.12, 11:08
                  odpowiem krótko:
                  powinien!
                  i dostaje, najczęściej na mocy prawa patentowego.
                  tylko, że pomieszałeś i wszystko wrzuciłes do jednego wora dlatego jeszcze raz wytłumaczę. niestety już nie krótko.
                  konserwacja figurki i identyfikacja glinianych tabliczek "nową metodą" to fanaberie (a za fanaberie powinno się płacić tyle ile one kosztują, a jak cię na fanaberie nie stać to se konserwuj i identyfikuj metodą średniowieczną. koniec, kropka).
                  fanaberie nijak się mają w porównaniu do własności intelektualnej hydrologa i wykorzystania jego pomysłu potencjalnie ratującego życie wielu ludzi. chyba tylko państwo totalitarne rządzone przez psychopatę odmówiłoby wynalazcy/hydrologowi zapłaty za wiedzę pozwalającą uniknąć ogromnych strat materialnych i śmierci wielu ludzi. a z drugiej strony wynalazca też musiałby być psychopatą gdyby domagał się ścigania i ukarania oraz wypłaty "należnych mu tantiem" za to, że gdzieś przy pomocy skradzionego mu pomysłu (za to bez fizycznego udziału wynalazcy) uratowano komuś życie.

                  konkludując: fanaberie czyli komercyjne, rozrywkowe i luksusowe własności intelektualne (skrót myślowy bo wiadomo o co chodzi) powinny być chronione bezwzględnie, a ich naruszenie karane na ogólnych zasadach jako kradzież i paserstwo bo kradziez/paserstwo tych własności nie służy niczemu innemu jak tylko próżności i zbytkowi dla finalnego nabywcy-pasera oraz szybkiemu wzbogaceniu się ewentualnego pośrednika-złodzieja.
                  złodziej-handlarz stadionowy sprzedający pirackie oprogramowanie albo nagrania hołdysa i nabywca-paser to najprostszy przykład. tutaj nie widzę żadnej taryfy ulgowej. dlatego programista i hołdys może sobie żądać za swoje prawa autorskie tyle ile chce i domagać się ścigania i surowego karania za kradzież jego praw. nie pasuje ci postawa programisty i hołdysa to go ignoruj i jako artystę/twórcę i jako człowieka, ale go nie okradaj. masz alternatywę, jest wielu twórców udostępniających swoje dzieła na zasadzie "open source". poza tym nikt ci nie każe słuchać hołdysa (inną sprawą jest pobieranie opłat np. od taksówkarzy czy fryzjerów za odtwarzanie muzyki w miejscu pracy - no to już jest przegięcie i przepis skandaliczny).

                  natomiast własności intelektualne ratujące zdrowie i życie ludzi albo w szczególnych przypadkach zwierząt (w razie groźby zagłady gatunku) powinny podlegać również ochronie ale na zupełnie innych zasadach niż te ogólne. raczej skłaniałbym się do niekaralności jesli "sprawca kradzieży" nie uzyskałby żadnej korzyści majątkowej. no ale do tego już jest potrzebny procez z postępowaniem dowodowym i sąd, a tego ACTA nie przewiduje.
                  • kzet69 Re: Wysiłek twórczy naukowców tylko dla idei ? 27.01.12, 11:19
                    Wyjątkowa hipokryzja....

                    Ale nieważne, tylko jedno pytanie skoro własności intelektualne ratujące zdrowie i życie ludzi powinny byc darmowe, to czemu oprogramowanie do GPS jest płatne i pirackie jego kopie są ścigane? Przecież tego oprogramowania używa np. pogotowie do szybkiej identyfikacji miejsca zdarzenia... no tak bo to własność intelektualna programistów, a oni nie potrzebują powołania, hipokryto...
                    • 8macek Re: Wysiłek twórczy naukowców tylko dla idei ? 27.01.12, 12:07
                      już ci odpisałem. dodam tylko, że GPS wymyślono dla celów militarnych, a jeśli chodzi o wojsko to nie należy spodziewac się humanitarnego podejścia do potrzeb społecznych.
                      jak juz zaznaczyłem wcześniej, jestem zwolennikiem finansowania służby zdrowia z budżetu...
                      wtedy zamówienie najlepszych GPS (z dedykowanym oprogramowaniem) kosztowałoby dużo mniej niż kupowanie w detalu.
                      albo inaczej:
                      masz pole do popisu, idź do janusza i powiedz mu aby zamiast palenia kadzidełek zajął się projektem ustawy o bezpłatnym dostępie do najlepszego obecnie znanego oprogramowania GPS wykorzystywanego w ratownictwie medycznym.
                      :-)
                      • kzet69 Re: Wysiłek twórczy naukowców tylko dla idei ? 27.01.12, 12:20
                        8macek napisał:
                        "idź do janusza i powiedz mu aby zamiast palenia kadzidełek
                        > zajął się projektem ustawy o bezpłatnym dostępie do najlepszego obecnie znaneg
                        > o oprogramowania GPS wykorzystywanego w ratownictwie medycznym."

                        Nie da rady to by było sprzeczne z ACTA... :)))
                  • remik.bz Archeologia, historia to fanaberie ? 27.01.12, 13:55
                    8macek napisał:

                    konserwacja figurki i identyfikacja glinianych tabliczek "nową metodą" to fana
                    > berie (a za fanaberie powinno się płacić tyle ile one kosztują, a jak cię na fa
                    > naberie nie stać to se konserwuj i identyfikuj metodą średniowieczną. koniec, k
                    > ropka).

                    No prosze. Z olbrzymim zaskoczeniem dowiedziałem sie , że "problemy archeologiczno-historyczne" to fanaberie i w związku z tym własnoiśc intelektualna w tej dziedzinie winna być chroniona podobnie jak w dziedzinie "piosenek dodowatych".
                    Brakuje tylko , abys dopisał,ze bez zgody właściciela praw do metody konserwacji nie wolno nawet dotknąc ołtarza Wita Stwosza, gdy zacznie sie sypać.
                    No cóż , możesz tak uważac.
                    Ja z kolei uważam , że problem ochrony naszego dziedzictwa kulturalnego (narodowego, ludzkości), a szerzej problem dostepu do kultury nie jest fanaberią tylko naszym prawem i nikomu nie wolno tego prawa ograniczać. Prawo własności nie może miec tu priorytetu.
              • ultimate.strike Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 14:00
                > dla mnie lekarz to przede wszystkim powołanie do ratowania zdrowia i życia a do
                > piero później zawód i profesja przynosząca dochód.

                A dla mnie artysta to przede wszystkim powołanie i misja kulturowa, a dopiero później profesja przynosząca dochód. Tym bardziej, ze lekarze zwykle żyli w luksusie, a malarze i poeci mieli zwyczaj umierać w przytułkach.
        • hordol Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 05:19
          sprawa nie taka prosta.
          ratowanie zycia poprzez farmakoterapie jest opatentowane.
          częsc gadżetów medycznych(chocby zastawki serca pewnie tez)

          inne aspekty manualno-intelektualne terapii ze wzgledów etycznych nie sa ale z tych samych wzgledów nie robisz badań medycznych w których grupa kontrolna wyraznie traci w stosunku do grupy badanej
          trudno-przyjemnosc z oglądania opatentowanego filmu to nie to samo co przyjemnosc z zachowania zycia dzieki nowej metodzie leczniczej która patentu nie posiada i nie bedzie mam nadzieje posiadac, tym niemniej leczenie od dawna juz nie jest w swiecie działalnościa typu non-profit
          • mell-ody mylisz sie, na swiecie cala medycyna jest biznesem 27.01.12, 05:26
            i wszystko sie patentuje. Nie placisz wielkiej kasy - zdychaj. proste. ACTA wprowadzi te zasady takze do Polski, bo o to wlasnie biega w tej umowie. A nieprzyjemniosc ogladania sobie hellowodzkiegio badziewia sobie daruje, wole przyjemnosc czytania ksiazki lub sluchania muzycznej klasyki.
            • mell-ody patentuje sie takze kazdy spekt zycia, 27.01.12, 05:29
              kazda zywnosc, a nawet wode, ziemie i powietrze. Pomysl sobie co to bedzie znaczyc dla ludzkosci. ZAGLADĘ! I taki jest cel ACTA, jesli nadal tego nie rozumiesz.
              • kzet69 Re: patentuje sie takze kazdy spekt zycia, 27.01.12, 05:37
                No właśnie, ja nie piszę że należy opatentować techniki medyczne, tylko o absurdach, które tworzy dzisiejsze prawo własności intelektualnej, a akty prawne w rodzaju ACTA te absurdy jeszcze bardziej nasilają...
                • mell-ody Re: patentuje sie takze kazdy spekt zycia, 27.01.12, 05:50
                  plyniemy na tej samej fali. ja krytykuje ACTA za to samo.
        • mell-ody Re: Komu tu sufit spadł na głowę? 27.01.12, 05:22
          Alez kazdy grafoman, ktory napisze durny teksck uwaza, ze wszyscy musza mu placic haracze za czytanie lub sluchanie jego wypocin. wez pod uwage, ze NIKT twoich wyrobow NIE potrzebuje nawet za darmo. Ale ustaw sie na bazarze, moze znajdzie sie glupi, kto cos od ciebie kupi.
      • mell-ody Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 05:16
        Nie masz racji. Farma-mafie zarabiaja tryliony na handlu bardzo drogimi lekami (kosztujacymi naprawde grosze), ktore rzekomo ratuja ludzkie zycie, choc czesto zabijaja, a przy tym blokuja dostep chorych do lekow generycznych. Dlaczego od tych mafii nie zadasz, zeby oddawali swoje wyroby za darmo? Lekarze naukowcy oddaja swoja wlasnosc intelektualna ludzkosci za darmo i tego nikt nie docenia, choc wszyscy z tego korzystaja. Najwiecej korzystaja na ich dorobku farma-mafie. Ale kartele podnosza wielkie larum kiedy biedny dzieciak obejrzy sobie w internecie jakis podly filmik, poslucha marna piosenke czy zagra w marna gre. tego dzieciaka trzeba obedrzec ze skory zgodnie z mafiokapitalistyczna zasada, a najlepiej wyciac mu nerke jako zaplate za zalosne popowe igrzyska, bo kapital musi stale żreć.

        Prawdziwa kultura jest dobrem swiatowym i za nia warto zaplacic, ale za sluchanie miernot i ogladanuie durnit z hollywood nikt normalny placic nie bedzie.
        • 8macek Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 05:26
          i dlatego jak słusznie zauważyłeś najtrafniejszym określeniem dla tych korporacji jest słowo "mafia" mające jednoznaczne skojarzenia.
          jestem za tym aby leki i ratowanie życia było bezpłatne dla obywatela to znaczy opłacane z budżetu państwa.
          zamiast płacić miliardy na mafię watykańską, można miliardy płacić na służbę zdrowia.

          a sztuka i rozrywka też jest ważna, ale to inna bajka. zupełnie inna i stawianie tej bajki na równi ze zdrowiem i życiem jest bardzo głupim pomysłem.
          • kzet69 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 05:39
            8macek napisał:
            > jestem za tym aby leki i ratowanie życia było bezpłatne dla obywatela to znaczy
            > opłacane z budżetu państwa."

            Tak na marginesie, ten budżet to skąd się bierze jak nie z pieniędzy obywateli?
            Nie istnieje słowo "bezpłatne"....

            Ale to tylko OT
            • 8macek Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 06:54
              > Tak na marginesie, ten budżet to skąd się bierze jak nie z pieniędzy obywateli?
              >
              > Nie istnieje słowo "bezpłatne"....

              ależ oczywiście i dlatego uważam, że utrzymywanie pasożytów i bandytów jak np. członków mafii watykańskiej jest chore.

              a co do ACTA to jestem oczywiście przeciw jej istnieniu, ale nie z powodu tego, że penalizuje kradzież czyjejś własności (bo to jest kanon w cywilizowanym świecie). jestem przeciw dlatego, że przepisy zawarte w ACTA dają nazbyt dużo możliwości do ich nadinterpretacji a nawet zachęcają do naginania prawa na korzyść wielkich (czytaj wszechmocnych) korporacji, co będzie skutkowało albo niewspółmiernymi karami albo karaniem wręcz niewinnych osób albo (co najważniejsze) prowadziło do nieuczciwego zwalczania i pozbywania się niewygodnej konkurencji.
              a zapewnienia o tym, że "ACTA nie zmienia dotychczasowego stanu prawnego" jest oczywistym perfidnym kłamstwem i fakt, że to kłamstwo wypływa z ust rządzących polityków PO, świadczy o arogancji i skrajnej nieuczciwości tej władzy. taką władzę należy czym prędzej wyrzucić na śmietnik.
          • mell-ody Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 06:00
            Dlatego najwazniejsza sprawa jest obalenie ACTA, bo ta umowa zabije cala ludzkosc. i taki jest jej cel. Gdybym ja produkowala rozrywke, to rozdawalabym ja ludziom za darmo i cieszylabym sie, ze maja przyjemnosc. Tak sie sklada, ze produkuje inne dobra intelektu w zakresie szeroko pojetej kultury i oddaje to ludziom za darmo. Przeciez najpierw ktos ci zalacil za twoj utwor, dlaczego chcesz, zeby ci placono bez konca za to samo? teraz nawet u fryzjera nie wlacza ci muzyki, bo sie boja napadow korpomafiozow. Korpomafie terroryzuja dzis cala ludzkosc, bo chca zachowac absolutna kontrole nad ludzkim zyciem.
    • agnostic5 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 07:29
      Gdyby ACTA wprowadzili w średniowieczu dalej byśmy chodzili w workach pokutnych, klękali przed biskupami i jeździli konno.
      Tusku to przyjaciel Ameryki i korporacji, szkoda, że zapomniał o swoim narodzie.
    • der-chef definicja 27.01.12, 07:35
      Własność intelektualna - zbiorcze określenie grupy monopoli prawnych, obejmujące niektóre dobra niematerialne (prawo autorskie) oraz niektóre własności przemysłowe (patenty oraz znaki towarowe).

      A więc tu nie chodzi o dobro twórcy tylko o dobro monopolu, czyli jak się komuś spodoba to będziecie płacić za wydalanie gazów cieplarnianych przez tzw. artystów (to też może być twórcze, zależnie od odgłosów przy tym wydawanych). Jeśli tzw. artysta chce zarabiać to ma tworzyć i ma mieć kupców na swój produkt (piosenka=kasa, ale tylko raz. reszta z koncertów), jeśli nie tworzy, nie zarabia. Kasa ma być za towar a nie za jego użytkowanie.
    • mariner4 Nie wiesz???? 27.01.12, 08:59
      M.
      • 8macek Re: Nie wiesz???? 27.01.12, 09:16
        a kogo i o co konkretnie pytasz?
    • psiogon "Nikt nie wie co to jest i dlatego ... 27.01.12, 09:45
      nikt o to nie zapyta " :)))
      • cics Re: "Nikt nie wie co to jest i dlatego ... 27.01.12, 10:48
        Tym, którzy nie wiedzą , co to jest własność intelektualna radzę poczytać o ostatnich wojnach patentowych koncernów technologicznych : Apple, Samsung, Motorola,Nokia. Podstawą zaskarżenia o kradzież "własności intelektualnej" były tak epokowe wynalazki myśli ludzkiej jak :"zaokrąglone rogi tabletu, ramka równej szerokości wokół ekranu lub też kwadratowe ikony" .
        W przeciętnym telefonie komorkowym jest kilka milionów patentów, część z nich zapewne poważnych , ale sporo takich które patentują trywialne i oczywiste rozwiązania. Na przykład : na ile różnych sposobów można odblokować ekran telefonu przesuwając palcem po ekranie? Nie wiecie ? nieważne i tak wszystkie te sposoby zostały opatentowane. Przy pomocy takich patentów firma A blokowała wprowadzenie na rynek produktu firmy S w okresie przedświatecznym , krytycznym dla sprzedaży.
        Umowy typu ACTA ,konserwują tą paranoiczną sytuacją nie dając szansy na wyjście, a oprócz tego dają koncernom narzędzia do egzekwowania swojej przewagi bez długotrwałej procedury sądowej. O ile wielkie koncerny z masą prawników są w stanie z tym sobie poradzić , to małe firmy z krajow takich jak Polska już na starcie są bez szans.
        Drugi wątek, to sprawa likwidacji neutralności dostawców internetu.ACTA tworzy wyłom w tym, wydawałoby się , aksjomacie sieci wymuszając na dostawcach kontrolę użytkowników
        Trzeci wątek, to przerzucenie kosztów całego systemu nadzoru i dochodzenia praw z zainteresowanych koncernów na rządy (czyli społeczeństwa). Jest to tak dalece posunięte,że jeśli "poszkodowany" amerykański, oskarży Polaka w polskim sądzie , to Polak powinien się przygotować,że zapłaci odszkodowanie plus honorarium amerykańskiego adwokata wg stawek amerykańskich ( a nie polskich) - przecież nie będa dopłacać do interesu , prawda?
        A cała ta awantura o jakiś odcinek serialu lub MP3 Hołdysa ściągniete z sieci, to tylko bajer dla zamaskowania istoty sprawy.
    • boblebowsky Ależ porównanie 27.01.12, 11:12
      Nie wiem tylko czy bardziej głupie czy populistyczne.

      kzet69 napisał:

      > Dużo teraz się mówi o własności intelektualnej artystów, programistów, literató
      > w. Zwolennicy nazywają kopiowanie ich dzieł "złodziejstwem"...
      > A ja się pytam czemu uznajemy własność intelektualną jednych a drugich nie?
      > Czy gdyby prof. Barnard opatentował metodę przeszczepu serca, to zwolennicy ACT
      > A byliby zwolennikami płacenia tantiem za każdy wykonany przeszczep jego spadko
      > biercom?
      > A twórca metody przeszczepu zastawek? A resekcja żołądka modo Rydygier? Też pow
      > inniśmy płacić potomkom profesora?
      > A cała onkologia, z diagnostyką i metodami leczenia, co by powiedzieli zwolenni
      > cy ACTA, gdyby człowiek chory na nowotwór musiał najpierw zapłacić tantiemy a d
      > opiero potem się leczyć?
      > ACTA to jest hipokryzja na użytek wielkich korporacji i krok do utopijnego świa
      > ta całkowitej kontroli...
      > Zwolennicy ACTA jeśli naprawdę szanujecie własność intelektualną to zażądajcie
      > poszanowania także (oczywiście wyrażonego odpowiednią ilością $) dla własności
      > intelektualnej naukowców, lekarzy, odkrywców....
      • kzet69 Re: Ależ porównanie 27.01.12, 11:20
        Może wyjaśnisz? Własność intelektualna to własność intelektualna, czemu mierzysz ją różną miarą?
        • boblebowsky Re: Ależ porównanie 27.01.12, 11:34
          Bo dotyczy dwóch dziedzin, których nie sposób porównać, nie narażając się na oskarżenia o populizm.

          kzet69 napisał:

          > Może wyjaśnisz? Własność intelektualna to własność intelektualna, czemu mierzys
          > z ją różną miarą?
          • kzet69 Re: Ależ porównanie 27.01.12, 11:42
            To jest twoje zdanie, porównać jak najbardziej się da, co nie znaczy że optuję za wprowadzeniem opłat za korzystanie z osiągnięć nauki i medycyny. Ale tutaj wychodzi cała hipokryzja ACTA ścigającego jednostkę za ściągnięcie sobie na własny użytek kopii jaKIEJŚ książki, filmu czy piosenki... Poza tym co ma do tego populizm? czy sądzisz że hasło o objęciu opłatami tantiemowymi technik medycznych byłoby populistyczne? Raczej samobójcze dla głoszącego go... Tu chodzi o hipokryzję i dowód na to że ACTA nie powstały celem ochrony własności intelektualnych tylko celem ochrony interesów korporacji, głównie amerykańskich.
            • boblebowsky Re: Ależ porównanie 27.01.12, 11:51
              Rozwój tego świata opiera się na zysku i gdyby nie to że ta obrzydliwa zasada i ludzie którzy inwestują swoje środki, to żyłbyś o trzydzieści lat krócej i to w ciemnej jaskini.

              kzet69 napisał:

              > To jest twoje zdanie, porównać jak najbardziej się da, co nie znaczy że optuję
              > za wprowadzeniem opłat za korzystanie z osiągnięć nauki i medycyny. Ale tutaj w
              > ychodzi cała hipokryzja ACTA ścigającego jednostkę za ściągnięcie sobie na włas
              > ny użytek kopii jaKIEJŚ książki, filmu czy piosenki... Poza tym co ma do tego p
              > opulizm? czy sądzisz że hasło o objęciu opłatami tantiemowymi technik medycznyc
              > h byłoby populistyczne? Raczej samobójcze dla głoszącego go... Tu chodzi o hipo
              > kryzję i dowód na to że ACTA nie powstały celem ochrony własności intelektualny
              > ch tylko celem ochrony interesów korporacji, głównie amerykańskich.
              • kzet69 Re: Ależ porównanie 27.01.12, 12:03
                Hollywood, koncerny fonograficzne, odzieżowe czy kosmetyczne dźwignią posuwającą świat do przodu ? Wątpię.
                • boblebowsky Re: Ależ porównanie 27.01.12, 12:11
                  W innych wątkach czytałem że ACTA to zagrożenie dla wszystkich dziedzin życia, a nie tylko dla rozrywki, ale widzę na potrzeby dyskusji..... :))
                  Uściślę zatem ,moja uwaga ma charakter bardzo szeroki i dotyczy wszystkich dziedzin życia, łącznie z medycyną i przemysłem, ale śmiało możesz dalej palić głupa :))

                  kzet69 napisał:

                  > Hollywood, koncerny fonograficzne, odzieżowe czy kosmetyczne dźwignią posuwając
                  > ą świat do przodu ? Wątpię.
            • 8macek Re: Ależ porównanie 27.01.12, 12:29
              Tu chodzi o hipo
              > kryzję i dowód na to że ACTA nie powstały celem ochrony własności intelektualny
              > ch tylko celem ochrony interesów korporacji, głównie amerykańskich.

              i tu się zgadzamy w 100%
              a że twój przykład a naukowcami był nieco kontrowersyjny to inna sprawa.
              jeśli cię obraziłem kazet to przepraszam, ale nie taki był mój zamiar. przede wszystkim chciałem zwrócić ci uwagę, że profity z wynalazczości artystycznej i komercyjnej mało mają wspólnego z profitami związanymi z wynalazczością naukową. i porównywanie tych kwestii nie ma sensu.
              pozdrawiam.
              • kzet69 Re: Ależ porównanie 27.01.12, 12:53
                Może nieszczęśliwie użyłem porównania z mojej branży...
                OK
    • mietowe_loczki Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:33
      OK, ale zapominasz o jednej rzeczy: naukowcy, lekarze i odkrywcy sami z własnych pieniędzy nie byliby w stanie prowadzić swoich badań. Chyba nie powiesz, że badania nad np. rakiem są sponsorowane bezpośrednio z kieszeni ludzi, którzy je przeprowadzają? Dopóki badania naukowe będą dotowane choćby w najmniejszej części z kieszeni podatnika, ich autorzy nie mają moralnego prawa żądać całkowitej ochrony ich własności intelektualnej.
      • l_zaraza_l Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:35
        mietowe_loczki napisała:

        > OK, ale zapominasz o jednej rzeczy: naukowcy, lekarze i odkrywcy sami z własnyc
        > h pieniędzy nie byliby w stanie prowadzić swoich badań. Chyba nie powiesz, że b
        > adania nad np. rakiem są sponsorowane bezpośrednio z kieszeni ludzi, którzy je
        > przeprowadzają? Dopóki badania naukowe będą dotowane choćby w najmniejszej częś
        > ci z kieszeni podatnika, ich autorzy nie mają moralnego prawa żądać całkowitej
        > ochrony ich własności intelektualnej.


        Ale sponsorzy już tak.
        • mietowe_loczki Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:45
          Ale sponsorzy wiedzą, że większy zwrot nakładów będą mieli wtedy, gdy pozwolą ludziom korzystać z tych wynalazków (powiedzmy, że) za darmo. Skrót myślowy, ale nie chce mi się rozwijać oczywistych rzeczy.
        • trevik Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 16:15
          > Ale sponsorzy już tak.

          Patenty np. na leki czy roszczenie copyright na ludzkie DNA ( co jest perwersją w postaci czystej ) są jednymi z bardziej problemowych do uznania własności intelektualnych,

          T.
      • kzet69 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:44
        "Dopóki badania naukowe będą dotowane choćby w najmniejszej częś
        > ci z kieszeni podatnika, ich autorzy nie mają moralnego prawa żądać całkowitej
        > ochrony ich własności intelektualnej. "

        Moment a sztuka nie jest dotowana z kieszeni podatnika? Zresztą dzisiejsza nauka jest głównie dotowana (nie w Polsce) przez przemysł, prywatne koncerny itp. Badania naukowe opłacane z kieszeni podatnika to mniejszość..
        • mietowe_loczki Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:47
          Hołdys jest dotowany z kieszeni podatnika? Nie wiem, pytam.
          • kzet69 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:50
            Hołdys może nie, ale film, teatr, malarstwo jak najbardziej...
        • boblebowsky Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 11:58
          Niektóre dziedziny sztuki są i dzięki temu np. bilet do muzeum kosztuje mniej niż wynikałoby to z rachunku ekonomicznego.

          kzet69 napisał:

          > "Dopóki badania naukowe będą dotowane choćby w najmniejszej częś
          > > ci z kieszeni podatnika, ich autorzy nie mają moralnego prawa żądać całko
          > witej
          > > ochrony ich własności intelektualnej. "
          >
          > Moment a sztuka nie jest dotowana z kieszeni podatnika? Zresztą dzisiejsza nauk
          > a jest głównie dotowana (nie w Polsce) przez przemysł, prywatne koncerny itp. B
          > adania naukowe opłacane z kieszeni podatnika to mniejszość..
          • kzet69 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:04
            No właśnie.
            • mietowe_loczki Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:12
              Ale to przemysł muzyczny, a może bardziej konkretnie artyści, traci na piractwie, a nie muzea, malarze, czy teatry.
              • der-chef Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:20
                Widzę że tzw. artyści podlegają prawom gospodarki komunistycznej a nie kapitalistycznej. tzw. artysta ma otrzymać wynagrodzenie za konkretny utwór np. jedna piosenka za 10 tys. zł i nic wiecej, do śmierci może natworzyć tyle że jeszcze wnuki beda z tej kasy żyć, bez żadnych tantiem czy innego dziadostwa. Inaczej, tzw. artysta nie musi pracować bo mu się należy, inni muszą pracować bo im się nie należy. Wyżej napisałem czym jest własność intelektualna.
                • mietowe_loczki Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:31
                  der-chef napisała:

                  > Widzę że tzw. artyści podlegają prawom gospodarki komunistycznej a nie kapitali
                  > stycznej. tzw. artysta ma otrzymać wynagrodzenie za konkretny utwór

                  Jeśli ktokolwiek będzie chciał ten utwór kupić, oczywiście.

                  np. jedna p
                  > iosenka za 10 tys. zł i nic wiecej, do śmierci może natworzyć tyle że jeszcze w
                  > nuki beda z tej kasy żyć, bez żadnych tantiem czy innego dziadostwa.

                  Gdzie to wyczytałeś?

                  Inaczej, t
                  > zw. artysta nie musi pracować bo mu się należy,

                  Kto powiedział, że mu się należy?

                  inni muszą pracować bo im się n
                  > ie należy. Wyżej napisałem czym jest własność intelektualna.
              • ploniekocica Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:25
                mietowe_loczki napisała:

                > Ale to przemysł muzyczny, a może bardziej konkretnie artyści, traci na piractwi
                > e, a nie muzea, malarze, czy teatry.

                To nie do końca jest tak z tym Hołdysem. On personalnie może i traci, bo nie jest muzykiem czynnym, ale jednocześnie i zyskuje, bo jego popularność jest utrzymywana na stałym poziomie między innymi dzięki "piractwu". A za popularnością idzie kasa między innymi z felietonów itd. Jakoś słabo sobie wyobrażam popularność Hołdysa u dzisiejszych dwudziestoparolatków gdyby nie youtube i inne takie urządzenia. To są takie bardziej wrzaski kota na puszczy z jego strony. Już widzę jak się młodzież bije o jego płyty.

                Jeśli zaś chodzi o muzyków aktywnych zawodowo to prawdą jest, że możliwość odsłuchania ich utworów w sieci (także dzięki "piractwu") napędza np. publiczność na koncertach.
                Moje dzieci sięgają po - kupione - płyty starszych wykonawców dzięki temu, że ich twórczość poznały z youtuba.
              • hummer Pokaż mi radio gdzie grają Hołdysa? 27.01.12, 14:04
                mietowe_loczki napisała:

                > Ale to przemysł muzyczny, a może bardziej konkretnie artyści, traci na piractwi
                > e, a nie muzea, malarze, czy teatry.

                Gdyby nie Internet, kto z ludzi poniżej 30 lat wiedziałby co to Perfect?
                Muzycznie Hołdys jest na etapie kamienia łupanego. Nadrabiali tekstami. Ciekawymi jak na lata 80te ubiegłego stulecia.
            • boblebowsky Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:22
              Co właśnie? Mówimy o niektórych dziedzinach sztuki i o częściowym ich finansowaniu.
              Taki reżyser na przykład który robi film z budżetem 10 mln zł (w tym 4 mln od państwa) dostaje kasę między innymi za prawa autorskie. I co , chcesz powiedzieć że mu się nie należą? Na jego twórczości mają latami zarabiać wszyscy tylko nie on, Dystrybutorzy, kiniarze, stacje TV i nawet sprzedawcy popcornu. To jest ten sprawiedliwy podział. A z czego ma żyć taki reżyser przez kolejnych kilka lat zanim nakręci kolejny film i za co ma się do niego przygotować?
              Tworzysz coś kazet, bo ja tak i wqrwił bym się jakby ktoś używał sobie mojej pracy żeby osiągnąć zyski nie dzieląc się nimi ze mną. Podaj choć jeden powód dla którego miałoby tak być?
              • kzet69 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 12:52
                No ale o tym samym piszemy Bob...
                • boblebowsky Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 13:02
                  Nie jestem pewien. Weź pod uwagę, że ja mogę część posiadanej wartości intelektualnej czy praw do niej sprzedać dużej korporacji (co zresztą robię) po to żeby mieć fundusze na dalsze działania. I nikt mnie do tego nie zmusza. Rozumiem w związku z tym podmiot nabywający te prawa, że broni ich własności.

                  kzet69 napisał:

                  > No ale o tym samym piszemy Bob...
        • mell.ody wiekszosc badan naukowych jest dotowana 27.01.12, 16:33
          z pubicznej kasy (na calym swiecie), korporacje dotuja tylko niewielki % i trzymaja łapę na tym co zostanie odkryte, czesto nie pozwalaja naukowcom publikowac danych, ktore sa nie po ich mysli. Sponsoring korporacyjny to sznur na szyi naukowca.
      • mariner4 Nie wiesz o czym piszesz. 27.01.12, 16:31
        wynik badan naukowych należy do instytutu badawczego, w którym naukowiec pracuje.
        Chyba, że badał sam za swoje pieniądze. Nie jest więc tak jak piszesz.
        M.
        • mell.ody a jednak Nobla/nagrody daje sie odkrywcom, 27.01.12, 16:38
          a nie instytucjom za to, ze udzielily pomieszczen, w ktorych naukowiec dokonal odkrycia. Czyli kazdy rozumie, ze wlasnosc intelektualna nalezy do naukowca, a nie do instytucji sponsorujacej czy udzielajacej naukowcowi schronienia.
          • mariner4 Nobla tak, ale patenty już nie 28.01.12, 14:29
            Na przykład prawa autorskie I-Poda należą do Apple, a nie do tych co go fizycznie zaprojektowali.
            M.
    • trevik Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 16:11
      > Dużo teraz się mówi o własności intelektualnej artystów, programistów, literató
      > w. Zwolennicy nazywają kopiowanie ich dzieł "złodziejstwem"...

      To jest złodziejstwo - niektórzy złodzieje wszak nie lubią, gdy ich tak nazywać.

      > A ja się pytam czemu uznajemy własność intelektualną jednych a drugich nie?

      Raczej należałoby spytać, co taką właśnością powinno być.

      > Czy gdyby prof. Barnard opatentował metodę przeszczepu serca, to zwolennicy ACT
      > A byliby zwolennikami płacenia tantiem za każdy wykonany przeszczep jego spadko
      > biercom?

      1) Jeśli procodawca prof. Barnarda nie byłby idiotą to raczej płaconoby jemu a nie prof. Barnardowi, bo on mu umożliwił dojście do metody.
      2) Metody wykonywania zabiegów medycznych z tego co wiem nie można patentować.

      > Zwolennicy ACTA jeśli naprawdę szanujecie własność intelektualną to zażądajcie
      > poszanowania także (oczywiście wyrażonego odpowiednią ilością $) dla własności
      > intelektualnej naukowców, lekarzy, odkrywców....

      Jestem przeciwnikiem ACTA ale nie z powodu prób narzucenia ochrony praw autorskich ( piraci to są na ogół złodzieje, można dyskutować, czy z chciwości, czy z konieczności - złodzieje to jednak bez dwóch zdań ) a z powodu mechanizmów implementowanych w celu osiągnięcia pewnych celów i to niekoniecznie ochrony praw autorskich.

      BTW nie mieszaj praw do kopiowania dzieł z patentami, bo już samo to jest idiotyczne,

      T.
    • man_sapiens Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 17:14
      Jest zasadnicza różnica pomiędzy artystą np. muzykiem i naukowcem (nie koniecznie medykiem, Einstein też ogłaszał swoje dokonania i można z nich korzystać za darmo). Naukowcy pracują na etatach, zwykle państwowych i dostają regularnie swoje pensje, niezależnie od tego czy im się uda akurat coś wymyślić czy nie. Tymczasem artysta jeżeli nie sprzeda swojego dzieła: symfonii, obrazu, jakiegoś szmirowatego przeboju czy koncertu - to będzie zdany na łaskę MOPSa czy Caritasu.
      Co nie zmienia faktu, że ACTA nie służy twórcom, a pośrednikom, agentom itp.
    • koloman1 Re: Co to jest własność intelektualna? 27.01.12, 20:55
      facebook.com/GrzegorzRomanGranowski
    • cwiercinteligentzpis Lekarze to złodzieje, jak widać. 27.01.12, 21:34
      kzet69 napisał:


      > Czy gdyby prof. Barnard opatentował metodę przeszczepu serca,
      > to zwolennicy ACT

      Lekarze to złodzieje bez zasad. Używaja w swej pracy kradzionych metod,
      i birorą za piniace a leczenie nimi ludzi.
      Czym się różni pierwszy lepszy lakarz który nie pląci tantiem
      choć używa w swej pracy metod wynalezionych przez innych,
      od zwykłego piarata sciagającego mp3?
    • nareff zacznijmy od tego, czym jest kultura... 27.01.12, 22:38
      Jest nią właśnie swobodny przepływ wiedzy, informacji, wzroców, rozrywki, nauki etc. Globalni korpomafiozi, ktorzy rozwalili gospodarke swiata i szykują sie do nastepnej ludobojczej wojny, ktorzy sami nigdy niczego nie swtorzyli, postanowili okradac teraz cały świat blokujac rozwój kultury. Nie uda sie im to, a oni sa zbyt glupi zeby zrozumiec złozone naturalne mechanizmy, ktore kieruja zyciem i swiatem. Mysla, ze wszysrtko da sie zalatwic łapowkami, terrorem, bombami. Nie da sie. W Polsce podziemna kultura kwitła podczas zaborów i okupacji, tak i teraz rozkwitnie nowa wspaniala rodzima kultura,ktora calkowicie odetnie sie od hellywodzkiego szmelcu.
      • kum.z.antalowki Bier 26 liter i 10 cyfr i układaj je jak chcesz 28.01.12, 12:47
        Jeśli policyjny komputer nie wyłapie, ze ktoś już ułożył podobną kombinację, to jesteś właścicielem intelektualnym, a jeśli wyłapie - to masz przeje...bane.
        Są języki, w których jest więcej znaków, co daje większa szansę na ułożenie ich w oryginalnej sekwencji.
        Proste.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja