Niech mi ktoś wyjaśni, z tą wolnoscia slowa w ACTA

28.01.12, 01:53
to właściwie - w którą stronę jest blokowana?

Rozumiem obawy uczniów, czy studentów, którzy się obawiają, że nie będą mogli korzystać za darmo z niektórych internetowych "gotowców".

Ale widziałem posłów, którzy sobie zaklejali usta, panią red. Olejnik w masce Anonymous'a. To o co im chodzi? Że nie będą mogli wygłaszać własnych tekstów? Publikować swych przemyśleń?
Czy obawiają się, że mając na sumieniu jakieś plagiaty, będące np. bezczelnym wykorzystaniem tłumaczenia (mówiąc wprost - zerżnięciem) myśli sformułowanych przez autorów zagranicznych będą ścigani nie tylko jako sprawcy postępku amoralnego, ale też kradzieży, z wszelkimi tego konsekwencjami?

Albo co ma na myśli Jarosław Kaczyński mówiąc o Internecie: "To była wielka sfera wolności. To jest krok, by tę wolność ograniczać". Kiedy była, w jego wykonaniu? Pamiętam - szukałem kiedyś w Internecie, (bo, powiedzmy, chciałem się dokształcić) tekstów prac doktorskich i habilitacji obu panów Kaczyńskich. I co? I nico. Ani za darmo, ani za opłatą. Ochrona własności intelektualnej była szczelna jak Fort Knox. A było to kilka lat temu, gdy o ACTA nikt jeszcze nie wspominał. To co kiedyś było Kaczyńskiemu wolno, a teraz ACTA zabrania? O co mu chodzi?
Znalazłem tylko podpisany przez Lecha Kaczyńskiego Prezydencki "Kodeks etyczny dla Ministrów", który był żywcem splagiatowany z angielskiego MINISTERIAL CODE, A Code of Ethics and Procedural Guidance for Ministers podpisanego przez Tony Blaira.

Ale juz wówczas, od razu, plagiat zauważono i obsmiano (ale tylko obsmiano, poza blamażem kary żadnej nie było).

Ale o tym, żeby ktoś na świecie tak na potęgę zżynał od nas, żeby to aż wywoływało strach przed swobodnym wyrażaniem własnych (tzn nie kradzionych) myśli?

To niech mi ktoś wyjaśni o co tym, co się awanturują, chodzi?

A może tylko o poawanturowanie się? Tak w ogóle? Draka dla draki?
    • psiogon Nie rżnij głupa 28.01.12, 02:03
      O filmy i muzykę chodzi ludziom a politykom o ludzi. Reszta jest pozorem.
      • kum.z.antalowki Głośno mówią i piszą transparenty o wolności słowa 28.01.12, 02:16
        To co? Kłamią? Chodzi im o darmowe zrzynanie opracowań, filmów, seriali?
        Pamiętam, jedna wzięta dziennikarka pisała nad podziw mądre teksty, pełne erudycji, bo zrzynała słowo w słowo z prof Zygmunta Brzezińskiego.
        To o to chodzi?
        • kum.z.antalowki A może to jest protest w obronie praw nabytych? 28.01.12, 11:16
          Może ci młodzi ludzie tak się przyzwyczaili (tak jak ich rodzice za PRL do tego, że , że jak coś jest "własnością społeczną" to jest "niczyje") że i w Internecie wszystko jest "niczyje"? Że Internet to taka "pralnia" w której nawet kradziony towar kupiony na allegro, czy ebayu staje się legalny?
          I teraz mają poczucie krzywdy, że ktoś im ten socjal może zabrać?
        • calun_torunski nie "wolnosc", tylko "darmosc" - zaden rzad ani sl 28.01.12, 11:28
          sluzba nie jest w stanie ograniczyc wolnosci internetu - malo tego, nawet nieraz korzystaja, jak np. jaki islamista za bardzo w te swoja wolnosc w internecie uwierzy i bedzie mozna zamknac kilku fanatykow zanim zrobia wielkie BUUUUM

          natomiast to co burzy ohnerecht-ow, nolimitsow jest proba zamachu na kult powszechnej darmochy w internecie - tu zwlaszcza pisoidzi nie zauwazyli ze rp.pl zamieszcze glownie platne artykuly a o wolnosci na forach mypis.org i RM raczej nie ma co marzyc


      • iq-ok Ja też tak sadzę, ale po co... 28.01.12, 11:44
        te wszystkie brednie o zagrożonej wolności, niechybnej inwigilacji, spadku konkurencyjnosci polskiego przemysłu, biednych początkujących przedsiębiorcach co to ich na Windowsa za dwie stówy nie stać i co tam jeszcze nawiedzonym do głowy przyjdzie.
        Przecież kurz po zadymie opadnie a morze wypowiedzianych głupot zostanie.
        • kum.z.antalowki Och, Fredro przewidzial to 200 lat temu 28.01.12, 14:51
          Po prostu - niezależnie od postępów technologii i cywilizacji młodzi ludzie miewają potrzeby, których zaspokajanie czasami burzy utarty ład społeczny, irytują profesjonalnych dostawców rozrywki i prowadzą do zamętu na szczytach władzy oraz do nacisków legislacyjnych...
          (...)
          Aż z burdelów w całym mieście,
          Do samego króla wreszcie,
          Od ku...kiej całej nacji
          Przyszły ku... w delegacji.
          Ta najbardziej rozjebana,
          Padłszy przed nim na kolana,
          Z wielkim trudem tłumiąc łkanie
          Rzecze: „Królu nasz i Panie!
          Ty panując od lat wielu
          Ojcem byłeś dla burdelu.
          Upadają obyczaje!
          Twoja córka darmo daje!
          Na ulicy! bez pieniędzy!
          Przez co wpycha nas do nędzy.
          Dziś darmochę każdy woli,
          Nikt nas przeto nie pie...!
          A więc najjaśniejszy panie,
          Sprawiedliwość niech się stanie!”
          (...)
          • iq-ok :) Ale u Fredry... 28.01.12, 15:00
            nie ma żadnego chóru obrońcow praw Królewny Pizdoliny do swobodnego ku...enia się. Choć moze mysię mylę:):).
            • icek.goldberg Re: :) Ale u Fredry... 28.01.12, 23:26
              I znów stała się prawiczką
              Z mniejszą niż posła Anny piczką
    • leser.1 Re: Niech mi ktoś wyjaśni, z tą wolnoscia slowa w 29.01.12, 00:15
      To wielka ściema.
      Tu nie jest problemem tantiema dla Hołdysa za 'autobiografię'.
      Za spiraconą mp3 w fatalnej jakości.
      Za zripowany kamerą w kinie film.

      "Wolność słowa" to kolejny zamiennik.
      Gra idzie o o wiele większą stawkę.

      O wolny rynek.
      O żywność i lekarstwa.
      O części zamienne.
      O prawo do korzystania ze zdobyczy cywilizacyjnych.

      Pastuchy wystawiali 'shermany" przeciwko "tygrysom".
      Na Księżyc polecieli (?) dzięki von Braun'owi.
      Projekt "Manhattan" realizowali też raczej nie tubylcy.
      Wzięci pod ochronę niemieccy fachowcy ze zbrodniczą przeszłością uczyli ich wszystkiego.
      Wtedy ACTA i idea ochrony własności intelektualnej jakoś Pastuchom nie spędzała snu z oczu.

      Teraz za to żądają opłat za GMO, za "tamiflu", za "wynalezienie" demokracji i wolności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja