Policja, Rutkowski i mama Madzi

06.02.12, 09:21
Cała medialna szopka którą pasjonuje się gawiedź bo zawiera element śmierci dziecka jest obrzydliwa i samą tragedią nie zamierzam się zajmować ( o tym w ogóle powinno być cicho ) , ale trudno przejść obojętnie obok tej piramidy głupoty zbudowanej przez ogłupiających polityków i dziennikarzy a która jest też podtrzymywana przez lokalnych forumowych głupków.

Wielu śmieje się z policji i podziwia Rutkowskiego w sensie skuteczności... a ja proponuję pospekulować, co byłoby gdyby okazało się coś innego, niż się okazało...

1) Rutkowski to pajac, który już kilka razy kompletnie się zdyskredytował w rozmaitych sprawach - za swoje "zasługi" ma nawet cofniętą licencję detektywa. Taki to właśnie jest orzeł.
Jego ( Rutkowskiego) pomyłki są dla niego "tanie" - nikt nie zwróciłby uwagi, co byłoby gdyby ze swoim dziś słynnym blefem tylko się ośmieszył a matce zaszkodził. Nie pierwszy taki przypadek byłby to tej "gwiazdy detektywistyki". Gawiedź wszak lubi szeryfów i co tam, jeśli przypadkiem kogoś swoimi działaniami uszkodzi. Niech leje się krew, bo gawiedź lubi.. bardzo lubi.

2) Policja ma procedury, tudzież dba o wizerunek. W przypadku rażącego błędu w pracy policji wiadomo, że będą musiały polecieć głowy a nikt nie ma ochoty podkładać swojej. To, że niejakiemu Ziobro wiele przeszło ( tylko laptopy musiały się "pouszkadzać" a opozycja chce przed TS stawiać - w sumie drobiazg ), ale jak widać są jeszcze tacy w Policji którzy mają szacunek do prawa a tym samym gawiedź i jej opinię w d&pie.

Gdyby policja zastosowała taki blef a'la Rutkowski a pomyliła się to dopiero działoby się...
Już widzę to święte oburzenie wszystkich narodowych pajaców podsycane przez forumowych głupków, jaką to policję pod Tuskiem mamy bezduszną. Obywatelka zgłasza zaginięcie dziecka a policja podejrzewa, że je zabiła - wtedy byłby skandal!

Tyle w temacie,

T.
    • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 09:32
      Teraz posłowie sprawdzą, czy policja działała sprawnie i zgodnie z procedurami. Na jakiej podstawie, ja się pytam?!?! Teraz zamiast na bieżąco badać sprawę, pewnie będą musieli przygotowywać szereg raportów, żeby udowodnić sprawnym inaczej ignorantom (to w zasadzie prawie każdy poseł z definicji), że nie są wielbłądami. (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11093338,Poslowie_zajma_sie_sprawa_smierci_Magdy.html?lokale=poznan)

      > Jego ( Rutkowskiego) pomyłki są dla niego "tanie" - nikt nie zwróciłby uwagi,

      No jakoś beztrosko przechodzą do porządku dziennego nad pomyłką Rutkowskiego polegającą na "znalezieniu" dziecka owiniętego w kurtkę, która miała zapach rozkładających się zwłok... (trudno się o tym pisze). Teraz wyobraźmy sobie taką pomyłkę w wykonaniu policji. Ja w ogóle się dziwię, że oni chcą się komukolwiek z czegokolwiek tłumaczyć.

      > Gdyby policja zastosowała taki blef a'la Rutkowski a pomyliła się to dopiero dz
      > iałoby się...
      > Już widzę to święte oburzenie wszystkich narodowych pajaców podsycane przez for
      > umowych głupków, jaką to policję pod Tuskiem mamy bezduszną. Obywatelka zgłasza
      > zaginięcie dziecka a policja podejrzewa, że je zabiła - wtedy byłby skandal!

      Oczywiście, że tak.
    • mariner4 2 facetów dla jaj sprowokowało akcję ratunkową 06.02.12, 09:38
      Zadzwonili sobie z komórki, że jeden się utopił.
      Są zatrzymani i oprócz KK grozi im opłacenie kosztów akcji. Czy rodzice Madzi są inni wobec prawa?
      Tylko pytam.
      M.
      • lika78 Re: 2 facetów dla jaj sprowokowało akcję ratunkow 06.02.12, 09:48
        Mam nadzieję, że dochodzenie wykaże czy i jaka była wina poszczególnych osób w śmierci tego dzieciaka. Wybacz, ale ewentualna krzywda wyrządzona dziecku (nawet jeśli było to nieudzielenie pomocy) ma dla mnie znacznie większy ciężar gatunkowy niż beznadziejny "zgryw" kolesi zgłaszających utonięcie.
        W świetle prawa wszyscy jesteśmy (przynajmniej teoretycznie) równi. I z jakich paragrafów będzie matka Madzi odpowiadała to jedno. Jeśli jednak to ona odpowiada częściowo przynajmniej za śmierć dziecka, to nie mam żadnego współczucia - ani z powodu jej spieprzonego dzieciństwa, ani jakiś zaburzeń psychicznych...
        • woda_woda To ja spytam: 06.02.12, 10:14
          lika78 napisała:

          >Jeśli jednak to ona odpowia
          > da częściowo przynajmniej za śmierć dziecka, to nie mam żadnego współczucia - a
          > ni z powodu jej spieprzonego dzieciństwa, ani jakiś zaburzeń psychicznych...

          Widziałas film "Plac Zbawiciela"?
          • mietowe_loczki Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:20
            Mocne skojarzenie, ale niestety dobre :(
            • woda_woda Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:25
              mietowe_loczki napisała:

              > Mocne skojarzenie, ale niestety dobre :(

              Zawsze mnie przerażał brak współczucia dla ludzi, którzy poszli złą drogą.
              • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:46
                woda_woda napisała:

                > mietowe_loczki napisała:
                >
                > > Mocne skojarzenie, ale niestety dobre :(
                >
                > Zawsze mnie przerażał brak współczucia dla ludzi, którzy poszli złą drogą.

                Pomnik nieszczęśliwej, skrzywdzonej przez środowisko matki jej postawcie...


                Macierzyństwo oznacza odpowiedzialność za drugiego, słabszego z natury rzeczy człowieka. Ale oczywiście w dobie rozpanoszenia się depresji, szoków poporodowych, zaostrzonej ustawy antyaborcyjnej łatwo dzieciobójstwo niektórym rozgrzeszać...
                • zoil44elwer Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:49
                  Są różne poziomy macierzyństwa,sosnowiczanka pokazała ten najniższy poziom.
                  • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:53
                    zoil44elwer napisał:

                    > Są różne poziomy macierzyństwa,sosnowiczanka pokazała ten najniższy poziom.

                    Bo nie wystarczy urodzić, by stać się matką... Jeszcze raz powtórzę:macierzyństwo wiąże się z bezwzględną odpowiedzialnością za dziecko.
                    • ploniekocica Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:20
                      lika78 napisała:

                      > zoil44elwer napisał:
                      >
                      > > Są różne poziomy macierzyństwa,sosnowiczanka pokazała ten najniższy pozio
                      > m.
                      >
                      > Bo nie wystarczy urodzić, by stać się matką... Jeszcze raz powtórzę:macierzyńst
                      > wo wiąże się z bezwzględną odpowiedzialnością za dziecko.

                      Oj, oj to nie tak. Macierzyństwo to fakt posiadania przez kobietę dziecka i bycie matką. A to w żaden sposób nie implikuje zawsze tych wszystkich pięknych słów, których używasz o bezwzględnej odpowiedzialności itd.
                      Co więcej takie właśnie słowa i bezwzględne potępienie matki Magdy przez społeczeństwo (o dziwo najbardziej przeżywają do faceci, a może nie o dziwo) przyczynia się do powtarzalności tego typu tragedii. Macierzyństwo nie dla wszystkich kobiet jest cudem i darem z nieba i póki nie pogodzimy się z tym to się będą dziać tego typu tragedie. Matka Magdy nie była samotna, wokół niej byli ludzie, którzy powinni zauważyć, że nie dzieje się dobrze. Ale zapewne mieli usta pełne sloganów o macierzyństwie jako bezwzględnej odpowiedzialności.
                      • woda_woda Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:26
                        Jeśli chcesz uczynić współodpowiedzialnymi najbliższych, to czeka cię sroga zemsta :)
                        • lika78 Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:44
                          woda_woda napisała:

                          > Jeśli chcesz uczynić współodpowiedzialnymi najbliższych, to czeka cię sroga zem
                          > sta :)

                          Mit Matki-Polki, tere fere... To co proponujecie? Róbta se dzieci, jak chceta i ile chceta, a jak coś nie wyjdzie, to zawsze można zwalić na trudne sytuacje, na problemy, na niedojrzałość...
                          i to ma być cywilizowane podejście? Tłumaczyć wszystkie niecne postępki środowiskiem, depresją, szokiem? Usprawiedliwiać przemoc wobec dzieci, bo się wcześniej samemu przemocy doświadczało? Bo mąż nie taki, jak w marzeniach...?

                          Wolę wyznawać mit matki-Polki od syndromu matki-suki. Choć sorry laski, dla mnie dziecko nie jest wyzwaniem, wyrzeczeniem, ale na pewno życiową odpowiedzialnością...Choć Was to słowo bawi lub gorszy...
                        • ploniekocica Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:47
                          woda_woda napisała:

                          > Jeśli chcesz uczynić współodpowiedzialnymi najbliższych, to czeka cię sroga zem
                          > sta :)

                          Czekam z utęsknieniem na tę krwawą zemstę:)

                          A poważnie to niczego nie obalam, bo to zostało dawno obalone tylko nie chcemy tego przyjąć do wiadomości.
                          Gdy prawie ćwierć wieku temu urodziłam pierwsze dziecko to nie było przy mnie nikogo, ani matki, ani ojca, ani teściowej, ani teścia, marnej ciotki, ani opiekunki. Byliśmy sami z ojcem dziecka - on studiował i pracował, a ja miałam na łbie malusieńkie dziecko, wielkiego psa, który wymagał spacerów i generalny remont budynku z wymianą wszystkiego i robotnikami panoszącymi się po mieszkaniu. Jak teraz o tym pomyślę to mi się zimno robi na sama myśl, co byłoby gdybym miała np. poporodową depresję, albo zachorowała, rękę złamała, cokolwiek.
                          Ale też myślę sobie, że dałam radę bezproblemowo, bo właśnie nikt mi nie nawijał o roli matki - Polki o świętości macierzyństwa, nikt mnie nie kontrolował, nie pouczał.
                          • lika78 Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:50
                            ploniekocica napisała:

                            > Ja
                            > k teraz o tym pomyślę to mi się zimno robi na sama myśl, co byłoby gdybym miała
                            > np. poporodową depresję, albo zachorowała, rękę złamała, cokolwiek.
                            > Ale też myślę sobie, że dałam radę bezproblemowo, bo właśnie nikt mi nie nawija
                            > ł o roli matki - Polki o świętości macierzyństwa, nikt mnie nie kontrolował, ni
                            > e pouczał.
                            >
                            Większość kobiet radzi sobie sama z dzieckiem. Najczęściej muszą właśnie stawić czoła takiej zwyczjnej codzienności. I to w niej, a nie w jakiś tyradach i płomiennych mowach, wyraża się odpowiedzialność za dziecko. Nie wiem właściwe czego chcesz dowieść? Co tłumaczy takie a nie inne postępowanie matki Magdy? Że teściowa jej nie lubiła???
                          • woda_woda Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:50
                            ploniekocica napisała:


                            > A poważnie to niczego nie obalam, bo to zostało dawno obalone tylko nie chcemy
                            > tego przyjąć do wiadomości.

                            A poważnie, to nie znam ani jednej Matki-Polki, która by była jednoczęsnie dobrą matką.
                            • lika78 Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:54
                              woda_woda napisała:

                              >
                              > A poważnie, to nie znam ani jednej Matki-Polki, która by była jednoczęsnie dobr
                              > ą matką.

                              To zależy, jaką masz definicję matki polki. Bo to tylko słowa. większość z nas jest po prostu wystarczająco dobrymi matkami. najlepszymi w oczach ich dzieci. i to wystarcza.
                              • woda_woda Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 11:55
                                lika78 napisała:

                                > woda_woda napisała:

                                > To zależy, jaką masz definicję matki polki.

                                Słownikową.
                                • lika78 Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 12:00
                                  woda_woda napisała:

                                  > lika78 napisała:
                                  >
                                  > > woda_woda napisała:
                                  >
                                  > > To zależy, jaką masz definicję matki polki.
                                  >
                                  > Słownikową

                                  Cudowne kpiarstwo. Na szczęście dla większości matek dzieciak pomimo, że oznacza swego rodzaju poświęcenie, nie oznacza życiowej przeszkody.
                                  • woda_woda Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 12:01
                                    lika78 napisała:


                                    > > Słownikową
                                    >
                                    > Cudowne kpiarstwo.

                                    Nie lubisz słowników?
                                    • lika78 Re: Obalasz, ploniekocico, mit Matki-Polki. 06.02.12, 12:06
                                      woda_woda napisała:

                                      >
                                      > Nie lubisz słowników?
                                      Lubisz swoją ironię? To dobrze. Ale niedobrze się w miłości własnej zatracać:)
                      • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:47
                        ploniekocica napisała:


                        > Co więcej takie właśnie słowa i bezwzględne potępienie matki Magdy przez społec
                        > zeństwo (o dziwo najbardziej przeżywają do faceci, a może nie o dziwo) przyczyn
                        > ia się do powtarzalności tego typu tragedii. Macierzyństwo nie dla wszystkich k
                        > obiet jest cudem i darem z nieba i póki nie pogodzimy się z tym to się będą dzi
                        > ać tego typu tragedie.

                        Co zatem proponuje ploniekocica, by takim tragediom zapobiegać???
                        • ploniekocica Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:00
                          lika78 napisała:

                          > Co zatem proponuje ploniekocica, by takim tragediom zapobiegać???

                          Nie będę Ci truła o szkodliwości bezwzględnego zakazu aborcji, braku odpowiedniej edukacji seksualnej itd.itp.
                          Odpowiem Ci jako matka córki w wieku mamy Magdy. Gdyby moje dziecko bezwzględnie nie chciało urodzić pozwoliłabym jej na to. Oczywiście po wielu rozmowach, propozycjach pomocy itd.To po pierwsze.
                          A po drugie gdybym zaobserwowała, że moje dziecko nie radzi sobie z macierzyństwem, rodzin, czymkolwiek byłabym przy niej i służyła pomocą. We wszystkim.
                          A po trzecie nie wyobrażam sobie, że można się do tego stopnia bać najbliższych, żeby ukrywać śmieć dziecka. Byłam nieomal świadkiem łóżeczkowej śmierci dziecka mojej sąsiadki i pamiętam reakcję otoczenia, w tym kompletnie obcych ludzi.
                          Po czwarte być może matka Magdy jest psychopatyczną suką bez odrobiny ludzkich uczuć - wierz mi to się widzi w codziennym obcowaniu, w stosunku do dziecka, gdzie była ta masa najbliższych krewnych, kiedy psychopatyczna suka zajmowała się maleństwem?
                          • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:04
                            ploniekocica napisała:

                            >
                            > Po czwarte być może matka Magdy jest psychopatyczną suką bez odrobiny ludzkich
                            > uczuć - wierz mi to się widzi w codziennym obcowaniu, w stosunku do dziecka, gd
                            > zie była ta masa najbliższych krewnych, kiedy psychopatyczna suka zajmowała się
                            > maleństwem?
                            >
                            Pod czymś takim się absolutnie podpisuję. Zdecydowanie byłoby lepiej, gdyby otoczenie wcześniej wyłapywało sygnały, że dzieje się coś niedobrego...
                      • klara551 Re: To ja spytam: 06.02.12, 18:32
                        Matką nazywa się każdą kobietę która urodziła dziecko. Macierzyństwo to w minimalnym stopniu odpowiedzialność za odchowanie dziecka, a macierzyństwo pełne to i odchowanie i wychowanie dziecka.Jeżeli macierzyństwo jest cudem/a nie dla każdej kobiety musi tak być/ to znaczy aż tyle,że nie każda kobieta powinna zostać matką. A jak matką została,a nie czuła macierzyństwa to jest jeszcze parę możliwości np. oddanie dziecka do adopcji,oddanie dziecka ojcu,dziadkom a choćby i państwu na wychowanie. Niekoniecznie trzeba doprowadzać do śmierci dziecka czy pozwolić dziecku umrzeć i udawać przerażoną przez tydzień. Nie ma wytłumaczenia dla kobiety która przez tydzień udawała przerażoną matkę. A nawet jeżeli w tej rodzinie było coś złego, to w rozmowie z policjantami,Rutkowskim mogła powiedzieć ,że nie mogła pomóc własnemu dziecku.
          • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:42
            Widziałam... Rzeczywiście wbija w fotel. Co nie zmienia faktu, że w nawet najtrudniejszej sytuacji nie dopuszczam do myśli krzywdzenia dziecka/dzieci. Naprawdę są dziesiątki innych sposobów na ogarnięcie problemu.
            Poza tym w filmie matka chyba planowała odejść razem z dziećmi. Rzeczona Katarzyna W. nie. Ukryła zwłoki i zaczęła odgrywać tragifarsę "Porwano mi dziecko".
            • woda_woda Re: To ja spytam: 06.02.12, 10:54
              lika78 napisała:

              > Widziałam... Rzeczywiście wbija w fotel.

              I nie współczułąś bohaterce filmu?
              • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:02
                woda_woda napisała:

                > lika78 napisała:
                >
                > > Widziałam... Rzeczywiście wbija w fotel.
                >
                > I nie współczułąś bohaterce filmu?

                Współczułam. Choć wolałabym szukać na chłodno innych rozwiązań niż targnięcie się na życie swoje i dzieci. Może na początek dom samotnej matki, by wystarczył, szukanie pracy i wystąpienie do sądu o alimenty na dzieci? W najgorszej sytuacji można znaleźć inne sposoby niż zabójstwo. Poza tym nie wiem, czy uzasadnione jest porównywanie przez analogię filmowej bohaterki do Kasi W. Aktorka w tej roli miała w oczach rozpacz, a ja się wybacz jakoś rozpaczy w mamie Magdy dopatrzeć nie mogłam. Wszystko było jakieś takie sztuczne i wystudiowane.
                • woda_woda Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:05
                  lika78 napisała:

                  > Współczułam.

                  To dobrze.
                  Dziwi mnie więc, że tutaj nie w tobie współczucia.
                • trevik Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:06
                  Z uwagi na to, że każdy jeden przypadek to indywidualny talent w zakresie aktorstwa nie można patrzeć na to, co "w oczach" - to nie ma żadnego znaczenia.

                  Od oceny działań i ich podłoża psychologicznego są psychologowie i proponuję zostawić im tą ocenę,

                  T.
                  • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:11
                    trevik napisał:

                    > Z uwagi na to, że każdy jeden przypadek to indywidualny talent w zakresie aktor
                    > stwa nie można patrzeć na to, co "w oczach" - to nie ma żadnego znaczenia.
                    >
                    > Od oceny działań i ich podłoża psychologicznego są psychologowie i proponuję zo
                    > stawić im tą ocenę,
                    >
                    > T.
                    OK, może to jakąś domorosłą psychologią zajeżdża, ale mówię tylko o moich osobistych odczuciach. Po prostu człowiek w rozpaczy nie maluje paznokci, nie zakłada kolczyków, ma oczy zapuchnięte od płaczu, etc.... Mnie ta jej szopka od samego początku nie przekonywała. Resztę zostawiam zawodowcom i specjalistom.
                    • trevik Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:18
                      > OK, może to jakąś domorosłą psychologią zajeżdża, ale mówię tylko o moich osobi
                      > stych odczuciach.

                      Ok, ale w tym, jak i każdym nowoczesnym cywilizowanym kraju panuje model prawa oparty o prawo rzymskie i nie ma w tym przypadku - doprowadziła do tego ścieżka rozwoju modelu prawa z milionami niewinnych ofiar po drodze.

                      Nie chodzi o to, że nie szanuję Twoich odczuć, ale nie sądzisz, że te odczucia to zdecydowanie za mało, aby kogoś pod pręgierzem stawiać? Np. kiedyś odczucia bywały takie, że "czarownicę" czy heretyka można było z dymem puścić - te odczucia już na pewno nie były ok a jeśli te nie były to nie należy się odczuciami sugerować wcale,

                      T.
                      • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:23

                        >
                        > Nie chodzi o to, że nie szanuję Twoich odczuć, ale nie sądzisz, że te odczucia
                        > to zdecydowanie za mało, aby kogoś pod pręgierzem stawiać? Np. kiedyś odczucia
                        > bywały takie, że "czarownicę" czy heretyka można było z dymem puścić - te odczu
                        > cia już na pewno nie były ok a jeśli te nie były to nie należy się odczuciami s
                        > ugerować wcale,
                        >
                        > T.
                        Zgadzam się. Dlatego czekam na dalsze ewidentne wyniki ze śledztwa. Np. takie, jak ta informacja z policji, która tylko utwierdza mnie w moim negatywnym stosunku do "mamusi":

                        Po konferencji prasowej, na której z płaczem apelowała do porywaczy o oddanie dziecka, poszła do kina na horror. Nie wiedziała tylko, że dwa rzędy za nią siedzą śledzący ją policjanci. Funkcjonariusze chcieli, żeby kobieta dojrzała emocjonalnie do wyjawienia prawdy o losach córki.
                        • yoma Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:36
                          U Camusa bohater dostał czapę, bo nie płakał po śmierci matki.
                          • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 11:52
                            yoma napisała:

                            > U Camusa bohater dostał czapę, bo nie płakał po śmierci matki.
                            Tja, sprowadźmy wszystko do absurdu...
                            • yoma Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:07
                              Nie, to jest to samo. Bohater dostał czapę nie dlatego, że zabił Araba, ale dlatego, że nie płakał po matce; ty odsądzasz Katarzynę W. od czci i wiary, bo po śmierci dziecka miała kolczyki i poszła do kina.
                              • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:09
                                yoma napisała:

                                > Nie, to jest to samo. Bohater dostał czapę nie dlatego, że zabił Araba, ale dla
                                > tego, że nie płakał po matce; ty odsądzasz Katarzynę W. od czci i wiary, bo po
                                > śmierci dziecka miała kolczyki i poszła do kina.

                                Szlachetna jest Twoja wyrozumiałość. Tak, to zdecydowanie dobra kobieta jest, tylko ludzie ją źle osądzają...
                                • ploniekocica Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:21
                                  lika78 napisała:

                                  > Szlachetna jest Twoja wyrozumiałość. Tak, to zdecydowanie dobra kobieta jest, t
                                  > ylko ludzie ją źle osądzają...

                                  Myślę, że nikt tutaj nie jest wyrozumiały dla matki Magdy.Co poniektórzy protestują tylko przeciwko przedwczesnemu osądzaniu, które jest, wybacz mi, dodawaniem sobie wartości.
                                  Sobie jako matce, ojcu, człowiekowi.
                                  • yoma Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:33
                                    Oraz przeciwko rozumowaniu (?), które każe mniemać, że kto po tragedii rwie włosy z głowy i spazmuje, ten dobrym człowiekiem jest, a kto maluje paznokcie i idzie do kina, to ostatnie bydlę. Bo każdy ma swój własny sposób przeżywania. Abstrahując już od przypadku Magdy.
                                    • ploniekocica Re: To ja spytam: 06.02.12, 12:43
                                      A ja chciałam dodać jeszcze jedną rzecz i dodam ją w tym miejscu chociaż może powinnam wyżej.
                                      Tak,mnie jako matkę oraz jako człowieka przeraża postępowanie matki Magdy.
                                      Ale niemal tak samo, albo wręcz tak samo przeraża mnie postępowanie rodziców kilkuletnich dzieci, którzy wloką je na miejsce ukrycia ciała Magdy z maskotkami i laurkami. Ludzie, to jest po prostu zbrodnia dopuszczanie do świadomości małego dziecka, że mamusia może je zabić?
                                      • felinecaline Re: To ja spytam: 06.02.12, 13:36
                                        Swieta racja, Kocico, to gwalt na psychice dziecka.
                                    • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 14:11
                                      Spazmować nie musi, ale chodzenie do kina i malowania paznokci nie mieści mi się w głowie. sorry.
                                  • lika78 Re: To ja spytam: 06.02.12, 13:52
                                    Nie sądzę, by ktoś mógł się poczuć lepszym rodzicem oglądając w tivi historię tej tragedii. Zestawienie swego rodzicielstwa z czymś takim nie ma najmniejszego sensu. Może ktoś kiedyś tylko zareaguje słysząc płacz dziecka, krzyki, awantury...? Przynajmniej fajnie byłoby, gdyby taki morał choć z tego był...
        • zoil44elwer Re: 2 facetów dla jaj sprowokowało akcję ratunkow 06.02.12, 10:18
          Policyjny psycholog potwierdzający wersję 21-letniej matki powinien zmienić zawód.Eksperta,mgr psychologi zwodzi swą opowiastką 21-letnia,prosta kobieta?
          • trevik Re: 2 facetów dla jaj sprowokowało akcję ratunkow 06.02.12, 10:58
            Jak sądzę to nie problem "zwodzenia" a pewności diagnozy. Nawet gdyby policyjny psycholog sygnalizował możliwość konfabulacji to nie można spodziewać się, że policja od razu przyciśnie matkę - jeśli wersja o porwaniu będzie jakkolwiek prawdopodobna ( może być nieznacznie ) to dla policji będzie ważne przede wszystkim znalezienie dziecka a dopiero w drugiej kolejności inne warianty, nawet bardziej prawdopodobne,

            T.
        • man_sapiens Re: 2 facetów dla jaj sprowokowało akcję ratunkow 06.02.12, 23:06
          > nie mam żadnego współczucia
          Nawet jeżeli to był wypadek albo to tatuś był sprawcą? No, gratuluję zdecydowanej postawy moralnej prosto z Księżyca.
    • 1a1ggoldenwomen Madzia - świetny temat zastępczy 06.02.12, 10:12
      meRdia (z pomocą „rzeczników)” robią nam spektakle zastępcze. ACTA i pokajania rządowych też temu służą. Brońmy się, „ONI” lubią reżyserować krwawe i rzewne, ale mętne - spektakle. By rabować i niszczyć - za kulisami, w cieniu.
      • icek.goldberg Re: Madzia - świetny temat zastępczy 06.02.12, 11:21
        Faktycznie temat Madzi doskonale maskuje absolutny brak wiedzy i argumentów ad ACTA u tzw obrońców wolności a raczej SWAWOLIw internecie.
    • zapijaczony_ryj A ty co własnie zrobiłeś?Dołaczyłes do 06.02.12, 11:07
      trevik napisał:

      > Cała medialna szopka którą pasjonuje się gawiedź bo zawiera element śmierci dzi
      > ecka jest obrzydliwa i samą tragedią nie zamierzam się zajmować ( o tym w ogóle
      > powinno być cicho ) , ale trudno przejść obojętnie obok tej piramidy głupoty z
      > budowanej przez ogłupiających polityków i dziennikarzy a która jest też podtrz
      > ymywana przez lokalnych forumowych głupków.
      >
      Tych lokalnych forumowych głupków!Gratuluje
      • trevik Re: A ty co własnie zrobiłeś?Dołaczyłes do 06.02.12, 13:06
        No skoro tak na to patrzysz..

        T.
    • mariner4 Zacznijmy od sprawy podstawowej 06.02.12, 13:20
      To dziecko NIE POWINNO umrzeć. Reszta to tylko dyskusja om stopniu odpowiedzialności.
      I kto ma za to odpowiadać. Żadne łamańce o 'trudnym dzieciństwie" mamusi tego nie zmienią.
      M.
      • spokojny.zenek Re: Zacznijmy od sprawy podstawowej 06.02.12, 13:51
        Czy nie sądzisz, ze drugie i czwarte zdanie pozostają w niejakiej sprzeczności?
    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:26
      trevik napisał:

      > Cała medialna szopka którą pasjonuje się gawiedź bo zawiera element śmierci dzi
      > ecka jest obrzydliwa i samą tragedią nie zamierzam się zajmować ( o tym w ogóle
      > powinno być cicho ) , ale trudno przejść obojętnie obok tej piramidy głupoty z
      > budowanej przez ogłupiających polityków i dziennikarzy a która jest też podtrz
      > ymywana przez lokalnych forumowych głupków.
      >

      Niestety sam się wpisujesz w tą szopką swoim postem.


      2) Policja ma procedury, tudzież dba o wizerunek. W przypadku rażącego błędu w
      > pracy policji wiadomo, że będą musiały polecieć głowy a nikt nie ma ochoty podk
      > ładać swojej. To, że niejakiemu Ziobro wiele przeszło ( tylko laptopy musiały s
      > ię "pouszkadzać" a opozycja chce przed TS stawiać - w sumie drobiazg ), ale jak
      > widać są jeszcze tacy w Policji którzy mają szacunek do prawa a tym samym gawi
      > edź i jej opinię w d&pie.
      >
      > Gdyby policja zastosowała taki blef a'la Rutkowski a pomyliła się to dopiero dz
      > iałoby się...
      > Już widzę to święte oburzenie wszystkich narodowych pajaców podsycane przez for
      > umowych głupków, jaką to policję pod Tuskiem mamy bezduszną. Obywatelka zgłasza
      > zaginięcie dziecka a policja podejrzewa, że je zabiła - wtedy byłby skandal!
      >
      > Tyle w temacie,


      Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak Rutkowski, a jej święte oburzenie w tej sprawie to hipokryzja w czystej postaci, która ma na celu zatarcie wrażenia o nieudolności.
      • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:31
        boblebowsky napisał:


        > Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak Rutkow
        > ski,

        Policja łamie prawo?
        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:34
          woda_woda napisała:

          > boblebowsky napisał:
          >
          >
          > > Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak
          > Rutkow
          > > ski,
          >
          > Policja łamie prawo?

          Żartujesz czy poważnie pytasz?
          • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:37
            boblebowsky napisał:


            > Żartujesz czy poważnie pytasz?
            >

            Poważnie. Wiemy bowiem, że Rutkowski często je łamie.
            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:42
              woda_woda napisała:

              > boblebowsky napisał:
              >
              >
              > > Żartujesz czy poważnie pytasz?
              > >
              >
              > Poważnie. Wiemy bowiem, że Rutkowski często je łamie.

              Pewnie łamie, ale częściej nagina, bo nie może sobie pozwolić na tyle co policja.
              A co do twojego pytania to zabrzmiało ono jak pytanie siedmiolatka. Nie ulega wątpliwości, że policja dopuszcza się łamania prawa i przykładów na to nie brakuje. Wyższe cele uświęcają wszelkie środki:)
              • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:50
                boblebowsky napisał:


                > Pewnie łamie, ale częściej nagina,

                A napisałeś: "Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak Rutkowski" - czyli według ciebie policja częśćiej niż Rutkowski łamie i nagina prawo.

                Serio tak myślisz, czy to tylko emocje?
                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:56


                  woda_woda napisała:

                  > boblebowsky napisał:
                  >
                  >
                  > > Pewnie łamie, ale częściej nagina,
                  >
                  > A napisałeś: "Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chw
                  > yty jak Rutkowski" - czyli według ciebie policja częśćiej niż Rutkowski łamie i
                  > nagina prawo.
                  >
                  > Serio tak myślisz, czy to tylko emocje?

                  Nie no proszę cię....Przecież nie jesteś naiwniakiem. Dla mnie to tak oczywiste jako to że dziś mamy poniedziałek. Oczywiście, że nie twierdzę, że to zjawisko nagminne, ale dość częste.
                  Mam znajomych prawników, znam też policjanta w narkotykowym i sporo się o takich przypadkach nasłuchałem. W sieci też na pewno nie brakuje przykładów, a to tylko niewielki promil wykrytych. Takie wymuszanie zeznań na przykład to normalka.
                  • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:59
                    boblebowsky napisał:

                    > Nie no proszę cię....Przecież nie jesteś naiwniakiem.

                    A nie jestem :)

                    Dlatego dziwi mnie to, że nie potępiasz postępowania Rutkowskiego.

                    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:03


                      woda_woda napisała:

                      > boblebowsky napisał:
                      >
                      > > Nie no proszę cię....Przecież nie jesteś naiwniakiem.
                      >
                      > A nie jestem :)
                      >
                      > Dlatego dziwi mnie to, że nie potępiasz postępowania Rutkowskiego.

                      A chwalę? Uważam jedynie, że wykazał się większą skutecznością niż policja, mając do dyspozycji mniejsze środki. I powtórzę, święte oburzenie policji w tej sprawie to czysta hipokryzja.
                      • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:07
                        boblebowsky napisał:


                        > A chwalę?

                        A poepiasz?

                        Uważam jedynie, że wykazał się większą skutecznością niż policja

                        O tak, a gdyby wziął ją na prawdziwe tortury, byłby jeszcze bardziej skuteczny.
                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:14
                          woda_woda napisała:

                          > boblebowsky napisał:
                          >
                          >
                          > > A chwalę?
                          >
                          > A poepiasz?
                          >
                          > Uważam jedynie, że wykazał się większą skutecznością niż policja
                          >
                          > O tak, a gdyby wziął ją na prawdziwe tortury, byłby jeszcze bardziej skuteczny.

                          Jakie tortury, bądź poważny. Z tego co mieliśmy okazję widzieć w materiałach przekazanych mediom nie wynika nic ani skandalicznego, ani niezgodnego z prawem. Z resztą prokuratura dostała kopie całej pracy operacyjnej Rutkowskiego i nie sądzę żeby się podkładał.
                          Myślę, że Rutkowski w tej sprawie i w ogóle, najczęściej porusza się na granicy prawa, tak samo jak inne biura detektywistyczne czy firmy windykacyjne.
                          • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:17
                            boblebowsky napisał:

                            > Z tego co mieliśmy okazję widzieć w materiałach przekazanych mediom nie wynika nic ani skandalicznego, ani niezgodnego z prawem.

                            Skandaliczne było samo przekazanie tego mediom. Żeby na tym tylko poprzestać.

                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:21
                              woda_woda napisała:

                              > boblebowsky napisał:
                              >
                              > > Z tego co mieliśmy okazję widzieć w materiałach przekazanych mediom nie w
                              > ynika nic ani skandalicznego, ani niezgodnego z prawem.
                              >
                              > Skandaliczne było samo przekazanie tego mediom. Żeby na tym tylko poprzestać.

                              Zgadzam się to nie powinno mieć miejsca, ale matka dziecka akurat tylko na tym skorzysta.
                              Co jeszcze?
                              • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:28
                                boblebowsky napisał:


                                > Zgadzam się to nie powinno mieć miejsca, ale matka dziecka akurat tylko na tym
                                > skorzysta.

                                W jaki mianowicie sposób?

                                > Co jeszcze?

                                A to, że zdobywanie czyjegoś zaufania w celu potajemnego nagrania jego intymnych zwierzeń (po to, aby następnie upomnieć sie o nagrodę) to metody czysto ubeckie.
                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:45
                                  woda_woda napisała:

                                  > boblebowsky napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Zgadzam się to nie powinno mieć miejsca, ale matka dziecka akurat tylko n
                                  > a tym
                                  > > skorzysta.
                                  >
                                  > W jaki mianowicie sposób?


                                  Ano w taki, żeby stworzyć bądź też utrwalić w opinii publicznej obraz osoby poszkodowanej i załamanej psychicznie, co wzbudza w ludziach litość. Ogólna atmosfera wokół jej osoby będzie miała wpływ na wyrok sądu.
                                  >
                                  > > Co jeszcze?
                                  >
                                  > A to, że zdobywanie czyjegoś zaufania w celu potajemnego nagrania jego intymnyc
                                  > h zwierzeń (po to, aby następnie upomnieć sie o nagrodę) to metody czysto ubec
                                  > kie.

                                  Nie słyszałem, żeby Rutkowski upominał się o jakąś nagrodę, bo on na tej sprawie trafił duuuużo więcej niż te marne 30 tys. Poza tym nagrania musiał dokonać, chociażby po to żeby go później mogła ocenić i załączyć jako dowód w sprawie prokuratura.
                                  • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:51
                                    boblebowsky napisał:

                                    > Ano w taki, żeby stworzyć bądź też utrwalić w opinii publicznej obraz osoby pos
                                    > zkodowanej i załamanej psychicznie, co wzbudza w ludziach litość.

                                    Czyżby? Bo ja widzę powszechną chęć linczu.

                                    > Nie słyszałem, żeby Rutkowski upominał się o jakąś nagrodę, bo on na tej sprawi
                                    > e trafił duuuużo więcej niż te marne 30 tys.

                                    A i owszem, upomniał się o nagrodę.

                                    Poza tym nagrania musiał dokonać,
                                    > chociażby po to żeby go później mogła ocenić i załączyć jako dowód w sprawie pr
                                    > okuratura.

                                    A cóżeś ty taki naiwny?


                                    Poza wszystkim polecam lekturę:
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114875,11095101,Sad_dal_zgode_na_podsluch_komorki_matki_Madzi.html
                                    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:59
                                      woda_woda napisała:

                                      > boblebowsky napisał:
                                      >
                                      > > Ano w taki, żeby stworzyć bądź też utrwalić w opinii publicznej obraz oso
                                      > by pos
                                      > > zkodowanej i załamanej psychicznie, co wzbudza w ludziach litość.
                                      >
                                      > Czyżby? Bo ja widzę powszechną chęć linczu.


                                      Z tą powszechnością bym, nie przesadzał, zwłaszcza, że sprawa jest w toku. Właśnie ogłoszono wstępne przyczyny zgonu dziecka i wszystko wskazuje na to, że to był wypadek, a to ukaże nam matkę dziecka jako poszkodowaną i działającą w szoku po stracie dziecka.
                                      Przyznasz, że nabierze to innego wymiaru?


                                      > > Nie słyszałem, żeby Rutkowski upominał się o jakąś nagrodę, bo on na tej
                                      > sprawi
                                      > > e trafił duuuużo więcej niż te marne 30 tys.
                                      >
                                      > A i owszem, upomniał się o nagrodę.



                                      Będę się upierał, NIE upomniał się o nagrodę, a jedynie o podziękowanie. Ale jeśli się upierasz to rzuć coś co by to potwierdziło.


                                      > Poza tym nagrania musiał dokonać,
                                      > > chociażby po to żeby go później mogła ocenić i załączyć jako dowód w spr
                                      > awie pr
                                      > > okuratura.
                                      >
                                      > A cóżeś ty taki naiwny?



                                      A to niby dlaczego? Nagranie było potrzebne z każdej strony, min po to żeby udokumentować sukces Rutkowskiego, który był jego głównym celem.

                                      • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:04
                                        boblebowsky napisał:


                                        > Z tą powszechnością bym, nie przesadzał

                                        Właśnie widać.

                                        > Będę się upierał, NIE upomniał się o nagrodę, a jedynie o podziękowanie.

                                        policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11093686,Rutkowski__Wystapie_o_nagrode__bo_mi_sie_nalezy.html

                                        > A to niby dlaczego?

                                        Dlatego, że nie widzisz tego, w jakim celu Rutkowski zachował się w tak skandaliczny sposób.

                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:15
                                          woda_woda napisała:

                                          > boblebowsky napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Z tą powszechnością bym, nie przesadzał
                                          >
                                          > Właśnie widać.
                                          >
                                          > > Będę się upierał, NIE upomniał się o nagrodę, a jedynie o podziękowanie.


                                          Szkoda że nie przeczytałeś więcej niż tytuł i że nie rozumiesz że te 30 tys., które chce przeznaczyć an cele charytatywne są tylko środkiem co celu jakim jest budowa wizerunku jego firmy i dalsze profity z tego wynikające. Na konferencji mówił że nagroda go nie interesuje i że jeśli by ją dostał przeznaczy na cele charytatywne.

                                          > policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11093686,Rutkowski__Wystapie_o_nagrode__bo_mi_sie_nalezy.html
                                          >
                                          > > A to niby dlaczego?

                                          > Dlatego, że nie widzisz tego, w jakim celu Rutkowski zachował się w tak skandal
                                          > iczny sposób.


                                          Ja nie widzę? Powtarzam prawie w każdym poście i wątku, że robi z to z pobudek czysto egoistycznych, choć nie mam żadnych podstaw, żeby całkowicie wyprać go z człowieczeństwa w swojej ocenie.
                                          • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:23
                                            boblebowsky napisał:

                                            > Na konferencji
                                            > mówił że nagroda go nie interesuje i że jeśli by ją dostał przeznaczy na cele charytatywne.

                                            :)))
                                            Jasne, bo to wyjątkowo szlachetny gość jest :)

                                            > Ja nie widzę? Powtarzam prawie w każdym poście i wątku, że robi z to z pobudek
                                            > czysto egoistycznych, choć nie mam żadnych podstaw, żeby całkowicie wyprać go z
                                            > człowieczeństwa w swojej ocenie.

                                            A ktoś go z człowieczeństwa pierze?
                                            Ja mówię tylko, że to przestępca posługujący się ubeckimi metodami.

                                            A policja pracowała cały czas tak, jak powinna - na to wygląda.
                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:51
                                              woda_woda napisała:

                                              > boblebowsky napisał:
                                              >
                                              > > Na konferencji
                                              > > mówił że nagroda go nie interesuje i że jeśli by ją dostał przeznaczy na
                                              > cele charytatywne.
                                              >
                                              > :)))
                                              > Jasne, bo to wyjątkowo szlachetny gość jest :)


                                              Nie wiem po ten sarkazm, albo rozmawiamy o faktach i posługujemy się argumentami czy kończymy?

                                              Zobowiązał się że odda ew. nagrodę i to jest fakt. Nigdzie nie napisałem też o jego szlachetnych pobudkach, a wręcz przeciwnie więc twoja uwaga wydaje mi się nie na miejscu.

                                              > > Ja nie widzę? Powtarzam prawie w każdym poście i wątku, że robi z to z po
                                              > budek
                                              > > czysto egoistycznych, choć nie mam żadnych podstaw, żeby całkowicie wypr
                                              > ać go z
                                              > > człowieczeństwa w swojej ocenie.
                                              >
                                              > A ktoś go z człowieczeństwa pierze?
                                              > Ja mówię tylko, że to przestępca posługujący się ubeckimi metodami.



                                              Aaaa... czyli rozumiem, że wysoko oceniasz czynnik ludzki o ubeków:))


                                              > A policja pracowała cały czas tak, jak powinna - na to wygląda.

                                              To tylko twoje zdanie którego nie udało ci się podeprzeć żadnymi faktami.
                                              • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:55
                                                boblebowsky napisał:


                                                > Nie wiem po ten sarkazm

                                                To nie jest sarkazm, to tylko brak złudzeń.

                                                > Aaaa... czyli rozumiem, że wysoko oceniasz czynnik ludzki o ubeków:))

                                                Nie, ale nawet ubekom nie odmawiam człowieczeństwa. Ty tak?

                                                > To tylko twoje zdanie którego nie udało ci się podeprzeć żadnymi faktami.


                                                Poparte:
                                                katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,11092389,Smierc_Madzi_z_Sosnowca__Eksperymenty_z_dzieciecym.html
                                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:07
                                                  woda_woda napisała:

                                                  > boblebowsky napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Nie wiem po ten sarkazm
                                                  >
                                                  > To nie jest sarkazm, to tylko brak złudzeń.

                                                  Wyrażony żeby ukazać moje jak rozumiem? Wybacz, ale nie będę ci po raz trzeci udowadniał, że ich nie miałem.

                                                  > > Aaaa... czyli rozumiem, że wysoko oceniasz czynnik ludzki o ubeków:))
                                                  >
                                                  > Nie, ale nawet ubekom nie odmawiam człowieczeństwa. Ty tak?

                                                  A gdzieś tak stwierdziłem? Mógłbyś mi nie wmawiać. Takie zarzuty wyczuwam raczej u ciebie. Napisałem jedynie, że mam nadzieję, że w działaniach Rutkowskiego poza chęcią rozgłosu i zysku występował jakiś element ludzki i nic poza tym .

                                                  > > To tylko twoje zdanie którego nie udało ci się podeprzeć żadnymi faktami.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Poparte:
                                                  > katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,11092389,Smierc_Madzi_z_Sosnowca__Eksperymenty_z_dzieciecym.html


                                                  Mógłbyś konkretniej, nie rzucać mi lik do kilku stron tekstu, Przeczytałem i dalej twierdzę że niczym nie poparte, a wręcz popiera moją teze, np.


                                                  Policja odbiera kolejne telefony od osób, którym się wydaje, że widziały Madzię. Ktoś widział uciekającego porywacza z dzieckiem na ręku, ktoś inny mężczyznę wsiadającego z dzieckiem do taksówki. Pojawiają się też donosy o kobietach, które poroniły i miały się zwierzać, że zrobią wszystko, żeby mieć dziecko. Policjanci odwiedzają te kobiety.

                                                  Od zgłoszeń puchną też skrzynki mailowe policjantów. Policja twierdzi, że w ciągu dziesięciu dni poszukiwań zweryfikowała kilka tysięcy informacji. I że zaangażowano do tego prawie tysiąc funkcjonariuszy ze Śląska oraz kilkuset z pozostałych województw, bo Madzię podobno widziano w Krakowie, Szczecinie, Warszawie, Poznaniu, Warszawie, Bydgoszczy...

                                                  Sprawdzono też nagrania monitoringu z lotnisk w Pyrzowicach i na Okęciu oraz listy odpraw odlatujących pasażerów. Ktoś zadzwonił, że widział tam dziwnie zachowującego się mężczyznę niosącego w kocyku małe dziecko. Biuro Współpracy Międzynarodowej Komendy Głównej Policji prosiło o pomoc służby ościennych państw, bo policja dostawała anonimowe informacje, że dziewczynkę wywieziono do Niemiec lub Czech.

                                                  Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,11092389,Smierc_Madzi_z_Sosnowca__Eksperymenty_z_dzieciecym.html?as=2&startsz=x#ixzz1lcAKkMoS
                                                  • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:10
                                                    boblebowsky napisał:

                                                    > Mógłbyś konkretniej, nie rzucać mi lik do kilku stron tekstu, Przeczytałem i da
                                                    > lej twierdzę że niczym nie poparte, a wręcz popiera moją teze

                                                    Pozostań z tym przekonaniem.
                                                    Mogłabym, ale mi się już nie chce.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:18
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > boblebowsky napisał:
                                                    >
                                                    > > Mógłbyś konkretniej, nie rzucać mi lik do kilku stron tekstu, Przeczytałe
                                                    > m i da
                                                    > > lej twierdzę że niczym nie poparte, a wręcz popiera moją teze
                                                    >
                                                    > Pozostań z tym przekonaniem.
                                                    > Mogłabym, ale mi się już nie chce.

                                                    Moc tego argumentu jest nie do przebicia:)))
                                                  • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:48
                                                    > Napisałem jedynie, że mam nadzieję, że w działaniach Rutkowskiego
                                                    > poza chęcią rozgłosu i zysku występował jakiś element ludzki i nic poza tym .

                                                    Zazdroszczę wiary w ludzi pokroju Rutkowskiego. Ja takiej nie mam.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:24
                                                    trevik napisał:

                                                    > > Napisałem jedynie, że mam nadzieję, że w działaniach Rutkowskiego
                                                    > > poza chęcią rozgłosu i zysku występował jakiś element ludzki i nic poza t
                                                    > ym .
                                                    >
                                                    > Zazdroszczę wiary w ludzi pokroju Rutkowskiego. Ja takiej nie mam.

                                                    Widzisz, ja też nie mam dużej wiary w tego cwaniaczka, ale nie mam też żadnego prawa ani podstaw żeby pozbawiać go resztek człowieczeństwa. Ty jak rozumiem czujesz się na siłach, gratuluję.
                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:58
                                    boblebowsky napisał:


                                    > Ano w taki, żeby stworzyć bądź też utrwalić w opinii publicznej obraz osoby pos
                                    > zkodowanej i załamanej psychicznie, co wzbudza w ludziach litość.

                                    Właśnie widzimy.

                                    > Ogólna atmosfera wokół jej osoby będzie miała wpływ na wyrok sądu.

                                    Tak? Może jeszcze to, co sędzia zjadł na śniadanie?
                                    W sprawie linczerów z Włodowa miała? W jakiejś innej tego typu sprawie miała?
                                    Niewielu jest tak przytomnych dyskutantów na forum, jak Ty. Dziś chyba jesteś w nieco słabszej formie.


                                    > Poza tym nagrania musiał dokonać,
                                    > chociażby po to żeby go później mogła ocenić i załączyć jako dowód w sprawie pr
                                    > okuratura.

                                    To nagranie oczywiście nie nadaje się do załączania do czegokolwiek, w jakimkolwiek charakterze. A choćby się nawet nadawało - wyraźny przepis k.p.k. zabrania jego wykorzystania.


                                    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:09
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > boblebowsky napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Ano w taki, żeby stworzyć bądź też utrwalić w opinii publicznej obraz oso
                                      > by pos
                                      > > zkodowanej i załamanej psychicznie, co wzbudza w ludziach litość.
                                      >
                                      > Właśnie widzimy.


                                      Dokładnie, właśnie widzimy. Najprawdopodobniej przyczyną śmierci będzie nieszczęśliwy wypadek i zarzut o nieumyślnym pozostaje ten sam. Czyli "biedna dziewczyna, która straciła dziecko w wypadku i w szoku zrobiła parę głupstw". Publikowane nagranie idealnie wpisuje się i potwierdza ten obrazek.
                                      >
                                      > > Ogólna atmosfera wokół jej osoby będzie miała wpływ na wyrok sądu.
                                      >
                                      > Tak? Może jeszcze to, co sędzia zjadł na śniadanie?
                                      > W sprawie linczerów z Włodowa miała? W jakiejś innej tego typu sprawie miała?
                                      > Niewielu jest tak przytomnych dyskutantów na forum, jak Ty. Dziś chyba jesteś w
                                      > nieco słabszej formie.


                                      Nie, to co sędzia jadł na śniadanie nie ma wpływu na wyrok, ale tak zwana opinia publiczna w sprawie ma i to jak najbardziej, zwłaszcza na ławę. Z tego właśnie powodu uczestnicy spraw sądowych tacy jak świadkowie, czy prokuratorzy nie mogą o pewnych kwestiach wypowiadać się publicznie. Przecież tak jest na całym świecie.
                                      Proponuję żebyś uwagi o mojej kondycji zachował dla siebie i skupił się na temacie.

                                      > > Poza tym nagrania musiał dokonać,
                                      > > chociażby po to żeby go później mogła ocenić i załączyć jako dowód w spra
                                      > wie pr
                                      > > okuratura.
                                      >
                                      > To nagranie oczywiście nie nadaje się do załączania do czegokolwiek, w jakimkol
                                      > wiek charakterze. A choćby się nawet nadawało - wyraźny przepis k.p.k. zabrania
                                      > jego wykorzystania.


                                      Powiedz to prokuratorowi, który włączył materiały Rutkowskiego do akt sprawy jako dowód.
                                      >
                                      >
                                      • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:12

                                        >
                                        > Nie, to co sędzia jadł na śniadanie nie ma wpływu na wyrok, ale tak zwana opini
                                        > a publiczna w sprawie ma i to jak najbardziej, zwłaszcza na ławę

                                        Na litość Boską! Jaką "ławę"??? Jesteśmy w Polsce!


                                        > Powiedz to prokuratorowi, który włączył materiały Rutkowskiego do akt sprawy ja
                                        > ko dowód.

                                        Dowód tego, co się działo, nie dowód potwierdzający sprawstwo. Nie rozróżniasz?
                                        Co miał zrobić? Schować do szuflady???

                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:20
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          >
                                          > >
                                          > > Nie, to co sędzia jadł na śniadanie nie ma wpływu na wyrok, ale tak zwana
                                          > opini
                                          > > a publiczna w sprawie ma i to jak najbardziej, zwłaszcza na ławę
                                          >
                                          > Na litość Boską! Jaką "ławę"??? Jesteśmy w Polsce!


                                          A co ława przysięgłych została w Polsce zlikwidowana? Nie słyszałem:)
                                          > > Powiedz to prokuratorowi, który włączył materiały Rutkowskiego do akt spr
                                          > awy ja
                                          > > ko dowód.
                                          >
                                          > Dowód tego, co się działo, nie dowód potwierdzający sprawstwo. Nie rozróżniasz?
                                          >
                                          > Co miał zrobić? Schować do szuflady???

                                          Dowodów winy w tej sprawie będzie wile, ale nie wszystkie uzyskają status dowodu procesowego.
                                          • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:24
                                            boblebowsky napisał:


                                            > A co ława przysięgłych została w Polsce zlikwidowana? Nie słyszałem:)

                                            Jaja sobie robisz?



                                            > Dowodów winy w tej sprawie będzie wiele

                                            Ty się módl, żeby po akcji Rutkowskiego był jakikolwiek wartościowy.



                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:36
                                              spokojny.zenek napisał:

                                              > boblebowsky napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > A co ława przysięgłych została w Polsce zlikwidowana? Nie słyszałem:)
                                              >
                                              > Jaja sobie robisz?

                                              Nie czepiajmy się, wiadomo że chodziło mi o ławników. Art. konst. 182.

                                              >
                                              >
                                              > > Dowodów winy w tej sprawie będzie wiele
                                              >
                                              > Ty się módl, żeby po akcji Rutkowskiego był jakikolwiek wartościowy.


                                              Bo...??? Nie napisałeś mi cały czas jakie to dowody zniszczył? Podstawowym dowodem w tej sprawie będą zeznania matki złożone w prokuraturze i przed sądem, ciało dziecka i sekcja zwłok.
                                              • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:48
                                                Ławnicy w sprawie o nieumyślne spowodowanie śmierci?
                                                Nie, nie czepiam się. Ale wypada mieć jakieś elementarne pojęcie, jeśli się formułuje tak niebywale daleko idące teorie (np. że niby członkowie składu orzekające są podatni na prasową histerię, zwaną mylnie "opinią publiczną").

                                                Teraz wystarczyłoby praktycznie, gdyby matka i rodzina szli w zaparte. Pomyślałeś o tym w ogóle?
                                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:54
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  > Ławnicy w sprawie o nieumyślne spowodowanie śmierci?

                                                  Nie, nie czepiam się. Ale wypada mieć jakieś elementarne pojęcie, jeśli się for
                                                  > mułuje tak niebywale daleko idące teorie (np. że niby członkowie składu orzekaj
                                                  > ące są podatni na prasową histerię, zwaną mylnie "opinią publiczną").

                                                  W sprawach cywilnych dwaj ławnicy pod przewodnictwem zawodowego sędziego rozpoznają sprawy z zakresu prawa pracy oraz część spraw wynikających ze stosunków rodzinnych. W procesie karnym sąd okręgowy w sprawach o zbrodnie orzeka w składzie dwóch ławników i sędziego, a w sprawach o przestępstwa zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności - w składzie dwóch sędziów i trzech ławników (art. 28 kpk, wg stanu prawnego po dniu 28.07.2007 r.). Składy z udziałem ławników rozpoznają sprawy tylko w I instancji.

                                                  > Teraz wystarczyłoby praktycznie, gdyby matka i rodzina szli w zaparte. Pomyślał
                                                  > eś o tym w ogóle?

                                                  Kompletna abstrakcja, jest zbyt wiele okoliczności i zeznań, które by to umożliwiały.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:57
                                                    boblebowsky napisał:

                                                    > W sprawach cywilnych dwaj ławnicy pod przewodnictwem zawodowego sędziego roz
                                                    > poznają sprawy z zakresu prawa pracy oraz część spraw wynikających ze stosunków
                                                    > rodzinnych. W procesie karnym sąd okręgowy w sprawach o zbrodnie orzeka w skła
                                                    > dzie dwóch ławników i sędziego, a w sprawach o przestępstwa zagrożone karą doży
                                                    > wotniego pozbawienia wolności - w składzie dwóch sędziów i trzech ławników (art
                                                    > . 28 kpk, wg stanu prawnego po dniu 28.07.2007 r.). Składy z udziałem ławników
                                                    > rozpoznają sprawy tylko w I instancji.



                                                    No i?
                                                    Hint: znajdź sobie, co to takiego zbrodnia i czym się różni od występku.



                                                    > Kompletna abstrakcja

                                                    Jeśli bym Ci teraz wytknął, że wyraźnie brak Co doświadczenia życiowego, pewnie byś się obraził, co?

                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:13
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > boblebowsky napisał:
                                                    >
                                                    > > W sprawach cywilnych dwaj ławnicy pod przewodnictwem zawodowego sędzie
                                                    > go roz
                                                    > > poznają sprawy z zakresu prawa pracy oraz część spraw wynikających ze sto
                                                    > sunków
                                                    > > rodzinnych. W procesie karnym sąd okręgowy w sprawach o zbrodnie orzeka
                                                    > w skła
                                                    > > dzie dwóch ławników i sędziego, a w sprawach o przestępstwa zagrożone kar
                                                    > ą doży
                                                    > > wotniego pozbawienia wolności - w składzie dwóch sędziów i trzech ławnikó
                                                    > w (art
                                                    > > . 28 kpk, wg stanu prawnego po dniu 28.07.2007 r.). Składy z udziałem ław
                                                    > ników
                                                    > > rozpoznają sprawy tylko w I instancji.

                                                    >
                                                    >
                                                    > No i?
                                                    > Hint: znajdź sobie, co to takiego zbrodnia i czym się różni od występku.

                                                    Rzeczywiście od 2007 roku nie orzekają. Nie znaczy to jednak że "dobry" wizerunek jaki buduje film Rutkowskiego nie przyda się matce dziecka.


                                                    > > Kompletna abstrakcja
                                                    >
                                                    > Jeśli bym Ci teraz wytknął, że wyraźnie brak Co doświadczenia życiowego, pewnie
                                                    > byś się obraził, co?

                                                    Nie, raczej uśmiał, min z powodu jakości użytego argumentu.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:19
                                                    boblebowsky napisał:


                                                    > Rzeczywiście od 2007 roku nie orzekają. Nie znaczy to jednak że "dobry" wizerun
                                                    > ek jaki buduje film Rutkowskiego nie przyda się matce dziecka.

                                                    Dobry się przyda. A jaki na razie jest - wystarczy choćby po forach poszperać.


                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:38
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > boblebowsky napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Rzeczywiście od 2007 roku nie orzekają. Nie znaczy to jednak że "dobry" w
                                                    > izerun
                                                    > > ek jaki buduje film Rutkowskiego nie przyda się matce dziecka.
                                                    >
                                                    > Dobry się przyda. A jaki na razie jest - wystarczy choćby po forach poszperać.


                                                    Jeśli dokładna sekcja potwierdzi wstępne ustalenia wstępnej o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, to dużo się w tej kwestii zmieni. Mało tego, uważam że zachowanie matki nagrane przez Rutkowskiego będzie przedmiotem analizy przez biegłych, którzy wydadzą swoją opinię mogącą być potwierdzeniem wyników sekcji.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:08
                                                    Biegłych od czego? Od sprzętu video?
                                                    Przepraszam jak sobie wyobrażasz treść postanowienia powołującego biegłych od zapisu hecy urządzonej przez Rutkowskiego?
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:27
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Biegłych od czego? Od sprzętu video?
                                                    > Przepraszam jak sobie wyobrażasz treść postanowienia powołującego biegłych od z
                                                    > apisu hecy urządzonej przez Rutkowskiego?

                                                    Biegłych psychologów, którzy w przypadku kiedy wyniki sekcji nie będą jednoznacznie wykluczać tego, że upadek dziecka był wynikiem przypadku, będą brali pod uwagę inne okoliczności takie jak zachowanie matki w trakcie całego postępowania. Być może reakcje psychologiczne uwiecznione na filmie okażą się istotne. Specjalistą w tej dziedzinie nie jestem, ale logicznie rzecz biorąc powinni skorzystać z tego materiału, a także innych przekazanych przez Rutkowskiego. Jeżeli zostały dołączone do akt sprawy będą mogli z nich korzystać.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:29
                                                    Biegły psycholog powołany do oceny zawartości nagrania Rutkowskiego? I miałby wydać jakąś opinię a sąd się oprzeć na tej opinii? Opinii o czym? O reakcji na hecę urządzoną przez Rutkowskiego? I to wszystko w sądzie, za nasze pieniądze, w XXI wieku w środku Europy?
                                                  • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:57
                                                    To jest niby jak? Można kogoś skazać w postępowaniu karnym na podstawie opinii psychologa? Mocne ;-)

                                                    T.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:26
                                                    trevik napisał:

                                                    > To jest niby jak? Można kogoś skazać w postępowaniu karnym na podstawie opinii
                                                    > psychologa? Mocne ;-)


                                                    A ja gdzieś tak stwierdziłem? W którym miejscu? Mógłbym prosić o cytat?
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:25
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Biegły psycholog powołany do oceny zawartości nagrania Rutkowskiego? I miałby w
                                                    > ydać jakąś opinię a sąd się oprzeć na tej opinii? Opinii o czym? O reakcji na h
                                                    > ecę urządzoną przez Rutkowskiego? I to wszystko w sądzie, za nasze pieniądze, w
                                                    > XXI wieku w środku Europy?

                                                    Oczywiście. Sąd będzie opierał się na wszystkich dostępnych materiałach będących w aktach sprawy. To chyba oczywiste.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:51
                                                    Jeśli więc teraz wyślesz do prokuratora list ze swoimi przemyśleniami a ten włączy ów list do "materiałów sprawy" to sąd oczywiście również się "oprze"?
                                                    Jeśli oskarżony zamówi sobie jakąś opinię prywatną (na przykład u Rutkowskiego albo jasnowidza z Człuchowa) to sąd też sie będzie "opierał"?
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 19:28
                                                    O ocenie danego materiału w sensie dowodowym decyduje prokurator prowadzący i musi w przeciwieństwie do ciebie zachować pewną powagę w swoich sądach. Myślę że abstrakcja czy dowcip to ostatnia rzecz jaką się kieruje.

                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Jeśli więc teraz wyślesz do prokuratora list ze swoimi przemyśleniami a ten włą
                                                    > czy ów list do "materiałów sprawy" to sąd oczywiście również się "oprze"?
                                                    > Jeśli oskarżony zamówi sobie jakąś opinię prywatną (na przykład u Rutkowskiego
                                                    > albo jasnowidza z Człuchowa) to sąd też sie będzie "opierał"?
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 20:05
                                                    boblebowsky napisał:

                                                    > O ocenie danego materiału w sensie dowodowym decyduje prokurator prowadzący i m
                                                    > usi w przeciwieństwie do ciebie zachować pewną powagę w swoich sądach.

                                                    No i oczywiście powinien się przejmować k.p.k. No i sąd też. Ty masz tę przewagę nad nimi, że nie musisz.

                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 20:23
                                                    Sugerujesz, że ten prowadzący sprawę małej Madzi nie przejmuje się KPK ?

                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > boblebowsky napisał:
                                                    >
                                                    > > O ocenie danego materiału w sensie dowodowym decyduje prokurator prowadzą
                                                    > cy i m
                                                    > > usi w przeciwieństwie do ciebie zachować pewną powagę w swoich sądach.
                                                    >
                                                    > No i oczywiście powinien się przejmować k.p.k. No i sąd też. Ty masz tę przewag
                                                    > ę nad nimi, że nie musisz.
                                                    >
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 20:28
                                                    Nie, Ty sugerujesz, roztaczając coraz bardziej fantastyczne wizje dowodów, jakie miałyby być wykorzystanymi w tej sprawie.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 21:49
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Nie, Ty sugerujesz, roztaczając coraz bardziej fantastyczne wizje dowodów, jaki
                                                    > e miałyby być wykorzystanymi w tej sprawie.


                                                    Nie przeginaj, nie sugerowałem, że prowadzący prokurator nie będzie przestrzegał KPK. Nie roztaczałem też żadnych fantastycznych wizji tylko wymieniłem to co zostało włączone do akt sprawy i na podstawie czego prokurator postawi akt oskarżenia, a sąd wyda wyrok.
                                                    Kwestionujesz coś z tego co napisałem?
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:08
                                                    I jeszcze w jasnowidza się bawisz...
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:13
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > I jeszcze w jasnowidza się bawisz...

                                                    A którym miejscu jeśli mogę spytać? Kwestionujesz, to że materiały Rutkowskiego zostały włączone do akt sprawy czy to że sąd będzie mógł pośrednio lub bezpośrednio z nich skorzystać przy wydawaniu wyroku?
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:25
                                                    Na czym polega to tajemnicze "pośrednie korzystanie przy wydawaniu wyroku"? Sugerujesz, że sąd nie opiera się wyłącznie na tym, co zostało prawidłowo przeprowadzone, ale też na jakichś innych danych? A może zdajesz sobie sprawy z wagi tego oskarżenia, ale w cichości serca liczysz, ze w tej sprawie tak się jednak stanie?
                                                    Coraz lepiej.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:31
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Na czym polega to tajemnicze "pośrednie korzystanie przy wydawaniu wyroku"? Sug
                                                    > erujesz, że sąd nie opiera się wyłącznie na tym, co zostało prawidłowo przeprow
                                                    > adzone, ale też na jakichś innych danych?
                                                    > Coraz lepiej.

                                                    Coraz gorzej raczej:(( Być może nie nazwałem tego zbyt fortunnie, a ty widzę ochoczo czepiasz się z jakiegoś powodu detali, albo uciekasz w jakieś przykłady wprost z kosmosu. Pośrednio miałem na myśli opinię biegłego psychologa, który w oparciu o różne materiały, w tym być może te nagrania wystawi swoją opinię.
                                                    Powtarzam jeszcze raz sąd może wziąć pod uwagę wszystkie materiały będące w aktach sprawy.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:40
                                                    Widać, że bardzo się przywiązałeś do swojego - rzeczywiście z kosmosu chyba wziętego - pomysłu powołania biegłego psychologa, który miałby oceniać materiały Rutkowskiego.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:52
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Widać, że bardzo się przywiązałeś do swojego - rzeczywiście z kosmosu chyba wzi
                                                    > ętego - pomysłu powołania biegłego psychologa, który miałby oceniać materiały R
                                                    > utkowskiego.

                                                    Czytaj dokładnie, napisałem wyraźnie, że może. Tak samo jak może skorzystać ze wszystkich materiałów załączonych do akt sprawy. Kika razy pytałem cię już czy to niemożliwe, ale odpowiedzi nie uzyskałem. Twierdzisz, że nie może?
                                                  • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:56
                                                    Postępowanie karne to nie sprawa cywilna kolego - tutaj trzeba nie dosyć, że winę bezspornie wykazać to jeszcze użyć dowodów zebranych we właściwy sposób. W bardzo wielu tych sprawach wypuszcza się przestępców którzy są 100% sprawcami zbrodni a sędzia jest o ich winie przekonanym, tyle, że nie udowodniono im winy zgodnie z prawem,

                                                    T.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:29
                                                    trevik napisał:

                                                    > Postępowanie karne to nie sprawa cywilna kolego - tutaj trzeba nie dosyć, że wi
                                                    > nę bezspornie wykazać to jeszcze użyć dowodów zebranych we właściwy sposób. W b
                                                    > ardzo wielu tych sprawach wypuszcza się przestępców którzy są 100% sprawcami zb
                                                    > rodni a sędzia jest o ich winie przekonanym, tyle, że nie udowodniono im winy z
                                                    > godnie z prawem,
                                                    >
                                                    > T.

                                                    Poczytaj może trochę bardziej szczegółowo swój własny wątek kolego i tak w ogóle zapoznaj się bardziej sprawą, a dowiesz się może na jakiej podstawie matce dziecka zostały postawione zarzuty przez prokuraturę. Podpowiem ci, nie są to taśmy Rutkowskiego:)
                                                    >
                      • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:09
                        boblebowsky napisał:

                        > A chwalę? Uważam jedynie, że wykazał się większą skutecznością niż policja

                        To nieporozumienie. Jeśli cokolwiek "ustalił" to to, co Policja ustaliłaby dosłownie kilka-kilkanaście godzin później, albo już wiedziała Natomiast zniszczył dowody, czego Policja by sobie nie zrobiła.
                        W żadnym wypadku nie mozna powiedzieć, że był "skuteczniejszy", chyba, że w autopromocji.


                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:19
                          spokojny.zenek napisał:

                          > boblebowsky napisał:
                          >
                          > > A chwalę? Uważam jedynie, że wykazał się większą skutecznością niż policj
                          > a
                          >
                          > To nieporozumienie. Jeśli cokolwiek "ustalił" to to, co Policja ustaliłaby dosł
                          > ownie kilka-kilkanaście godzin później, albo już wiedziała Natomiast zniszczył
                          > dowody, czego Policja by sobie nie zrobiła.
                          > W żadnym wypadku nie mozna powiedzieć, że był "skuteczniejszy", chyba, że w aut
                          > opromocji.

                          Autopromocja jest tu kwestią niebudzącą wątpliwości, ale co do reszty czyli, że policja doszła by do tych samych wniosków po kilkunastu godzinach mam już wątpliwości. Sami przecież oświadczyli, że główne czynności zaplanowali dopiero na przyszły tydzień i po tym właśnie sądzę że nie wiedziała. Niestety ich tłumaczenia jakoby wiedzieli od początku ( a takie wypowiedzi słyszałem), tylko prowadzili grę operacyjną są śmieszne, bo nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia.
                          • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:26
                            Chociażby sposób w jaki Lach prezentował rzekomy "profil psychologiczny porywacza" jasno pokazywał (sygnały niewerbalne), że to była ściema. W sytuacji, gdy matka poszła sobie po konferencji Rutkowskiego do kina, sprawa była w zasadzie jasna.
                            Przekonanie, że to niby Rutkowski dokonał jakiegoś przełomu nie ma w niczym oparcia.

                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:40
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Chociażby sposób w jaki Lach prezentował rzekomy "profil psychologiczny porywac
                              > za" jasno pokazywał (sygnały niewerbalne), że to była ściema.

                              W jaki sposób, bo nie widziałem?
                              Nie wiem też jaki cel miała zwłoka ta zwłoka policji. Nie widzę w tym żadnej korzyści dla śledztwa.

                              > Przekonanie, że to niby Rutkowski dokonał jakiegoś przełomu nie ma w niczym opa
                              > rcia.

                              Nie ma i koniec?:)) A ja uważam, że świadczy o tym bezczynność policji w kierunku matki.
                              • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:49
                                boblebowsky napisał:

                                > W jaki sposób, bo nie widziałem?

                                No widać było. Uwierz mi.

                                > Nie wiem też jaki cel miała zwłoka ta zwłoka policji.

                                To akurat jasne. Wersja wypadku jest możliwa, le nie bardzo prawdopodobna. "Dopaść" matkę, to by każdy głupi potrafił (co się zresztą stało). Tu jednak chodziło o dopadnięcie wszystkich, których należało no i o zrobienie tego w sposób taki, żeby dało się to przełożyć na dowody. Na razie jedno i drugie R. udaremnił, choć oczywiście wszystko się jeszcze może zmienić.


                                > A ja uważam, że świadczy o tym bezczynność policji w kierunku matki.

                                Na ale na jakiej podstawie formułujesz twierdzenie o "bezczynności", zwłaszcza w świetle tego, co już dziś wiadomo?

                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:26
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > boblebowsky napisał:
                                  >
                                  > > W jaki sposób, bo nie widziałem?
                                  >
                                  > No widać było. Uwierz mi.



                                  Wierzę to ja w to że kiedyś umrę:)
                                  >
                                  > > Nie wiem też jaki cel miała zwłoka ta zwłoka policji.

                                  > To akurat jasne. Wersja wypadku jest możliwa, le nie bardzo prawdopodobna. "Dop
                                  > aść" matkę, to by każdy głupi potrafił (co się zresztą stało). Tu jednak chodzi
                                  > ło o dopadnięcie wszystkich, których należało no i o zrobienie tego w sposób ta
                                  > ki, żeby dało się to przełożyć na dowody. Na razie jedno i drugie R. udaremnił,
                                  > choć oczywiście wszystko się jeszcze może zmienić.


                                  Praca operacyjna policji to nie tylko zbieranie dowodów i najczęściej najpierw następuje tzw rozkminka. Łatwiej chyba zdobyć dowody szukając we właściwym miejscu.

                                  > > A ja uważam, że świadczy o tym bezczynność policji w kierunku matki.
                                  >
                                  > Na ale na jakiej podstawie formułujesz twierdzenie o "bezczynności", zwłaszcza
                                  > w świetle tego, co już dziś wiadomo?


                                  Dziś wiadomo tylko to co mówi policja, czyli że wiedzieli od samego początku że to matka. Niestety, to tylko na słowa, które mają pokryć ich błędy, bo prowadzone przez nich czynności wskazywały na coś zupełnie innego.
                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:31
                                    boblebowsky napisał:


                                    > Praca operacyjna policji to nie tylko zbieranie dowodów i najczęściej najpierw
                                    > następuje tzw rozkminka.

                                    Dokładnie jak w tej sprawie.



                                    > Dziś wiadomo tylko to co mówi policja, czyli że wiedzieli od samego początku że
                                    > to matka.

                                    O tym, że była w kinie po konferencji prasowej dowiedzieli się oczywiście dziś rano - od jasnowidza?


                                    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:44
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > boblebowsky napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Praca operacyjna policji to nie tylko zbieranie dowodów i najczęściej naj
                                      > pierw
                                      > > następuje tzw rozkminka.
                                      >
                                      > Dokładnie jak w tej sprawie.


                                      No, tylko jakoś nie nastąpiła.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > > Dziś wiadomo tylko to co mówi policja, czyli że wiedzieli od samego począ
                                      > tku że
                                      > > to matka.
                                      >
                                      > O tym, że była w kinie po konferencji prasowej dowiedzieli się oczywiście dziś
                                      > rano - od jasnowidza?

                                      O tym przyznaję się nie słyszałem, ale jedyne co z tego wynika to rozchwianie emocjonalne matki, no bo co innego. Chcesz powiedzieć, że w przypadku porwania dziecka to jej zachowanie byłoby naturalne, a w przypadku śmierci dziecka przez nią spowodowanej świadczyło by o jej winie?
                                      • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:07
                                        boblebowsky napisał:

                                        > No, tylko jakoś nie nastąpiła.

                                        Bo w TVN nie powiedzieli?


                                        > O tym przyznaję się nie słyszałem

                                        No to o czym - przepraszam - w ogóle dyskutujemy, jeśli nie wiesz nawet, że od pierwszej chwili była śledzona??? Że drobiazgowego przeszukania dokonano natychmiast po rzekomej "napaści" też akurat "nie wiedziałeś"? Ale że policja nic nie robiła to akurat "wiesz"?


                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:29
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > boblebowsky napisał:
                                          >
                                          > > No, tylko jakoś nie nastąpiła.
                                          >
                                          > Bo w TVN nie powiedzieli?


                                          A co do tego TVN? Nie było działań we właściwym kierunku o czym na bieżąco informowała sama policja.

                                          > > O tym przyznaję się nie słyszałem
                                          >
                                          > No to o czym - przepraszam - w ogóle dyskutujemy, jeśli nie wiesz nawet, że od
                                          > pierwszej chwili była śledzona??? Że drobiazgowego przeszukania dokonano natych
                                          > miast po rzekomej "napaści" też akurat "nie wiedziałeś"? Ale że policja nic nie
                                          > robiła to akurat "wiesz"?

                                          Bądź tak uprzejmy i nie wmawiaj mi tego czego nie twierdziłem. Napisałem tylko, że nie wiedziałem tylko o tym kinie i to że niewiele wnosi to do sprawy, ale nie raczyłeś się do tego odnieść. O pozostałych czynności o których piszesz wiedziałem, tylko z nie wynika z nich wcale że policja skupiła się na właściwym kierunku śledztwa tylko przeprowadziła rutynowe czynności jakie przeprowadza w tego typu sprawach. Nie stwierdziłem również, że policja nic nie robiła, ale rozumiem, że wmawianie mi tego dodaje ci animuszu:))
                                          Tutaj masz kalendarium działań, może się zorientujesz, że dzień przed akcją Rutkowskiego policja sprawdzała siatki pedofilskie w całej Polsce, wiedząc że sprawczynią jest matka. To pewnie była taka gra operacyjna, dzięki której miała pęknąć:)))
                                          • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:31
                                            boblebowsky napisał:


                                            > A co do tego TVN? Nie było działań we właściwym kierunku o czym na bieżąco info
                                            > rmowała sama policja.

                                            Policja informowała, ze nie było działań we właściwym kierunku? Kiedy Cię tak informowała? W jakim celu miałaby tak informować?



                                            > Bądź tak uprzejmy i nie wmawiaj mi tego czego nie twierdziłem. Napisałem tylko,
                                            > że nie wiedziałem tylko o tym kinie i to że niewiele wnosi to do sprawy

                                            Jeśli naprawdę sądzisz, ze niewiele, to nie mam więcej pytań.


                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:41
                                              spokojny.zenek napisał:

                                              > boblebowsky napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > A co do tego TVN? Nie było działań we właściwym kierunku o czym na bieżąc
                                              > o info
                                              > > rmowała sama policja.
                                              >
                                              > Policja informowała, ze nie było działań we właściwym kierunku? Kiedy Cię tak i
                                              > nformowała? W jakim celu miałaby tak informować?


                                              Udajesz czy nie rozumiesz? Można chyba wyciągnąc wnioski o czym policja nie informowała, na podstawie tego o czym informowała. Czy nie można?

                                              > > Bądź tak uprzejmy i nie wmawiaj mi tego czego nie twierdziłem. Napisałem
                                              > tylko,
                                              > > że nie wiedziałem tylko o tym kinie i to że niewiele wnosi to do sprawy


                                              > Jeśli naprawdę sądzisz, ze niewiele, to nie mam więcej pytań.

                                              Jeśli pytań nie masz to masz pewnie odpowiedzi. Jaki wniosek można było wyciągnąć na podstawie tej ich wizyty w kinie?
                                              • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:47
                                                boblebowsky napisał:



                                                > Udajesz czy nie rozumiesz? Można chyba wyciągnąc wnioski o czym policja nie inf
                                                > ormowała, na podstawie tego o czym informowała. Czy nie można?

                                                Oczywiście, ze nie można. Wymagałoby to bowiem jawnie absurdalnego założenia, że Policja informowała - akurat w tej sprawie - o wszystkim co robi. Tak nigdy nie jest, że w tej sprawie też nie było to akurat wiadomo.




                                                > > Jeśli naprawdę sądzisz, ze niewiele, to nie mam więcej pytań.
                                                >
                                                > Jeśli pytań nie masz to masz pewnie odpowiedzi. Jaki wniosek można było wyciągn
                                                > ąć na podstawie tej ich wizyty w kinie?

                                                Było oczywiste (zresztą i bez tego), że na konferencji grała, było oczywiste, że nie ma mowy o porwaniu.


                                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:59
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  > boblebowsky napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Udajesz czy nie rozumiesz? Można chyba wyciągnąc wnioski o czym policja n
                                                  > ie inf
                                                  > > ormowała, na podstawie tego o czym informowała. Czy nie można?
                                                  >
                                                  > Oczywiście, ze nie można. Wymagałoby to bowiem jawnie absurdalnego założenia, ż
                                                  > e Policja informowała - akurat w tej sprawie - o wszystkim co robi. Tak nigdy n
                                                  > ie jest, że w tej sprawie też nie było to akurat wiadomo.

                                                  Mówię o informowaniu, a nie działaniach. Nie widzę żadnego logicznego wytłumaczeni, ani celu dla ew. gry którą miałaby prowadzić policja. Nie sądzę żeby uruchomiona cała machina działająca w innym kierunku była tylko przykrywką lub grą w stosunku do właściwych działań.

                                                  > > > Jeśli naprawdę sądzisz, ze niewiele, to nie mam więcej pytań.
                                                  > >
                                                  > > Jeśli pytań nie masz to masz pewnie odpowiedzi. Jaki wniosek można było w
                                                  > yciągn
                                                  > > ąć na podstawie tej ich wizyty w kinie?
                                                  >
                                                  > Było oczywiste (zresztą i bez tego), że na konferencji grała, było oczywiste, ż
                                                  > e nie ma mowy o porwaniu.

                                                  Wybacz, być może dla ciebie, bo dla większości jednak nie, ale jesteś najwyraźniej wyjątkowo przenikliwy:) Dalej nei odpowiedziałeś mi na pytania jakie wnioski można wyciągnąć na podstawie wizyty w kinie?
                                      • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:37
                                        > O tym przyznaję się nie słyszałem, ale jedyne co z tego wynika to rozchwianie e
                                        > mocjonalne matki, no bo co innego. Chcesz powiedzieć, że w przypadku porwania d
                                        > ziecka to jej zachowanie byłoby naturalne, a w przypadku śmierci dziecka przez
                                        > nią spowodowanej świadczyło by o jej winie?

                                        Chyba czegoś nie zrozumiałeś, boblebowsky. Nie mam zamiaru bawić się w psychologa i oceniać, czy matka po konferencji prasowej miała prawo pójść do kina, czy takiego prawa nie miała, ale faktem jest, że do tego kina poszli za nią policjanci. Co ewidentnie podważa twoje twierdzenia, że policja brała pod uwagę tylko i wyłącznie motyw uprowadzania, że nie rozważała innych wątków, a co najważniejsze, że nie podejrzewała, że w sprawę może być bezpośrednio zaangażowana matka dziecka.
                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:40
                                          mietowe_loczki napisała:

                                          > > O tym przyznaję się nie słyszałem, ale jedyne co z tego wynika to rozchwi
                                          > anie e
                                          > > mocjonalne matki, no bo co innego. Chcesz powiedzieć, że w przypadku porw
                                          > ania d
                                          > > ziecka to jej zachowanie byłoby naturalne, a w przypadku śmierci dziecka
                                          > przez
                                          > > nią spowodowanej świadczyło by o jej winie?
                                          >
                                          > Chyba czegoś nie zrozumiałeś, boblebowsky. Nie mam zamiaru bawić się w psycholo
                                          > ga i oceniać, czy matka po konferencji prasowej miała prawo pójść do kina, czy
                                          > takiego prawa nie miała, ale faktem jest, że do tego kina poszli za nią policja
                                          > nci. Co ewidentnie podważa twoje twierdzenia, że policja brała pod uwagę tylko
                                          > i wyłącznie motyw uprowadzania, że nie rozważała innych wątków, a co najważniej
                                          > sze, że nie podejrzewała, że w sprawę może być bezpośrednio zaangażowana matka
                                          > dziecka.



                                          Nigdzie nie napisałem, że policja brała pod uwagę tylko wątek porwania, a jedynie że na nim się skupimy. Poza tym śledzenie jej przez policję wcale nie musi świadczyć o tym, że ją podejrzewali.
                                          • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:57
                                            Nie osłabiaj mnie.
                                            • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:00
                                              mietowe_loczki napisała:

                                              > Nie osłabiaj mnie.

                                              Ale kiedy tak jest.
                                              Ludzie nie chcą czekać na żmudne i proceduralne wyniki śledztw - tak tu, jak i przy Smoleńsku. Chcą już i natychmiast - tak samo, jak nie chcą czekać miesiąc na najnowszy odcinek amerykańskiego serialu w polskiej TV, więc kradną go w sieci.

                                              Bo musi być natychmiast.
                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:15
                                              mietowe_loczki napisała:

                                              > Nie osłabiaj mnie.


                                              Koszący argument trzeba przyznać.
                                  • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:32
                                    boblebowsky napisał:

                                    Niestety, to tylko na słowa, które mają pokryć ich błędy, bo prowadz
                                    > one przez nich czynności wskazywały na coś zupełnie innego.

                                    A skąd ty wiesz, jakie były te czynności?

                                    Bo w telewizji nie pokazali?
                                    • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:34
                                      ... najlepiej na żywo...
                                    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 15:58
                                      woda_woda napisała:

                                      > boblebowsky napisał:
                                      >
                                      > Niestety, to tylko na słowa, które mają pokryć ich błędy, bo prowadz
                                      > > one przez nich czynności wskazywały na coś zupełnie innego.
                                      >
                                      > A skąd ty wiesz, jakie były te czynności?
                                      >
                                      > Bo w telewizji nie pokazali?

                                      Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bieżąco i nie sądzę, żeby puścili w ślepy zaułek całą machinę czy markowali działania tylko po to żeby uśpić czujność matki o której winnej byli przekonani od początku, skoro wystarczyło ją przesłuchać.
                                      Kupy się ta teoria po prostu nie trzyma.
                                      • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:00
                                        boblebowsky napisał:


                                        > Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bieżąco

                                        Czyżby?
                                        Ponownie podaję link do lektury:
                                        katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,11092389,Smierc_Madzi_z_Sosnowca__Eksperymenty_z_dzieciecym.html
                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:31
                                          woda_woda napisała:

                                          > boblebowsky napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bie
                                          > żąco
                                          >
                                          > Czyżby?
                                          > Ponownie podaję link do lektury:
                                          > katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,11092389,Smierc_Madzi_z_Sosnowca__Eksperymenty_z_dzieciecym.html


                                          Po co ten link skoro rzucasz go w stylu goudy:((
                                      • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:05
                                        boblebowsky napisał:


                                        > Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bieżąco

                                        Oraz szczegółowo i zgodnie z prawdą? Akurat w tej sprawie? A podpuchy z "profilem porywacza" na przykład nie było?



                                        i
                                        > nie sądzę, żeby puścili w ślepy zaułek całą machinę czy markowali działania ty
                                        > lko po to żeby uśpić czujność matki o której winnej byli przekonani od początku
                                        > , skoro wystarczyło ją przesłuchać.

                                        Nadal nie dopuszczasz do swojej świadomości myśli, że jej działanie w pojedynkę i bez nawet wiedzy innych osób nie jest wcale pewne?


                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:35
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > boblebowsky napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bie
                                          > żąco
                                          >
                                          > Oraz szczegółowo i zgodnie z prawdą? Akurat w tej sprawie? A podpuchy z "profil
                                          > em porywacza" na przykład nie było?



                                          To że to podpucha wiem z twojej subiektywnej oceny, a to trochę mało.
                                          >
                                          >
                                          > i
                                          > > nie sądzę, żeby puścili w ślepy zaułek całą machinę czy markowali działa
                                          > nia ty
                                          > > lko po to żeby uśpić czujność matki o której winnej byli przekonani od po
                                          > czątku
                                          > > , skoro wystarczyło ją przesłuchać.
                                          >
                                          > Nadal nie dopuszczasz do swojej świadomości myśli, że jej działanie w pojedynkę
                                          > i bez nawet wiedzy innych osób nie jest wcale pewne?



                                          Znowu mi coś próbujesz wmawia. Oczywiście, że dopuszczam. Rozumiem, że sprawdzanie siatek pedofilskich w całej Polsce miało doprowadzić do ujęcia wspólników.
                                      • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:40
                                        > Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bieżąco i

                                        Informowali o tym, o czym chcieli informować. Albo inaczej - wypuszczali kontrolowane i przemyślane newsy - tak jak zwykle w takich przypadkach.
                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:00
                                          mietowe_loczki napisała:

                                          > > Nie bo informacje o postępach i kierunkach w śledztwie informowali na bie
                                          > żąco i
                                          >
                                          > Informowali o tym, o czym chcieli informować. Albo inaczej - wypuszczali kontro
                                          > lowane i przemyślane newsy - tak jak zwykle w takich przypadkach.

                                          Moim zdaniem to tylko jedyne wytłumaczenie jakie im pozostało. Nie widzę żadnego logicznego wytłumaczenia, które by taką taktyką potwierdzało. Czy potwierdzać miało to na przykład sprawdzanie siatek pedofilskich w całej Polsce, co miało miejsce na dzień przez akcją Rutkowskiego?
                                          • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:09
                                            Np. to, że do samego końca policja musiała przyjmować hipotezę, że dziecko żyje, nawet jeśli inne były bardziej prawdopodobne. Być może w sprawach zaginięcia dzieci takie sprawdzanie to zwykła, rutynowa czynność. Nie wiem na pewno, ale tak podpowiada zdrowy rozsądek.
                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:14
                                              mietowe_loczki napisała:

                                              > Np. to, że do samego końca policja musiała przyjmować hipotezę, że dziecko żyje
                                              > , nawet jeśli inne były bardziej prawdopodobne. Być może w sprawach zaginięcia
                                              > dzieci takie sprawdzanie to zwykła, rutynowa czynność. Nie wiem na pewno, ale t
                                              > ak podpowiada zdrowy rozsądek.

                                              I dlatego że przyjmowali że dziecko żyje podejmowali czynności w kierunku odbiegającym od właściwego tropu? Słyszałem wczoraj jak któryś z rzeczników mówił, że od początku wiedzieli że to matka. I właśnie dlatego na tę okoliczność jej nie przesłuchali:)
                                              • woda_woda boblebowsky, litości... 06.02.12, 17:19
                                                boblebowsky napisał:


                                                > I dlatego że przyjmowali że dziecko żyje podejmowali czynności w kierunku odbie
                                                > gającym od właściwego tropu?

                                                Toż nawet ja wiem, że śledztwa nie prowadzi się w telewizji a w tajemnicy... i że sprawdza się WSZELKIE możliwe warianty...

                                                • boblebowsky Re: boblebowsky, litości... 06.02.12, 17:29
                                                  woda_woda napisała:

                                                  > boblebowsky napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > I dlatego że przyjmowali że dziecko żyje podejmowali czynności w kierunku
                                                  > odbie
                                                  > > gającym od właściwego tropu?
                                                  >
                                                  > Toż nawet ja wiem, że śledztwa nie prowadzi się w telewizji a w tajemnicy... i
                                                  > że sprawdza się WSZELKIE możliwe warianty...
                                                  >
                                                  Zdaje się że powyżej zakończyliśmy i to na twoje wyraźnie życzenie.
                                              • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:27
                                                Co cię tak bawi? Pierwszy raz w życiu zetknąłeś się z sytuacją, gdy śledztwa nie można "spalić" zatrzymaniem podejrzanego?
                                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:33
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  > Co cię tak bawi? Pierwszy raz w życiu zetknąłeś się z sytuacją, gdy śledztwa ni
                                                  > e można "spalić" zatrzymaniem podejrzanego?

                                                  Nie pisałem nigdzie o zatrzymaniu tylko o przesłuchaniu, które pozwoliłoby skupić się na właściwym tropie.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:38
                                                    Aha. To jeszcze poszukaj sobie znaczenia słowa "spalić".
                                                    Poruszasz się w jakichś oparach absurdu. Na kilka sposobów kilka różnych osób próbuje Ci uświadomić coś, co zdaje się oczywiste. A Ty w kółko udajesz (?) że nie rozumiesz. Po to, żeby się tak droczyć i przekomarzać?

                                                    Naprawdę nie dopuszczasz do siebie myśli, że wersja podsunięta jej przez Rutkowskiego jest tylko jedną z wielu możliwych? Naprawdę nie rozumiesz, że inne osoby mogły współdziałać a przynajmniej wiedzieć (i że jest to nawet dość prawdopodobne)?


                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:49
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Aha. To jeszcze poszukaj sobie znaczenia słowa "spalić".
                                                    > Poruszasz się w jakichś oparach absurdu. Na kilka sposobów kilka różnych osób p
                                                    > róbuje Ci uświadomić coś, co zdaje się oczywiste. A Ty w kółko udajesz (?) że n
                                                    > ie rozumiesz. Po to, żeby się tak droczyć i przekomarzać?

                                                    Prosiłem już raz żebyś skupił się na temacie i powstrzymał się od oceny mojej osoby. Nie wydaje mi się żeby każde przesłuchanie musiało się skończyć "spaleniem".


                                                    > Naprawdę nie dopuszczasz do siebie myśli, że wersja podsunięta jej przez Rutkow
                                                    > skiego jest tylko jedną z wielu możliwych? Naprawdę nie rozumiesz, że inne osob
                                                    > y mogły współdziałać a przynajmniej wiedzieć (i że jest to nawet dość prawdopod
                                                    > obne)?

                                                    Znowu mi coś sugerujesz. Nie ma żadnej wersji Rutkowskiego, a zwłaszcza takiej jaką sugerujesz. Mam daleko idące podejrzenia, że ktoś musiał matce pomagać i z tego co pamiętam Rutkowski twierdził to samo.
                                                    >
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:54
                                                    boblebowsky napisał:

                                                    > Prosiłem już raz żebyś skupił się na temacie i powstrzymał się od oceny mojej o
                                                    > soby. Nie wydaje mi się żeby każde przesłuchanie musiało się skończyć "spalenie
                                                    > m".

                                                    To Ci się niewątpliwie źle wydaje. W tym konkretnym wypadku nawet nie przesłuchanie, ale nawet nieformalne rozpytanie pokazujące, że policja wątpi w historyjkę o porwaniu. Każde.


                                                    > Znowu mi coś sugerujesz. Nie ma żadnej wersji Rutkowskiego, a zwłaszcza takiej
                                                    > jaką sugerujesz.

                                                    Jeśli to, co poddał matce nie jest wersją Rutkowskiego, to nazwij to jakkolwiek inaczej. Ale nie zaprzeczaj faktom.


                                                    > Mam daleko idące podejrzenia, że ktoś musiał matce pomagać i z
                                                    > tego co pamiętam Rutkowski twierdził to samo.

                                                    I pomógł swoją przedwczesną akcją? Pomógł? Czy raczej zablokował ten wątek?
                                                    Nadal nie widzisz?

                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:07
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > boblebowsky napisał:
                                                    >
                                                    > > Prosiłem już raz żebyś skupił się na temacie i powstrzymał się od oceny m
                                                    > ojej o
                                                    > > soby. Nie wydaje mi się żeby każde przesłuchanie musiało się skończyć "sp
                                                    > alenie
                                                    > > m".
                                                    >
                                                    > To Ci się niewątpliwie źle wydaje. W tym konkretnym wypadku nawet nie przesłuch
                                                    > anie, ale nawet nieformalne rozpytanie pokazujące, że policja wątpi w historyjk
                                                    > ę o porwaniu. Każde.

                                                    A może to tobie się źle wydaje. Upieram się , że jest możliwe przesłuchanie tak żeby osoba podejrzana nie zorientowała się że jest podejrzana. Na przykład to co zrobił Rutkowski z wariografem. Można było zaproponować jej to badanie jako pewnego rodzaju formalność czy wymóg śledztwa z informacją że dotyczy to całej rodziny. Można? Można.


                                                    > > Znowu mi coś sugerujesz. Nie ma żadnej wersji Rutkowskiego, a zwłaszcza t
                                                    > akiej
                                                    > > jaką sugerujesz.
                                                    >
                                                    > Jeśli to, co poddał matce nie jest wersją Rutkowskiego, to nazwij to jakkolwiek
                                                    > inaczej. Ale nie zaprzeczaj faktom.

                                                    A jakie ma znaczenie to co podał matce? Faktem jest, że od początku brał pod uwagę udział osób trzecich.
                                                    >
                                                    > > Mam daleko idące podejrzenia, że ktoś musiał matce pomagać i z
                                                    > > tego co pamiętam Rutkowski twierdził to samo.
                                                    >
                                                    > I pomógł swoją przedwczesną akcją? Pomógł? Czy raczej zablokował ten wątek?
                                                    > Nadal nie widzisz?


                                                    Rozumiem o ci chodzi, ale nie jestem taki przekonany że sowim działaniem zablokował ten wątek? Mógłbyś to jakoś uzasadnić?
                                    • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:38
                                      woda_woda napisała:

                                      > boblebowsky napisał:
                                      >
                                      > Niestety, to tylko na słowa, które mają pokryć ich błędy, bo prowadz
                                      > > one przez nich czynności wskazywały na coś zupełnie innego.
                                      >
                                      > A skąd ty wiesz, jakie były te czynności?
                                      >
                                      > Bo w telewizji nie pokazali?

                                      Próbuję to boba wyciągnąć od paru dni, ale się, skubany, nie daje.
                                      • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:53
                                        mietowe_loczki napisała:


                                        > > Bo w telewizji nie pokazali?
                                        >
                                        > Próbuję to boba wyciągnąć od paru dni, ale się, skubany, nie daje.

                                        Niestety, ludzie chcą, żeby efekt był nie dość, że natychmiast, to jeszcze wystarczająco efektowny. Jak dzieci :)
                                        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:03
                                          woda_woda napisała:

                                          > mietowe_loczki napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > > Bo w telewizji nie pokazali?
                                          > >
                                          > > Próbuję to boba wyciągnąć od paru dni, ale się, skubany, nie daje.
                                          >
                                          > Niestety, ludzie chcą, żeby efekt był nie dość, że natychmiast, to jeszcze wyst
                                          > arczająco efektowny. Jak dzieci :)

                                          Szkoda, że powyżej nie byłeś taki błyskotliwy, kiedy prosiłem o argumentacje:))
                                          • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:05
                                            Argumenty dostałeś. Problem w tym, że nie przyjmujesz ich do wiadomości.
                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:10
                                              mietowe_loczki napisała:

                                              > Argumenty dostałeś. Problem w tym, że nie przyjmujesz ich do wiadomości.

                                              A ty wiesz o który watek dyskusji w wodą mi chodzi, że się wypowiadasz?
                                              Jeśli tak to pokaż mi te argumenty.
                                              • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:18
                                                Przeczytaj sobie wątek, w którym się udzielasz. Bez problemu je znajdziesz.
                                                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:30
                                                  mietowe_loczki napisała:

                                                  > Przeczytaj sobie wątek, w którym się udzielasz. Bez problemu je znajdziesz.

                                                  Ja nie muszę, bo dobrze wiem. Widzę jednak że ty nie wiesz i niepotrzebnie zabierasz głos.
                                                  • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:33
                                                    Przeczytałam uważnie cały wątek. Woda i zenek podawali ci argumenty, z których kilka sama podawałam ci wcześniej, w innych wątkach. Jaki jest sens przeklejania linków do ich postów?
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:37
                                                    mietowe_loczki napisała:

                                                    > Przeczytałam uważnie cały wątek. Woda i zenek podawali ci argumenty, z których
                                                    > kilka sama podawałam ci wcześniej, w innych wątkach. Jaki jest sens przeklejani
                                                    > a linków do ich postów?

                                                    Taki że jak się zabiera głos w jakieś sprawie to dobrze byłoby odnieść się konkretnie do danego tematu, podając np. link, a nie mówić o argumentach z całego wątku, bo tych padło tutaj dziesiątki.
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:09
                                                    Faktem jest, że Twoja odporność na argumenty jest niebywała. Po prostu traktujesz wszystkie per non est.

                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:19
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Faktem jest, że Twoja odporność na argumenty jest niebywała. Po prostu traktuje
                                                    > sz wszystkie per non est.
                                                    >

                                                    Proponuję sprawdzić w słowniku co oznacza termin "fakt", a wtedy dostrzeżesz jaka jest różnica między tym określeniem a twoim przekonaniem. Na tej zasadzie mógłbym napisać dokładnie to samo o tobie. Odpowiadam na ile mogę rzeczowo na każdy twój post, ale jeśli uważasz inaczej to wskaż w którym miejscu mi się to nie udało. W którym miejscu się zaimpregnowałem i nie przyjmuje czegoś do wiadomości?
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:27
                                                    Właśnie w ty rzecz - fakty,, na które powołuje się ktoś inny, to zawsze i niezmiennie "subiektywne przekonania". Za to wszystko to, co Ty piszesz, często zupełnie dowolnie, to ex definitione prawda objawiona i "obiektywna". Czy jestem jedynym, który to zauważył?

                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:39
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Właśnie w ty rzecz - fakty,, na które powołuje się ktoś inny, to zawsze i niezm
                                                    > iennie "subiektywne przekonania". Za to wszystko to, co Ty piszesz, często zupe
                                                    > łnie dowolnie, to ex definitione prawda objawiona i "obiektywna". Czy jestem je
                                                    > dynym, który to zauważył?

                                                    Widzę, że jednak niedokładnie sprawdziłeś znaczenie tego słowa.
                                                    I nie dość że po raz kolejny schodzisz do poziomu personalnego to jeszcze próbujesz się w tym podeprzeć innymi osobami które mają odmienne ode mnie zdanie. Myślisz, że tego typu argumenty mają moc?
                                                  • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:42
                                                    Tu nie chodzi o "zdanie". Tu chodzi o wspólne dla wielu osób dostrzeżenie wysoce osobliwego sposobu prowadzenia przez Ciebie polemiki. Polegającego na przykład na tak silnym przywiązaniu do swoich ocen i pomysłów (w tym księżycowych), że prowadzącym do ignorowania argumentów podnoszonych przez innych.
                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:59
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Tu nie chodzi o "zdanie". Tu chodzi o wspólne dla wielu osób dostrzeżenie wysoc
                                                    > e osobliwego sposobu prowadzenia przez Ciebie polemiki. Polegającego na przykła
                                                    > d na tak silnym przywiązaniu do swoich ocen i pomysłów (w tym księżycowych), że
                                                    > prowadzącym do ignorowania argumentów podnoszonych przez innych.


                                                    Nie rozśmieszaj mnie. Rozumiem że ty do sowich ocen nie jesteś przywiązany?:)) Nie rozumiem za to co to jest "osobliwe prowadzenie polemiki"? Że jestem przywiązany do swoich racji? Przecież dokładnie to samo mógłbym napisać o tobie. A może nie pasuje ci że staram się rzeczowo argumentować każdą swoją odpowiedź? Czy to właśnie z tego powodu atakujesz mnie co chwilę personalnie?
                                          • woda_woda Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:05
                                            boblebowsky napisał:


                                            > Szkoda, że powyżej nie byłeś

                                            Nie byłaś.
                                            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:15
                                              woda_woda napisała:

                                              > boblebowsky napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > Szkoda, że powyżej nie byłeś
                                              >
                                              > Nie byłaś.

                                              Wybacz, nie chciałem urazić:)
                                      • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:01
                                        mietowe_loczki napisała:

                                        > woda_woda napisała:
                                        >
                                        > > boblebowsky napisał:
                                        > >
                                        > > Niestety, to tylko na słowa, które mają pokryć ich błędy, bo prowadz
                                        > > > one przez nich czynności wskazywały na coś zupełnie innego.
                                        > >
                                        > > A skąd ty wiesz, jakie były te czynności?
                                        > >
                                        > > Bo w telewizji nie pokazali?
                                        >
                                        > Próbuję to boba wyciągnąć od paru dni, ale się, skubany, nie daje.

                                        Hmmmm...??? yooeee....? Że co...???
                                        • mietowe_loczki Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:04
                                          Próbuję od ciebie wyciągnąć, co wiesz o konkretnych działaniach policji, bo do tej pory się upierałeś, że "nic nie robio", skoro "nie mówio" o tym w gazetach.
                                          • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:08
                                            mietowe_loczki napisała:

                                            > Próbuję od ciebie wyciągnąć, co wiesz o konkretnych działaniach policji, bo do
                                            > tej pory się upierałeś, że "nic nie robio", skoro "nie mówio" o tym w gazetach.

                                            A ja pisałem wielokrotnie, że policja sama o nich informowała i że nie ma logicznego wytłumaczenia, na to że prowadzili w ten sposób jakąś grę.

                                            Tu masz kalendarium czynności jakie wykonywali
                                            • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:10
                                              Policja "informowała" o tym, czego nie robi? Po co miałaby to robić? Czemu akurat w tej sprawie?
                                              • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:25
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Policja "informowała" o tym, czego nie robi? Po co miałaby to robić? Czemu akur
                                                > at w tej sprawie?

                                                Jakąś zabawę rozpoczynamy? Czy ja gdzieś tak napisałem? Napisałem jedynie że policja szeroko informowała o tym co robi, co potwierdzali później dziennikarze. Na tej podstawie można się było zorientować na jakim wątku się koncentruje.
                                                • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:30
                                                  boblebowsky napisał:

                                                  > Jakąś zabawę rozpoczynamy? Czy ja gdzieś tak napisałem? Napisałem jedynie że po
                                                  > licja szeroko informowała o tym co robi

                                                  A więc - a contrario - na pewno nie robiła niczego innego, no bo przecież w TV o tym nie było...
                                                  Rzeczywiście - najwyraźniej próbujesz tu zacząć jakąś zabawę w logikę alternatywną. Na mnie jednak nie licz.

                                                  Ciekawe, czy pogląd na wszystko inne też sobie wyrabiasz w oparciu o to, czym się akurat prasa i telewizja interesują i co raczą napisać. Jeśli tak - masz bardzo ubogą i skrzywioną wizję rzeczywistości.

                                                  • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 22:47
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > boblebowsky napisał:
                                                    >
                                                    > > Jakąś zabawę rozpoczynamy? Czy ja gdzieś tak napisałem? Napisałem jedynie
                                                    > że po
                                                    > > licja szeroko informowała o tym co robi
                                                    >
                                                    > A więc - a contrario - na pewno nie robiła niczego innego, no bo przecież w TV
                                                    > o tym nie było...
                                                    > Rzeczywiście - najwyraźniej próbujesz tu zacząć jakąś zabawę w logikę alternaty
                                                    > wną. Na mnie jednak nie licz.

                                                    Po raz kolejny próbujesz mi wkładać do ust twierdzenia których nie wypowiedziałem. Nie napisałem że niczego innego policja nie robiła, tylko że na podstawie tego o czym informowali i co robili można było domniemywać na jakim wątku się k o n c e n t r u j ą najbardziej.
                                                    I nie widzę tu nic sprzecznego z logiką jak to usiłujesz ustawić.


                                                    >
                                                    > Ciekawe, czy pogląd na wszystko inne też sobie wyrabiasz w oparciu o to, czym s
                                                    > ię akurat prasa i telewizja interesują i co raczą napisać. Jeśli tak - masz bar
                                                    > dzo ubogą i skrzywioną wizję rzeczywistości.

                                                    To już będzie ostatni raz kiedy cię grzecznie proszę o darowanie sobie uwag o charakterze personalnym, które nie wnoszą nic do dyskusji. Dasz radę?
      • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:42
        > Niestety sam się wpisujesz w tą szopką swoim postem.

        Masz prawo i tak na to patrzeć,

        > Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak Rutkow
        > ski

        W przypadku dochodzeń kryminalnych owszem, ale nie to było na pierwszym planie,

        T.
        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:05
          trevik napisał:

          > > Niestety sam się wpisujesz w tą szopką swoim postem.
          >
          > Masz prawo i tak na to patrzeć,
          >
          > > Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak
          > Rutkow
          > > ski
          >
          > W przypadku dochodzeń kryminalnych owszem, ale nie to było na pierwszym planie,
          >
          > T.

          Co nie było na pierwszym planie, bo nie rozumiem?
          • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:31
            > Co nie było na pierwszym planie, bo nie rozumiem?

            Na pierwszym planie było znalezienie dziecka chciałbym nieśmiało przypomnieć,

            T.
            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:52
              trevik napisał:

              > > Co nie było na pierwszym planie, bo nie rozumiem?
              >
              > Na pierwszym planie było znalezienie dziecka chciałbym nieśmiało przypomnieć,
              >

              Tym bardziej. W takim przypadku rozwiązanie sprawy czyli znalezienie dziecka staje się kwestią nadrzędną, mogącą usprawiedliwić wiele niecnych zachowań. Im cel bardziej szczytny tym środki bardziej usprawiedliwione.
              • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:01
                > Tym bardziej. W takim przypadku rozwiązanie sprawy czyli znalezienie dziecka st
                > aje się kwestią nadrzędną, mogącą usprawiedliwić wiele niecnych zachowań. Im ce
                > l bardziej szczytny tym środki bardziej usprawiedliwione.

                To się tak ładnie ocenia znając dzisiejszą perspektywę. Gwarantuję, że zupełnie inaczej odebrałbyś tą sytuację z działaniami policji gdyby wynik okazał się zgoła inny, dziecko naprawdę ktoś porwał a konfabulacje matki brałyby się z innego powodu, niż chęć ukrycia prawdy o śmierci dziecka,

                T.
                • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:10
                  trevik napisał:

                  > > Tym bardziej. W takim przypadku rozwiązanie sprawy czyli znalezienie dzie
                  > cka st
                  > > aje się kwestią nadrzędną, mogącą usprawiedliwić wiele niecnych zachowań.
                  > Im ce
                  > > l bardziej szczytny tym środki bardziej usprawiedliwione.
                  >
                  > To się tak ładnie ocenia znając dzisiejszą perspektywę. Gwarantuję, że zupełnie
                  > inaczej odebrałbyś tą sytuację z działaniami policji gdyby wynik okazał się zg
                  > oła inny, dziecko naprawdę ktoś porwał a konfabulacje matki brałyby się z inneg
                  > o powodu, niż chęć ukrycia prawdy o śmierci dziecka,

                  To tylko proza życia i brutalny realizm. W takiej sytuacji jak sam napisałeś cel jest jeden i to bardzo szczytny. Każdy w takiej sytuacji użyłby wszelkich dostępnych środków żeby uratować dziecko.
                  • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:43
                    > To tylko proza życia i brutalny realizm. W takiej sytuacji jak sam napisałeś ce
                    > l jest jeden i to bardzo szczytny. Każdy w takiej sytuacji użyłby wszelkich dos
                    > tępnych środków żeby uratować dziecko.

                    Nie kolego - nie wszystkie środki dostępne są adekwatne nawet w takiej sytuacji,

                    T.
                    • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:45
                      trevik napisał:

                      > > To tylko proza życia i brutalny realizm. W takiej sytuacji jak sam napisa
                      > łeś ce
                      > > l jest jeden i to bardzo szczytny. Każdy w takiej sytuacji użyłby wszelki
                      > ch dos
                      > > tępnych środków żeby uratować dziecko.
                      >
                      > Nie kolego - nie wszystkie środki dostępne są adekwatne nawet w takiej sytuacji

                      Czy muszę użyć łopaty żebyś wziął słowo wszelki w nawias?
      • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:07
        boblebowsky napisał:


        > Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak Rutkow
        > ski

        Owszem, tyle ze po to, aby ZDOBYĆ dowody (a przynajmniej wiedzę operacyjną), nie zaś po to, żeby je zniszczyć, jak to zrobił Rutkowski.

        • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:22
          spokojny.zenek napisał:

          > boblebowsky napisał:
          >
          >
          > > Zapewniam cię, że policja stosuje nie takie blefy i nie takie chwyty jak
          > Rutkow
          > > ski
          >
          > Owszem, tyle ze po to, aby ZDOBYĆ dowody (a przynajmniej wiedzę operacyjną), ni
          > e zaś po to, żeby je zniszczyć, jak to zrobił Rutkowski.

          Rutkowski zrobił to dokładnie w tym samym celu. Nie rozumiem tylko, co zniszczył?
          • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:53
            boblebowsky napisał:


            > Rutkowski zrobił to dokładnie w tym samym celu.

            A skądże! Rutkowski zrobił to, żeby sobie reklamę zrobić. Żadnych dowodów nie uzyskano, za to stracono (miejmy nadzieję że nie bezpowrotnie) szansę na uzyskanie takowych.

            > Nie rozumiem tylko, co zniszczył?

            Przepraszam, co tu jest do nierozumienia??? Myślisz, że to nagranie ma jakąkolwiek wartość dowodową? Jeszcze z tą podsuwaną przez R. wersją rzekomego wypadku???
            Kilka godzin później matka byłaby zatrzymana i policja:
            1) dowiedziałaby się od niej, jak było naprawdę
            2) zrobiła to tak, żeby to było dowodem w sądzie
            3) być może zatrzymałaby inne osoby i też uzyskała wartościowe dowody

            Nadal nie pojmujesz, co zniszczył Rutkowski???


            • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:20
              spokojny.zenek napisał:

              > boblebowsky napisał:
              >
              >
              > > Rutkowski zrobił to dokładnie w tym samym celu.
              >
              > A skądże! Rutkowski zrobił to, żeby sobie reklamę zrobić. Żadnych dowodów nie u
              > zyskano, za to stracono (miejmy nadzieję że nie bezpowrotnie) szansę na uzyskan
              > ie takowych.

              O pobudkach Rutkowskiego wypowiadałem się w tym wątku wielokrotnie i nie mam zamiaru się powtarzać. Nie sądzę też żeby została stracona szansa na uzyskanie dowodów, bo dowody w postaci zeznań matki i ciała prokuratura już ma.



              > > Nie rozumiem tylko, co zniszczył?
              >
              > Przepraszam, co tu jest do nierozumienia??? Myślisz, że to nagranie ma jakąkolw
              > iek wartość dowodową? Jeszcze z tą podsuwaną przez R. wersją rzekomego wypadku

              Prokurator już dawno ją przesłuchał i jak powiedział złożyła obszerne zeznania na podstawie których postawiono jej odpowiedni zarzut. I działania Rutkowskiego nie stanowiły tu żadnego problemu.

              > Kilka godzin później matka byłaby zatrzymana i policja:
              > 1) dowiedziałaby się od niej, jak było naprawdę
              > 2) zrobiła to tak, żeby to było dowodem w sądzie
              > 3) być może zatrzymałaby inne osoby i też uzyskała wartościowe dowody
              >
              > Nadal nie pojmujesz, co zniszczył Rutkowski???

              Nie wiem czy kilka godzin , bo policja sugerowała że jakieś działania miały być podjęte dopiero "w przyszłym tygodniu"
              Poza tym prokurator i tak poznał jej wersję zdarzeń, którą spisał w postaci zeznać mających wartość dowodową.
              Co do punktu trzeciego, śledztwo jest nadal w toku i nic bym nie przesądzał.

              Nie wiem czego miałem niby nie rozumieć?
    • rzewuski1 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:33
      ciekawe czy Rutkowski przekazał to nagranie z chora kobieta mediom za darmo?
      jeśli dał im te nagrania gratis to byłbym zdziwiony jego naiwnością
      • boblebowsky Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 13:36
        rzewuski1 napisał:

        > ciekawe czy Rutkowski przekazał to nagranie z chora kobieta mediom za darmo?
        > jeśli dał im te nagrania gratis to byłbym zdziwiony jego naiwnością


        Formalnie za darmo, ale tak naprawdę uzyskał od TVN i innych stacji bezpłatny czas antenowy wart kilka milionów zł.
    • losiu4 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:13
      trevik napisał:

      > tylko laptopy musiały się "pouszkadzać"

      zatrzask czy klapkę jakaś wyłamał. I to gdzie! W laptopach szt.1. Zbój jeden. Tak morderczo ("laptop wyglądał tak jakby ktoś w niego młotkiem walił" tudziez "był topiony w wannie") ślady zacierać.

      > a opozycja chce przed TS stawiać

      za "atmosfere". Pewnie taką jak Błasik w kopicie tupolewa rozsziewał... Co GW wytropiła i nam pieknie opisywała. Do czasu az się okazało ze Błasika w kabinie raczej nie było :) Natomiast ja sie zaczynam bać. Bo też "atmosfere" rozsiewam. A zem mały zuczek to moze nie TS, ale jakiś pospolity sad...

      Pozdrawiam

      Losiu
      • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 14:16
        losiu4 napisał:

        > trevik napisał:
        >
        > > tylko laptopy musiały się "pouszkadzać"
        >
        > zatrzask czy klapkę jakaś wyłamał.

        A czemu kłamiesz?


        • losiu4 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 16:00
          może zasugerowałem się takimi doniesieniami jak nizej?
          najpierw może to:
          "Poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w środę, że laptop którego używał, gdy był ministrem sprawiedliwości został uszkodzony pod koniec 2006 r. podczas przeprowadzki.
          Ziobro powiedział w środę rano w TVP, że przed swoim odejściem z resortu dane na nieuszkodzonym wówczas dysku komputera, polecił zapisać programem uniemożliwiającym ich odczytanie.

          - Przewoziłem rzeczy - meble i w czasie tych przeprowadzkowych działań również gdzieś tam znajdował się ów laptop. Po dwóch tygodniach wyciągnąłem go i okazało się, że zewnętrzna pokrywa jest uszkodzona, ale nie twardy dysk - powiedział. "

          a dlaczego "uszkodził" dysk? Tłumaczył się tak:

          "- Natomiast przed oddaniem laptopa poleciłem, by ten twardy dysk, który działał przed moim odejściem, został zapisany programem, uniemożliwiającym dotarcie do danych, które są na nim zawarte - powiedział. Dodał, że postąpił tak, jak postępuje się na całym świecie w instytucjach podobnych do tej, którą kierował"
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4903195.html
          potem to:
          "Nie będzie doniesienia do prokuratury w sprawie laptopa zniszczonego przez byłego ministra Zbigniewa Ziobrę - informuje Radio ZET. Powód - nie można udowodnić, że do zniszczenia doszło w skutek umyślnego działania Ziobry "

          i straszenie tym:

          "Prokuratorzy mają zbadać przy pomocy ABW ewentualną zawartość uszkodzonych twardych dysków laptopów i ustalić, czy zostały one uszkodzone celowo, by ukryć jakieś informacje, czy było to dzieło przypadku."

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4920965.html
          Zwróć uwagę ze wybiórcza używa słowa "uszkodzonych" na dysk potraktowany pewnym programem nie stanowiacym dla fachowców problemu, co lemingom dało okazję do dalszych rozpraw o niszczycielskim Ziobrze uzbrojonym w młotek.

          a jak się skończyło?
          "Śledztwo w sprawie uszkodzenia dwóch laptopów służbowych Zbigniewa Ziobry i jego asystenta zostało umorzone przez warszawską prokuraturę okręgową. Nie udało się rozstrzygnąć, czy laptopy zostały uszkodzone przypadkiem czy umyślnie."
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5728194,Prokuratura_umorzyla_sledztwo_ws__laptopow_Ziobry.html
          I zauwaz ze korzystałem jeno z wiadomości gazecianych... mam nadzieję ze docenisz.

          aha, jeszcze jedno, skąd się wziął ten morderczy młotek? Ano pewnie z tego typu doniesień:
          - To nie jest tak, jakby laptop spadł z biurka, tylko raczej tak, jakby ktoś walił w niego młotkiem - mówił Ćwiąkalski".
          news.money.pl/artykul/ziobro;walil;mlotkiem;w;sluzbowego;laptopa,202,0,317642.html
          I to mówi nie pryszczaty nastolatek na necie, tylko powazny pan, na stanowisku, prawnik, który doskonale wiedział jak naprawdę rzecz wyglądała.

          Jeśli masz jakies inne informacje podziel się. Ja naprawde jestem otwarty na fakty :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:34
            > Jeśli masz jakies inne informacje podziel się. Ja naprawde jestem otwarty na fa
            > kty :)

            Ja mam jedną: do dziś nie wiadomo, co znajdowało się na dysku ministra i danych nie dało się odzyskać. Gdybyś jednak chciał coś napisać, że to jego prywatna sprawa była to uprzedzę: mówimy o służbowym komputerze urzędnika a dane urzędników nie stanowią ich własności,

            T.
            • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:39
              Częściowo dało się odzyskać. Były tam na przykład prywatne materiały jego konkubiny (obecnie żony).
              • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:44
                A no proszę - dzięki za poprawkę. Ja przyznaję się przestałem temat śledzić niedługo po tym cyrku, kiedy Ziobro wmawiał wyznawcom, że nic takiego się nie stało a w tle stał roztrzaskany laptop ministra którego podejrzewano o naginanie pracy wymiaru sprawiedliwości w celach politycznych,

                T.
                • losiu4 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:41
                  a - jak sam widzisz - powinieneś. Temat ciekawy a Ziobrze z "niewiadomych przyczyn" ;) zdaje sie odpuszczono. A tu jest coś od ludzi którzy się komputerami zajmują zawodowo:
                  www.pcworld.pl/news/168067/Ziobro.nie.zniszczyl.laptopa.html
                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • trevik Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:47
                    No i widzisz - nie udowodniono mu celowego działania, bo też dosyć trudno takie działanie celowe udowodnić. Faktem jest, że laptop został uszkodzony mechanicznie o poważnym rozmiarze uszkodzeń a z drugiej strony wiem, że przy właściwym jego przechowywaniu jest o takie uszkodzenie niełatwo,

                    T.
                    • losiu4 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 19:04
                      no ale na poczatku zdaje sie miałes inne przekonanie co do ciężaru laptopowych przewin Ziobry. Jak tam te powazne zarzuty, celowego niszczenia dokumentów czy zacierania sladów. Bo wybacz, ale zewnętrzne obrażenia laptopa to za przeproszeniem du...rela. Pewnie ktoś siadł tyłkiem na laptopie podczas przeprowadzki i stało sie, nawet zaćwiąkalony młotek wygląda trochę groteskowo. Ale sorry, żeby zniszczyc akurat twardy dysk i to w sposób taki by "zniszczyc dokumenty" to trzeba sie troche postarać.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
              • losiu4 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:57
                Zenku, a moze wiesz dlaczego wszystkiego nie odzyskano? Pytam bo ponoć Ziobro tam straszliwe tajemnice trzymał, nie tylko jakies dyrdymały, scenariusze filmowe czy inne bzdety. Może wyjaśniłyby w końcu kilka mrocznych tajmnic kaczystowskiego reżymu. A ewentualny zarzut niszczenia tajnych dokumentów to też nie w kij dmuchał.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • spokojny.zenek Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 18:59
                  losiu4 napisał:

                  > Zenku, a moze wiesz dlaczego wszystkiego nie odzyskano?

                  Bo w wypadku tego rodzaju uszkodzeń nie jest to możliwe. Nie wiedziałeś? No to wiesz.

                  > Pytam bo ponoć Ziobro tam straszliwe tajemnice trzymał

                  Tak ci opowiadał?


                  • losiu4 Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 19:28
                    spokojny.zenek napisał:

                    > losiu4 napisał:

                    > > Zenku, a moze wiesz dlaczego wszystkiego nie odzyskano?

                    > Bo w wypadku tego rodzaju uszkodzeń nie jest to możliwe. Nie wiedziałeś? No to
                    > wiesz.

                    no własnie nie wiem. Moja wiedza kończy się na tym ze została zdemolowana zewnętrzna obudowa, a potem (potem!) dysk został potraktowany jakimś programem. Ćwiąkał to i owo dorzucił, ba nawet podał kwote _za naprawe_ (tak Zenku, za naprawę!) ale jako zywo nic na temat twardziela:

                    "- Ten rodzaj zniszczeń ma charakter nieprzypadkowy - ocenił minister.

                    Jak podał, z posiadanych przez niego ekspertyz wykonanych przez punkt serwisowy wynika, że koszt naprawy laptopa, z którego korzystał Ziobro wyniesie 4203 zł netto plus 22 proc. VAT (czyli 5127 zł i 66 gr.). Wymaga on bowiem wymiany m.in. płyty głównej, obudowy i matrycy.Ćwiąkalski pokazał na konferencji zniszczony laptop Zbigniewa Ziobry, wskazywał na zniszczenia, m.in. klawiaturę odciśniętą na ekranie."
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4889225.html
                    Ty sobie wyobrazasz Zenonie jak Ziobro musiałby d...ę sobie nadwyrezyć siadając na laptopie by w sposób zasugerowany przez Ćwiakała (klawiatura odbita na ekranie) twardziela zniszczyc? Bo imaginuj sobie ze Ćwiąkał tego zmasakrowanego laptopa _pokazywał_

                    > > Pytam bo ponoć Ziobro tam straszliwe tajemnice trzymał

                    > Tak ci opowiadał?

                    nie, on nie. Kto inny opowiadał, sugerował:
                    "Jakie tajemnice kryją laptopy b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i jego byłego asystenta Marcina Romanowskiego?Dlaczego po odejściu z ministerstwa zwrócili uszkodzony sprzęt? "
                    wyborcza.pl/1,76842,4888655.html
                    Nie przypomina Ci to czegos, znaczy takie piękne formułowanie pytań? ;)

                    "Powód zniszczenia nie był jasny. Media spekulowały, że chodziło o uniemożliwienie dostępu do zapisanych na dyskach danych. Albo że ma to związek ze sprawą przecieku w aferze gruntowej (chodzi o nieudaną prowokację CBA w Ministerstwie Rolnictwa)"
                    wyborcza.pl/1,76842,4892543.html
                    Zadanie dla ciekawych: spróbuj zgadnąc co to za media były ;)

                    Mało? Moge jeszcze :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
    • douglasmclloyd Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 06.02.12, 17:27
      trevik napisał:

      > Cała medialna szopka którą pasjonuje się gawiedź bo zawiera element śmierci dzi
      > ecka jest obrzydliwa i samą tragedią nie zamierzam się zajmować ( o tym w ogóle
      > powinno być cicho ) , ale trudno przejść obojętnie obok tej piramidy głupoty z
      > budowanej przez ogłupiających polityków i dziennikarzy a która jest też podtrz
      > ymywana przez lokalnych forumowych głupków.
      >
      > Wielu śmieje się z policji i podziwia Rutkowskiego w sensie skuteczności... a j
      > a proponuję pospekulować, co byłoby gdyby okazało się coś innego, niż się okaza
      > ło...

      Gdyby, gdyby, gdyby ....
    • aktyntasza Re: Policja, Rutkowski i mama Madzi 02.04.12, 19:38
      Praca i umiejętności naszej policji mają jeszcze wiele do życzenia. Ja pracuję w firmie która zajmuje się przestępczością gospodarczą czyli wykrywanie nielegalnych podłączeń mediów. Policjanci często do nas dzwonią w celu podratowania statystyki i by dostać premię. Potrzebne im są adresy melin gdzie kradną gaz, prąd, wodę, telewizję kablową. Wypisują sobie protokoły na miejscu przy biurku i wykrywalność im rośnie. Taką skuteczną mamy polską policję, cały miesiąc nic nie robią a pod koniec miesiąca tylko fikcyjna wykrywalność. I pomyśleć że my z naszych podatków płacimy za taką partacką robotę !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja