Gość: Jan
IP: 172.19.* / 62.161.118.*
10.06.04, 10:55
Polacy chcą integracji, ale nie chcą się integrować. Wara od nas i naszych
spraw! Nie chcemy, żeby Unia decydowała o naszych podatkach (66 proc.),
prawnej możliwości przerywania ciąży (65 proc.), szkolnictwie (59 proc.),
służbie zdrowia (56 proc.), polityce socjalnej i opiece społecznej (53
proc.), polityce rolnej (46 proc.), polityce gospodarczej (45 proc.) i
zagranicznej (46 proc.). W ogóle to nie ma takiej dziedziny, w której
chcielibyśmy, żeby Unia mogła mieć prawo głosu.
Nawet ci obywatele Najjaśniejszej, którzy chcą, by Unia Europejska działała
na zasadzie państwa federalnego, opowiadają się za niezależnością Polski. Nie
wpieprzać się do naszych podatków – stanowczo stwierdza 56 proc. z nich;
tylko my będziemy decydować o tym, czy wolno przerywać ciążę (52 proc.); jak
nauczane będą nasze dzieciątka (45 proc.) i jak będziemy się leczyć (41
proc.). W obrębie jednego państwa federacyjnego chcemy nawet prowadzić własną
politykę zagraniczną (40 proc.) Czyżby rozdwojenie jaźni? Przecież decydując
się na wstąpienie do Unii Polska wyraziła zgodę na przekazanie części swoich
kompetencji na rzecz ponadpaństwowej struktury, jaką jest Unia.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3732