indeed44
13.02.12, 19:29
że trafił się panu taki recenzent, jak P. Artymowicz, który z kolegą po fachu z prowincjonalnej uczelni obszedł się wyrozumiale, po dżentelmeńsku i z wielką klasą, jak przystało na wykładowcę jednego z najlepszych uniwersytetów na świecie.
wyborcza.pl/1,76842,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html
Na szczęście nas tutaj w kraju nic nie zobowiązuje do takiej wyrozumiałości względem pana - jeśli pan chce, to może pan sobie nawet przyjąć, że nie mamy podobnej klasy ( trudno co zrobić, no faktycznie nie mamy! tyle, że w tym przypadku to mnie akurat specjalnie nie martwi )
Pozwoli pan zatem, że przypomnę kilka innych komentarzy dot. pańskiego dzieła, w tym polskich naukowców, w pełni potwierdzających opinię Artymowicza:
"Binieda powinien rzucić bumerangiem i ten bumerang powinien wrócić i walnąć go w łeb" T. Hypki w TVP Info.
"prof. Binienda i K. Nowaczyk to dyletanci w zagadnieniach lotniczych" - dr hab. inż. Marian Jeż ze "Stowarzyszenia Europejskich Instytutów Lotniczych"
"Na dwóch uczelniach tłumaczono, że duraluminiowe skrzydło jest wzmocnione, ale puste, również skrzydło tupolewa służy do dźwigania, a nie przecinania. - Bardzo prawdopodobne że takie drzewo może skrzydło zniszczyć lub uciąć - mówił dr inż. Andrzej Gronczewski, Zakład Inżynierii Lotniczej Politechniki Wrocławskiej"
więcej w linku www.tvn24.pl/12690,1732053,0,1,teoria-macierewicza--uwagi-ekspertow,wiadomosc.html