Grasiowie niczym Łyżwińscy, Chojarscy...?!

21.02.12, 17:24
PO jako Samoobrona-bis...?!

Prawdziwy kabaret, naprawdę...

Ci platfuśni przekręciarze i agentury BND już wysługują się żonami, byleby przykryć własne matactwa, przekręty...

Przypominam cassus znanych posłów Samoobrony, którzy również podrabiali podpisy... Łyżwińscy, Chojarska...

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zona-Grasia-sie-przyznala-prokurator-umorzyl-sledztwo,wid,14270991,wiadomosc.html
    • wiosnaludzikow Re: Grasiowie niczym Łyżwińscy, Chojarscy...?! 21.02.12, 18:05
      Tfu !
      • sowietolog Re: Grasiowie niczym Łyżwińscy, Chojarscy...?! 21.02.12, 20:39
        > Tfu !

        Tfu, tfu! ;-)
    • etta2 Re: Grasiowie niczym Łyżwińscy, Chojarscy...?! 21.02.12, 20:42
      "...Śledczy umorzył sprawę, bo biegły grafolog jednoznacznie stwierdził, że podpisy należą do Pawła Grasia. "

      Nie doczytałeś do końca, a pieprzysz od rzeczy? Jak przystało na pisiego młotka, to normalne.
      • wachmistrz_soroka Re: Grasiowie niczym Łyżwińscy, Chojarscy...?! 21.02.12, 20:46
        etta2 napisała:

        > "...Śledczy umorzył sprawę, bo biegły grafolog jednoznacznie stwierdził, że pod
        > pisy należą do Pawła Grasia. "
        >
        > Nie doczytałeś do końca, a pieprzysz od rzeczy? Jak przystało na pisiego młotka
        > , to normalne.



        To ja ci doczytam do końca ecia.

        sam Graś zeznał w prokuraturze przy okazji innej sprawy, że nie wie, czy podpisy są jego, czy też nie. Miał podkreślić, że wyglądają podobnie jak jego podpisy. Oznacza to, że śledczy nie mogli mu zarzucić składania fałszywych zeznań czy utrudniania śledztwa. Obie sprawy zostały więc umorzone.

        A początek jest taki....Żona Pawła Grasia przyznała się w prokuraturze do podrobienia podpisów męża pod dokumentami spółki, którą razem zarządzali.
        • sowietolog dwa wątki... 21.02.12, 21:11
          > A początek jest taki....Żona Pawła Grasia przyznała się w prokuraturze do po
          > drobienia podpisów męża pod dokumentami spółki, którą razem zarządzali.


          Dwie sprawy... Otóż:
          1. Wcześniej media donosiły o TRZECH ekspertyzach grafologicznych, jednoznacznie wskazujących na autorstwo samego Grasia. Ergo: Graś łże. Łże mediom, wyborcom i... Tuskowi, hehe... Natomiast prokuratura - pomimo tych ekspertyz - sprawę umorzyła. Pomimo jawnego łamania ustawy przez Grasia!
          Dlatego już nie wierzę prokuraturze i kolejnym ekspertyzom. Wygląda mi to na próbę zamataczenia i zmanipulowania poprzednich smrodów.
          Co to za państwo...?!
          2. Jeżeli to prawda z fałszerstwem żony, to dlaczego Graś rżnie głupa, chroniąc żonę i nie podając się do dymisji? W takim razie czym różni się małżeństwo Grasiów od Łyżwińskich i Chojarskich? Tamci też mataczyli, podrabiali podpisy, etc., etc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja