Kaplica sejmowa - ciekawostka.

26.02.12, 12:31
Naiwny myslałem - urządzili sobie nasi dewoci kaplicę ekumeniczną. Żeby i prawosławny i protestant Buzek mogli się pomodlić.

Ale gdzie tam! Katolicy nazwali ją pod wezwaniem Maryi Bogurodzicy. Co automatycznie wyłącza protestanta z przekroczenia jej progów. Bo protestanci nie uznają kultu Maryi, dodatkowo też uważają, że szczęścia wiekuistego nie kupisz sobie za ziemską forsę.

A to poważny błąd w polskim Kościele, ktory forsę stawia uber alles.

    • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 14:09
      a co to, Panteon miał być?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • gat45 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 14:42
        Nie. Kaplica ekumeniczna.
        • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 14:45
          no to niech se Buzek nazwie ją pw. Marcina Lutra albo jakoś tak.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • scoutek Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 14:51
            osiu4 napisał:

            > no to niech se Buzek nazwie ją pw. Marcina Lutra albo jakoś tak.

            to się nazywa dopiero tolerancja
            łaskawie zezwolono, no, i przy okazji potraktowano z góry: wiedz ewangeliku gdzie twoje miejsce
            • gat45 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 15:24
              Scoutku, czego wymagasz od faceta, który się zdrabnia z "u" na końcu ?
              • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 17:43
                at45 napisała:

                > Scoutku, czego wymagasz od faceta, który się zdrabnia z "u" na końcu ?

                dobroci serca i chrześcijańskiej miłości bliźniego na ten przykład moze sie spodziewać :)

                Pozdrawiam

                Losiu
                • sclavus Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 18:02
                  Zauważyłem - niech se nazwie...
                  Powiedz jeszcze co ma zrobić żyd, muzułmanin, brahmin, czy jeszcze buddysta na ten przykład??
                  PeeS - czy ty aby wiesz na pewno co to jest ekumenizm????
                  • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:33
                    sclavus napisał:

                    > Zauważyłem - niech se nazwie...

                    dobrze zauważyłes. Katolicy se nazwali tak, Buzek se moze nazwać inaczej.

                    > Powiedz jeszcze co ma zrobić żyd, muzułmanin, brahmin, czy jeszcze buddysta na
                    > ten przykład??

                    nie wiem. Ale zawsze może siasc i płakać. Aha, muzułmanin jeszcze może dywanik rozścielic, zwrócić się w stronę Mekki i czółkiem walic o podłoze.

                    > PeeS - czy ty aby wiesz na pewno co to jest ekumenizm????

                    na pewno nie to samo co synkretyzm, tak mi przynajmniej magister na uszko gada :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • sclavus Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:44
                      Jeśli dla ciebie zawłaszczenie jest równe sykretyzmowi, to jesteś najzwyklejszy katol... katopolak... z dużym naciskiem na kato :D
                      Fuj!!
                      • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:59
                        ależ nikt nie zawłaszcza, pan Buzek będzie mile widziany w kaplicy. W kościele też. Zapewniam ze zaden katol nie będzie go wyganiał, no chyba ze zacznie rozrabiać podczas podniesienia albo ludziom w modlitwie przeszkadzać małpie miny strojąc albo co...

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 18:06
                  > dobroci serca i chrześcijańskiej miłości bliźniego na ten przykład moze sie spo
                  > dziewać :)

                  Skąd cos chrześcijańskiego miałoby się u katolika pojawić? Katolik nie musi być chrześcijaninem, a właściwie nawet nie powinien nim być.
                  • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:36
                    ultimate.strike napisał:

                    > Skąd cos chrześcijańskiego miałoby się u katolika pojawić?

                    jak to skąd? Po chrzcie, oczywista :)

                    > Katolik nie musi być
                    > chrześcijaninem, a właściwie nawet nie powinien nim być.

                    łoj tam, uprzedzony jesteś i wyznajesz jakies zabobony. Jak najbardziej moze i powinien i powiem więcej - jest chrzescijaninem.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • sclavus Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:50
                      Chrzest w jasny sposób nawiązuje do chrześcijaństwa....
                      Katolicy poddają się krztowi! :D:D:D
                      Nie masz nic w katolicyzmie z chrześcijaństwa oprócz pustosłowia - wszystkie katolickie dogmaty, są przeciwne chrześcijaństwu...
                      Nawet synkretyzm - rozumiany po twojemu, po katolicku: synkretyzm tak, ale po katolicku... po naszemu...
                      • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 20:12
                        sclavus napisał:

                        > Chrzest w jasny sposób nawiązuje do chrześcijaństwa....
                        > Katolicy poddają się krztowi! :D:D:D

                        chrztowi chrztowi, choc zdarza się ze ktoś moze niewyraźnie powiedzieć :) W każdym chyba kościele jest taki zakątek gdzie odpowiednie utensylium stoi :)

                        > Nie masz nic w katolicyzmie z chrześcijaństwa oprócz pustosłowia - wszystkie ka
                        > tolickie dogmaty, są przeciwne chrześcijaństwu...

                        ależ skąd. Kto ci takich herezji naopowiadał :) Katolicyzm to taka dośc wiekowa religia, potem jakimś ludziom coś sie porobiło i odeszli... różnie bywało. Takiemu jednemu na ten przykład sie innej baby zachciało, a że papież krecił nosem to sie wziął i obraził na katolicyzm... Przynajmniej tak mi niegdyś jakiś magister opowiadał...

                        > Nawet synkretyzm - rozumiany po twojemu, po katolicku: synkretyzm tak, ale po k
                        > atolicku... po naszemu...

                        tak do końca nie wiem dokładnie co to za stwór ten synkretyzm po katolicku ale jak wróci jaki magister to go zapytam :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                      • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 20:32
                        > Chrzest w jasny sposób nawiązuje do chrześcijaństwa....

                        Zwłaszcza chrzest muzułmański. :P

                        > Nie masz nic w katolicyzmie z chrześcijaństwa oprócz pustosłowia - wszystkie ka
                        > tolickie dogmaty, są przeciwne chrześcijaństwu...

                        Nie wszystkie, ale część jest sprzeczna.
                    • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 20:30
                      > jak to skąd? Po chrzcie, oczywista :)

                      Chrześcijaństwo nakazywało chrzcić dorosłych, nie dzieci. Już masz poważną różnicę między katolicyzmem, a chrześcijaństwem. Jest ich więcej, choćby fakt, że chrześcijaństwo jest, a właściwie było, wyznaniem monoteistycznym, a katolicy czczą wiele bóstw i wciąż tworzą sobie nowe.

                      > łoj tam, uprzedzony jesteś i wyznajesz jakies zabobony.

                      A co tu jest uprzedzeniem? Niebycie chrześcijaninem nie jest niczym złym, żadną obrazą. Ja tylko stwierdzam fakty.
            • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 17:41
              > łaskawie zezwolono, no, i przy okazji potraktowano z góry: wiedz ewangeliku gdz
              > ie twoje miejsce

              oczywiscie. Moze sobie nazywac te kaplicę jak chce :) a jak wydumanych problemów ktos szuka a nie miejsca do modlitwy, to jakis problem zawsze sobie znajdzie. Np. księdza idącego na msze spotka na korytarzu i już będzie pyszczył o dyskryminacji.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • wachmistrz_soroka Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 17:43
                > oczywiscie. Moze sobie nazywac te kaplicę jak chce :) a jak wydumanych problemó
                > w ktos szuka a nie miejsca do modlitwy, to jakis problem zawsze sobie znajdzie.
                > Np. księdza idącego na msze spotka na korytarzu i już będzie pyszczył o dyskry
                > minacji.


                Losiu,a po jakiego .... ksiądz ma być na korytarzu sejmowym?
                Nie lepiej by siedział w restauracji?
                • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 18:07
                  > Losiu,a po jakiego .... ksiądz ma być na korytarzu sejmowym?

                  W charakterze lobbysty, na przykład.
                • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:40
                  na msze moze zdążać :) Co do resteuracji - cóż, posiedzieć chwile moze, w końcu też człowiek :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 20:33
                    > na msze moze zdążać :)

                    O deszcz się modlić? :)
                    A, właśnie, to też nie jest chrześcijański zwyczaj, zapożyczono go raczej od jakichś kapłanów voodoo. :)
      • sclavus Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 17:58
        Kto to jest pan Teon, losieńku???
        Dajesz poważne dowody, że o chrześcijaństwie wiesz jedynie tyle, że trzeba krzyża bronić...
        A to cię stawia pomiędzy pariasami inteligencji - niestety!!!
        PeeS - i żaden magister ci tu nie pomoże!
        • losiu4 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:54
          sclavus napisał:

          > Kto to jest pan Teon, losieńku???

          a to takie cuś jest... czekaj, magister jeden mi opowiadał, miał pokazać nawet obrazek jakiś ale akurat nie miał, a potem zapomniał... jak go dorwe to zapytam znowu :)

          > Dajesz poważne dowody, że o chrześcijaństwie wiesz jedynie tyle, że trzeba krzy
          > ża bronić...

          tez. Trzeba też w imię miłości bliźniego objaśniać temu bliźniemu pewne rzeczy i przestrzegać zeby źle nie czynił i takie tam inne :)

          > A to cię stawia pomiędzy pariasami inteligencji - niestety!!!

          gdzie mnie stawia? A to jakieś pohańce są czy co? Jak pohańce to ja nie chce

          > PeeS - i żaden magister ci tu nie pomoże!

          co mi ma nie pomóc. Jak go dopadnę, od razu go zapytam o Pana Teona, dzięki za podpowiedź :)

          Pozdrawiam

          Losiu
    • wanda43 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 16:34
      A ten monopolowy nieopodal nadal tam jest? Z pewnoscia ma wiecej kientow, niz ta kaplica.
    • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 18:04
      > Ale gdzie tam! Katolicy nazwali ją pod wezwaniem Maryi Bogurodzicy.

      Zaraz, czy to oznacza, że Bóg miał swoich rodziców? Nie był wieczny? Ciekawe, czy ci Jego rodzice sprawiali mu regularne lanie, wszak taka wtedy moda wychowawcza panowała? To by tłumaczyło, dlaczego Bóg ma skłonności sadystyczne...
      • gat45 Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 18:29
        ultimate.strike napisał:

        > Zaraz, czy to oznacza, że Bóg miał swoich rodziców? Nie był wieczny? Ciekawe, c
        > zy ci Jego rodzice sprawiali mu regularne lanie, wszak taka wtedy moda wychowaw
        > cza panowała? To by tłumaczyło, dlaczego Bóg ma skłonności sadystyczne...

        Przepraszam, ale czy Ty rzeczywiście nigdy nie slyszałeś o tym, że dla chrześcijan Jezus Chrystus jest Bogiem ? No, no... Nie myślałam, że proces dechrystianizacji zaszadł aż tak daleko w Polsce. A może wiesz tylko, że czci się Boga i Najswiętszą Panienkę, nie wchodząc w powiązania rodzinne ?
        • sclavus Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 19:28
          Ja bo ... czytałem różne bajki...
          wiadomo dokładnie(hihi) jak i kiedy się urodził (Betlejem, stajenka, wół, pasterze, trzekróli i ... przerwa)...
          Wyskoczył nagle, jako dorosły (niewiadomo - 25, 28, 30 lat), ponauczał, ponauczał i go ukrzyżowali....
          Przecie jednak, przez te dwadzieścia parę lat, żył w domu cieśli i gospodyni domowej... ;)
          Mówią nawet, że miał braci....
          Mówią nawet, że sie ożenił... ;)
          A że jego matka dziewicą była po urodzeniu go, to ... - już nie pamiętam, ale chyba z pińcet albo i siedymset lat później wybadali...
        • ultimate.strike Re: Kaplica sejmowa - ciekawostka. 26.02.12, 20:36
          > Przepraszam, ale czy Ty rzeczywiście nigdy nie slyszałeś o tym, że dla chrześci
          > jan Jezus Chrystus jest Bogiem ?

          Słyszałem też, ze jest równocześnie synem Boga i śmiertelniczki, to taki heros. :)

          > A może wiesz tylko, że czci się Boga i Na
          > jswiętszą Panienkę, nie wchodząc w powiązania rodzinne ?

          To tylko dwa bóstwa. Czczi się ich w katolicyźmie znacznie więcej, żeby choćby o Wojtyle wspomnieć. Ciekawe, czy ten też ma jakieś koneksje rodzinne? :)
    • rozkoszny_bobasek To były czasy.. 26.02.12, 20:05
      Według obliczeń Chmielowskiego, pod koniec XV i w ciągu XVI w. wychodzi w Polsce 7 500 książek. Uniwersytet krakowski, zanim się stanie uciemnią, jest naprawdę uczelnią o sławie europejskiej. W latach 1501-1510 na 3215 nowo wstępujących słuchaczy liczba przybyszów z zagranicy wynosiła 1714, to jest więcej niż połowę.
      Profesorowie są naprawdę uczonymi, a nauka polska może się poszczycić długim szeregiem cennych prac z zakresu prawa, medycyny, matematyki, astronomii, fizyki, botaniki, agronomii, a nawet ichtiologii. Dzieła polskich autorów są znane za granicą i tłumaczone na języki obce, na dworze carów rosyjskich polszczyzna jest językiem literackim.
      W obrazie życia duchowego ówczesnej Polski nie można pominąć bujnie kwitnącego piśmiennictwa politycznego. Wiązało się ono ściśle z nurtującymi społeczeństwo zagadnieniami religijnymi i stanowiło potężny czynnik wychowania mas.
      Na tym tle staje się zrozumiałym wysoki poziom myśli politycznej i wyrobienia obywatelskiego, cechujący zarówno obrady sejmów tego okresu jak i licznie krążące po kraju publikacje, w których omawia się interesujące szeroki ogół zagadnienia chwili.
      Charakterystyczne, że to wszystko co w narodzie reprezentowało podówczas zdrową myśl państwową, wychodziło z łona szlachty, tej tak później zanarchizowanej i ogłupionej szlachty. Cały program naprawy Rzeczpospolitej, zarówno w jego aspekcie politycznym jak religijnym był programem szlacheckim.
      Szlachta domagała się wzmocnienia władzy królewskiej, usprawnienia administracji, ograniczenia roli sejmików, decydowania w sejmie większością; szlachta nalega na "egzekucję praw"; szlachta żąda reformy szkolnictwa, przejęcia go z rąk kleru przez państwo, a mianowicie państwową komisję edukacyjną; dzięki inicjatywie szlacheckiej otrzymała Rzeczpospolita to minimum chociaż wojska jakim była kwarta. Szlacheckim wreszcie dziełem, nie króla i nie senatu, - była unia lubelska, która gdyby spełnione były wszystkie żądania izby poselskiej w sejmie, poszłaby jeszcze dalej po linii zjednoczenia Litwy z Koroną niż to faktycznie w 1569 osiągnięto.
      Nie warchoły, ale mężowie stanu jak Modrzewski, Przyłuski, Herburt, Taszycki, Siennicki, Rafał Leszczyński, Marycki rej wodzą w sejmach polskich i kształtują opinię społeczeństwa. Charakterystyczne także, że ci mężowie stanu - to albo protestanci jawni, albo sympatycy idei oderwania się od Rzymu.
      Jednostki światłe, z nazwiskami których łączymy Złoty Wiek Polski, zajmują zdecydowanie wrogie stanowisko wobec Rzymu, przeczuwając jak gdyby grożące narodowi z tej strony niebezpieczeństwo.
      Kapitalnie ujmuje zasadę prymatu państwa Ostroróg gdy w r. 1473 pisze, że "król polski nikogo wyższego nad sobą nie ma, oprócz Boga."; że kler winien ponosić ciężary publiczne na równi z innymi stanami; że biskupi mają być mianowani przez króla; że należy znieść annaty, a pieniądze wysyłane do Rzymu obrócić na potrzeby skarbu państwa. Domaga się Ostroróg, by celem ukrócenia żebractwa ograniczyć zakładanie klasztorów.
      Orzechowski w memoriale do króla stwierdza, że przysięga jaką biskupi katoliccy składają papieżowi, nie pozwala im być wiernymi poddanymi swego monarchy: "(...) knując przeciwko Tobie, siedzą w Twej radzie. Wywiadują się o Twych zamysłach i donoszą je potem swemu zagranicznemu panu."
      Ze szkoły naszej uczeń to tylko o Reju pamięta, że był piewcą uroków niefrasobliwego hreczkosiejstwa. Ledwie, że który podręcznik wspomni mimochodem, że Rej napisał też "Postyllę". Wydana w 1556 r. rzecz ta miała charakter wybitnie antykatolicki i była typową dla nastrojów ówczesnej opinii publicznej.
      Największy umysł tych czasów, wyklęty przez dwóch papieży Modrzewski widział jasno potrzebę całkowitego zerwania z Rzymem i podporządkowania Kościoła państwu w osobie króla. Ruch zmierzający do ustanowienia Kościoła narodowego w Polsce zatacza w połowie XVI w. coraz szersze kręgi, a równocześnie katolicyzm zmuszony jest do cofania się na całej linii.
      Za swobodą prasy następuje wolność sumienia i całkowite równouprawnienie dysydentów, którzy szybko uzyskują większość w sejmie i senacie.
      Zawieszone, a później zniesione zostają sądy duchowne i odtąd biskupi mogą jedynie szafować ekskomuniką w stosunku do odmawiających płacenia dziesięcin. Tak np. w jednym z diariuszy sejmowych czytamy, jak to właściciele Pozinina i Woli Słupiewskiej za zatrzymanie dziesięcin w kwocie 200 grzywien za lata 1561-63 zostali ekskomunikowani.
      Zacięty opór kleru w przedmiocie dziesięcin zostaje jednak w końcu przełamany przez sejm, który doprowadza do ich zniesienia w całym kraju, co daje nuncjuszowi powód do biadań, że 1 200 proboszczów katolickich znalazło się bez zaopatrzenia.
      Ludność usuwa ich wszędzie z zajmowanych dotąd parafij, w Wielkopolsce 240 kościołów katolickich przechodzi w ręce protestantów, w Małopolsce 400, na Litwie dysydenci posiadają 320 zborów.
      Protestantyzm szerzył się "(...) nie pozostawiając nietkniętym najmniejszego nawet miasta lub grodu."
      Nuncjusze papiescy ślą do Rzymu alarmujące raporty, z których wynika, że los katolicyzmu w Polsce wisi na włosku. To były czasy gdy w senacie polskim było, prócz biskupów, zaledwie 7-miu katolików, to były czasy gdy w polskim sejmie nuncjusza papieskiego witano okrzykiem:" Salve, progenies viperarum" - witaj, rodzie żmijowy!
      Proces cofania się katolicyzmu w Polsce zilustrować można następującym zestawieniem dat.
      1460 - Rzym traci prawo mianowania biskupów
      1505 - wyjęcie z pod jurysdykcji kościelnej spraw cywilnych
      1539 - wolność prasy
      1555 - sejm żąda zwołania soboru narodowego; zniesienie świętopietrza
      1556 - wolność wyznania
      1567 - zniesienie annatów
      1573 - równouprawnienie wyznań
      1577 - zniesienie sądownictwa duchownego
      1579 - zniesienie dziesięcin kościelnych.
      Ten proces likwidowania katolicyzmu szedł równolegle do ówczesnego ogólnego kierunku rozwojowego Polski, jaki w poszczególnych jego objawach zarysowaliśmy powyżej.
      Po tej linii idąc Polska zdążała zwolna ale stale do ugruntowania potęgi politycznej, do stworzenia sobie trwałego dobrobytu gospodarczego i, mamy prawo tak sądzić, do odzyskania choć w części swej samodzielności kulturowej, utraconej przed wiekami.
      Taki był stan rzeczy w Polsce pod koniec przełomowego wieku XVI. Gdy na Zachodzie rodził się nowy świat - dziecko zwycięskiej Reformacji - u nas szale jeszcze się ważyły.
      Stan niepewności, potęgowany zbliżającym się wygaśnięciem zasłużonej dla państwa i tak bardzo mu właśnie wtedy potrzebnej dynastii stawiał naród wobec konieczności skupienia wszystkich sił i dokonania wyboru dalszej dziejowej drogi.
      Chwila, jakich niewiele naród w historii swej przeżywa, a jakie decydują o jego losach na wieki całe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja