indeed44
01.03.12, 17:18
Skąd i kiedy pojawił się mit o motorówce?
(...) raptem zaczepił mnie wysoki młody mężczyzna w robotniczym drelichu, który zapytał, czy wiem, że Wałęsa został do stoczni przywieziony motorówką. Przez kogo, w które miejsce, jak, kiedy – pytam i proszę by podszedł ze mną do chłopaków. Zamiast podejść facet odwrócił się i zniknął w tłumie.
W Stoczni Gdańskiej i w przyległych stoczniach SB miała ulokowanych grubo ponad stu tajnych współpracowników. Funkcjonariusze na terenie stoczni mieli do dyspozycji swój pokój. W licznych miejscach były pozakładane podsłuchy w tym jeden o kryptonimie „Bolek”. Liczna była organizacja partyjna, do której należeli wszyscy majstrowie i kadra działaczy związków zawodowych. Im wszystkim zależało na tym, aby organizatorów strajku kompromitować i skłócać. Rozpowiadanie kłamstw i pomówień było ich chlebem powszednim. Wrogiem nr jeden był KOR i WZZ.
leszek.sopot.salon24.pl/395435,tw-bolek-plywal-kutrem-patrolowym
Zadziwiające ile pelikanów łyknęło te esbeckie ściemy, na czele z A. Walentynowicz, która uwierzyła w te bajki Disneya i przez lata rozpowszechniała je w środowisku tzw. solidarnościowej prawicy - ku uciesze ( zapewne ) uradowanych takim obrotem sprawy funkcjonariuszy PRL-owskiej bezpieki.
No, może trochę przesadzam z tym zdziwieniem, bo jak spojrzeć na wątek tw_wielgusa o poziomie IQ konserwy...