sowietolog
04.03.12, 00:02
1. Niestety, ale żle... wręcz bardzo żle to nam wróży na najbliższą przyszłość, czyli na Euro2012. Skoro teraz, w tak jakby "martwym sezonie" kolejowym, już po minięciu największych mrozów, wydarza się taka katastrofa - czołowe zderzenie (sic!) - to co będzie podczas pewnego chaosu organizacyjno-logistycznego podczas mistrzostw? Wówczas znacznie zwiększy się ilość połączeń kolejowych - z zachodem, ze wschodem i z południem Europy - i będzie kursowało sporo nowych pociągów...
2. N-ty przykład upadku neoliberalnej doktryny o prywatyzacji wszystkiego i za wszelką cenę. Byleby było prywatne, byleby "sprzedać" komuś, komukolwiek... W UK po rozbiciu brytyjskiej kolei na pakiet spółek i ich prywatyzacji, po kilku latach funkcjonowania takiego układu, praktyce "optymalizacji kosztów" i "maksymalizacji zysków", redukcji etatów i wydatków, i podobnych ble ble bla bla, nagle zaczęły się przytrafiać mniejsze czy większe wypadki, katastrofy. Po śledztwach i kontrolach wyszło, iż "prywaciarze" kompletnie zaniedbali konserwację i rozwój kolejowej infrastruktury. Dlatego "decentralizacja" i "prywatyzacja" państwowej infrastruktury to totalne nieporozumienie. Wychodzi to także przy autostradach. I podczas budowy, i podczas obsługi.