Feminizm mnie śmieszy

IP: 157.25.121.* 11.03.02, 12:29
Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków nie chcą
na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja bym im
zrobił obowiązkową służbę wojkową.
    • beny5 Re: Feminizm mnie śmieszy 11.03.02, 12:41
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków nie chcą
      > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja bym im
      > zrobił obowiązkową służbę wojkową.

      A mnie smieszy twoje szczatkowe rozumienie feminizmu.
      • Gość: Crotalus Re: Feminizm mnie śmieszy IP: 157.25.121.* 11.03.02, 12:44
        beny5 napisał(a):

        > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
        >
        > > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków nie
        > chcą
        > > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja bym im
        > > zrobił obowiązkową służbę wojkową.
        >
        > A mnie smieszy twoje szczatkowe rozumienie feminizmu.


        To podaj definicje, może przestanie mnie śmieszyć.
        • beny5 Re: Feminizm mnie śmieszy 11.03.02, 12:50
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          > > A mnie smieszy twoje szczatkowe rozumienie feminizmu.
          > To podaj definicje, może przestanie mnie śmieszyć.

          A co to ja jestem wyszukiwarka
          sam se znajdz.
          A masz klopoty z pisaniem i czytaniem, przepraszam mam nadzieje ze sobie dasz
          rade z tymi kilkoma zdaniami za PWN:
          "Feminizm [...] krytycznie odnosi się do zbiurokratyzowanych organizacji
          kobiecych działających współcześnie, związanych zazwyczaj z różnymi ideologiami i
          przez ich pryzmat ujmujących problematykę kobiecą; w przeciwieństwie do nich ruch
          feministyczny opiera się na własnej ideologii, określanej jako feminizm,
          zakładającej, że występująca we wszystkich płaszczyznach życia społ. dominacja
          mężczyzn jest związana z istnieniem stosunków patriarchalnych; ruch feministyczny
          dąży do ich likwidacji i głosi program równego uczestnictwa kobiet i mężczyzn w
          życiu prywatnym — przez upowszechnienie partnerskiego podziału ról w rodzinie, a
          także w życiu publ. oraz likwidację barier prawnych, ekon., kulturowych i
          związanych z nimi stereotypów myślenia, ograniczających udział kobiet i
          sprawowanie przez nie na równi z mężczyznami funkcji kierowniczych w przemyśle,
          nauce, kulturze, polityce, Kościele."

          i potem mozesz pozeglowac:
          encyklopedia.pwn.pl/szukaj.php?co=feminizm&akcja=szukaj


    • Gość: Hania Co ty na to, Crotalus? IP: 195.217.253.* 11.03.02, 12:49
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków nie chcą
      > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja bym im
      > zrobił obowiązkową służbę wojkową.

      Ok, ale mezczyzni beda rodzic dzieci, dobra? Albo przynajmniej brac urlop
      wychowawczy na 3 lata, zeby zony mogly robic kariere. Bedziecie na nie czekac z
      goraca kolacja, prasowac im ubrania, robic reczne przepierki delikatnych tkanin,
      cierpliwie czekac w nocy az wroca z piwka z kolezankami, podacie alka-seltzer
      rano do lozka, bedziecie biegac z dziecmi do przychodni, wysiadywac z innymi
      tatusiami w piaskownicy i nikt z was sie nie skrzywi, kiedy zona obejrzy sie za
      20-letnim opalonym studentem wracajacym prosto z silowni i powie "Widziales jaka
      mial pupke? Wzialbys sie za siebie, zamiast calymi dniami lezec przed
      telewizorem."
      Wtedy mozecie wprowadzic obowiazkowa sluzbe wojskowa.

      PS. Powyzsza wypowiedz probowala dorownac stopniowi wyrafinowania wypowiedzi
      Crotalusa.
      • Gość: Crotalus Re: Co ty na to, Crotalus? IP: 157.25.121.* 11.03.02, 13:15
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
        >
        > > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków nie
        > chcą
        > > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja bym im
        > > zrobił obowiązkową służbę wojkową.
        >
        > Ok, ale mezczyzni beda rodzic dzieci, dobra? Albo przynajmniej brac urlop
        > wychowawczy na 3 lata, zeby zony mogly robic kariere. Bedziecie na nie czekac z
        >
        > goraca kolacja, prasowac im ubrania, robic reczne przepierki delikatnych tkanin
        > ,
        > cierpliwie czekac w nocy az wroca z piwka z kolezankami, podacie alka-seltzer
        > rano do lozka, bedziecie biegac z dziecmi do przychodni, wysiadywac z innymi
        > tatusiami w piaskownicy i nikt z was sie nie skrzywi, kiedy zona obejrzy sie za
        >
        > 20-letnim opalonym studentem wracajacym prosto z silowni i powie "Widziales jak
        > a
        > mial pupke? Wzialbys sie za siebie, zamiast calymi dniami lezec przed
        > telewizorem."
        > Wtedy mozecie wprowadzic obowiazkowa sluzbe wojskowa.
        >
        > PS. Powyzsza wypowiedz probowala dorownac stopniowi wyrafinowania wypowiedzi
        > Crotalusa.


        Ja mogę czekać na swoją kobietę z gorącym posiłkiem, mogę brać za nią 3 lata
        urlopu wychowawczego na dzieci. Dlaczego kobietom wydaje się, że to takie ciężkie
        i poniżające. Ja mogę to zrobić.


        • Gość: Hania Re: Co ty na to, Crotalus? IP: 195.217.253.* 11.03.02, 14:51
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          > Gość portalu: Hania napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
          > >
          > > > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków
          > nie
          > > chcą
          > > > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja by
          > m im
          > > > zrobił obowiązkową służbę wojkową.
          > >
          > > Ok, ale mezczyzni beda rodzic dzieci, dobra? Albo przynajmniej brac urlop
          > > wychowawczy na 3 lata, zeby zony mogly robic kariere. Bedziecie na nie cze
          > kac z
          > >
          > > goraca kolacja, prasowac im ubrania, robic reczne przepierki delikatnych t
          > kanin
          > > ,
          > > cierpliwie czekac w nocy az wroca z piwka z kolezankami, podacie alka-selt
          > zer
          > > rano do lozka, bedziecie biegac z dziecmi do przychodni, wysiadywac z inny
          > mi
          > > tatusiami w piaskownicy i nikt z was sie nie skrzywi, kiedy zona obejrzy s
          > ie za
          > >
          > > 20-letnim opalonym studentem wracajacym prosto z silowni i powie "Widziale
          > s jak
          > > a
          > > mial pupke? Wzialbys sie za siebie, zamiast calymi dniami lezec przed
          > > telewizorem."
          > > Wtedy mozecie wprowadzic obowiazkowa sluzbe wojskowa.
          > >
          > > PS. Powyzsza wypowiedz probowala dorownac stopniowi wyrafinowania wypowied
          > zi
          > > Crotalusa.
          >
          >
          > Ja mogę czekać na swoją kobietę z gorącym posiłkiem, mogę brać za nią 3 lata
          > urlopu wychowawczego na dzieci. Dlaczego kobietom wydaje się, że to takie ciężk
          > ie
          > i poniżające. Ja mogę to zrobić.
          >
          >

          Nie, ja tego nie uwazam za ponizajace. Ale ciezke to jest. I opowiadajac bzdety,
          ze skoro kobiety chca rownouprawnienia, to powinny pojsc do wojska, moglbys przez
          3 lata siedziec z malym dzieckiem, ktore wymaga uwagi 24 h na dobe, wykonywac
          wszystkie tzw. obowiazki domowe i jeszcze wysluchiwac od swojej zony, ze Kowalski
          z biura to jest przystojniacha i taki zabawny, a Ty nic tylko w domu siedzisz.
          Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kobiet ma w domu 3 etaty w ruchu
          cigalym i bezzmianowym i nikt tego nie docenia.
          • Gość: Crotalus Re: Co ty na to, Crotalus? IP: 157.25.121.* 11.03.02, 14:57
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Hania napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            > > >
            > > > > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowi
            > ązków
            > > nie
            > > > chcą
            > > > > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska.
            > Ja by
            > > m im
            > > > > zrobił obowiązkową służbę wojkową.
            > > >
            > > > Ok, ale mezczyzni beda rodzic dzieci, dobra? Albo przynajmniej brac u
            > rlop
            > > > wychowawczy na 3 lata, zeby zony mogly robic kariere. Bedziecie na ni
            > e cze
            > > kac z
            > > >
            > > > goraca kolacja, prasowac im ubrania, robic reczne przepierki delikatn
            > ych t
            > > kanin
            > > > ,
            > > > cierpliwie czekac w nocy az wroca z piwka z kolezankami, podacie alka
            > -selt
            > > zer
            > > > rano do lozka, bedziecie biegac z dziecmi do przychodni, wysiadywac z
            > inny
            > > mi
            > > > tatusiami w piaskownicy i nikt z was sie nie skrzywi, kiedy zona obej
            > rzy s
            > > ie za
            > > >
            > > > 20-letnim opalonym studentem wracajacym prosto z silowni i powie "Wid
            > ziale
            > > s jak
            > > > a
            > > > mial pupke? Wzialbys sie za siebie, zamiast calymi dniami lezec przed
            >
            > > > telewizorem."
            > > > Wtedy mozecie wprowadzic obowiazkowa sluzbe wojskowa.
            > > >
            > > > PS. Powyzsza wypowiedz probowala dorownac stopniowi wyrafinowania wyp
            > owied
            > > zi
            > > > Crotalusa.
            > >
            > >
            > > Ja mogę czekać na swoją kobietę z gorącym posiłkiem, mogę brać za nią 3 la
            > ta
            > > urlopu wychowawczego na dzieci. Dlaczego kobietom wydaje się, że to takie
            > ciężk
            > > ie
            > > i poniżające. Ja mogę to zrobić.
            > >
            > >
            >
            > Nie, ja tego nie uwazam za ponizajace. Ale ciezke to jest. I opowiadajac bzdety
            > ,
            > ze skoro kobiety chca rownouprawnienia, to powinny pojsc do wojska, moglbys prz
            > ez
            > 3 lata siedziec z malym dzieckiem, ktore wymaga uwagi 24 h na dobe, wykonywac
            > wszystkie tzw. obowiazki domowe i jeszcze wysluchiwac od swojej zony, ze Kowals
            > ki
            > z biura to jest przystojniacha i taki zabawny, a Ty nic tylko w domu siedzisz.
            > Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kobiet ma w domu 3 etaty w ruchu
            > cigalym i bezzmianowym i nikt tego nie docenia.


            Kto to jest nikt? Ja doceniam. A ja jestem przystojniejszy i zabawniejszy od
            Kowalskiego.

          • sceptyk Tania demagogia 11.03.02, 15:32
            Hania:moglbys przez 3 lata siedziec z malym dzieckiem, ktore wymaga uwagi 24 h
            na dobe, wykonywac wszystkie tzw. obowiazki domowe i jeszcze wysluchiwac od
            swojej zony, ze Kowalski z biura to jest przystojniacha i taki zabawny, a Ty
            nic tylko w domu siedzisz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kobiet ma
            w domu 3 etaty w ruchu cigalym i bezzmianowym i nikt tego nie docenia.
            ----------------------
            Takie argumenty to ja juz slyszalem jak bylem jeszcze calkiem maly. Potem
            jednak, jak troche podroslem, to rozejrzalem sie po swiecie i zobaczylem, ze i
            mezczyzni wychowuja dzieci, w tym samotnie, nie zyjac z pracy innych (czyt.
            alimentow) ino ze swojej. Ale robia to bez szumu.
            • Gość: Crotalus Re: Tania demagogia IP: 157.25.121.* 11.03.02, 15:38
              sceptyk napisał(a):

              > Hania:moglbys przez 3 lata siedziec z malym dzieckiem, ktore wymaga uwagi 24 h
              > na dobe, wykonywac wszystkie tzw. obowiazki domowe i jeszcze wysluchiwac od
              > swojej zony, ze Kowalski z biura to jest przystojniacha i taki zabawny, a Ty
              > nic tylko w domu siedzisz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kobiet ma
              >
              > w domu 3 etaty w ruchu cigalym i bezzmianowym i nikt tego nie docenia.
              > ----------------------
              > Takie argumenty to ja juz slyszalem jak bylem jeszcze calkiem maly. Potem
              > jednak, jak troche podroslem, to rozejrzalem sie po swiecie i zobaczylem, ze i
              > mezczyzni wychowuja dzieci, w tym samotnie, nie zyjac z pracy innych (czyt.
              > alimentow) ino ze swojej. Ale robia to bez szumu.


              Dobrze gadasz sceptyk. Faceci po prostu nie lubią krzyczeć, że jest im źle,
              trudno. Trudno to jest jak trzeba wypchnąć 3 raporty dla klientów w ciągu 6
              godzin, aż można osiwieć.
              • Gość: Hania Re: Tania demagogia IP: 195.217.253.* 11.03.02, 15:53
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                > sceptyk napisał(a):
                >
                > > Hania:moglbys przez 3 lata siedziec z malym dzieckiem, ktore wymaga uwagi
                > 24 h
                > > na dobe, wykonywac wszystkie tzw. obowiazki domowe i jeszcze wysluchiwac o
                > d
                > > swojej zony, ze Kowalski z biura to jest przystojniacha i taki zabawny, a
                > Ty
                > > nic tylko w domu siedzisz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kobi
                > et ma
                > >
                > > w domu 3 etaty w ruchu cigalym i bezzmianowym i nikt tego nie docenia.
                > > ----------------------
                > > Takie argumenty to ja juz slyszalem jak bylem jeszcze calkiem maly. Potem
                > > jednak, jak troche podroslem, to rozejrzalem sie po swiecie i zobaczylem,
                > ze i
                > > mezczyzni wychowuja dzieci, w tym samotnie, nie zyjac z pracy innych (czyt
                > .
                > > alimentow) ino ze swojej. Ale robia to bez szumu.
                >
                >
                > Dobrze gadasz sceptyk. Faceci po prostu nie lubią krzyczeć, że jest im źle,
                > trudno. Trudno to jest jak trzeba wypchnąć 3 raporty dla klientów w ciągu 6
                > godzin, aż można osiwieć.

                Moje ty biedactwo.... Az mi sie serce kraje nad tymi 3 raportami.
            • Gość: Hania Cudownie IP: 195.217.253.* 11.03.02, 15:49
              sceptyk napisał(a):

              > Hania:moglbys przez 3 lata siedziec z malym dzieckiem, ktore wymaga uwagi 24 h
              > na dobe, wykonywac wszystkie tzw. obowiazki domowe i jeszcze wysluchiwac od
              > swojej zony, ze Kowalski z biura to jest przystojniacha i taki zabawny, a Ty
              > nic tylko w domu siedzisz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kobiet ma
              >
              > w domu 3 etaty w ruchu cigalym i bezzmianowym i nikt tego nie docenia.
              > ----------------------
              > Takie argumenty to ja juz slyszalem jak bylem jeszcze calkiem maly. Potem
              > jednak, jak troche podroslem, to rozejrzalem sie po swiecie i zobaczylem, ze i
              > mezczyzni wychowuja dzieci, w tym samotnie, nie zyjac z pracy innych (czyt.
              > alimentow) ino ze swojej. Ale robia to bez szumu.

              To cudownie, sceptyku. Cudownie. Wspaniale, ze sa tacy mezczyzni. Zapewniam Cie
              jednak, ze to wyjatki. Na szczescie jestem wlasnie z kims wyjatkowym, kto nie
              uwaza, ze abym byla mu rowna, powinnam isc do wojska.

            • Gość: Beny Re: Tania demagogia IP: 213.68.127.* 11.03.02, 15:51
              sceptyk napisał(a):

              > Takie argumenty to ja juz slyszalem jak bylem jeszcze calkiem maly. Potem
              > jednak, jak troche podroslem, to rozejrzalem sie po swiecie i zobaczylem, ze i
              > mezczyzni wychowuja dzieci, w tym samotnie, nie zyjac z pracy innych (czyt.
              > alimentow) ino ze swojej. Ale robia to bez szumu.

              Nie chce i nie bede odpowiadal za Hanie, ale wydaje mi sie ze jej ton i styl
              odpowiedzi jest celowo na poziomie Crotalus'a.

              Ja ze swojej strony, nie uwazam za tania demagogie odpowiedzialnosci za
              wychowanie dziecka. A w Polsce w ciaz nadal dominuje model kobiety na
              maciezynskim. Poniekad jest to model wynikajacy z naturalnej potrzeby dziecka.
              Facet cycka dziecku nie da, no chyba tylko zeby sobie jako malowykwintny smoczek
              pouzywalo.

              Dla mnie jednym z istotnych argumentow feminizmu (tego rozsadnego, nie
              wojujacego) jest element rownosi co sprowadzy sie do prostego przykladu.
              Kobieta na tym samym stanowisku co facet, wykonujaca swoje obowiazki co najmniej
              tak dobrze jak on, powinna zarabiac mniej wiecej tak samo jak facet. A tak w
              przewazajacej ilosci przypadkow nie jest.

              Ze wzgledu na nasza odmiennosc (facetow od babek) roznimy sie fizycznie i
              psychicznie. Feminizmu nie nalezy rozumiec jako pragnienia kobiet do 101%
              zastapienia mezczyzn tam gdzie tylko sie da. To jest glupota wynikajaca z
              niewiedzy. I jesli taka prezentuja kobiety to sa same sobie winne. Jesli ty tak
              postrzegasz feminizm to nie jestes lepszy od "wojujacej" feministki.

              Pozdr.
              Beny

              • Gość: Hania Re: Tania demagogia IP: 195.217.253.* 11.03.02, 15:55
                Gość portalu: Beny napisał(a):

                > sceptyk napisał(a):
                >
                > > Takie argumenty to ja juz slyszalem jak bylem jeszcze calkiem maly. Potem
                > > jednak, jak troche podroslem, to rozejrzalem sie po swiecie i zobaczylem,
                > ze i
                > > mezczyzni wychowuja dzieci, w tym samotnie, nie zyjac z pracy innych (czyt
                > .
                > > alimentow) ino ze swojej. Ale robia to bez szumu.
                >
                > Nie chce i nie bede odpowiadal za Hanie, ale wydaje mi sie ze jej ton i styl
                > odpowiedzi jest celowo na poziomie Crotalus'a.
                >
                > Ja ze swojej strony, nie uwazam za tania demagogie odpowiedzialnosci za
                > wychowanie dziecka. A w Polsce w ciaz nadal dominuje model kobiety na
                > maciezynskim. Poniekad jest to model wynikajacy z naturalnej potrzeby dziecka.
                > Facet cycka dziecku nie da, no chyba tylko zeby sobie jako malowykwintny smocze
                > k
                > pouzywalo.
                >
                > Dla mnie jednym z istotnych argumentow feminizmu (tego rozsadnego, nie
                > wojujacego) jest element rownosi co sprowadzy sie do prostego przykladu.
                > Kobieta na tym samym stanowisku co facet, wykonujaca swoje obowiazki co najmnie
                > j
                > tak dobrze jak on, powinna zarabiac mniej wiecej tak samo jak facet. A tak w
                > przewazajacej ilosci przypadkow nie jest.
                >
                > Ze wzgledu na nasza odmiennosc (facetow od babek) roznimy sie fizycznie i
                > psychicznie. Feminizmu nie nalezy rozumiec jako pragnienia kobiet do 101%
                > zastapienia mezczyzn tam gdzie tylko sie da. To jest glupota wynikajaca z
                > niewiedzy. I jesli taka prezentuja kobiety to sa same sobie winne. Jesli ty tak
                >
                > postrzegasz feminizm to nie jestes lepszy od "wojujacej" feministki.
                >
                > Pozdr.
                > Beny
                >

                Dziekuje, Beny, za glos rozsadku :)
                Biedny Crotalus swiata nie widzi zza swoich raportow - meczennik nowego systemu w
                jakims Andersenie albo innym PWC.
                • Gość: Beny Re: Tania demagogia IP: 213.68.127.* 11.03.02, 16:17
                  > Dziekuje, Beny, za glos rozsadku :)
                  you are welcome
                  > Biedny Crotalus swiata nie widzi zza swoich raportow - meczennik nowego systemu
                  > w jakims Andersenie albo innym PWC.

                  Sadzac z jego IP raczej nie.

                  Ale faktycznie lepiej zeby zabral sie do roboty bo sterta 3 raportow przygniata.
                  W takiej sytuacj nie jedna kobita by sie poddala.

                  Pozdr.
                  Beny
                  • Gość: Hania Re: Tania demagogia IP: 195.217.253.* 11.03.02, 16:22
                    Gość portalu: Beny napisał(a):

                    > > Dziekuje, Beny, za glos rozsadku :)
                    > you are welcome
                    > > Biedny Crotalus swiata nie widzi zza swoich raportow - meczennik nowego sy
                    > stemu
                    > > w jakims Andersenie albo innym PWC.
                    >
                    > Sadzac z jego IP raczej nie.
                    >
                    > Ale faktycznie lepiej zeby zabral sie do roboty bo sterta 3 raportow przygniata
                    > .
                    > W takiej sytuacj nie jedna kobita by sie poddala.
                    >
                    > Pozdr.
                    > Beny

                    Hm... Moze nie z raportami, ale z pozwami, opiniami, odpowiedziami na pozew,
                    wnioskami, umowami i innymi tego typu rzeczami mam takie sytuacje pare razy w
                    tygodniu. Trzeba wypic kawe, spiac sie w sobie i zdazyc! :)
                    • Gość: Jaceq Re: Tania demagogia IP: *.ppp.szeptel.net.pl 11.03.02, 17:55
                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                      > PS. Powyzsza wypowiedz probowala dorownac stopniowi wyrafinowania wypowiedzi Crotalusa.

                      Mam obawy, że próżny trud, bo takiego wyrafinowania nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.
            • Gość: Izys Re: Tania demagogia IP: 2.3.STABLE* / 10.2.0.* 12.03.02, 19:39
              Witam :)Nie mam sily czytac tego dalej, wiec skomentuje w tym miejscu.troche
              chyba odbiegamy od tematu. Wiecie o co chodzi w ruchu feministycznym? Chodzi o
              szacunek.plcie roznia sie od siebie.I przciez feminizm nie walczy o to zebym
              robila to samo co kazdy mezczyzna , bo wiadomo ze rozne mamy predyspozycje
              fizyczne i takie tam.Wiec chodzi o obopolny szacunek i o furtke dla kobiety, ZE
              jezeli chce To ma PRAWO robic CO CHCE. Jesli chce prowadzic dom, ok, niech
              prowadzi dom.Jezeli chce robic kariere, ok, niech robi kariere. Jesli chce
              zostaz szambonurkiem niechaj bedzie jesli chce. Co do wojska:jestem pacyfistka
              i dla mnie ta instytucja nie istnieje.Ale jak juz: do wojska powienien isc ten
              kto che i moge sie zalozyc,ze znalazlo by sie kilka kobietek (niestety, ale
              taki jest juz ten nasz maly swiat) , ktore by tam zawedrowaly ( no przeciez i
              tak juz sa.)
              I tyle.Temat nie skonczony, bo na ten temat dlugo by mozna dyskutowac sobie.
              Z wiosennym pozdrowieniem.Izys.
              • Gość: Jaceq Re: Tania demagogia IP: 212.33.92.* 12.03.02, 20:52
                I to obawiam się próżny trud. Jakże ciężko osłu zrozumieć, że ma długie uszy.
    • charybda Re: Feminizm mnie śmieszy 11.03.02, 12:50
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Kobiety mówią tak; dajcie nam równe prawa, ale już równych obowiązków nie chcą
      > na siebie brać. Dlaczego to nie chcą na przykład iść do wojska. Ja bym im
      > zrobił obowiązkową służbę wojkową.
      Kobiety nie chcą iść do wojska z tego samego powodu, dla którego większość
      mężczyzn też nie chce. Obowiązkowa powszechna służba wojskowa to idiotyzm.
      • kimmjiki Re: Feminizm mnie śmieszy 11.03.02, 14:58
        Dokladnie. Trudno o wieksza bzdure niz zmuszanie ludzi do nauki zabijania (tak
        tak, do tego wlasnie sluzy wojsko!). Tym bardziej, ze ilosc nie przechodzi w
        jakosc, a czasy, gdy przewaga liczebna cos znaczyla, dawno juz minely. Armia
        powinna byc zawodowa - to jedyne sensowne rozwiazanie.
        Co do feministek - przeciez rowne obowiazki to jeden z ich glownych postulatow -
        obecnie kobiety maja jednak wieksze obowiazki od mezczyzn, choc powoli to sie
        zmienia. A co do kobiet w wojsku - ktore nie chca, te nie chca. Ja znam taka,
        co chciala, ale nie mogla...
    • Gość: waw Re: a mnie nie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 14:11
      Feminizm, to jeden z najgorszych rodzajów rasizmu, który jest ideologią
      ludzkich samic. Piszę samic z pełną świadomością znaczenia tego słowa, bowiem
      ludzkie samice to część niespełnionej populacji kobiet, zawiedzionych,
      samotnych i bez nadziei na życie w rodzinie. Jest to znakomite przeciwieństwo
      kobiet, dobrych i ciepłych partnerek zyciowych, z którymi dzielenie obowiązków
      codziennych jest przyjemnością, a nie odwalaniem pańszczyzny na rzecz osobnika
      z pochwą.
      • Gość: RKK Re: a mnie nie IP: 213.25.31.* 11.03.02, 16:54
        Skąd ty bierzesz te bzdury?? Tak konkretnie?
    • Gość: GMR Re: Feminizm mnie śmieszy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 15:33
      Mnie też. Feministki domagają się równouprawnienia we wszystkim..czy to znaczy
      że mogę uderzyć kobietę w twarz? Skoro ona może okładać faceta dlaczego nie
      może być odwrotnie?
      • Gość: Beny Re: Feminizm mnie śmieszy IP: 213.68.127.* 11.03.02, 15:59
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Mnie też. Feministki domagają się równouprawnienia we wszystkim..czy to znaczy
        > że mogę uderzyć kobietę w twarz? Skoro ona może okładać faceta dlaczego nie
        > może być odwrotnie?

        Mozesz mi powiedziec skad czerpiesz informacje o feminizmie. Rozprawiasz o nim na
        zebraniach kolka rozancowego, czy z "tego" radia.

        A juz wiem ty jestes fanem brazylijskich seriali (sadzac ze streszczenia jednego
        z nich, jakie miales watpliwa przyjemnosc zamiescic gdzies na tym forum). Tam to
        znalazles swojego idola Leoncia?

        • Gość: ania Re: Feminizm mnie śmieszy IP: *.upc.chello.be 11.03.02, 16:04
          GMR chce byc kobieta jak juz zostanie i jakis facet da mu po buzi to wtedy nam
          o tym napisze
          • Gość: Beny Re: Feminizm mnie śmieszy IP: 213.68.127.* 11.03.02, 16:21
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > GMR chce byc kobieta jak juz zostanie i jakis facet da mu po buzi to wtedy nam
            > o tym napisze

            A tak zapomnialem.

            A napisze za jakies 3 tygodnie jak zacznie widziec na oczy i mu opuchlizna
            zejdzie, a z rak sciagna gips, a maz popusci lancucha, zeby do pokoju z
            komputerem dopuscic.

            Ale mowiac calkiem serio, wizialem bogu duch winnego faceta dzgnieta przez swoja
            lepsza polowa nozem. Przemoc w rodzinie to jednak chyba nie najistotniejszy
            element feministek. Te z reguly daja sobie w domu same rade.

            Pozdr.
            Beny

      • charybda Re: Feminizm mnie śmieszy 12.03.02, 20:29
        Buu kobieta mnie bije... A tak serio: w życiu nikogo nie uderzyłam i nie
        uderzę, chyba że w obronie koniecznej (tzn. kiedy będę naprawdę fizycznie
        zagrożona i wyłącznie w celu odparcia ataku) Przemoc fizyczną stosują ludzie
        prymitywni i nie ma tu znaczenia płeć. Notabene przemoc fizyczna jest karalna
        (począwszy od przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej - art.217 kk,
        poprzez znęcanie się nad rodziną - art.207 kk po przestępstwa przeciwko życiu i
        zdrowiu art.156-157 kk) i nie można jej tolerować. Zatem nie żartuj w ten
        sposób, jeżeli to był żart. Jeżeli natomiast spotkałeś się z czymś takim -
        zawiadom prokuraturę (z art. 217 ściga się z oskarżenia prywatnego, pozostałe -
        z urzędu)
Pełna wersja