kataryna.kataryna
15.06.04, 12:23
Ciekawy artykuł o równouprawnieniu w Szwecji. W Szwecji, gdzie właściwie już
nie ma o co walczyć (kilka lat temu wywalczyły nawet chory przepis, że w
bibliotekach ma być tyle samo książek napisanych przez kobiety, co przez
mężczyzn!), feministki zaczynają gonić własny ogon. Jeden fragment mnie
ubawił, chociaż to raczej żałosne niż śmieszne.
"Mimo to - jak wynika z najnowszych badań szwedzkiego Urzędu Statystycznego -
kobiece aktywistki wciąż czują się dyskryminowane i nie ustają w tropieniu
dowodów męskiej dominacji. Ostatnio wniosły o... zlikwidowanie pisuarów. W
specjalnej uchwale współtworzonej przez pełnomocnika ds. równości napisały,
że mężczyźni, sikając na stojąco, chełpią się swoją męskością, z oczywistym
zamiarem poniżenia w ten sposób kobiet."
Więcej o tym do czego może doprowadzić ideologiczna przesada:
www.gazetapolska.pl/?gp=,1,040609,spol,mich,,,spol_mich