Profesor Kleiber - czyli nieszczęście Kandyda

21.04.12, 10:42
Polecam Panu i pańskim kolegom ten tekst, profesorze Kleiber.

"Uważa, że naukowiec z naukowcem dogadają się na gruncie twardych danych. Nie dostrzega, że równocześnie podważa to, co ustaliły dotąd komisja Millera i prokuratura.
Jeśli prof. Kleiber nadal uważa, że jego pomysł jest dobry, niech weźmie za niego odpowiedzialność i stanie na czele "międzynarodowej komisji autorytetów"

Tekst linka


dokładnie o tym samym pisałem kilka dni temu

forum.gazeta.pl/forum/w,28,135153994,135153994,A_na_co_komu_te_badania_prof_Kleiber_.html


Pytanie z tego wątku nadal pozostaje aktualne - dlaczego Kleiber woli powołać nową, międzynarodową komisję, niż jako szef PAN wydać w sprawie Nowaczyka i Biniendy krótkie, oficjalne oświadczenie?

Dlaczego do tej pory nie pojawił się żaden oficjalny głos polskiego środowiska naukowego - jak się wam wydaje.

    • indeed4 Ktoś spróbuje odpowiedzieć... ? 21.04.12, 10:49
      "Pytanie z tego wątku nadal pozostaje aktualne - dlaczego Kleiber woli powołać nową, międzynarodową komisję, niż jako szef PAN wydać w sprawie Nowaczyka i Biniendy krótkie, oficjalne oświadczenie?"


      To nie jest takie trudne, odwagi...
    • chateau Re: Profesor Kleiber - czyli nieszczęście Kandyda 21.04.12, 11:30
      > Dlaczego do tej pory nie pojawił się żaden oficjalny głos polskiego środowiska
      > naukowego - jak się wam wydaje.

      Bo powoli i drobnymi kroczkami zmierzamy do normalności.
      To jakaś czkawka po PRL, że każde "środowisko" ma artykułować spójny pogląd na rzeczy uważane za istotne.
      Równie dobrze można by oczekiwać głosów środowiska aktorów, sportowców, baristów czy kasjerek.

      "Środowisko naukowe" jest tak samo różnorodne jak inne przeze mnie wymienione.
      Poza tym pokutuje pogląd, że naukowiec ma z definicji być mądrzejszy. OK, ale nie w każdej dziedzinie. Interesuje cię w kwestii katastrofy smoleńskiej opinia biologa molekularnego albo historyka? Chyba wyłącznie jako niszowego celebryty.
      • wiosnaludzikow Re: Profesor Kleiber - czyli nieszczęście Kandyda 21.04.12, 12:10
        >Równie dobrze można by oczekiwać głosów środowiska aktorów, sportowców
        ...rysowników satyrycznych, tworców felietonów radiowych itp
        Polecam program TVN : Śniadanie Mistrzów :)
        To o czym piszesz istnieje w realu i nadaje to TVN.
        • chateau Re: Profesor Kleiber - czyli nieszczęście Kandyda 21.04.12, 12:16
          I każdy z nich robi to w imieniu swojego środowiska?

          Wymyśl jakiś argument, bo to co napisałeś nawet nie udaje argumentu.
    • a-wariatka-tanczy Re: Profesor Kleiber - czyli nieszczęście Kandyda 21.04.12, 12:50
      indeed44 napisał:
      > Pytanie z tego wątku nadal pozostaje aktualne - dlaczego Kleiber woli powołać n
      > ową, międzynarodową komisję, niż jako szef PAN wydać w sprawie Nowaczyka i Bini
      > endy krótkie, oficjalne oświadczenie?

      Kleiber jest miedzy mlotem i kowadlem
      jako prezes PAN i znany naukowiec nie może pochwalic głośno dokonań tych "naukowych orłów" Antosia - bo sie zbłaźni
      jako doradca prezydenta Kaczynskiego nie skrytykuje ich przecież - bo sie bliźniakowi narazi

      woli więc zwalic wszystko na "międzynarodową komisję autorytetów"
    • dr.krisk Niestety.... 21.04.12, 23:03
      Prof. Kleiber - ongiś wunderkind polskiej nauki - od pewnego czasu upodobał sobie antyszambrowanie po komnatach władzy. No i się ostatecznie zaplątał. Jego propozycja jest absolutnie bezsensowna.
      Niestety, polskie środowisko naukowe jest takie samo jak polskie społeczeństwo - nie wymagaj wspólnego, rzeczowego i opartego na wiedzy stanowiska. Zawsze znajdą się tacy, którzy udowodnią dowolną tezę na społeczne zamówienie.
    • humbak Re: Profesor Kleiber - czyli nieszczęście Kandyda 21.04.12, 23:26
      Dziwne pytanie moim skromnym zdaniem. Jestem przekonany że ci naukowcy, którzy byliby w stanie przeprowadzić obiektywną analizę całej tej sprawy, mają dość na głowie, bez zabawy w politykę.
Pełna wersja