Ekspert:Załoga nie umiała odejść na drugi krąg

24.04.12, 14:11

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11602936,Ekspert__Zaloga_Tu_154M_nie_miala_uprawnien__by_go.html
Tylko mechanik pokładowy posiadał odpowiednie uprawnienia stwierdziła komisja badająca przyczyny katastrofy.
    • indeed4 A co to za nowość. 24.04.12, 14:16
      Pierwszy raz o tym słyszysz? Fakty znane od ponad roku.

      www.rp.pl/artykul/694710.html
      • absurdello A ja się nie do końca zgadzam z drem Laskiem 25.04.12, 13:37
        Oni nie robili planowego odejścia tylko nieplanowaną ucieczkę po próbie niskiego wyrównania lotu nad podnoszącym się terenem, o którym myśleli, że jest płaski.

        Przy planowanym odejściu kolejność czynności jest następująca:

        1) Komenda "Odchodzimy" wydana NAJDALEJ w momencie osiągnięcia wys. decyzyjnej
        2) Silniki na ciąg startowy -> przestawienie potwierdza mechanik słowami "SILNIKI NA STARTOWYM. AUTOMAT CIĄGU WYŁĄCZONY"
        3) Wolant na siebie - to powoduje zwiększenie kąta natarcia i zwiększenie siły nośnej
        4) Polecenie redukcji klap na 28 stopni -> klapami operuje drugi pilot.
        5) Po pojawieniu się wznoszenia polecenie schowania podwozia -> wykonuje 2 pilot plus mechanik (kontroluje ciśnienie w instalacji hydraulicznej)
        itd.

        Manewr odejścia rozpoczyna się NATYCHMIAST po komendzie "Odchodzimy" i robi to ten pilot, który powiedział komendę..

        W procedurze NIE MA potwierdzania komendy "Odchodzimy" przez 2 pilota.

        Drugi pilot mówi swoje "Odchodzimy" NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ (np. 100m) TYLKO w przypadku jeżeli dowódca DO osiągnięcia przez samolot tej wysokości nie wypowiedział jednej z komend "Lądujemy" ALBO "Odchodzimy" !!!!

        A wg zapisów urządzeń rejestrujących (nagrania głosowe i zapisy parametryczne z rejestratorów MSRP64, QAR oraz punktowe zapisy FMS-a oraz TAWS, potwierdzają się wzajemnie) było tak:

        Czas pokładowy

        10:40:41,3______2 pilot___"100 metrów" - tu byli na poprawnej wysokości decyzyjnej

        ; opóźnienie 9.2s, na co czekali ?
        ; między "100 metrów" i "Odchodzimy" ma miejsce alarm TAWS 37 gdzie zanotowano:

        10:40:46,6___TAWS_37 Terrain Ahead, Terrain Ahead

        ; wysokość barometryczna względem ciśnienia 1013.25 hPa -> 229m
        ; wysokość barometryczna względem ciśnienia lotniska -> 57m
        ; prędkość opadania samolotu (SINK RATE) -> -7.65 m/s
        ; prędkość zbliżania się do terenu (CLOSURE RATE) -> +0,95 m/s
        ; wysokość radiowa (radiowysokościomierz)-> 99m

        ; zgadnijcie z jakiego przyrządu chwilę później czytał nawigator ?? ;))

        10:40:48,7___Nawigator___100


        10:40:50,5______2pilot___"Odchodzimy" - w końcówce tego słowa ruszył ster pionowy

        ; nowy wymiar słowa NATYCHMIAST = 5.5s ;((

        10:40:56,0______ABSU___Odłączenie autopilota w kanale podłużnym (pochylenia)
        10:40:56,6______ABSU___Odłączenie stabilizacji ciągu, od tej chwili silniki rozpędzają się do ciągu maks.

        Z alarmu TAWS jasno widać, że samolot nie leciał poziomo na 100 metrach (nie da się jednocześnie lecieć poziomo i opadać prawie 8m/s)

        W porównaniu z procedurami pokładowymi brakuje:

        Słowa "Decyzja" z ust nawigatora na wysokości 130m (ciśnieniowe)


        Słowa "Odchodzimy" z ust dowódcy w przedziale wysokości 130m do 100m

        Słów "Wysokość decyzyjna" z ust nawigatora na wysokości 100m przeczytanej przez 2 pilota

        Słowa "Odchodzimy" drugiego pilota na wysokości 100m skoro dowódca wcześniej nie podał jednej z komend "Lądujemy" albo "Odchodzimy"


        Słów "SILNIKI NA STARTOWYM. AUTOMAT CIĄGU WYŁĄCZONY" z ust mechanika, potwierdzających przestawienie dźwigni ciągu silników na pozycję startową (niezależnie czy przestawia automat czy pilot ręcznie, mechanik ma potwierdzić)

        Do tego przy używaniu przycisku UCHOD mechanik ma OBOWIĄZEK śledzić ruch dźwigni ciągu i w razie zacięcia się ich (gdy je automat przesuwa) DOPCHNĄĆ JE RĘCZNIE i ZAMELDOWAĆ.

        A także w całym procesie odejścia ma kontrolować pracę silników (a jakoś "nie zauważył", że nie przyspieszają po komendzie "Odchodzimy")

        Jakichkolwiek słów informujących, że COŚ NIE ZADZIAŁAŁO, DZIAŁA NIE TAK CZY SAMOLOT jest niesterowyny NIE Z WINY PILOTÓW.

        Brak polecenia REDUKCJI KLAP (co zmniejsza opór czołowy i daje szybsze rozpędzanie samolotu - przy odejściu samolot rozpędza się z prędkości podejścia (ok. 280km/h) do prędkości 400km (używanej na kręgu).

        Z powyższego można wnosić, że:

        - piloci robili niskie podejście pod chmury,

        - dowódca nie wydał CZYTELNEJ komendy "Odchodzimy" na przepisowej wysokości

        - dlatego też wydał ją drugi pilot

        - ale zamiast od razu rozpocząć odejście robił wyrównanie (pewnie też szukał dołu chmur na 50m gdzie tego dołu nie było bo był PONIŻEJ 50m GRUBO (tak podano z Jaka40)

        - nieszczęśliwie, przez opóźnienia komend samolot wleciał już nad podnoszący się fragment terenu o czym piloci nie wiedzieli (z rozmów wynika, że wg nich było tam

        - OBNIŻENIE terenu (jedno zbocze opadające \__ )

        a nie

        - JAR czy WĄWÓZ (dwa zbocza \ __ / )

        - powyższe spowodowało, że nieświadomie wprowadzili samolot na kurs kolizyjny z tym drugim zboczem, o którego istnieniu nie wiedzieli (nie ma go na karcie podejścia, a radiowysokościomierz pokazuje OSTENTACYJNIE (zawieszeniem ruchu wskazówki na 100m) TYLKO zbocze opadające, a maskuje istnienie tego drugiego zbocza (ono zmienia tylko nieznacznie szybkość opadania wskazówki i to też w sposób zależny od wysokości na jakiej się wlatuje nad nie oraz kąta nachylenie ścieżki).

        - ucieczkę rozpoczęto z minimalnej wysokości dopuszczalnej ALE NAD RÓWNYM TERENEM, wg obliczeń w momencie szarpnięcia, za stery prędkość opadania wynosiła 4m/s (bo samolot był wyhamowywany już od "Odchodzimy" 2 pilota) (to jest na wykresach w raporcie rosyjskim)

        niestety nieświadomość podnoszenia się terenu pod samolotem spowodowała, że samolot mimo przejścia na wznoszenie zbyt wolno oddalał się od terenu (przez pewien czas leciał prawie równolegle) i nie zdążył wyjść poza zasięg drzew.

        Piloci raczej drzew nie zobaczyli (zobaczenie np. białej brzozy we mgle i to ok. 12m obok osi samolotu jest bardzo mało prawdopodobne, a poza tym kolizja miała miejsce ok. 30m ZA miejscem gdzie siedzi dowódca). Poza tym samolot przelatuje swoją pełną długość (48m) przy prędkości 75m/s (270km/h) w

        0.64s

        a to praktycznie uniemożliwia zarejestrowanie czegokolwiek (że nie wspomnę o reakcji).

        Sądząc z tonu wypowiedzenia "Kmać" przez drugiego pilota, to otarcie o drzewa było dla niego totalnym zaskoczeniem (coś jak stuknięcie innego samochodu przy manewrowaniu na "pustym" parkingu we mgle).

        Brak jakichkolwiek wzajemnych ostrzeżeń przed możliwą kolizją z ziemią czy obiektami na niej świadczy, że piloci w ogóle nie zdawali sobie sprawy, że lecą w zbocze, stąd taki spokój w końcówce przerywany tylko szybkimi odczytami spadającej ODLEGŁOŚCI DO ZIEMI czytanej z radiowysokościomierza.

        To co wychodzi z przeliczeń odczytów wysokości to nie jest prędkość opadania samolotu tylko SUMA DWÓCH PRĘDKOŚCI: opadania samolotu (stała średnio ok. 7.3m/s) i zmiennej (z powodu zmian nachylenia zbocza) prędkości podnoszenia się terenu gdy lecieli nad nim.

        Oni WZGLĘDEM POWIETRZA opadali ze stałą prędkością ale do terenu ZBLIŻALI się dużo szybciej, bo teren "wychodził im na przeciw" i tę malejącą "z obu stron" odległość pokazywał radiowysokościomierz tyle, że oni sobie nie zdawali sprawy z tego ruchu terenu (mgła dodatkowo zaburza odczuwanie parametrów ruchu, co normalnie człowiek robi nieświadomie wzrokowo). Przez to najprawdopodobniej nie zauważyli, że kolejne odcinki pomiędzy odczytami wysokości w przedziale 300m do 100m są mocno nierówne (a gdyby to wyłapali, to pewnie by ich to ostrzegło, że RW oszukuje na skutek ruchu terenu).
        • wariant_b Re: A ja się nie do końca zgadzam z drem Laskiem 25.04.12, 14:02
          absurdello napisał:
          > Oni nie robili planowego odejścia tylko nieplanowaną ucieczkę po próbie niskiego
          > wyrównania lotu nad podnoszącym się terenem, o którym myśleli, że jest płaski.

          Raport Millera jest bardziej mową obrońcy, niż orzeczeniem sędziego.
          Sporo w nim mocno naciąganych interpretacji.

          Natomiast zapewne najistotniejszą z przyczyn katastrofy była długość pasa
          lotniska. Wiemy, że już wcześniej piloci mieli z tym problemy. Jeśli samolot
          nie zostanie posadzony precyzyjnie na jego początku, po prostu wypadnie
          z pasa i uszkodzi sobie podwozie. Jak-40 wylądował zaczynając manewr
          w momencie, kiedy widział już płytę lotniska (i też bez zgody na lądowanie).
          I jeśli dobrze pamiętam, nadleciał również na wysokości poniżej minimum,
          bo chyba na 70 metrach. Ale to wystarczało, by podjąć decyzję i wylądować.
          Jak potrzebuje 500 metrów pasa, Tupolew 2 km, bo minimalną prędkość
          przy lądowaniu ma dwa razy większą. Pilot musiał zejść dużo poniżej minimum,
          żeby zobaczyć lotnisko odpowiednio wcześnie, a brakowało systemu naprowadzania,
          który by w tym pomógł.

          Decyzję o odejściu na lotnisko zapasowe pilot mógł podjąć na dowolnej
          wysokości, bo komunikaty meteo i tak mówiły jednoznacznie, że w punkcie
          decyzyjnym ziemi widać nie będzie. Powinien to zrobić jeszcze przed startem
          z Warszawy, a najpóźniej po ostrzeżeniach białoruskiej kontroli lotów.
          No, niech nawet będzie, że po komunikatach z wieży w Smoleńsku.
          Miał prezydenta na pokładzie i nie wolno mu było ryzykować, niezależnie
          od tego, czy będą na nim to ryzyko próbowali wymusić, czy nie.
          Nie miał prawa się tam znaleźć i tyle w temacie (za wyjątkiem faktu, że Kaczyński
          nie miał prawa lecieć do Rosji wbrew woli Rosjan, ale to całkiem osobny temat).
          • indeed4 O, jak pięknie! 25.04.12, 14:34
            Poznaliśmy opinie wybitnych lotniczych ekspertów z 4 % sekty komunistycznego betonu MAK.

            Wyślijcie towarzysze swoje cenne, fachowe ekspertyzy do KBWL, bo pewnie jeszcze ich nie poznali, a szkoda by było, żeby się zmarnowały.
            • absurdello Nim zaczniesz jęczeć, to najpierw zgłęb temat 25.04.12, 15:35
              od strony technicznej (parametry samolotu, procedury, instrukcje, zasady działania i obsługi przyrządów), bo jak na razie to jęczysz jak zacięta płyta (Anodina mnie kopie, Putin mnie bije, Morozow mnie szczypie, itp), a to nic nie wnosi

              Masz taką obsesję na tle towarzyszy (fobie dają się leczyć), że przestajesz widzieć szczegóły (albo udajesz, że ich nie widzisz)
              • indeed4 Nie nudź, wybitny ekspercie z sekty MAK. 25.04.12, 16:41
                A zgłębiajcie sobie, światowej sławy lotnicze autorytety i wysyłajcie swoje cenne ekspertyzy do KBWL.

                Najlepiej mailem - nikt wam tego nie broni.

                Bez odbioru.
          • absurdello Długość pasa raczej nie ... 25.04.12, 15:30
            Samolot prawidłowo podchodząc ma być na 15m nad progiem, a przyziemienie powinno nastąpić na pierwszej jednej czwartej pasa.

            Wg karty to samolot powinien schodzić po prostej opisywalnej wzorkiem:

            Hbaro(x) = 15m + x * tg(2.67°)

            gdzie x odległość od progu w metrach

            Hbaro(10400m) = 500m - wejście na ścieżkę

            Hbaro(6250m) = 306,5m - dalsza radiolatarnia
            Hbaro(6100m) = 300m - dalsza radiolatarnia wg starych kart

            Hbaro(1822m) = 100m - wysokość decyzyjna

            Hterenu(1822m)=209m
            Hprogu(0m) = 258m

            różnica 258-209 = 49m

            czyli w tym miejscu radiowysokościomierz pokaże 150m (nie mylić z odczytem 150 nawigatora, który był robiony ok. 700m dalej)

            Hbaro(1180m) =70m - moment zgłoszenia się markera BRL

            Hbaro(1100) = 66m - bliższa radiolatarnia (środek)

            Hbaro(855) = 55m - poprawna wysokość ciśnieniowa nad brzozą (60m od ziemi)

            Hbaro(0) = 15m

            Hbaro(-322m) =0m - teoretyczna odległość przecięcia ścieżki z pasem -> 322m za progiem

            > Jak potrzebuje 500 metrów pasa, Tupolew 2 km, bo minimalną prędkość przy lądowaniu ma
            > dwa razy większą

            Akurat te prędkości trochę mniej się różnią .

            Jak40: prędkość podejścia 200-210km dla mas lądowania od 13 do 15.5 tony

            przy styku z ziemią o 10-20km/h mniejsza niż na progu pasa

            Tu154m: prędkość 280 km/h dla masy 78000kg

            Przy prawidłowym pilotowaniu przyziemienie w strefie ok. 300m do 600m za progiem pasa, przy prędkości 5-10km/h mniejszej od prędkości podejścia i przy prędkości opadania 0.5 do 1m/s.
            .
            różnica dróg hamowania wynika z różnicy energii kinetycznej, którą trzeba rozproszyć (np. zamienić na ciepło w hamulcach) czyli tu gra rolę ciężar, prędkości, wydolność hamulców (także ciągu wstecznego -> rewers) przy założeniu tych samych warunków na pasie.

            co do reszty pełna zgoda ... tylko trudne do przełknięcia dla niektórych :(
    • l_zaraza_l Re: Ekspert:Załoga nie umiała odejść na drugi krą 24.04.12, 14:16
      I uprawnień, by zejść na 100 m też nie mieli. Pamiętam jak wykłócałam się tu z wachmistrzem_soroką, który twierdził, że jeśli wieża dała im pozwolenie do 100 to znaczyło, że mieli. To potwierdza moją opinię, że gdyby Generał B. nie zginął, to poszedłby siedzieć.
      • zapijaczony_ryj No co Ty to przeciez wina Tuska! 24.04.12, 14:20
        l_zaraza_l napisała:

        > I uprawnień, by zejść na 100 m też nie mieli. Pamiętam jak wykłócałam się tu z
        > wachmistrzem_soroką, który twierdził, że jeśli wieża dała im pozwolenie do 100
        > to znaczyło, że mieli. To potwierdza moją opinię, że gdyby Generał B. nie zginą
        > ł, to poszedłby siedzieć.
        >
        • indeed4 Czytałeś raport NIK? 24.04.12, 14:25
          Jak nie to przeczytaj - dowiesz się, czyja wina.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Czytałeś raport NIK? 24.04.12, 14:28
            Ten Rusek od raportu Millera (Lasek) ogłasza ruskie tezy o winie pilotów więc teraz przerzucasz się na raport NIKu?
            • indeed4 Nie - Polak Lasek, który się podpisał pod raportem 24.04.12, 14:32
              KBWL.

              Znasz raport KBWL?
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie - Polak Lasek, który się podpisał pod rap 24.04.12, 14:35
                Znam, ale on powtarza ruskie wytyczne o winie pilotów, które tak cię oburzają.
                • indeed4 [...] 24.04.12, 14:37
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • indeed4 Nie konfabuluj. 25.04.12, 00:39
                  Wiele razy pisałem, jakie jest moje stanowisko w tej sprawie.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,131525928,131528312,Re_Klich_do_Klicha_Rosjanie_winni_.html
                  • indeed4 Łańcuch przyczyn katastrofy sięga 2001 roku 25.04.12, 00:42
                    "Gdyby sięgać najdalej, jak to możliwe, można by cofnąć się wręcz do katastrofy Su-22 13 czerwca 2001 r. Po niej zostały bowiem sformułowane pewne zalecenia dotyczące oceny ryzyka i współpracy w załodze, które nigdy nie zostały spełnione. Jeszcze jako inspektor MON ds. bezpieczeństwa lotów pisałem do ówczesnego szefa sztabu generalnego, a obecnego zastępcy ministra Klicha właśnie o tym, że zaleceń nie zrealizowano."

                    www.polskatimes.pl/artykul/432891,klich-lancuch-przyczyn-katastrofy-smolenskiej-siega,id,t.html

                    Jakie partie rządziły po 2001 roku przypominać chyba nie ma potrzeby.
                    • absurdello Czy ty jak masz myśleć, to ci do tego partia 25.04.12, 16:36
                      jest potrzebna ?

                      Tak samo pilotom, też jakaś partia namąciła w głowie, że 400m (czy potem 200m) widoczności, to jest więcej niż minimum 1200m więc można się pchać we mgle ... przepraszam dobrej widoczności na lotnisko bez ILS-u JAKIEJKOLWIEK KATEGORII ?
        • l_zaraza_l Re: No co Ty to przeciez wina Tuska! 24.04.12, 14:34

          Bardzo dawno temu, gdy tylko pojawiło się hasło o winie Tuska, napisałam, że Tusk faktycznie jest winny bo powinien już dawno Kaczyńskich ubezwłasnowolnić. To świry (jeden w czasie przeszłym). Otaczają się świrami i przyciągają świrów oraz podsycają to ześwirowanie maluczkich, by realizować swoje chore marzenia o III Rzeszy Wolskiej.

          Jest taki stary film Fisher King. Rzecz o tym, jak kilka słów zblazowanego radiowca, którego kompletnie waliło to, o czym mówił, a którego kilka słów podkręciło świra i doprowadziło do masakry niewinnych ludzi.
          • indeed4 121 ofiar MON Bogdana Klicha 24.04.12, 14:40
            www.altair.com.pl/start-4439

            Douczyć się, a potem wypisywać głupoty.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: 121 ofiar MON Bogdana Klicha 24.04.12, 14:46
              Sam się doucz zanim zaczniesz wypisywać głupoty.
              • indeed4 Od którego roku są nieprawidłowości w 36 pułku 24.04.12, 14:51
                pamiętacie towarzyszu obraza, czy "zapomnieliście".

                Od którego roku zaniedbano wdrażanie polecenia po katastrofach w wojsku - co?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Od którego roku są nieprawidłowości w 36 pułk 24.04.12, 14:58
                  Towarzyszu indeed, będę się tak do was zwracał skoro wasi rosyjscy towarzysze, przysyłając wam wytyczne na temat bycia "obiektywnym" pseudointeletualistą tak czynią i się do tego przyzwyczailiście, zaczniesz się tu znów popisywać swoim "oczytaniem" i umiejętnością bezmyślnego wklejania linków?
                  • indeed4 Nie mącić i nie lać wody, towarzyszu. 24.04.12, 15:03
                    Pytam - od którego roku?

                    Słucham.


                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie mącić i nie lać wody, towarzyszu. 24.04.12, 15:07
                      A sami się dowiedzcie, tow. indeed, skoroście jeszcze się nie dowiedzieli.
                      • indeed4 Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów SLD. 24.04.12, 15:24
                        W szkoleniu pilotów 36. Specjalnego Pułku, który odpowiedzialny jest za przewożenie najważniejszych osób w państwie, dochodziło do poważnych błędów. Według tego informatora, w celu zaoszczędzenia pieniędzy, w jednostce fałszowano dokumentację, a szkolenia nadzorowały osoby nie znające specyfiki samolotu Tu-154M.

                        Do nieprawidłowości w szkoleniach miało dochodzić od 2002 roku zarówno wśród pilotów, jak i załóg 36. pułku.

                        ]wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8639778,Szef_MON__Prokuratura_od_czerwca_prowadzi_dochodzenie.html


                        Obsesyjny antykaczysta "obraza" ma dobry wzrok? Towarzysz widzi kiedy się zaczął syf w wojsku, czy sprawić okulary?
                        • l_zaraza_l Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 18:10
                          indeed4 napisał:

                          > Do nieprawidłowości w szkoleniach miało dochodzić od 2002 roku zarówno wśród pi
                          > lotów, jak i załóg 36. pułku.
                          >

                          To kto bronił PiSowi zrobić z tym porządek i dlaczego bronili generała, który lubił "podsiadać" pilotów, by sobie wylatać godziny niezbędne do otrzymania kasy?
                          Dlaczego nikt nikogo nie powiadomił, że piloci feralnego lotu nie mają prawa lecieć?
                          • indeed4 Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 18:40
                            > To kto bronił PiSowi zrobić z tym porządek

                            Cóż, przypuszczam, że jest to sama osoba, który zabroniła zrobić porządki z bu*delem w 36 pułku Sojuszowi Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy.
                            • l_zaraza_l Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 19:03
                              indeed4 napisał:

                              > > To kto bronił PiSowi zrobić z tym porządek
                              >
                              > Cóż, przypuszczam, że jest to sama osoba, który zabroniła zrobić porządki z bu*
                              > delem w 36 pułku Sojuszowi Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy.

                              Maz na myśli konkretną osobę czy jakże typową postawę "nie będę tego lepiej ruszał"?
                              • indeed4 Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 19:14
                                "w celu zaoszczędzenia pieniędzy, w jednostce fałszowano dokumentację, a szkolenia nadzorowały osoby nie znające specyfiki samolotu TU-154M.
                                Według informatora TVN24, do nieprawidłowości w szkoleniach miało dochodzić od 2002 roku zarówno samych wśród pilotów jak i załóg 36. pułku.

                                - Zaczęło to się chyba w momencie kiedy Dowództwo Sił Powietrznych doszło do wniosku, że w momencie szkolenia można zrealizować jakieś oszczędności - mówi pilot chcący zachować anonimowość pilot."

                                Prosty mechanizm - szkolenia kosztują, a że cięto fundusze dla MON i całej armii, więc wszyscy kolejni dowódcy kombinowali, a MON o tym wiedział i przymykał oko.
                                • l_zaraza_l Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 20:43
                                  Widocznie były inne priorytety niż szkolenia bo wszelkiej maści Głodziom, nie przycięto.

                                  Ale wniosek jest taki, że nie powinni lecieć - nie zależnie od tego, co kto kumy przyciął.
                                  • indeed4 Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 21:03
                                    A pewnie były inne priorytety, jak na przykład armia wszelkiej maści sitzfleschów - urzędasów i KRUS, który pochłania wielokrotność tego, co wydawano na Kościół.
                                    • l_zaraza_l Re: Początek upadku 36 pułku SPLT - lata rządów S 24.04.12, 21:08
                                      indeed4 napisał:

                                      > A pewnie były inne priorytety, jak na przykład armia wszelkiej maści sitzflesch
                                      > ów - urzędasów i KRUS, który pochłania wielokrotność tego, co wydawano na Kości
                                      > ół.

                                      Ano. Jeśli chce się dać zarobić wszystkim swoim krewnym i znajomym królika, przycinając koszty rzeczywiście ważne, to trzeba się liczyć, że od czau do czasu, część z kolesi poleci i spadnie. Naturalna w przyrodzie wymiana pokoleń.
      • indeed4 Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez PRL 24.04.12, 14:23
        świetnym pilotem, który piastował wysokie funkcje w armii za rządów SLD i otrzymał generalskie szlify z rąk Kwaśniewskiego.

        Nie bardzo rozumiem, dlaczego się go czepiacie.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 14:27
          A nominację na dowódcę wojsk lotniczych, czyli funkcję na której odpowiadał za ten bajzel, otrzymał od Lecha Kaczyńskiego w 2007 r.
          • indeed4 No i prawidłowo. 24.04.12, 14:36
            Bo był wspaniale wyszkolonym przez PRL i piastującym wysokie funkcje w armii za rządów SLD generałem - zasłużył.

            No co, wspaniale wyszkolony przez najświetniejszy ze świetnych systemów szkolnictwa pilot nie zasłużył?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: No i prawidłowo. 24.04.12, 14:40
              Kaczyński go awansował bo go SLD wcześniej awansowało. Taka jedność ideowa.
              • indeed4 No widzicie towarzyszu palikotowcu. 24.04.12, 14:48
                To chyba dobrze, co?

                A propos - jak się nazywa ten młody poseł od was, który ma poglądy na katastrofę identyczne jak PiS?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: No widzicie towarzyszu palikotowcu. 24.04.12, 14:50
                  Nie mam pojęcia, towarzyszu od wiary w to, że gdy ktoś mówi o winie pilotów to jest wyznawcą MAKu (jak Lasek).
                  • indeed4 Powtarzam - głowa pod prysznic, towarzyszu obraza 24.04.12, 14:57
                    i douczyć się, czym się różni wina pilotów od wyłącznej winy pilotów.

                    Otrzeźwiejesz - wtedy pogadamy.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Powtarzam - głowa pod prysznic, towarzyszu ob 24.04.12, 15:04
                      Tow. indeed, przestańcie się wreszcie głupio krygować. Opieprzcie tego całego Laska że mówi wyłącznie o winie pilotow i obraźcie się ostatecznie na raport Millera.
                      • indeed4 Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkolenia 24.04.12, 15:29
                        pilotów - co towarzyszu obraza?


                        Dlaczego zrezygnowano z KTS-ów? Pułkownik Pietrzak powiedział, że na dodatkowe szkolenia nie było w MON pieniędzy. - Wiele razy pisałem do moich przełożonych, ale odpowiedź zawsze była taka sama. Sam nie byłem w stanie wygenerować środków. Dlatego w 2008 r. powiedziałem "dziękuję" - zaznaczył były szef 36. specpułku.

                        ]www.polskatimes.pl/artykul/328645,brakowalo-pieniedzy-na-szkolenia-na-symulatorach-tupolewow,id,t.html
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 07:55
                          Hmmm, wiele razy pisał w 2008 roku czy wcześniej, towarzyszu indeed?
                          • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 08:10
                            Hmm... a po ile latoś śląska podsuszana, heroicznie broniący swoich serdecznych przyjaciół Rosjan, niebywale błyskotliwy towarzyszu "obraza" z 4% putinowskiej sekty MAK?
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 08:32
                              Heheh a gdzie ja bronię twoich przyjaciół Rosjan, bezmózgi towarzyszu indeed?
                              • indeed44 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 08:52
                                Ależ towarzyszu obraza, chyba nie sugerujecie, że nasi drodzy przyjaciele Rosjanie w czymkolwiek zawinili?!

                                No, no... nie spodziewałem się tego po was, towarzyszu - taki wściekły, rusofobiczny atak z samego rana...?!
                                • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 08:57
                                  Ależ towarzyszu indeed, nie wyzywajcie nazywajcie wszystkiego co się pisze na waszych przyjaciół Rosjan rusofobią, to da się leczyć.
                                  • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:03
                                    Oj, martwicie mnie ogromnie, towarzyszu... żeby tak bez najmniejszego powodu zaatakować naszych szlachetnych, niewinnych przyjaciół Rosjan?! Skandal - proszę się poprawić i natychmiast przeprosić Putina i MAK, towarzyszu obraza!
                                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:09
                                      Niech ci wasi przyjaciele tow. indeed sami wnoszą o jakieś przeprosiny. Nie potrzebują chyba takiego głupkowatego adwokata jak wy.
                                      • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:17
                                        Ależ niebywale inteligentny i przenikliwy towarzyszu obraza - Rosja to wielki kraj, a Polska mały i nie musi o nic prosić takiego kurdupla!

                                        Przepraszać Rosję należy bezzwłocznie, gorąco, szczerze i bez wcześniejszego wezwania - proszę to natychmiast uczynić i nigdy więcej nie szkalować niewinnych, wspaniale wyszkolonych przyjaciół Rosjan!

                                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:26
                                          Ale ja nawet nie mam pewności że wy tow. indeed dostarczycie treść przeprosin do tych swoich przyjaciół Rosjan, w których wielkość tak wierzycie.
                                          • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:32
                                            Doprawdy wpędzacie mnie w głęboką depresję towarzyszu obraza - czyżbyście nie wierzyli w wielkość i wspaniałe wyszkolenie nie popełniających błędów i nie łamiących procedur kontrolerów i pracowników obsługi naziemnej ?!
                                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:39
                                              A co was tak dziwi tow. indeed? Że można nie wychwalać Rosji tak jak wy to robicie?
                                              • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:54
                                                Ależ towarzyszu obraza - Rosję należy wychwalać! I obowiązkowo każdego dnia aktywnie działać na FK w obronie niewinnych przyjaciół Rosjan - winni są tylko Polacy, Rosja całkowicie niewinna, czy zgodzicie się ze mną, towarzyszu obraza?
                                                • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 09:58
                                                  To że tow. indeed macie zadanie wychwalania Rosji nie znaczy że inni też je mają.
                                                  • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 10:06
                                                    No, nie bądźcie tacy tchórzliwi i powiedzcie - zgadzacie się, że winni są tylko Polacy, Rosjanie niewinni?

                                                    Odwagi, towarzyszu obraza!
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 10:12
                                                    Strasznie upierdliwi jesteście tow. indeed w imputowaniu innym swoich poglądów odnośnie niewinności waszych przyjaciół Rosjan.
                                                  • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 10:31
                                                    Ależ, nie krygujcie się tak - śmiało, towarzyszu obraza!

                                                    To sprawa przeogromnej wagi - czekamy na wyznanie waszej jedynie słusznej wiary.
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 10:41
                                                    Ależ nie mam ochoty przyłączać się do waszej jedynie słusznej prawdy o ukochanych przez was Rosjanach, tow. indeed.
                                                  • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 11:13
                                                    Śmiało! Nie macie się czego wstydzić - w służbie Jedynie Słusznej Prawdzie napisaliście wszak do tej pory 205420 postów o winie Polski i nawet jednego zdradzieckiego postu o winie Rosji!

                                                    To piękny, ze wszechmiar godzien najwyższego uznania dorobek - nie ukrywajcie go, pochwalicie się swoim sukcesem przed innymi!
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 11:43
                                                    Czyli jednak lustracja na zlecenie waszych rosyjskich przyjaciół, tow. indeed? Ależ wy macie tempo przy przeglądaniu tych 200 tys postów. Ale czego się nie robi dla rosyjskich przyjaciół i ukochanej przez was Rosji, prawda tow. indeed?
                                                  • indeed4 Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 11:52
                                                    Ależ towarzyszu obraza - was nie trzeba lustrować! Nikt nawet nie podejrzewa, że śmielibyście napisać choć jeden post szkalujący Rosję!

                                                    To podłe insynuacje, którym nie dajemy wiary! Czytamy wasze posty na forum od wielu miesięcy i pod przysięgą możemy zeznać, że nigdy, przenigdy nie splamiliście się oczernianiem naszych kochanych przyjaciół z MAK!
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 12:05
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > Ależ towarzyszu obraza - was nie trzeba lustrować! Nikt nawet nie podejrzewa, ż
                                                    > e śmielibyście napisać choć jeden post szkalujący Rosję!

                                                    Mimo wszystko nawet opinii takiego wielbiciela Rosji jak wy, tow. indeed, nie można wierzyć.
                                                  • wariant_b Re: Błasik czy MON Klicha obciął kasę na szkoleni 25.04.12, 10:14
                                                    indeed4 napisał:
                                                    > No, nie bądźcie tacy tchórzliwi i powiedzcie - zgadzacie się, że winni są
                                                    > tylko Polacy, Rosjanie niewinni?

                                                    Polacy i Rosjanie mało do tego mają - to jest Wolska katastrofa.
                                                    Wymuszona przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenie.
                                                    Ani Polacy, ani Rosjanie praktycznie nic nie mogli zrobić by jej zapobiec.
                                                    Najwyżej mogli dać pretekst do innej awantury i innej katastrofy.
                  • 1normalnyczlo.w.i.e.k Ależ ten służka kagiebistów tylko mówi o winie 24.04.12, 22:12
                    obraza.uczuc.religijnych napisał: gdy ktoś mówi o winie pilotów to jest wyznawcą MAKu (jak Lasek).

                    ---> pilotów, ale nie potrafi tej winy wykazać. Lasek mówi: Oni popełnili błędy, gdyż popełnili błędy i dlatego popełnili błędy ... Poza tym kłamie, że zeszli poniżej wysokości decyzji ...
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Ależ ten służka kagiebistów tylko mówi o wini 25.04.12, 07:56
                      Hehehe a ty normals kłamiesz że on kłamie.
                    • absurdello Tiaaa, TAWS też był w zmowie ;))) 25.04.12, 14:04
                      > Poza tym kłamie, że zeszli poniżej wysokości decyzji ...

                      10:40:39,4___TAWS_36 Terrain Ahead, Terrain Ahead
                      ;
                      ; Parametry lotu zanotowane przy alarmie
                      ; Odległość od progu: 2481m
                      ; Wysokość względem lotniska: 112m
                      ; Wysokość nad terenem (RW): 130m
                      ; Prędkość opadania:-7.69 m/s

                      10:40:41,3___2pilot__100 metrów -> poprawnie odczytana wysokość decyzyjna
                      10:40:42,6 ___Nawigator___100__to nie jest wysokość ciśnieniowa

                      10:40:46,6___TAWS_37 Terrain Ahead, Terrain Ahead

                      ; Parametry lotu zanotowane przy alarmie
                      ; Odległość od progu: 1931m
                      ; Wysokość względem lotniska: 58m
                      ; Wysokość nad terenem (RW): 99m
                      ; Prędkość opadania: -7.65 m/s

                      ; pytanie retoryczne: z czego czyta wysokość nawigator chwilę później ?
                      i jak się leci poziomo mając prawie 8m/s prędkości opadania ;)))

                      10:40:48,7___Nawigator___100

                      ; celowo pomijam wypowiedź kapitana, bo nawet jak była to nie wiązała się
                      ; z ruchem sterami

                      10:40:49,6 ___Nawigator___90
                      10:40:50,0___Nawigator___80

                      10:40:50,5 ___2pilot______ Odchodzimy

                      przy założeniu przyczynowości w działaniach pilotów, to można przyjąć, że pilot nie robił odejścia wcześniej niż o tym powiedział czyli do słowa "Odchodzimy" prędkość opadania nie zmieniła się znacząco, a to oznacza, że "Odchodzimy" padło na wysokości:

                      Hodch_max=Htaws37 - Vy * (todc-ttaws37) = 58m - 7.65 *(50.5-46.6) =28,17 m

                      a nawet niżej, bo pierwsze ruchy sterem pionowym powodujące rozpoczęcie hamowania opadania miały miejsce w końcu słowa "Odchodzimy" a ono trwało do 10:40:51,2 wg zapisu rozmów czyli hamowanie opadania rozpoczęto w przedziale wysokości:

                      Hodch_min=Htaws37 - Vy * (todc-ttaws37) = 58m - 7.65 *(51.2-46.6) =22.81 m

                      28.17m do 22,81m

                      odniesionych do poziomu progu pasa ...

                      A TO NA PEWNO JEST PONIŻEJ WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ 100m

                      (a nawet 50m na jaką im jakoby lotnisko zezwoliło wedle niektórych stwierdzeń)


                      Tak więc proponuję nie szafować zrzutami kłamstwa ...
                      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Kiedy zaczniesz rozumieć po polsku? Do ciebie 25.04.12, 17:20
                        absurdello napisał: Tak więc proponuję nie szafować zrzutami kłamstwa ...

                        ---> trzeba po rusku pisać, byś zrozumiał?
                        Inny jest sens zdania: Samolot zszedł poniżej ... a zupełnie inny: Piloci zeszli ...
                        W drugim przypadku mamy TYLKO jedną sytuację (możliwość): Piloci, swoim działaniem, za pomocą odpowiednich "urządzeń", sprawili, że samolot znalazł się poniżej ...
                        Natomiast przyczyn, z powodu których samolot znalazł się ..., mogą być setki, jeśli nie tysiące - w tym działanie pilotów.
                        Z tego wynika, że jak zwykle, kłamiesz ty i kłamie Lasek!
          • l_zaraza_l Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 14:36
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > A nominację na dowódcę wojsk lotniczych, czyli funkcję na której odpowiadał za
            > ten bajzel, otrzymał od Lecha Kaczyńskiego w 2007 r.

            Który to Kaczyński nie pozwolił Błasika zwolnić Klichowi.
        • zoil44elwer Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 14:43
          W sierpniu 2005 Kwaśniewski mianował go na generała brygady.W kwietniu 2007 L Kaczyński mianował go gen dywizji a za 4 miesiące czyli w sierpniu 2007 generałem broni!!Szybsze awanse miał tylko LS Głódż,od szeregowca do generała dywizji tylko 2 lata!
          • wariant_b Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 15:00
            zoil44elwer napisał:
            > W kwietniu 2007 L Kaczyński mianował go gen dywizji a za 4 miesiące czyli
            > w sierpniu 2007 generałem broni!!

            Nie ma zdziwień, bo jesteśmy w NATO - dowódcy Sił Powietrznych należy się
            stopień generała broni, więc go dostaje w trybie przyśpieszonym.
            Poprzednicy i następca mają ten sam stopień generała broni (no, pomijam,
            że wszystkich wojskowych poległych w katastrofie po. prezydent Komorowski
            awansował, więc Błasik został generałem czterogwiazdkowym).

            Bardziej śmieszy mnie, że doświadczony pilot, instruktor lotniczy, dowódca etc.
            generał Błasik miał łączny nalot mniejszy niż połowa nalotu niedoświadczonego
            młodego kapitana, który dowodził Tupolewem. Widać można i doświadczenie
            w lotnictwie zdobywa się wraz ze stopniem, a nie wylatanymi godzinami.
            • indeed4 Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 15:41
              W jakim trybie i czasie otrzymał nominację poprzednik Błasika?
              • wariant_b Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 15:54
                W dniu mianowania na dowódcę Sił Powietrznych dostał stopień generała broni,
                generałem dywizji pobył niecałe 9 miesięcy.

                Ale jest drobna różnica - Targosz to rocznik 1948, Błasik 1962.
                Więc i wylatać zdołał dwukrotnie więcej.

                pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Targosz
                • zoil44elwer Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 16:12
                  Mianowanie na gen dyw 19 kwiecień 2007,na gen broni 15 sierpień 2007.Czyli następny generalski awans po 4 miesiącach!!!!!W czasie pokoju!!
                  • wariant_b Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 24.04.12, 16:40
                    zoil44elwer napisał:
                    > Mianowanie na gen dyw 19 kwiecień 2007,na gen broni 15 sierpień 2007.
                    > Czyli następny generalski awans po 4 miesiącach!!!!!W czasie pokoju!!

                    Czasy PRL-u chodzą ci po głowie. W standardach NATO-wskich jest, że stopień
                    wojskowy odpowiada pełnionej funkcji, a podwładny nie powinien być starszy
                    stopniem od przełożonego. Dowódca Sił Powietrznych, jak sama nazwa wskazuje
                    powinien mieć stopień generała broni. I dostaje go w możliwie krótkim czasie.

                    Ma to ten feler, że potem już tylko emerytura lub do cywila.
                    Bo z wyższym stopniem nie bardzo się nadaje do niższych funkcji.
                    • zoil44elwer Re: Gen. Błasik jest wspaniale wyszkolonym przez 25.04.12, 02:08
                      Nowy rząd i nowy prezydent i taki błyskawiczny geniusz idzie w odstawkę.I potem błyskawicznie awansuje się swoich,3 generalskie gwiazdki w 2 lata.Potem nowy rząd i nowy prezydent i...
        • douglasmclloyd Niestety 24.04.12, 22:17
          Niestety na piastowanym przez siebie stanowisku nie sprawdził się, lecz nie udało się go odwołać. Zwierzchnik sił zbrojnych nie pozwolił.
          • zoil44elwer Re: Niestety 25.04.12, 10:44
            Ludzie ludziom zgotowali taki los.W tej katastrofie to LK zgotował sobie osobiście.Niestety,innym też.Niestety polska Konstytucja daje wybranemu człowiekowi na kadencję lub dwie zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi,nawet facetowi z wojskową kategorią zdrowia D!!!
            • wariant_b Re: Niestety 25.04.12, 10:57
              zoil44elwer napisał:
              > Ludzie ludziom zgotowali taki los.W tej katastrofie to LK zgotował sobie osobiście.
              > Niestety,innym też.

              Przypomnijmy zatem:

              Rada Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie RP - stan na dzisiaj:

              Ewa KOPACZ – Marszałek Sejmu RP
              Bogdan BORUSEWICZ – Marszałek Senatu RP
              Donald TUSK – Prezes Rady Ministrów, Przewodniczący Platformy Obywatelskiej
              Waldemar PAWLAK – Wiceprezes Rady Ministrów, Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego
              Stanisław KOZIEJ – Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
              Radosław SIKORSKI – Minister Spraw Zagranicznych
              Tomasz SIEMONIAK – Minister Obrony Narodowej
              Jacek CICHOCKI – Minister spraw Wewnętrznych
              Leszek MILLER – Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej
              Janusz PALIKOT – Przewodniczący Ruchu Palikota
              vacat - Przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości odmówił udziału w RBN

              I stan na 10 kwietnia 2010, czyli w chwili katastrofy:

              Jarosław KACZYŃSKI
              Anna FOTYGA
              Aleksander SZCZYGŁO

              I to jest Wolska właśnie.
    • zapijaczony_ryj Błasikowi to nie przeszkadzało 24.04.12, 14:19
      x2468 napisał:

      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11602936,Ekspert__Zaloga_Tu_154M_nie_miala_uprawnien__by_go.html
      > Tylko mechanik pokładowy posiadał odpowiednie uprawnienia stwierdziła komisja b
      > adająca przyczyny katastrofy.
      • szwampuch58 Re: Błasikowi to nie przeszkadzało 24.04.12, 14:20
        on przeciez umial i byl na miejscu
      • l_zaraza_l Re: Błasikowi to nie przeszkadzało 24.04.12, 14:23
        Widocznie tak pojmował honor oficera (wojska wolskiego).
        Sam przecież też kręcił niezłe lody z nalotami, by dostukać kaski.
      • douglasmclloyd Bo w wojsku liczy się sztuka 24.04.12, 22:19
        Był pilot? Był.
        Nawigator był? Był.

        To polecieli.
    • ultimate.strike Żadna nowość 24.04.12, 14:19
      wcześniej rozbił się Mi-24 i okazało się wtedy, że jego załoga też nie miała uprawnień. Tak mniej więcej wyglądało przestrzeganie procedur w naszym lotnictwie pod rządami gen. Błasika.
      • x2468 Re: Żadna nowość 24.04.12, 14:40
        Błasik miał pełną ochronę(krysze) rodziny Kaczyńskich.Kiedy Klich chciał go odwołać za CASA,rodzina się nie zgodziła.
        • x2468 Re: Żadna nowość 24.04.12, 15:29
          Poniżej jest całość.Wstrząsające:
          www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Blog/Maciej-Lasek
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Tylko mitoman/oszust może takie"wstrząsające"bajki 24.04.12, 21:58
            x2468 napisał: Poniżej jest całość.Wstrząsające:

            ---> opowiadać! A do tego - ignorant, pewnie od dwóch lat dopiero zajmujący się lotnictwem.
            • ultimate.strike Re: Tylko mitoman/oszust może takie"wstrząsające" 25.04.12, 07:14
              WIęc jak nazwać kogoś opowiadającego o drzewach mięciutkich jak kaczuszka?
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k Przecież powinieneś wiedzieć, jak cię nazywają ... 25.04.12, 17:06
                ultimate.strike napisał: WIęc jak nazwać kogoś opowiadającego o drzewach mięciutkich jak kaczuszka?

                ---> Z pewnością, nie tylko tu robisz z siebie idiotę ... Inny kretyn twierdził, że zrobił ekspertyzę twardości drzewa poprzez rąbanie - jak POrąbany, to co mu się dziwić.
    • indeed4 Łańcuch przyczyn katastrofy sięga 2001 roku 24.04.12, 15:52
      "Gdyby sięgać najdalej, jak to możliwe, można by cofnąć się wręcz do katastrofy Su-22 13 czerwca 2001 r. Po niej zostały bowiem sformułowane pewne zalecenia dotyczące oceny ryzyka i współpracy w załodze, które nigdy nie zostały spełnione. Jeszcze jako inspektor MON ds. bezpieczeństwa lotów pisałem do ówczesnego szefa sztabu generalnego, a obecnego zastępcy ministra Klicha właśnie o tym, że zaleceń nie zrealizowano."

      www.polskatimes.pl/artykul/432891,klich-lancuch-przyczyn-katastrofy-smolenskiej-siega,id,t.html


      Może ktoś przypomni, kto rządził po 2001 roku?
      • wariant_b Re: Łańcuch przyczyn katastrofy sięga 2001 roku 24.04.12, 16:02
        > Może ktoś przypomni, kto rządził po 2001 roku?

        Po 13 czerwca 2001 roku rządzili/współrządzili:
        AWS, SLD-UP, PSL, PiS, Samoobrona, LPR, PO i PSL.
        Ponad 90% Sejmu reprezentuje partie, które już rządziły.
        • indeed4 Re: Łańcuch przyczyn katastrofy sięga 2001 roku 24.04.12, 17:45
          No właśnie...

          forum.gazeta.pl/forum/w,1157,120832168,120841100,Re_A_Bogdan_Klich_dalej_w_MON_.html

          Nie mam już siły i cierpliwości pisać w kółko tego samego - nie ma sensu, FK niewiele się różni od Salonu24, dominuje ten sam rodzaj fanatyzmu i sekciarstwa, tylko z przeciwnym wektorem.

          Chciałbym wierzyć, że ludzie, którzy się silnie emocjonalnie angażują w spór pomiędzy PiS i PO, zdają sobie sprawę z tego, że są koncertowo rozgrywani przez polityków; lud smoleński liczy nie więcej niż 1/3 ogólnej liczby wyborców PiS, ale elektorat "antypis" aż 50% wyborców PO - rachunek jest prosty.

          "Kaczyński usiłuje zniszczyć Tuska mitem "zamachu smoleńskiego", w który sam nie wierzy. Tusk, kiedy mu nie idzie rządzenie, osłania się "ludem antysmoleńskim", który wciąż jest liczniejszy niż "lud smoleński" i który, nawet jeśli ma wątpliwości wobec Tuska, będzie go wolał od Kaczyńskiego, bo Kaczyńskiego się realnie boi.

          Kaczyński coraz wścieklej uderza "ludem smoleńskim", Tusk "ludem antysmoleńskim" się broni."

          www.wprost.pl/ar/318082/Wprost-nr-17-97-pasazer-tupolewa-polska-polityka/
    • witek.bis Tak, tak, panie Kaczyński... 24.04.12, 17:34
      Przyczyny tej katastrofy są "arcyboleśnie proste"... Żadne, nawet największe bzdury, jakie będziesz pan jeszcze wygadywał, nie zmienią tego faktu, że do katastrofy doprowadziła żądza władzy i burdel panujący w 36 pułku... Ale jeśli chce się mieć potakiwaczy i wyznawców, zamiast ludzi kompetentnych, to proteguje się Błasików, a na fachowych pilotów nasyła się Gosiewskich... I efekty są takie, jakie są... A że z taka prawdą bardzo trudno się pogodzić, wszystkich wokół oskarża się o najcięższe zbrodnie i przygotowuje się wojnę domową... Wtedy trochę mniej dokucza sumienie...


      ---
      - Ostatnio mieliśmy przykład, że samolot na Syberii skosił las, i nikomu się nic nie stało. A tutaj jeszcze mamy te odpryski, ułamki, odłamki, i wszyscy zginęli.

      Prof.dr inż. Jarosław Kaczyński, Pisotechnika Warszawska.
      • indeed4 Kolego... 24.04.12, 17:55
        A przeczytałeś co nieco w tym wątku, przed zamieszczeniem komentarza?

        A propos bu*delu w polskim lotnictwie polecam poniższy artykuł - znikąd ten syf się nie wziął.

        IFR a la PRL
        Latanie w Polsce Ludowej miało swoje blaski i cienie, ale zawsze byliśmy dumni z naszych pilotów – ich osiągnięć i poziomu wyszkolenia. Poziom szkolenia pozostawiał jednak w pewnych aspektach wiele do życzenia, co wspomina w PLAR 12/2011 Wojciech Dombrowski, emerytowany pilot dyspozycyjny, porównując siermiężne PRL-owskie szkolenia IFR z tym, co zobaczył po wyemigrowaniu na drugą stronę żelaznej kurtyny. Przy okazji nasuwają się refleksje, czy upływ lat i zmiany, jakie nastąpiły w lotnictwie w Polsce, na pewno wykorzeniły stare nawyki...

        dlapilota.pl/wiadomosci/plar/grudniowy-przeglad-lotniczy-juz-w-sprzedazy
        • witek.bis Re: Kolego... 24.04.12, 17:57
          Nie jestem twoim kolegą, co bardzo sobie chwale i cenię.
          • indeed4 To chwal sobie dalej, kolego. 24.04.12, 18:03
            Tym niemniej - dobrze by było, żebyś nabrał pożytecznego nawyku przeglądania treści wątku, zanim się zaczniesz kompromitować pisaniem głupot.

            Czy kolega zrozumiał?
            • witek.bis Re: To chwal sobie dalej, kolego. 24.04.12, 18:05
              Jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć tego, co napisałem, to przynajmniej się z tym nie afiszuj, lebiego...
              • indeed4 A tu macie kolego 24.04.12, 18:12
                lebiego - wyjaśnienie, dlaczego tak źle się działo w 36 pułku SPLT.

                Otóż drogi kolego lebiego wiciu, źle się działo, dlatego, że nie wysyłano polskich pilotów na szkolenia do kraju, który może się poszczycić najpotężniejszą, najlepiej wyszkoloną armią na świecie - spójrzcie no tylko, kolego:

                "Rosja, będąca niegdyś potęgą lotniczą, stała się, ze względu na liczne katastrofy samolotów w 2011 roku, najbardziej niebezpiecznym krajem dla tego rodzaju transportu - pisze dziennik "The Wall Street Journal".

                Śledztwa w sprawie katastrof w Rosji, w których łącznie zginęły 142 osoby, wykazały, że doszło do poważnych naruszeń przepisów i błędów proceduralnych. Członkowie załóg byli nietrzeźwi bądź pod wpływem środków uspokajających, dochodziło też do fałszowania dokumentów bezpieczeństwa."

                www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/494790,Rosja-najniebezpieczniejszym-krajem-dla-lotnictwa

                Z tego wynika, że obowiązkowo (!) należy wysłać wszystkich naszych pilotów na szkolenia do Rosji, żeby im wpoić należyte standardy etyczne i zapewnić kwalifikacje na najwyższym światowym poziomie - zgodzicie się ze mną kolego wiciu?
                • witek.bis Re: A tu macie kolego 24.04.12, 18:22
                  No, tak... Czego można się spodziewać po osobniku infantylnym i niezbyt rozgarniętym? Jeśli poprosisz go, by nie nazywał cię swoim kolegą, bo jego kolegą nie jesteś i być nie zamierzasz, to z małpią złośliwością i wytrwałością przedszkolaka będzie to robił nadal, tylko że częściej i głośniej. Prawdopodobnie myśli wtedy, że sprawia ci jakąś przykrość, albo denerwuje, podczas gdy ty uśmiechasz się pogodnie i myślisz sobie: "no cóż, też stworzenie boże..."
                  • indeed4 I jeszcze coś wam powiem, kolego 24.04.12, 18:33
                    otóż warto się doinformować, kolego, jak się szkoli pilotów, obsługę naziemną, kontrolerów i lata w Rosji - kraju, który wytyka Polsce niski poziom wyszkolenia pilotów.

                    " przyczyną katastrofalnego poziomu bezpieczeństwa w rosyjskim lotnictwie jest przede wszystkim brak pieniędzy. Funduszy ma brakować na wszystko, nowe samoloty, infrastrukturę i szkolenie pilotów, obsługi naziemnej oraz kontrolerów."

                    www.tvn24.pl/0,1717234,0,1,piloci-lotnictwo-w-rosji-jest-na-poziomie-afryki,wiadomosc.html

                    No i co... ak wam to się podoba, wiciu, drogi kolego?
                    • x2468 Re: I jeszcze coś wam powiem, kolego 24.04.12, 18:41
                      To dotyczy rosyjskich instytucji zlecających szkolenie rosyjskich pilotów.Czyżby 4 rp również nie miała pieniędzy na szkolenia pilotów? Skoro tak to dlaczego nie wstrzymał Szczyglow czy Błasik lotów samolotów które nie miały załóg?
                      • indeed4 Mówiłem - czytać raport NIK 24.04.12, 18:56
                        100 razy powtarzać nie będę, FK to nie miejsce na korepetycje.

                        "Niestety ani MON, ani kolejne rządy nie wypracowały spójnej koncepcji organizowania transportu lotniczego dla najważniejszych osób w państwie, która stanowiłaby punkt wyjścia dla zagwarantowania niezbędnego, wysokiego poziomu bezpieczeństwa" - piszą dalej w dokumencie jego autorzy. Podkreślają, że kolejni ministrowie obrony i dowódcy sił powietrznych wiedzieli od dowódców SPLT o "problemach kadrowych, szkoleniowych oraz jakości sprzętu jakim pułk dysponował, nie podejmowali jednak wystarczających działań, aby sytuację zmienić".

                        www.tvn24.pl/1,1732624,druk.html
            • woda_woda Hola, hola. 24.04.12, 18:06
              indeed4 napisał:

              > zanim się zaczniesz kompromitować pisaniem głupot.

              To nie są żadne głupoty - tak właśnie wygląda rzeczywistość.
              Nawet wtedy, gdy tego nie rozumiesz.

              • indeed4 [...] 24.04.12, 18:20
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • indeed4 Droga wodo. 24.04.12, 23:25
                woda_woda napisała:

                > Nawet wtedy, gdy tego nie rozumiesz.

                Ponieważ, tak jak napisałem, świetnie wiem, jaka jest twoja rzeczywistość, pozwolisz, że pominę ten niebywale merytoryczny, ma właściwym ci poziomie wpis dyskretnym milczeniem.

                Jak zwykle pewnie tego nie rozumiesz co tu dziś napisano, ale to naprawdę dla mnie nie ma większego znaczenia :-)

    • lump-1 Re: Ekspert:Załoga nie umiała odejść na drugi krą 24.04.12, 18:15
      To prawda.
      • m.c.hrabia Re: Ekspert:Załoga nie umiała odejść na drugi krą 24.04.12, 18:22
        lump-1 napisał:

        > To prawda.

        Amen!
    • kum.z.antalowki Za wyszkolenie i dowodzenie odpowiadał gen Bajzel? 24.04.12, 18:38
      A za jego nieusuwalność - ci co go protegowali.
      Rzec by można - sami sobie narychtowali ten klops.
      • indeed4 Bogdan Klich, który obciął kasę na szkolenia 24.04.12, 18:47
        pilotów nazywał się Bajzel?

        A tego to nie wiedziałem.

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,135372152,135374451,Blasik_czy_MON_Klicha_obcial_kase_na_szkolenia.html
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Bogdan Klich, który obciął kasę na szkolenia 25.04.12, 07:59
          Ale w którym roku Klich obciął te fundusze? W 2007?
    • niegracz wersja MAK/Millera nieprawdopodobna 24.04.12, 18:58
      nie trzeba symulacji
      podobna katastrofa miala juz miejsce
      www.airdisaster.com/reports/ntsb/AAR88-09.pdf
      samolot DC-9 podobny do Tu...134
      dolnopłat, silniki w ogonie
      po wystartowaniu gdy osiagnał predkość ok.260 km/godzine\
      z powodu oblodzenia przekręcił się na skrzydło
      i przy pelnej mocy silników rabnał o ziemię\
      upadł w pozycji odwróconej

      zgineło 25 osób / 52 ocalały
      kokpit prawie cały
      większa czesc kadluba w calosci

      • m.c.hrabia Re: wersja MAK/Millera nieprawdopodobna 24.04.12, 19:02
        chi,chi...........................
        • kum.z.antalowki W Tu154 M nie było pilota z ważnymi uprawnieniami 24.04.12, 20:33
          nie było aktualnej prognozy pogody, nie były wyznaczone lotniska zapasowe... że też temu generałowi Błasikowi język kołkiem nie stanął, gdy meldował prezydentowi Kaczyńskiemu gotowość do lotu.
          • zoil44elwer Re: W Tu154 M nie było pilota z ważnymi uprawnien 25.04.12, 10:49
            Po co,było polskie jakoś to bydzie i....Tak mi dopomóż Bóg!
    • kaczeziobro Polnische Wirtschaft wszedzie 24.04.12, 19:57
      polak potrafi. ale nie myslec i dobrze cokolwiek zrobic?
      • lump-1 Re: Polnische Wirtschaft wszedzie 24.04.12, 19:59
        polonia.wp.pl/kat,1010249,title,Polacy-maja-fantazje-a-Brytyjczycy-procedury-Kto-ma-lepiej,wid,14421800,wiadomosc.html?ticaid=1e54b
        • kaczeziobro Re: Polnische Wirtschaft wszedzie 25.04.12, 01:04
          polaczki w Brytanii to sila polityczna i intelektualna. do zmywania garow. zalosne male polaczki: zebra i pomiotla na swiecie. W USA obiekt dowcipow o dumb Polacks. znasz ten dowcip o polskich dziewczynach w basenie? hehehe
    • 1normalnyczlo.w.i.e.k Jeśli to prawda,że tak powiedział, to jest zwykłym 24.04.12, 21:18
      x2468 napisał: Załoga nie umiała odejść na drugi krąg

      ---> ... oszustem, który dla pieniędzy wypowie każde kłamstwo.
      Zgadnij dlaczego tacy oszuści jak Lasek, Hypki, Gruszczyk siedzą cicho, gdy ktoś chce z nimi rozmawiać o konkretach?
      • m.c.hrabia Re: Jeśli to prawda,że tak powiedział, to jest zw 24.04.12, 21:26
        1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

        > x2468 napisał: Załoga nie umiała odejść na drugi krąg
        >
        > ---> ... oszustem, który dla pieniędzy wypowie każde kłamstwo.
        > Zgadnij dlaczego tacy oszuści jak Lasek, Hypki, Gruszczyk siedzą cicho, gdy kto
        > ś chce z nimi rozmawiać o konkretach?
        >

        Pewnie antka masz namyśli:)
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Potrafisz jak Lasek-tylko na poziomie bufetowej :) 24.04.12, 21:31
          m.c.hrabia napisał: Pewnie antka masz namyśli:)

          ---> Obaj pokazujecie, że jesteście kretynami nie znającymi się na lotnictwie. Taki oszust, jak on to powinien już dawno siedzieć, nie w komisji a w ciupie - by nie poczynił większych szkód niż dotąd!
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k [...] 24.04.12, 21:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sytybiskup Załoga nie miała uprawnień do latania na TU-154 24.04.12, 21:32
      To tak jakby prezydenta woził kierowca bez prawa jazdy.
    • niegracz Jacy experci - takie badania/opinie 24.04.12, 21:37
      wraku nie badano na obecnośc materiałow wybuchowych
      badano tylko 9 probek
      zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiali dziennikarze "GPC" liczba przebadanych próbek jest zbyt mała, by wydawać jednoznaczną opinię. - To, że w dziewięciu próbkach nie stwierdzono materiałów wybuchowych, nie oznacza, że ich nie było na pokładzie Tu-154M - mówi naukowiec z Instytutu Chemi
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Nikt też nie widział odłamków skrzydła w brzozie 24.04.12, 21:53
        niegracz napisał: badano tylko 9 probek

        ---> w dniu katastrofy - pojawiły się po kilku dniach dopiero. "Ktoś" je umiejętnie wkomponował w brzozę!
        • douglasmclloyd Re: Nikt też nie widział odłamków skrzydła w brzo 24.04.12, 22:15
          1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

          > niegracz napisał: badano tylko 9 probek
          >
          > ---> w dniu katastrofy - pojawiły się po kilku dniach dopiero. "Ktoś" je um
          > iejętnie wkomponował w brzozę!

          Kto złamał brzozę i inne drzewa w dniu katastrofy?
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Zgadnij dlaczego IŁ-76 dwa razy leciał obok pasa, 24.04.12, 22:28
            douglasmclloyd napisał: Kto złamał brzozę i inne drzewa w dniu katastrofy?

            ---> bardzo nisko, nie mając najmniejszego zamiaru lądować? Przecież leciał dokładnie torem lotu Tupolewa, tyle że się nie rozbił a skrzydłem prawie zahaczył budynek - tak się starał!
            Zgadnij skąd wiem, że w tym momencie dasz nogę? :)
            • x2468 Re: Zgadnij dlaczego IŁ-76 dwa razy leciał obok p 24.04.12, 22:37
              Tupolew miał szklane skrzydła a wasze myśli unoszą się nad ziemią niczym gołębie.
            • douglasmclloyd Re: Zgadnij dlaczego IŁ-76 dwa razy leciał obok p 24.04.12, 22:49
              1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

              > douglasmclloyd napisał: Kto złamał brzozę i inne drzewa w dniu katastrofy?
              >
              > ---> bardzo nisko, nie mając najmniejszego zamiaru lądować? Przecież leciał
              > dokładnie torem lotu Tupolewa, tyle że się nie rozbił a skrzydłem prawie zahac
              > zył budynek - tak się starał!
              > Zgadnij skąd wiem, że w tym momencie dasz nogę? :)

              Pilot naszego drugiego stojącego na lotnisku musiał mieć w takim razie majaki, bo widział go nad pasem.
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k Jak na ukos lecisz,to też jesteś nad pasem - ale 24.04.12, 23:18
                douglasmclloyd napisał: Pilot naszego drugiego stojącego na lotnisku musiał mieć w takim razie majaki, bo widział go nad pasem.

                ---> tylko prze chwilę. No i nie wiedziałem, ze ruscy budują wieże kontroli lotów na środku pasa startowego - by lepiej widzieć nadlatujące samoloty? :)))
                • douglasmclloyd To już nie obok, tylko na ukos? 24.04.12, 23:29
                  Przestań się plątać i poczytaj co mówił pilot JAKa, no ale on pewnie też w poprzek pasa lądował, nie?
                  • 1normalnyczlo.w.i.e.k Dziecko z przedszkola zrozumie a ty nie:))) 24.04.12, 23:49
                    douglasmclloyd napisał: To już nie obok, tylko na ukos?

                    ---> Przelot "w poprzek pasa" znaczy to samo co "przelot na ukos pasa".
                    Jak się leci z lewa na prawo a pas jest prosto, to w pewnym momencie przez chwilę przelatuje się nad pasem. Rozumiesz już, czy bardziej łopatologicznie przetłumaczyć.
                    Aha. No i przy przelocie na ukos jest szansa przelotu nad budynkiem stojącym z dala od pasa. Następnym razem ci narysuję ... :)
                    • douglasmclloyd Re: Dziecko z przedszkola zrozumie a ty nie:))) 25.04.12, 14:27
                      1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

                      > douglasmclloyd napisał: To już nie obok, tylko na ukos?
                      >
                      > ---> Przelot "w poprzek pasa" znaczy to samo co "przelot na ukos pasa".
                      > Jak się leci z lewa na prawo a pas jest prosto, to w pewnym momencie przez chwi
                      > lę przelatuje się nad pasem. Rozumiesz już, czy bardziej łopatologicznie przetł
                      > umaczyć.
                      > Aha. No i przy przelocie na ukos jest szansa przelotu nad budynkiem stojącym z
                      > dala od pasa. Następnym razem ci narysuję ... :)

                      Nienormalny narysuj to pilotowi JAKa, bo on tam był.
                      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Nie pogrążaj się. Nie znajdziesz takiej wypowiedzi 25.04.12, 17:52
                        douglasmclloyd napisał: Nienormalny narysuj to pilotowi JAKa, bo on tam był.

                        ---> pilota, gdzie mówi on, że widział Iła-76 lecącego centralnie wzdłuż pasa. Sam sobie odpowiedz, czy budynki na tamtejszym lotnisku stoją tak blisko pasa, że - jak wynika z relacji nie tylko pilotów - Ił-76, lecąc bardzo nisko nad pasem, jednocześnie mógł również przelecieć nad budynkiem, prawie zahaczając o dach skrzydłem???
                        • douglasmclloyd Re: Nie pogrążaj się. Nie znajdziesz takiej wypow 25.04.12, 18:00
                          1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

                          > douglasmclloyd napisał: Nienormalny narysuj to pilotowi JAKa, bo on tam był.
                          >
                          > ---> pilota, gdzie mówi on, że widział Iła-76 lecącego centralnie wzdłuż pa
                          > sa.

                          A ty widziałeś, że leciał obok? Przestań już p...ć.
                          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Jednak wykazujesz słabą znajomość języka polskiego 25.04.12, 18:15
                            douglasmclloyd napisał: A ty widziałeś, że leciał obok? Przestań już p...ć.

                            ---> Już ci sto razy opisałem jak leciał: Ani NAD pasem ani RÓWNOLEGLE obok pasa, lecz przeleciał UKOSEM z lewej na prawą stronę!!!
                            Ił-76 nie miał zamiaru lądować i dlatego w ogóle nie celował w środek pasa!
            • kum.z.antalowki To chyba normalne, że na lotnisku lądują samoloty 24.04.12, 23:29
              Najpierw Jak-40 z naszymi dziennikarzami.
              Potem ten Ił-76, krążył, próbował, ale odszedł. Bóg z nim - ruskie lotnisko, ruski samolot...
              To był wysyp kolejnych łamiących procedury ryzykantów. Jeszcze ów Jak-40 miał stosunkowo najłatwiej - mgła nie była taka gęsta, a Jak-40 to mały samolot, z krótkim 400 metrowym dobiegiem. Ale dziwie się i załogom dużych samolotów z 2 kilometrowym dobiegiem - Ił-a i Tu-154, że próbował lądować w takiej mgle. Załodze Ił-a się udało odejść na zapasowe, ale i tak to co zrobili było głupie.
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k Nie kłam tak bezczelnie - niczym hypki lasek! 25.04.12, 00:00
                kum.z.antalowki napisał: Potem ten Ił-76, krążył, próbował, ale odszedł

                ---> Ił-76 NIE KRĄŻYŁ i NIE PRÓBOWAŁ, lecz dwa razy przeleciał sobie bardzo nisko, w ogóle nie kierując się na pas - świadomie. Wystarczy zapoznać się z rozmowami załogi Ił-a z wieżą podczas obu nalotów i wszystko będzie jasne. A ty, skoro kompletnie nie orientujesz się w temacie, to się nie wypowiadaj!
          • zoil44elwer Re: Nikt też nie widział odłamków skrzydła w brzo 25.04.12, 17:17
            Meteoryt tunguski?
            • 1normalnyczlo.w.i.e.k W kilka dni po katastrofie? 25.04.12, 18:19
              zoil44elwer napisał: Meteoryt tunguski?
      • douglasmclloyd Re: Jacy experci - takie badania/opinie 24.04.12, 23:02
        niegracz napisał:

        > wraku nie badano na obecnośc materiałow wybuchowych
        > badano tylko 9 probek
        > zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiali dziennikarze "GPC" liczba przebadany
        > ch próbek jest zbyt mała, by wydawać jednoznaczną opinię. - To, że w dziewięciu
        > próbkach nie stwierdzono materiałów wybuchowych, nie oznacza, że ich nie było
        > na pokładzie Tu-154M - mówi naukowiec z Instytutu Che
        mi

        Tylko PiS mógł przygotować ten zamach i podłożyć materiały wybuchowe, bo tylko katastrofa dawała szanse na wygranie wyborów. To chciałeś powiedzieć?
    • niegracz za dużo maskirowki- co kryją Rosjanie ? 24.04.12, 22:47
      Jedyna w historii katastrofa lotnicza\
      gdy na miejsce zdarzenia przywieziono trumny

      trumny nie służa normalnie jako kontenery do transportu niezidentyfikowanych szczatków ofiar do kostnicy

      Jedyna w historii lotnictwa katastrofa
      tuż przy lotnisku , gdy czas katastrofy podawano przesuniety o kilkanascie minut

      pobity rekord świata - najgorszy w historii wspołczesnego lotnictwa czas dojazdu strazy p[ożarnej odłegłosc 500 metrów pokonali w około 10 minut

      najgorszy w historii lotnictwa czas dojazdu karetek pogotowia

      jedyna w historii lotnictwa katastrofa \
      gdy w ogóle nie szukano żywych, przy upadku samolotu z niewielkiej wysokosci

      jedyna w historii tam masowa katastrofa
      przy której nie ma wiarygodnych świadków
      którzy by wiedzieli ofiary katastrofy tuz po niej
      - a przecież dobiegł tam reporter Wiszniewski
      który byl na miejscu katastrofy Ił-62 i wiedział czego i gdzie szukac wzrokiem
      i jeszcze wiele wiele innych zagadek
      np.
      Jedyna w historii lotn ictwa katastrofa
      z taka ilościa ofiar rozerwanych na kawałki
      po której nie widac na zdjęciach sladów krwi
      nawet na białych ubraniach ( jeżeli rozpowszechnione w necie rzeczywiscie przedstawiaja miejsce katastrofy
      • douglasmclloyd Ch... z karetkami i strażą 24.04.12, 22:54
        Dlaczego samolot znalazł się poniżej 100 metrów we mgle, cwaniaczku?
        • x2468 Re: Ch... z karetkami i strażą 24.04.12, 23:19
          Brzoza pajacyki rowniez byla badana:
          "Monika Olejnik: Ale czy eksperci, panie doktorze, czy eksperci Jerzego Millera byli w Smoleńsku, badali brzozę.

          Maciej Lasek: Tak, oczywiście. Mamy zdjęcia tej brzozy, mamy zdjęcia, w którym są elementy skrzydła samolotu wbite, mamy zdjęcie skrzydła, które, tego elementu, który odpadł po zderzeniu z brzozą, i który wpadł w taki zagajnik, o ile dobrze pamiętam brzozowy, w innym miejscu i te ślady wszystkie wprost mówią, jak doszło do tej katastrofy.

          Monika Olejnik: Samolot TU 154 nie uderzył w brzozę i nie złamał o nią skrzydła. Uderzenie w brzozę nie mogło się stać przyczyną odwrócenia się, upadku i katastrofy samolotu, oraz śmierci wszystkich pasażerów – tak twierdzą eksperci Antoniego Macierewicza. Jedna z eksplozji miała miejsce mniej więcej w połowie długości lewego skrzydła, spowodowała wielkie, lokalne zniszczenia, w efekcie rozdzielając skrzydło na dwie części.

          Maciej Lasek: Nawet oględziny szczątków przeprowadzone przez członków naszej komisji na miejscu zdarzenia nie wykazały żadnych śladów możliwości wystąpienia tego typu zjawiska, o którym tutaj piszą eksperci pana posła Macierewicza. A drugi wybuch, jak słyszałem, miał rozerwać kadłub. W jaki sposób można to udowodnić? Choćby poprzez analizę rejestratora. Rejestrator, jak już wcześniej wspomniałem w jednym z wywiadów, rejestruje między innymi nadciśnienie w kabinie. Jeżeli byłby wybuch nadciśnienie zostałoby zarejestrowane. Nic, nie ma żadnej anomalii w rejestracji tego parametru, który by spowodował, który by wskazywał na jakieś nienormalne, niewłaściwe działania, niezwiązane z tą tragiczną końcówką lotu.

          Monika Olejnik: Czyli jednoznacznie państwo wykluczyli zamach, tak."
          • douglasmclloyd Bełkot smoleński do kosza 24.04.12, 23:24
            Co na to PiStonie?

            wyborcza.pl/1,75248,11603442,Naukowcy_z_USA_obalaja_teorie_PiS_ws__sciecia_brzozy.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Tu masz rację,że nie są ważne karetki i straż 24.04.12, 23:34
          douglasmclloyd napisał: cwaniaczku?

          ---> ale ustalenie przyczyn "dlaczego samolot znalazł się poniżej 100 metrów we mgle"! Do tego nawet nie zdajesz sobie sprawy, że w ten sposób zadałeś kłam temu, co mówił na ten temat Maciej Lasek - wiesz, taki jeden, podający się za eksperta od spraw lotniczych! A mianowicie, on twierdził, że to piloci chcieli znaleźć się poniżej wysokości decyzji ...
          Znamienne, że ani kagiebowcy Anodiny z MAK-u, ani "laski" Millera nie chciały zająć się tym co jest w tej całej sprawie najważniejsze - czyli ostatnimi sekundami lotu. Anodinie się nie dziwię, ale Miller też zachował się haniebnie, zachowując się tak jak wcześniej Krasnokutski na wieży, nakazując kontrolerom: Doprowadzamy do 100 metrów i koniec! Przecież, jeśli wykluczamy zachowania samobójcze a jadący samochodem nie zwolnił i nie zatrzymując się walnął w przeszkodę, to należy - oprócz np. zagapienia się - dokładnie sprawdzić, dlaczego nie zadziałały hamulce, skoro na nie naciskał. Podobnie należy sprawdzać także to, dlaczego mimo że piloci nie wykonali ŻADNEJ czynności "nakazującej" samolotowi rozpocząć obniżanie poniżej wysokości decyzji, to jednak ten samolot zaczął gwałtownie zniżać lot!!!
          • douglasmclloyd Re: Tu masz rację,że nie są ważne karetki i straż 24.04.12, 23:44
            1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

            > douglasmclloyd napisał: cwaniaczku?
            >
            > ---> ale ustalenie przyczyn "dlaczego samolot znalazł się poniżej 100 metró
            > w we mgle"! Do tego nawet nie zdajesz sobie sprawy, że w ten sposób zadałeś kła
            > m temu, co mówił na ten temat Maciej Lasek - wiesz, taki jeden, podający się za
            > eksperta od spraw lotniczych! A mianowicie, on twierdził, że to piloci chcieli
            > znaleźć się poniżej wysokości decyzji ...
            > Znamienne, że ani kagiebowcy Anodiny z MAK-u, ani "laski" Millera nie chciały z
            > ająć się tym co jest w tej całej sprawie najważniejsze - czyli ostatnimi sekund
            > ami lotu. Anodinie się nie dziwię, ale Miller też zachował się haniebnie, za
            > chowując się tak jak wcześniej Krasnokutski na wieży, nakazując kontrolerom: Do
            > prowadzamy do 100 metrów i koniec!
            Przecież, jeśli wykluczamy zachowania sa
            > mobójcze a jadący samochodem nie zwolnił i nie zatrzymując się walnął w przeszk
            > odę, to należy - oprócz np. zagapienia się - dokładnie sprawdzić, dlaczego nie
            > zadziałały hamulce, skoro na nie naciskał. Podobnie należy sprawdzać także to,
            > dlaczego mimo że piloci nie wykonali ŻADNEJ czynności "nakazującej" samolotowi
            > rozpocząć obniżanie poniżej wysokości decyzji, to jednak ten samolot zaczął gwa
            > łtownie zniżać lot!!!

            Bo pilot zamiast odejść wypatrywał ziemi, a jak zaczał szorować brzuchem po drzewach, to zaczął odchodzić na autopilocie. Tyle, że na autopilocie odejść się nie dało, ze względu na brak odpowiedniego systemu na lotnisku i samolot DALEJ SPADAŁ. Po wyłączeniu autopilota zaczął się wznosić ale na drodze stanęła brzoza.
            • 1normalnyczlo.w.i.e.k Nie zmuszaj mnie, bym oceniał twoje możliwości 25.04.12, 00:16
              douglasmclloyd napisał: Bo pilot zamiast odejść wypatrywał ziemi, a jak zaczał szorować brzuchem po drzewach, to zaczął odchodzić na autopilocie.

              ---> intelektualnych, bo błądzisz jak dziecko we mgle.
              Nie wiedziałem, że w rosyjskich samolotach wystarczy otworzyć okno, wychylić się a samolot zacznie szorować brzuchem po drzewach. Tam jakiś system z przyszłości zamontowali, że zamiast ruchów wolantem, wystarczą ruchy ciała pilota, by samolot się przechylał do przodu, do tyłu ... pewnie na boki również. :)

              > Tyle, że na autopilocie odejść się nie dało, ze względu na brak odpowiedniego systemu na lotnisku

              ---> Dziecko! Do odejścia NIE JEST POTRZEBNY ŻADEN SYSTEM ... tym bardziej jakikolwiek system na lotnisku!!! To do LĄDOWANIA z autopilotem potrzebny jest np. system ILS. A odejść samolot może w każdej sytuacji, czy ILS jest czy go nie ma - oczywiście SPRAWNY samolot!

              > i samolot DALEJ SPADAŁ.

              ---> Ciepło, ciepło ...

              > Po wyłączeniu autopilota zaczął się wznosić ale na drodze stanęła brzoza

              ---> Może się zdecyduj na jakąś jedną, choć w przybliżeniu jednolitą, wersję! Lecieli na autopilocie, dolecieli do lotniska na autopilocie ... a jak chcieli odejść, to wyłączyli autopilota, by odchodzić na autopilocie. Do tego wszystkiego, podobno nie umieli tego autopilota wyłączyć prawidłowo i źle go wyłączyli ...
              Gratulacje ...
              Leminingrad zapełnia się jednostkami o wyjątkowych preferencjach intelektualnych.
              • douglasmclloyd Poczytaj mi nienormalny człowieku 25.04.12, 14:10
                I zamilcz.

                www.wprost.pl/ar/255435/Piloci-Tu-154M-nie-chcieli-ladowac-Nikt-nie-wywieral-na-nich-naciskow/
                • 1normalnyczlo.w.i.e.k Przeczytałem te brednie Jedynaka, który jak widać 25.04.12, 17:31
                  douglasmclloyd napisał: Poczytaj mi nienormalny człowieku

                  ---> dołączył do grona oszustów. To jest za poważny temat, by jeden z drugim oszuści, opisując fragmenty procedur, przedstawiali nieprawdziwy przebieg zdarzeń w oparciu o kłamliwe przesłanki.
                  A już kompletnego głupka zrobił z siebie, ten cały Wiesław Jedynak, opowieściami o ILS-ie, łżąc w żywe oczy, że załoga nie wiedziała, że na tym lotnisku takiego systemu nie ma! Za takie kłamstwa powinien mieć odebraną licencję pilota i inne uprawnienia - tak fałszywym osobnikom nie wolno powierzać losu innych ludzi!
          • wariant_b Re: Tu masz rację,że nie są ważne karetki i straż 24.04.12, 23:59
            1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:
            > ... dokładnie sprawdzić, dlaczego nie zadziałały hamulce, skoro na nie naciskał.

            Nie rżnij głupa bo wychylenia wolantu i położenia sterów samolotu są rejestrowane
            przez FDR. Rejestrator głosowy CVR z kolei służy do tego, żeby potwierdzić,
            czy załoga meldowała lub usiłowała meldować o jakichkolwiek nieprawidłowościach
            w pracy maszyny. Nic takiego nie stwierdzono. Wolant został pociągnięty na wysokości
            ok. 30 metrów nad poziomem gruntu i przynajmniej dwie-trzy sekundy za późno, żeby
            wyprowadzić samolot.

            Akurat jedną z rzeczy, które wydają się całkowicie pewne, to to, że pilot
            "nie naciskał na hamulce" i że wbrew wszelkim przepisom znalazł się na
            niedopuszczalnej wysokości. Znając zachowania samolotu manewr
            sprowadzenia samolotu do lotu poziomego powinien zacząć na wysokości
            około 150 metrów (ponieważ jego uprawnienia były niższe od wymaganych).
            Widząc ziemię powinien wykonać krąg i w następnym podejściu za zgodą
            wieży dopiero mógł wykonywać manewr lądowania (bo lotnisko było zbyt
            krótkie w stosunku do drogi lądowania samolotu, by rozpoczynać manewr
            w punkcie decyzyjnym przy prawidłowym kącie podejścia).
          • giwi Maciej Lasek 25.04.12, 00:19
            Nie obraź się, ale Maciej Lasek jest zdecydowanie lepszym ekspertem niz Ty. Jest po Wydziale Lotniczym i jest specjalistą od aerodynamiki i mechaniki lotów. Przez wiele lat pracował w Instytucie Lotnictwa a w PKBWL jest już 10 lat.
            Tu mozesz sobie o nim przeczytać
            ludzie.wprost.pl/sylwetka/Maciej-Lasek/
            mypiloci.pl/najnowsze/item/1017-maciej-lasek-nowym-przewodniczącym-pkbwl
            Nie powielaj bzdur prezesa i innych domorosłych znawców katastrof lotniczych.
            • 1normalnyczlo.w.i.e.k Oceniam ludzi po tym co mówią-nie po papierach! 25.04.12, 00:49
              giwi napisała: Nie obraź się, ale Maciej Lasek jest zdecydowanie lepszym ekspertem niz Ty. Jest po Wydziale Lotniczym i jest specjalistą od aerodynamiki i mechaniki lotów.

              ---> Ja akurat "nie jestem po Wydziale Lotniczym", ale dzięki temu mam nawet prawo się w czymś pomylić - ale konfabulować nie ma NIKT takiego prawa! Za to ktoś, kto ma papiery w danej dziedzinie a mimo to wygaduje bzdury, obrażające inteligencję każdego kto go usłyszał, jawi się zwykłym oszustem. W wielu sprawach nie jest potrzebna wiedza wysoko specjalistyczna, ale umiejętność logicznego myślenia, kojarzenia faktów i dlatego nikt nie ma prawa czyichkolwiek wypowiedzi - bo nie poparte dyplomem - dezawuować. Owszem można wykazać błędy nawet na całej linii, ale TYLKO przy pomocy faktów, argumentów - nie za pomocą bełkotu na poziomie bufetu, jak to czyni nie tylko Maciej Lasek. Zbyt dokładnie znam stenogramy i inne zapisy, bym nie zauważył, kiedy taki ktoś kłamie lub konfabuluje. A skoro zawarte tam informacje są w całkowitej sprzeczności z tym co mówią tacy "eksperci", to ocena musi być jednoznaczna!
              • indeed4 Sugerujesz, że znasz się na badaniu katastrof 25.04.12, 01:16
                lotniczych lepiej, niż 30 ekspertów z KBWL?

                Chodzisz do kościoła, więc na pewno znasz 7 grzechów głównych - domyślasz się, z którego z nich powinieneś się wyspowiadać?
                • 1normalnyczlo.w.i.e.k Sugeruję,że wiem kiedy ktoś kłamie-bez względu 25.04.12, 17:40
                  indeed4 napisał: Sugerujesz, że znasz się na badaniu katastrof lotniczych lepiej, niż 30 ekspertów z KBWL?

                  ---> czy ten ktoś bada katastrofę lotniczą czy inny wypadek! To nie oznacza, że znam się lepiej "na badaniu katastrof lotniczych". A tych 30-u, to może i zna się na badaniu ... ale sami badać nie potrafią.

                  > Chodzisz do kościoła, więc na pewno znasz 7 grzechów głównych - domyślasz się, z którego z nich powinieneś się wyspowiadać?

                  ---> Jako specjalista od spraw wiary, doradź mi, z którego ..., bo ja niestety mało domyślny jestem - wolę opierać się na konkretach. :)
              • wujaszek_joe Re: Oceniam ludzi po tym co mówią-nie po papierac 25.04.12, 07:24
                co ty się człowieku nachrzanisz bez sensu...
                • 1normalnyczlo.w.i.e.k Sam widzisz,jak łatwo niektórych ocenić ... 25.04.12, 17:54
                  wujaszek_joe napisał: co ty się człowieku nachrzanisz bez sensu...

                  ---> - widzisz po sobie!
    • indeed4 T. Lasek: "podtrzymuję to, co jest w raporcie". 24.04.12, 23:46
      - Tak jak powiedziałem, podtrzymuję wszystko, co napisaliśmy w raporcie. ( T. Lasek )

      Jeśli więc ktoś jeszcze czegoś nie rozumie, niech przeczyta raport KBWL.

      Informacja dodatkowa: oprócz Laska nad raportem KBWL pracowało 30 osób.

      pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Badania_Wypadk%C3%B3w_Lotniczych_Lotnictwa_Pa%C5%84stwowego
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k A ma inne wyjście? I tak jest umoczony po uszy ... 24.04.12, 23:55
        indeed4 napisał: T. Lasek: "podtrzymuję to, co jest w raporcie".

        ---> Skoro sam nie wie co w tym raporcie jest, to nic dziwnego, że zamiast na proste pytania odpowiedzieć, najpierw konfabuluje a potem odsyła do czytania raportu - star esbecki numer, utopić fakty w tysiącach dokumentów ...
      • indeed4 popr. Maciej Lasek 25.04.12, 01:57
        j.w.
    • indeed4 Łańcuch przyczyn katastrofy sięga 2001 roku 25.04.12, 00:30
      "Gdyby sięgać najdalej, jak to możliwe, można by cofnąć się wręcz do katastrofy Su-22 13 czerwca 2001 r. Po niej zostały bowiem sformułowane pewne zalecenia dotyczące oceny ryzyka i współpracy w załodze, które nigdy nie zostały spełnione. Jeszcze jako inspektor MON ds. bezpieczeństwa lotów pisałem do ówczesnego szefa sztabu generalnego, a obecnego zastępcy ministra Klicha właśnie o tym, że zaleceń nie zrealizowano."

      www.polskatimes.pl/artykul/432891,klich-lancuch-przyczyn-katastrofy-smolenskiej-siega,id,t.html


      Jakie partie były u władzy i rządziły po 2001 roku przypominać chyba nie trzeba.
      • caanisluupus.x Re: Łańcuch przyczyn katastrofy sięga 2001 roku 25.04.12, 10:48
        www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/2963-siedem-zgonow-smoleskich

        Nic nie dzieje sie bez przyczyny
    • zuzkazuzka111 jaki ekspert taka ekspertyza... 25.04.12, 09:33
      bomba spadająca w przepaść...
    • caanisluupus.x Załoga jak najbardziej prawidłowo zareagowała 25.04.12, 10:47
      znajdując się na wys. 100 m. Zorientowawszy się gdzie się znajdują padła PRAWIDŁOWA komenda pilota Protasiuka ODCHODZIMY.
      • obraza.uczuc.religijnych Niestety gołda 25.04.12, 10:52
        należy żądać powołania międzynarodowej komisji do prawidłowego odczytania stenogramów, w którym pada słowo "podchodzimy".
      • x2468 Re: Załoga jak najbardziej prawidłowo zareagowała 25.04.12, 11:40
        100 m nad dnem dziury a 5-6m nad krawędzią.Gdyby odczytywali wysokość z wysokościomierza barometrycznego który pokazuje wysokość nad płyta lotniska to do wypadku by nie doszło.Dyletanci tego Nie wiedzieli?
        Kto miał wprowadzać zalecenia po katastrofie CASAy? Generałowie z kaczego nadania sterowani przez ogarniętego antyrosyjską a obsesja Szczygłowa który miał podobnie zakuty łeb jak " 1 anormalny".?
        • wariant_b Re: Załoga jak najbardziej prawidłowo zareagowała 25.04.12, 11:55
          x2468 napisał:
          > Gdyby odczytywali wysokość z wysokościomierza barometrycznego który pokazuje
          > wysokość nad płyta lotniska to do wypadku by nie doszło.Dyletanci tego Nie wiedzieli?

          Ależ wiedzieli - po katastrofie CASY dobrze wiedzieli, że mają mieć włączony
          system TAWS (ten, co się darł PULL UP!) i wysokościomierz radiowy.
          I wiedzieli, że generał też o tym wie, bo oczywiście wiedział.

          Nie wiedzieli, czy mogą olać interes VIP-a, jeśli koliduje z bezpieczeństwem lotu
          ani jak to technicznie zrobić mając dowódcę Sił Powietrznych za plecami.
          Natomiast wiedzieli, że mogą się stać częścią Układu i jakie to ma konsekwencje.
        • zoil44elwer Re: Załoga jak najbardziej prawidłowo zareagowała 25.04.12, 12:11
          Mechanik pokładowy(jedyny który miał ważne,aktualne papiery na ten lot) podawał prawdziwe wysokości(głos w kabinie "omyłkowo"przypisany przez komisję Millera gen Błasikowi)....90m....80 m,50 m....40 metrów.....Dlaczego dowódca(samolotu) nie reagował?
          • wariant_b Re: Załoga jak najbardziej prawidłowo zareagowała 25.04.12, 13:09
            zoil44elwer napisał:
            > Mechanik pokładowy(jedyny który miał ważne,aktualne papiery na ten lot) podawał
            > prawdziwe wysokości(głos w kabinie "omyłkowo"przypisany przez komisję Millera
            > gen Błasikowi)

            Nawigator, oczywiście.

            Innej osobie przypisano dwa odczyty wysokości na 250m i 100m, oba odczyty
            zostały również podane przez nawigatora. Nawigator oczywiście dysponował,
            podobnie jak piloci, mikrofonem, więc identyfikacja jego wypowiedzi jest
            stosunkowo łatwa mimo kiepskiej jakości zapisów "czarnej skrzynki".
            Problemem jest identyfikacja innych osób obecnych w kabinie, bo oczywiście
            nie miały one mikrofonów i wypowiedzi były rejestrowane przez mikrofony załogi.

            Zgodnie z raportem MAK rozpoznawaniem wypowiedzi w kabinie zajmowali się
            polscy biegli i oni zapewne zidentyfikowali wypowiedzi anonimowej osoby
            jako głos generała. MAK nie zlecał dodatkowych ekspertyz potwierdzających
            tożsamość głosu Błasika (zlecał identyfikację dwóch wypowiedzi dyr. Kazany),
            ponieważ ich treść nie miała istotnego znaczenia z punktu widzenia katastrofy,
            natomiast obecność Błasika w kabinie potwierdzało ulokowanie zwłok
            oraz rodzaj odniesionych obrażeń (nie był zapięty pasami), a jego obecność
            oczywiście znaczenie miała. Eksperci Macierewicza nie są w stanie zakwestionować
            faktu, że w chwili zderzenia nie znajdował się on na wyznaczonym mu fotelu.
            Kwestia alkoholu we krwi (i braku w nerkach, co świadczy, że spożyty został
            na krótko przed katastrofą, czyli na pokładzie) jak sądzę nie będzie roztrząsana.
    • mariner4 Kpt Protasiuk 3500 godzin nalotu 25.04.12, 13:00
      D-ca Air Force One 25000 godzin w momencie rozpoczęcia szkolenia na ten samolot.
      Reszta ma małe znaczenie.
      M.
      • wariant_b Re: Kpt Protasiuk 3500 godzin nalotu 25.04.12, 13:28
        mariner4 napisał:
        > D-ca Air Force One 25000 godzin w momencie rozpoczęcia szkolenia na ten samolot

        Bez przesady. 25000 godzin to dużo, dużo więcej niż miały przelatane oba Tupolewy
        razem wzięte. W Air Force prezydenta wożą piloci około pięćdziesiątki, bo uważa się,
        że jest to najlepszy wiek dla pilota w tego typu zadaniach. U nas trzydziestolatkowie,
        bo marzeniem pilota nie jest wozić prezydenta, a pójść wreszcie do cywila i latać
        w mniej wariackich warunkach za większe pieniądze. I 36 Pułk nic na to nie poradzi.

        Nalot Protasiuka, umiejętności i doświadczenie w pilotażu można uznać za
        w zupełności wystarczające. Nie jest wystarczająca wynikająca poniekąd
        z wieku pewność siebie i umiejętność radzenia sobie z różnymi ludźmi.
        Natomiast za szczątkowe można uznać wytrenowanie zachowań w sytuacjach
        ekstremalnych, bo to ćwiczy się na symulatorach, a nie w praktyce.
        W Smoleńsku być może pilot powinien był podjąć decyzję o kontrolowanym
        rozbiciu samolotu, zamiast spóźnionej próby ratowania. Ale na pewno nie
        powinien doprowadzić do sytuacji, w jakiej się znalazł.
        • mariner4 Nie jestem ekspertem. Powtarzam za wywiadem 25.04.12, 14:20
          który przeczytałem z emerytowanym już kapitanem Air Force One. Powiedział w tym wywiadzie kiedy mu zaproponowano tą fuchę. Miał 42 lata i 25000 godzin.
          Obie tutki rządowe były w sumie b.mało eksploatowane. 25000 godzin to 2,85 roku latania non-stop. Samolot liniowy wylata to w mniej niż 4-5 lat. Dokładnie nie wiem, ale jest tendencja minimum czasu na ziemi, maksimum w powietrzu. Tutki latały od święta.
          3500 godzin kpt Protasiuka nie upoważnia aby mówić o nim jak o doświadczonym pilocie. Nie wiadomo ile z tych godzin było na ciężkich samolotach wielosilnikowych. Wojsko takich nie miało do czasu "Herkulesa". 3500 godzin to 145 dni non stop w powietrzu. Pilot komunikacyjny wykona to w niewiele lat.
          Pomijając już fakt, że jak się okazało, tylko mechanik miał odpowiednie papiery.
          M.
          • wariant_b Re: Nie jestem ekspertem. Powtarzam za wywiadem 25.04.12, 14:58
            mariner4 napisał:
            > który przeczytałem z emerytowanym już kapitanem Air Force One.

            Bo też zasada jest dość prosta - wyszukujemy najlepszych pilotów i proponujemy
            im prestiżowe zajęcie. Jest to niesamowite wyróżnienie, a nie dopust boży.

            Oczywiście, że samolot ma latać. Koszt "mania" jest zbyt wysoki, by mógł
            sobie stać i czekać na okazję. Tutki były w powietrzu średnio godzinę dziennie.

            > 3500 godzin kpt Protasiuka nie upoważnia aby mówić o nim jak
            > o doświadczonym pilocie.

            Spokojnie można mówić o nim jako o doświadczonym pilocie, podobnie jak
            można mówić jako doświadczonym kierowcy o kimś, kto przesiedział 3500 godzin
            za kółkiem. Niczego więcej w normalnych warunkach się już nie nauczy,
            a wiedzę że w nienormalnych nie powinien siadać za kierownicą też już ma.

            > Pomijając już fakt, że jak się okazało, tylko mechanik miał odpowiednie papiery...

            Bo o papiery dla mechanika najłatwiej. Pilotów sprawdza się w kółko.
            Obecnie zapewne żaden nie ma papierów na loty pozostałą Tutką. Wygasły.
            Brak papierów nie oznacza braku kwalifikacji, ale ich aktualnego potwierdzenia.
            Komuś szkoda było czasu i pieniędzy, żeby papiery wyrobić, albo akurat pilot
            musiał latać (bo wicie, rozumicie, sytuacja taka, że trzeba), a nie szkolić się.
            Jest to typowy polski bałagan - papiery się robi, jak ma przyjść kontrol.
            Kontrol nie miała przyjść przed lotem do Smoleńska. A jakby przyszła, to najwyżej
            pomędrkowałaby, napisałaby protokół i poszła sobie - i byłoby jak zawsze.
      • zoil44elwer Re: Kpt Protasiuk 3500 godzin nalotu 25.04.12, 13:50
        A czy prezydent USA GW Bush były pilot wojskowy odważył by się dawać "rady"i zalecenia pilotowi dowódcy US Air Force One.Prezydent USA wiedział że na pokładzie samolotu w czasie lotu jest kolejnym po Bogu.Pierwszym po Bogu w samolocie jest dowódca załogi samolotu.
        • wariant_b Re: Kpt Protasiuk 3500 godzin nalotu 25.04.12, 14:11
          zoil44elwer napisał:
          > A czy prezydent USA GW Bush były pilot wojskowy odważył by się dawać "rady"

          Bush był "za krótki" żeby kwestionować Amerykę, miał tego świadomość i nie był szaleńcem.
          Kaczyńskiemu wydawało się, że jest ponad Polską, więc w efekcie mieliśmy Smoleńsk.
          Mam nadzieję, że brat-bliźniak nie urządzi nam powtórki z rozrywki.
        • mariner4 To jest "oczywista oczywistość". 25.04.12, 14:23
          W regulaminie sił zbrojnych ( Można to odszukać w sieci. ) jest wyraźnie to napisane. To sami w Kodeksie Morskim, przepisach lotnictwa cywilnego itp.
          M.
    • adalberto3 Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 25.04.12, 15:11
      .... odchodzi sie tylko do lepszego swiata. Nieco dziwne jest to, ze upadek z tej wysokosci doprowadzil do znacznego zniszczenia samolotu. Statystyki lotnicze stwierdzaja tez, ze w 90% przypadkow ktos jednak przezywa. Jezeli umiera to w wyniku ran, gdy nie moze wydostac sie z plonacego samolotu lub z powodu zatrucia gazami.
      • snajper55 Re: Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 25.04.12, 15:37
        adalberto3 napisał:

        > .... odchodzi sie tylko do lepszego swiata. Nieco dziwne jest to, ze upadek z t
        > ej wysokosci doprowadzil do znacznego zniszczenia samolotu. Statystyki lotnicze
        > stwierdzaja tez, ze w 90% przypadkow ktos jednak przezywa. Jezeli umiera to w
        > wyniku ran, gdy nie moze wydostac sie z plonacego samolotu lub z powodu zatruci
        > a gazami.

        Samochód rozbija się "lecąc" na zerowej wysokości ale przy prędkości 240 km/h rzadko ktoś przeżywa.

        Nie wysokość jest ważna, tylko maksymalne przeciążenie.

        S.
        • niegracz Re: Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 25.04.12, 17:52
          snajper55 napisał:

          >
          >
          > Samochód rozbija się "lecąc" na zerowej wysokości ale przy prędkości 240 km/h r
          > zadko ktoś przeżywa.
          >-
          mało wiesz

          w wiekszosci katastrof lotniczych przy upadku samolotu pasażerskiego z podobnej wysokosci
          ktos przezywa\\
          także przy upadku na plecy
          w pieriewiernutom położeniji
          tak jak Tu134
          w 2010 w Rosji
          czy DC-9 w USA
      • zoil44elwer Re: Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 25.04.12, 15:44
        Z 30 metrów.Dziwić może tylko rozmiar zniszczeń,ale jak był upadek na "plecy"!?
      • wariant_b Re: Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 25.04.12, 16:06
        > Nieco dziwne jest to, ze upadek z tej wysokosci doprowadzil do znacznego
        > zniszczenia samolotu.

        Samolot wykonał półobrót i walnął plecami niemal poziomo.
        Możesz to sobie porównać z wjechaniem Maluchem pod Tira.
        Po prostu ścięło górę samolotu i pasażerów.

        Jest to absurdalne, ale gdyby pilot nie próbował poderwać samolotu,
        a "wylądował" na drzewach, szanse przeżycia byłyby większe.
        • zoil44elwer Re: Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 25.04.12, 16:56
          Chyba naprawdę nie był świadomy na jakiej jest wysokości./Zderzyły się na ulicy 2 walce drogowe.Policjanci zdumieni pytają się:Jak to się stało? Operatorzy:Sami nie wiemy,to stało się w ułamku sekundy!
        • niegracz Re: Z 30 metrow wysokosci nad ziemia .... 26.04.12, 23:17
          wariant_b napisał:

          >
          > Samolot wykonał półobrót i walnął plecami niemal poziomo.
          > Możesz to sobie porównać z wjechaniem Maluchem pod Tira.
          > Po prostu ścięło górę samolotu i pasażerów.
          ..
          no popatrz
          a tu nie scięło choc upadł na plecy
          nie trzeba symulacji
          podobna katastrofa miala juz miejsce
          www.airdisaster.com/reports/ntsb/AAR88-09.pdf
          samolot DC-9 podobny do Tu...134
          dolnopłat, silniki w ogonie
          po wystartowaniu gdy osiagnał predkość ok.260 km/godzine\
          z powodu oblodzenia przekręcił się na skrzydło
          i przy pelnej mocy silników rabnał o ziemię\
          upadł w pozycji odwróconej

          zgineło 25 osób / 52 ocalały
          kokpit prawie cały
          większa czesc kadluba w calosci

          ileż to razy propgandziści MAK Millera wmawiali publisi jaki
          to grzbiet samolotu jest cienki
          a kokpit slaby
          a przewrotka na plecy to 100g
          i nie ma szans na przezycie
          urywa pasazerom glowy

          etc

          stan wraku Tu-154 świadczy ze
          dzialąły tam znacznie większe sily niz działalyby
          przy upadku przy pod malym kątem na miekka glebe
    • bard333 Lasek... 25.04.12, 16:56
      ale taki bardziej kabacki chyba...

      www.kontrowersje.net/blog/matkakurka
    • niegracz Prof. Binienda uhonorowany na konferencji 25.04.12, 17:49

      www.uakron.edu/im/online-newsroom/news_details.dot?newsId=366c9911-9221-4d0c-9e7e-6cc2d5d903ae
      a krytykant Artymowicz zaciska zeby ze złosci

      a paszkwilant red. Cieslinski z GW winienw tej sytyacji zjeśc kapcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja