W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia

IP: 5.5R* / *.as2532.sol.superonline.com 18.06.04, 15:51
JELENA BONNER
wdowa po Andrieju Sacharowie

Zachwyt

Znałam Jacka Kuronia osobiście. To straszne, co się stało. Jest mi trudno o
tym mówić. Kuroń zawsze będzie dla mnie znakiem rozpoznawczym polskiej
opozycji. Z Andriejem Dmitriewiczem z zachwytem patrzyliśmy na Polaków,
którzy w najtrudniejszych czasach potrafili być społeczeństwem i narodem.
Uważaliśmy, że było to zasługą przede wszystkim waszej inteligencji, ludzi
takich, jak Kuroń, którzy w najbardziej mrocznych czasach stanu wojennego,
potrafili stawić opór totalitarnej, komunistycznej dyktaturze. Bez niego, bez
nich - nic by się nie udało. To właśnie oni, ludzie, którzy najpierw wraz z
Jackiem tworzyli KOR, a potem pomagali przy narodzinach "Solidarności"
uratowali Polskę. Kuroń był i na zawsze pozostanie dla mnie symbolem
jedności: buntu robotniczej "Solidarności" i polskiej inteligencji przeciwko
zniewoleniu intelektu. NOT. S.P.
    • Gość: P-77 Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:10
      No może jeszcze nie taraz - bądź co bądź w Warszawie jest już dużo pomników a
      on sam byłby tym chyba zażenowany.
      Ale np. ulicę na Żoliborzu gdzie mieszkał całe życie można by nazwać jego
      imieneim.
      Można ufundować nagrodę jego imeinia dla społeczników lub rzeczników pojednania
      narodowego.
      Można wreszcie nazwać jego imieniem salę, w której gromadzi się sejmowa komisja
      mniejszości narodowych i etnicznych, któą przez lata kierował.
      A przede wszystkim warto o nim pamiętać by za 100 lat nie została po nim
      wzmianka w podręczniku do historii jako o jednym z członków KOR, któego można
      zapomnieć i dostać na przykład czwórkę (tak jak my często nie jesteśmy w stanie
      wymienić wszystkich generałów z Powstania Listopadowego).
      • Gość: mimikra Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:58
        Zgadzam się z przedmówcą. Ulica lub plac - tak. Fundacja lub szkoła - jeszcze
        lepiej. Ale pomnik? Z pewniością zasłużył na to tak samo, albo nawet bardziej
        niż wiele stojących na warszawskich cokołach postaci. Wątpię jednak, czy on sam
        by tego chciał. Pewnie wolałby żebyśmy zamiast robić z niego ikonę spróbowali go
        zrozumieć i dokończyć rzeczy, których nie zdążył zrobić.
        • Gość: Puchatek Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: *.crowley.pl 18.06.04, 17:04
          Zdecydowanie - szkoła albo szpital Jego imienia. Pomnik? Dajcie spokój, toż go
          tam na Górze apopleksja chyba trafi :)
          On akurat nie znosił pustych gestów i "stawiania na cokoły".
        • kataryna.kataryna Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 18.06.04, 17:06
          Gość portalu: mimikra napisał(a):

          > Zgadzam się z przedmówcą. Ulica lub plac - tak.


          Można przemianować plac Wilsona na plac Kuronia. Większość życia przy nim
          spędził.


          Fundacja lub szkoła - jeszcze
          > lepiej.


          Fundacja już jest, szkoła też:


          www.fundsos.netix.pl/raport.html


          Jest też cykliczna nagroda Społecznika Roku przyznawana przez Fundację Kuronia
          z pieniędzy przekazanych na ten cel przez Szymborską (z Nobla).


          Ale pomnik? Z pewniością zasłużył na to tak samo, albo nawet bardziej
          > niż wiele stojących na warszawskich cokołach postaci. Wątpię jednak, czy on
          sam
          > by tego chciał.
          Pewnie wolałby żebyśmy zamiast robić z niego ikonę spróbowali g
          > o
          > zrozumieć i dokończyć rzeczy, których nie zdążył zrobić.




          Jedno drugiemu nie przeszkadza.
          • Gość: Marek Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: 203.214.63.* 18.06.04, 18:09
            Wlasnie.Kilka polskich szkol powinno nosic jego imie. Moze nawet jakis
            uniwersytet. J.Kuronia trzeba uhonorowac mozliwie najszerzej,a pomnik powinien
            tez stanac,chociazby po to,abysmy sie na chwile przed nim zatrzymali i
            pomysleli o nim.
          • Gość: jan Fundacja Kuronia ? IP: 81.219.98.* 18.06.04, 22:36
            A może kuroniową Fundację SOS przemianować na Fundację Kuronia ?
            To będzie najlepsze uhonorowanie zmarłego i jednocześnie dobrze rozpoznawalna
            marka. Chętnie wpłacę na te organizację pożytku publicznego swój 1 % podatku.
            Jest Fundacja Schumana , jest Fundacja Adenauera, niech będzie Fundacja Kuronia.

            PS
            Patrząc na życie socjalisty Jacka Kuronia sprawdza się powiedzenie ,że "kto za
            młodu nie był socjalistą ,ten na starość będzie chamem".
            • Gość: Jan Re: Fundacja Kuronia ? IP: 5.3.1R* / *.bezeqint.net 18.06.04, 22:45
              Mam nadzieje, ze zarzadzajacy ta fundacja pomysla o tym szybko. Tez chetnie
              wplace na nia.
          • maksimum PLAC WILSONA I POLONIA DO ZMIANY NAZWY ! 18.06.04, 23:07
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: mimikra napisał(a):
            >
            > > Zgadzam się z przedmówcą. Ulica lub plac - tak.
            >
            >
            > Można przemianować plac Wilsona na plac Kuronia. Większość życia przy nim
            > spędził.

            Ty to Kasiu jestes w goracej wodzie kapana!
            Ile to razy bedziesz zmieniala nazwe placu Wilsona?
            Moze nie pamietasz,ale normalni ludzie nawet za komuny nazywali go tak?
            I na Polonie stamtad blisko.
            A moze klub sportowy Polonia przemianowac na KS Kuron ?

            > Fundacja lub szkoła - jeszcze
            > > lepiej.
            >
            >
            > Fundacja już jest, szkoła też:
            >
            >
            > www.fundsos.netix.pl/raport.html
            >
            >
            > Jest też cykliczna nagroda Społecznika Roku przyznawana przez Fundację
            Kuronia
            > z pieniędzy przekazanych na ten cel przez Szymborską (z Nobla).
            >
            >
            > Ale pomnik? Z pewniością zasłużył na to tak samo, albo nawet bardziej
            > > niż wiele stojących na warszawskich cokołach postaci. Wątpię jednak, czy o
            > n
            > sam
            > > by tego chciał.
            > Pewnie wolałby żebyśmy zamiast robić z niego ikonę spróbowali g
            > > o
            > > zrozumieć i dokończyć rzeczy, których nie zdążył zrobić.
            >
            > Jedno drugiemu nie przeszkadza.
          • iza.bella.iza Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 19.06.04, 01:47
            kataryna.kataryna napisała:

            > Można przemianować plac Wilsona na plac Kuronia. Większość życia przy nim
            > spędził.
            >

            Nie Kasiu, nie!!! Przedwojenny plac Wilsona za PRL nazwano Placem Komuny
            Paryskiej. Nikt oczywiście nie wymawiał całej nazwy i było tylko "Plac Komuny".
            Powrót historycznej nazwy, która była wyrazem wdzięcznośći Polaków dla
            prezydenta USA Thomasa Wilsona za jego sławetne orędzie z 1917 roku, był dla
            Warszawiaków jednym z symboli upadku PRL. Można i trzeba oddać Kuroniowi jakąś
            godną arterię żoliborską (najlepiej), ale nie Plac Wilsona.
          • Gość: eva do Kataryny IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.06.04, 22:15
            starlam sie kiedys z Toba ostro,ale dzisiaj musze Cie poprzec. Masz racje -
            plac Wilsona bylby dla Kuronia po prostu idealny,to plac jego zycia.Niestety
            wydaje sie to malo realne,pomijajac juz fakt,ze powtorne odebranie placu
            Wilsonowi byloby moze lekko niepowazne.
            Ale porzadna,duza ulica na Zoliborzu nalezy mu sie jak chlopu ziemia.A poza tym
            wszystko tylko nie pomnik.Przeciez on sie zle czul w zwyklym garniturze, to co
            tu mowic o cokole...
          • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 21.06.04, 09:56
            kataryna.kataryna napisała:

            > Można przemianować plac Wilsona na plac Kuronia. Większość życia przy nim
            > spędził.

            nie, Wilson niech już tam zostanie. zrobiłoby się zamieszanko jak ze
            Stołeczną/Popiełuszki, przy czym jeszcze historia z pl.komuny pracuje na
            niekorzyść. zresztą z każdą istniejącą nazwą jest takie ryzyko. myślałem, żeby
            odcinek Mickiewicza, przy którym Kuroń mieszkał, nosił jego nazwisko - i
            Mickiewicz by został, i Kuroń miałby ładny kawałek. ale i to wzbudzi na pewno
            kontrowersje.
            • emma_b Plac Wilsona placem Kuronia 21.06.04, 15:37
              to jego plac.dodatkowo mialby stacje metra.A prof.Eisler juz sie zwrocil do
              Rady Warszawy o ulice na Zoliborzu dla Jacka Kuronia.Moze by dalo rade z tym
              placem? Ostatecznie czesc ul.Mickiewicza z jego domem tez by mogla byc,byle nie
              jakis peryferyjny zaulek.
        • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 19.06.04, 01:40
          a komu postawić pomnik jak nie Kuroniowi?
          ja chętnie bym się umawiał pod Kuroniem...

          Gość portalu: mimikra napisał(a):

          > Zgadzam się z przedmówcą. Ulica lub plac - tak. Fundacja lub szkoła - jeszcze
          > lepiej. Ale pomnik? Z pewniością zasłużył na to tak samo, albo nawet bardziej
          > niż wiele stojących na warszawskich cokołach postaci. Wątpię jednak, czy on
          sam
          > by tego chciał. Pewnie wolałby żebyśmy zamiast robić z niego ikonę spróbowali
          g
          > o
          > zrozumieć i dokończyć rzeczy, których nie zdążył zrobić.
          • Gość: mimikra Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 10:28
            Nie uważam, że Kuroń nie zasłużył na pomnik. Wprost przeciwnie. Ale mi po prostu
            te wszystkie ciężkie, zime, spoglądające na nas z wysoka (najczęściej) pomniki
            kojarzą się z jakimś odczłowieczaniem, odzieraniem człowieka z duszy i
            zamienianiem go w symbol, ikonę, i tak dalej. Ale to moje prywatne, indywidualne
            odczucie...
            Jacek Kuroń nie lubił patosu, przypuszczam więc, że tym bardziej nie poparłby
            takiego pomysłu, po prostu źle by się z tym czuł.
            A pieniądze potrzebne na budowę pomnika lepiej wydać na dofinansowanie jakiejś
            szkoły, czy organizacji wspierającej biednych i wykluczonych. To chyba byłoby
            bardziej po "jackowemu".

            Chyba gdzieś na Ursynowie (nie wiem dokładnie) jest ulica Jana Józefa Lipskiego.
            Mogłaby się przecinać z ulicą Jacka Kuronia.
            • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 19.06.04, 15:15
              Gość portalu: mimikra napisał(a):

              > Nie uważam, że Kuroń nie zasłużył na pomnik. Wprost przeciwnie. Ale mi po
              prost
              > u
              > te wszystkie ciężkie, zime, spoglądające na nas z wysoka (najczęściej) pomniki
              > kojarzą się z jakimś odczłowieczaniem, odzieraniem człowieka z duszy i
              > zamienianiem go w symbol, ikonę, i tak dalej. Ale to moje prywatne,
              indywidualn
              > e
              > odczucie...

              ale może ten pomnik mógłby nie być ciężki i zimny, ale lekki i ciepły :) tj.
              sympatyczny i przyjazny ludziom i otoczeniu :)(tak se troche marze).
              Kuronia z duszy odrzeć się nie da, a symnbolem to i tak już jest.
              nie twierdzę, żeby stawiać pomnik już, przeciwnie, wolałbym poczekać na coś
              naprawdę ciekawegoo, Jacka wartego.

              no i proponuję, żeby od razu umieścić na nim duży napis ŻYD - Kuronia to nie
              urazi, a prędzej czy później i tak się tam pojawiłby.

              > Jacek Kuroń nie lubił patosu, przypuszczam więc, że tym bardziej nie poparłby
              > takiego pomysłu, po prostu źle by się z tym czuł.
              > A pieniądze potrzebne na budowę pomnika lepiej wydać na dofinansowanie jakiejś
              > szkoły, czy organizacji wspierającej biednych i wykluczonych. To chyba byłoby
              > bardziej po "jackowemu".

              ale jedno nie kłóci się z drugim. pomniki wielkich ludzi są potrzebne, a Kuroń
              był wielki i jednocześnie tak bliski nam maluczkim :)

              >
              > Chyba gdzieś na Ursynowie (nie wiem dokładnie) jest ulica Jana Józefa
              Lipskiego
              > .
              > Mogłaby się przecinać z ulicą Jacka Kuronia.
          • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 28.06.04, 10:14
            behemot.to.kot napisał:

            > ja chętnie bym się umawiał pod Kuroniem...

            właśnie wczoraj przeczytałem, że JK chciał był, aby było takie miejsce, gdzie
            młodzież spotykałaby się pod kuroniem, na wprost okien jego mieszkania tj. w
            parku Żeromskiego (za Smoczyńskim w Przekroju).
            to fajne miejsce może być
    • Gość: Kanadol [...] IP: *.twmi.rr.com 18.06.04, 19:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Iwan2 [...] IP: *.twmi.rr.com 18.06.04, 22:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Jan [...] IP: 5.5R* / 4.17.141.* 18.06.04, 22:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jan już hieny katofaszystowskie szarpią Kuronia IP: 81.219.98.* 18.06.04, 23:04
          bydlaki
        • Gość: Ivan2 ZAPOZNAJ się z AUTOBIUOGRAFIĄ tow. Kuronia !! IP: *.twmi.rr.com 18.06.04, 23:06
          Jestem OSIŁKU bezpartyjny i bardzo dobrze znam zycorys tow. Kuronia a
          potem "socjalistę" Kuronie i po kolejnym PRZEISTOCZENIU w "desydenta" Kuronia
          itd.

          Przeczytaj autobiuografie Kuronia to się PRZEWRÓCISZ ....

          Brrrrrrrrrrrrrrrrrrr

          Ot co.

          Historia z wyrzuconymi BARDZO istotnymi faktami jest ZWYKŁĄ PROPAGANDĄ.

          GW MANIPULUJE polskim czytelnikem oraz tworzy MITY i LEGENDY o Kuroniu piszac o
          nim jak o meczeniku Jezusie coe jest NIE PRAWDĄ.
          • Gość: Jan [...] IP: *.aunacable.es / 213.37.2.* 18.06.04, 23:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • leszek.sopot Czy Jacek w swojej autobiografii kłamał? 18.06.04, 23:27
            Jak widzę nie zarzucasz mu kłamstwa, lecz krytykujesz to co sam opisał i kpisz
            z jego skruchy. Pokaż mi przykład, kto jeszcze tak potrafił opisac swoje winy,
            wyznać je publicznie, a później całym swoim życiem pracować by świat był
            lepszy, sprawiedliwy a ludziom nie działa się krzywda. A czy te jego winy były
            tak wielkie, że nic ich nie może wymazać? Czy stawiasz go na równi z naprawdę
            zasługującymi na potępienie postaciami z histrorii XX wieku?
            Czy człowiek piszący prawdę i udawadniający całym swym późniejszym
            postępowaniem, że służył prawdzie, demokracji i wolności nie zasługuje na
            podziw? Jaką trzeba mieć małoduszną skalę wartości by pisac tak jak ty...
            • Gość: Ivan3 Dosyć już tych SZTUCZNYCH "autorytetów". IP: *.twmi.rr.com 18.06.04, 23:57
              NIE WOLNO MANIPULOWAĆ FAKTAMI które zaistaniłay w przeszłosci.

              CELOWE pomijanie FAKTÓW w histori dziejów czy postepków jakegoś człoweka jest
              ZWYKŁĄ PROPAGANDĄ.

              Jest BARDZO NIE UCZCIWE całkowite pomijanie też tego co WYRABIAŁ Kuroń w
              czasach REALNEGO SOCJALIZMU.

              Czy ty wiesz ile ludzi on skrzywdził ?

              Kuroń sam to opisuje i daj spokój z NADMUCHIWANIEM SZTUCZNEJ LEGENDY o
              DWUZNACZNYCH ludzaich jakim był własnie Kuroń, bo to właśnie jest BARDZO
              bolesne i dlatego musi być CISZA o tym człowieczku.

              Niech GW przestanie "nicować" legendy o ludziach co mieli 2, 3 i wiecej twarzy,
              gdyż to jest po prostu NIE moralne, NIE etyczne.

              DOSYĆ TYCH OKRAGŁOSTOŁOWYCH sztucznych "autorytetów" !!

              DOSYĆ !
              • Gość: Jan a twoj idol Giertych pacholek sowietow i PZPR ? IP: 153.110.132.* 19.06.04, 00:01
                wrog opozycji demokratuycznej i Solidarniosci ? Kiedy sie przyzna, szmato ?
                Kiedy przestanie grac role partioty ?
              • leszek.sopot Potrafisz czytać, czy tylko lubisz wrzeszczyć? 19.06.04, 00:38
                Wyjmowanie ogólnie znanych fragmentów z książek Jacka Kuronia to manipulacja,
                bo nie oddaje prawdy. Potrafisz równie krytycznie spojrzeć na siebie? W tych
                twoich postach to Ty wychodzisz na manipulatora i oszczercę... Tak
                przedstawiając swoje racje budzisz tylko (pisząc bardzo oględnie) wielką
                niechęć, bo piszesz bardzo głupio i fałszywie.
        • Gość: Ivan2 [...] IP: *.twmi.rr.com 19.06.04, 01:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jan katofaszyści won od Kuronia IP: 81.219.98.* 18.06.04, 23:13
      znam autobiografię Kuronia (mam ją przy kompie prawie na wyciągniecie rąki) i
      m.in.dlatego cenie jego.
      • witek.bis Re: katofaszyści won od Kuronia 19.06.04, 09:56
        Czy właśnie ta autobiografia natchnęła Cię do wygłoszenia przepełnionego
        miłosierdziem apelu „katofaszyści won od Kuronia”? A może to zdanie podyktował
        Ci szacunek, jaki masz dla Zmarłego? To prawda, że niełatwo jest polemizować z
        ludźmi, którzy z Ewangelii potrafią wysnuć wniosek „Bij Żyda!”, ale czy Ty
        przypadkiem nie postępujesz podobnie?
    • iza.bella.iza Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 19.06.04, 01:50
      Absolutnie się z takim pomysłem nie zgadzam. To jakaś polska bufonada stawianie
      tych koszmarnych, spiżowych pomników. Na ogół są brzydkie, kosztowne i tylko
      gołębie mają z nich pożytek.

      Kuroń ma pomnik w naszych sercach. Jego pomnikiem jest fundacja S.O.S. Można ją
      nazwać jego imieniem. Można i trzeba jego imię nadawać szkołom, szpitalom,
      sierocińcom. Takie pomniki są lepsze.
      • Gość: Ivan2 Zostaw troche szkół na nazwy Mazowieckiego, Geremk IP: *.twmi.rr.com 19.06.04, 02:02
        Michnika, Geberta, Bartoszewskiego, Frasymiuka, Sorosa, Ochaba,
        Bermana .....tego jest pełno psia krew.

        ot twi pupile wiem, wiem ...

        Sharon też jest twoją ukachaną maskotką ????

        Tak ?

        masz jego portret nad łużkiem ?

        • iza.bella.iza Re: Zostaw troche szkół na nazwy Mazowieckiego, G 19.06.04, 02:11
          Gość portalu: Ivan2 napisał(a):

          > Michnika, Geberta, Bartoszewskiego, Frasymiuka, Sorosa, Ochaba,
          > Bermana .....tego jest pełno psia krew.

          Po pierwsze Frasyniuka. Po drugie Ochab i Berman są nie z tej bajki. Po trzecie
          w Polsce są też szkoły imienia Janusz Korcza i jesteśmy z tego dumi.

          >
          > ot twi pupile wiem, wiem ...

          Kilka wymienionych przez ciebie osób darzę najwyższym szacunkiem. W
          przeciwieństwie do ciebie kruchciana antysemitko i cudzoziemko z kompleksem
          niższości. Nawet po polsku pisać nie umiesz, a msz czelność mówić mi kto jest
          Polakiem a kto nim nie jest.

          > Sharon też jest twoją ukachaną maskotką ????


          Pewna Sharon podoba się mojemu mężowi, więc jej nie lubię:)


          > masz jego portret nad łużkiem ?

          Co to jest łużko? To jakiś rusycyzm od "łyżnyj"?

          Spadaj spamerko wieloimienna i wielopłciowa. Za głupia jesteś, żeby zostać
          gwiazdą na tym forum. I nie pisz tyle, bo się spocisz i bedziesz brzydko
          pachnieć.
        • leszek.sopot Pijany z zawiści 19.06.04, 02:35
          Łyknij coś na przeczyszczenie. Ja ze swej strony mogę obiecać, że w ten sposób
          nikogo z nas nie obrazisz, gdy twe plwociny spadaja tylko na ciebie i dlatego
          radzę ci byś się obtarł dokładnie:(
        • Gość: Zdzich Re: Zostaw troche szkół na nazwy Mazowieckiego, G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 04:00
          Kiedyś Kuronia próbował opluć Ojciec Dyrektor (który, jak się później okazało,
          nadaje na falach średnich przez anteny zlokalizowane w Rosji). Przypisał Mu
          odpowiedzialność za Katyń. Teraz ten Ivan2 (ot twi pupile wiem, wiem ...).
          Nawet nad trumną nie można się choć na chwilę powstrzymać?

          Ten "portret nad łużkiem" jest rzeczywiście rozczulający. Szkoda, że inne jego
          posty zostału usunięte, pewnie było tam więcej takich rozkosznych kwiatków.
    • leszek.sopot Pomnik, czemu nie, ale na pewno nie na piedestale 19.06.04, 02:44
      Nie mógłby byc to pomnik jakich wiele. Jacek nie był wieszczem, znaliśmy go za
      dobrze i wiemy jaki był. Czy można go by było wyrzeźbić z papierosem w ręku,
      dżinsowej kurtce i z torbą na ramieniu, a może zamiast jego tym pomnikiem mogło
      by być po prostu serce? Przecież wtedy to byłby nasz pomnik dla niego a nie ku
      jego czci - czego by być może nie zniósł. Miło by było umawiać się pod serce
      na randki...
      Zapamiętałem go z programu z "Ulicy Sezamkowej", z tymi maskotkami i z dziećmi.
      Tyle ciepła i radości. Coś takiego jak ta sezamkowa ulica dla dzieci...
      Przecież to z jego inicjatywy tak wiele dzieciaków miało tak wiele radości
      • Gość: Artysta Jak siedzi Kuron z Marxem i Leninem na lawczce IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 05:21
        i prowadza pogawendke o wprowadzaniu KOMUNIZMU w Polsce przez zydo-komune za
        Bieruta.

        To bylby dopiero piekny pomnik !

        W rekach np. trzymaja dziela Lenina lub Engelsa.

        Kuron mialby zawiazana CZERWONA huste "walterowke" na szyi, a na piersi
        przypety znaczek ZMP - przodownik pracy SOCJALISTYCZNEJ.

        Tak by bylo ladnie i historycznie.
        • Gość: Zdzich Artysta dysgrafik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 06:48
          Pogawendke, huste... Ciekawe, że na Jacka plują głównie analfabeci.

          Gdybyś, Artysto, umiał pisać po polsku, może napisałbyś coś ładnie i
          historycznie.
          A tak, to napisałeś tylko paskudnie, żałośnie i histerycznie.



        • leszek.sopot Polskie pomniki 19.06.04, 16:02
          Gość portalu: Artysta napisał(a):

          Nic mądrego, co warto by komentować.

          Nasze pomniki najczęściej wyrażają jakąś romantyczną egzaltację lub wyrażają
          naszą martyrologię. Najwięcej rzeźb zdobiących nasze miasta to sztywne,
          oficjalne i reprezentacyjne monumenty. Jak mało mamy pomników ciepłych,
          radosnych, sympatycznych, budzących nadzieję - czy wogóle takie są?
          Powoli odchodzić będą ludzie, już wielu odeszło, którzy walczyli za naszą
          demokratyczną i wolną Polskę. Wraz z nimi odchodzić będzie, oby nie w
          zapomnienie, etos obywatelskiej postawy - już dziś jest on zastępowany przez
          filozofię białych kołnierzyków mierzących wszystko i wszystkich poprzez
          efektywność, przydatność i rentowność. Dlatego wydaje mi się, że postawienie
          pomnika Jackowi ma bardzo duży sens. Działalność fundacji, czy nadanie imienia
          szkole czy ulicy nie jest wystarczające, gdyż nie będą one mogły symbolicznie
          unaocznić naszej drogi do demokracji.
          Dlaczego do tej pory nie powstała żadna inicjatywa wybudowania pomnika ku
          pamięci zwycięstwa w Polsce nad komunizmem? Czy tylko pozostaje nam umartwianie
          się pod pomnikami ofiar komunzmu - to tak jakby on ciągle nas gniótł i męczył
          swoją obecnością. A przecież usunęliśmy go z naszego kraju. Trzeba by więc
          postawic też pomnik (może usypać kopiec?) zwycięstwa nad komunizmem, a przy nim
          można by wybudować ośrodek pamięci. Taki pomysł przedstawiłem kilka lat temu
          przed obchodami 1000-lecia Gdańska - by w tym mieście, gdzie zaczął się upadek
          komunizmu był nie tylko monument ku czci Poległych Stoczniowców, ale przede
          wszystkim monument udowadniający, że ich walka nie poszła na marne - pomnik
          zwycięstwa nad komunizmem. Wskazywałem też miejsce - kopiec nad dworcem.
          Adamowiczowi, obecnemu prezydentowi Gdańska, pomysł się podobał... Kilka lat
          później w tym miejscu postawił... 25 metrowy krzyż. Szkoda, że nie mamy takiego
          pomnika zwycięstwa - przecież nie tylko przegrywaliśmy i nie zwyciężał jedynie
          Sobieski pod Wiedniem.

          Chciałbym by powstał pomnik dla Jacka, by nie był on monumentalny ani
          oficjalny. By był ciepły, optymistyczny, radosny
    • Gość: InformatorZpiekla [...] IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 04:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Marek Precz qrwo komunisty M.Giertycha ! IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 19.06.04, 11:54
        Tobie qrwo poobcinaja twoje zraczale,plugawe paluchy,ktorymi wystukujesz te
        bandyckie paszkwile, a pieklo jezeli w nie wierzysz, tez cie nie minie, jak
        twojego szefa i idola,psychopatko.
    • witek.bis Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 19.06.04, 09:52
      Nie jestem przeciwnikiem pomników. Szczególnie, gdy mają upamiętniać osoby,
      które zasłużyły na to jak mało kto. Jednak boję się, że przywalimy Kuronia całą
      masą spiżu i granitu, od czasu do czasu podtopimy w oceanie równie wielkich, co
      pustych słów i będziemy z siebie niezmiernie zadowoleni. A przecież na to, to
      On sobie nie zasłużył. Jak mało kto. Coś mi się zdaje, że aby oddać Mu należny
      hołd nie wystarczy zrobić zrzutkę, przeciąć wstęgę i złożyć wieńce. Wszyscy ci,
      którzy Go lubili, szanowali, a nawet kochali, będą chyba musieli budować ten
      pomnik osobiście i każdego dnia. I z czegoś zupełnie innego niż marmur.
      • Gość: Marek Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: *.local / 213.173.68.* 19.06.04, 12:02
        Czy chcesz, czy nie chcesz pomnik jest czyms co przypomina trwale bohatera.
        Rozumiem,ze pomniki opatrzyly sie w RP,w ktorej bykle czerwonemu beretowi sie
        je stawia. Tysiace ma ich JPII,jak wiesz. Kuron byl nie mniej zasluzony dla
        Polski,moze nawet bardziej,biorac pod uwage jego minimalne w porownaniu z JPII
        mozliwosci dzialania.JPPII nie cierpial w wiezieniu ani jednego dnia za Polske.
        Nie zabito mu syna,nie sledzono przez 25 lat na kazdym kroku, nie
        zastraszano,nie bito ..Dla mnie Kuron jest wiekszym bohaterem.
        • witek.bis Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 19.06.04, 12:47
          Doprawdy nie wiem skąd wziął się Jan Paweł II w dyskusji na temat ewentualnego
          pomnika dla Jacka Kuronia. Mam nadzieję, że nie chcesz zasugerować jakiegoś
          związku papieża ze śmiercią JK? Porównywanie zasług tych dwóch postaci wydaje
          mi się co najmniej zbędne. Obaj panowie działali na zupełnie innych podwórkach
          ale, choć ich poglądy w wielu kwestiach mogły się różnić, mam wrażenie, że
          więcej ich łączyło niż dzieliło. W każdym razie dla obu wystarczy miejsca w
          naszej historii i pamięci. Masz rację wspominając, że Janowi Pawłowi II nie
          zabito syna, ale Jackowi Kuroniowi, Bogu dzięki, również nie. Odnoszę wrażenie,
          że Ciebie Kuroń interesuje raczej umiarkowanie, bo Twoja uwaga bez reszty
          skoncentrowana jest na osobie papieża. Gdyby było inaczej, to pewnie
          zrozumiałbyś, co miałem na myśli pisząc o pomniku z materiału innego niż
          marmur. Ale to i tak bez znaczenia, bo Ty chyba takiego pomnika prędko nie
          wzniesiesz.
          • rolotomasi czy w Warszawie powinien stanąć pomnik Kuronia ? 20.06.04, 02:19
            <<^^ przenieście temat na forum miejskie Wa-wy; A i przydałoby się omówienie
            całości działalności tego polityka: od wojny, przez lata rewoluji młodych w 60-
            ych do 'S' <-przynajmniej ze względu na młodzież, która go nie poznała osobiście
            czy z ustnych przekazów.
            • micaela Re: czy w Warszawie powinien stanąć pomnik Kuroni 20.06.04, 14:34

              a dlaczego na forum Warszawy? Jacek Kuroń był wybitnym Polakiem i jego imię
              będzie nadawane ulicom i różnym obiektom w całej Polsce.
    • Gość: Xionc Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: 213.77.7.* 28.06.04, 10:36
      I co może jeszcze złotówki albo grosze nazwać "kurońkami"? Albo barszcz
      ukraiński nazwać zupą kuroniową?

      Ludzie jesteście śmieszni i żałośni...

      Rakowski z Wilczkiem jedną ustawą więcej zrobili dla tego kraju niż zrobiłby
      Kuroń, gdyby żył kolejne 70 lat. Kuroń w polityce rozbił naturalnego ducha
      przedsiębiorczości Polaków zasypując ich zupkami, zasiłkami i zapewnieniami,
      jak to będzie dobrze jak się oskalpuje burżujów...

      Natomiast nie ma dwóch zdań co do tego, że Kuroń był dobrym człowiekiem. Ale
      chyba nie jest jeszcze w tym kraju tak źle, żeby stawiać pomniki ludziom tylko
      za to, że dobrze przeżyli swoje życie...?
      • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 28.06.04, 10:57
        Gość portalu: Xionc napisał(a):

        > Rakowski z Wilczkiem jedną ustawą więcej zrobili dla tego kraju niż zrobiłby

        możesz im za to pomnik postawić przecież.
        bo to w ogóle tacy dobrzy i przyzwoici ludzie byli, a ich zasługi dla kraju
        bezdyskusyjne (do dziś sie wzruszam jak wspominam smutny głos Rakowskiego
        polecającego wyprowadzenie sztandaru jednej takiej organizacji dobroczynnej)
        • leszek.sopot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 28.06.04, 12:03
          A ja pamiętam cie "ciepłe bułeczki", które miały byc po tej "reformie"
          Wilczka...
          • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 28.06.04, 15:10
            leszek.sopot napisał:

            > A ja pamiętam cie "ciepłe bułeczki", które miały byc po tej "reformie"
            > Wilczka...

            a "zapamietaj te dwa słowa: referendum i odnowa" pamietasz?
            to chyba też Mieczysław F. Rakowski firmował.

            no i oczywiście nie możemy zapomnieć o działalności Mieczysława F. Rakowskiego
            i jego wielkim wkładzie w dialog społeczny w czasie wicepremierowania na
            początku lat 80-ych, gdy był także specem rządu ds. dialogu ze związkami
            zawodowymi
        • Gość: Xionc Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia IP: 213.77.7.* 28.06.04, 16:11
          Jak to pięknie i po bolszewicku przekręcić czyjąś wypowiedź, ew. wybrać jej
          fragment i dołożyć swoje 3 grosze, nicht wahr?

          Ja napisałem tylko, że to co się stało m. in. dzięki ustawie o działalności
          gospodarczej (i tu zasługa Rakowskiego i Wilczka), zostało rozdeptane
          socjalistycznym butem Kuronia i jego obietnica, że biedni chociaż zupki
          dostaną. Wtedy zaczęły się strajki i protesty związków zawodowych, które
          chciały utrzymać swoją pozycję. A wiemy czym się skończyły rządy ZZ - najpierw
          Solidarności, potem OPZZ...

          Może gdyby jeszcze bardziej zliberalizowano rynek nie mielibyśmy dzisiejszych
          kłopotów...

          Powtarzam jeszcze raz: Kuroniowi pomnik należałby się tylko za to, że był
          dobrym człowiekiem. Za zasługi polityczne - nie, bo nie miał ich wielu...
          • behemot.to.kot Re: W Warszawie powinien stanac pomnik J.Kuronia 28.06.04, 16:40



            Gość portalu: Xionc napisał(a):

            > Ja napisałem tylko, że to co się stało m. in. dzięki ustawie o działalności
            > gospodarczej (i tu zasługa Rakowskiego i Wilczka), zostało rozdeptane

            ok, teraz poważnie.
            a ja myślę, że ta ustawa była po prostu sposobem na uwłaszczenie elit tamtego
            czasu. sam jestem za zliberalizowaniem rynku, ale nie zrobisz tego jedną ustawą
            w socjalistycznym państwie z takim dziedzictwem po komunie, jakie mieliśmy. kto
            wtedy mógł zacząć działać gospodarczo? kto?

            > socjalistycznym butem Kuronia i jego obietnica, że biedni chociaż zupki
            > dostaną. Wtedy zaczęły się strajki i protesty związków zawodowych, które
            > chciały utrzymać swoją pozycję. A wiemy czym się skończyły rządy ZZ -
            najpierw
            > Solidarności, potem OPZZ...

            i to są argumenty? wszystko dlatego, że Kuroń zupki obiecał? a może on te zupki
            zrobił, bo biedni już byli? a może zbyt szybko liberalizacja ruszyła i stare
            państwowe molochy nie dały rady i zdychały? a może zbyt wolno ruszyła
            prywatyzacja? a może źle zrobiono uwłaszczenie i zbyt późno? i dziesiątki tego
            typu pytań możnaby jeszcze zadać zarówno z "gospodarczego" prawa, jak i lewa.

            > Może gdyby jeszcze bardziej zliberalizowano rynek nie mielibyśmy dzisiejszych
            > kłopotów...

            > Powtarzam jeszcze raz: Kuroniowi pomnik należałby się tylko za to, że był
            > dobrym człowiekiem. Za zasługi polityczne - nie, bo nie miał ich wielu..

            w sytuacji, gdy twierdzisz, że Rakowski z WIlczkiem więcej zrobili dla Polski
            niż Jacek Kuroń, ja rzeczywiście nie znajduję argumentów. poddaję się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja