czan-dra
08.05.12, 17:55
Jak zwykle jechał na Tuska i PO, i wcale się nie dziwię, jakoś trzeba zapracować na ławy opozycyjne. Ale to co powiedział o autostradach, to mnie skłoniło do wspomnień,
2006 rok- 250 km autostrad, to zasługa PiS-u.
2007 rok- 6 km autostrad, to wina SLD.
A teraz niech wysadzą prezesika z autka i za rączkę poprowadzą po tych kilometrach nowych dróg, może coś dotrze do główki.
A do tego nawołuje do tego by nie pozwolić zepsuć Tuskowi Euro2012, dowcipniś, jak nie przymierzając Brudziński kolejarzem.
fakty.interia.pl/polska/news/kaczynski-nie-dajmy-tuskowi-zepsuc-euro,1793431,3