Najśmieszniejsze jest to,

12.05.12, 16:12
że całe to pałowanie się na temat podwyższenia wieku emerytalnego jest bez sensu.
Mundurówki - owszem, to jest ważne. Ale wiek emerytalny? Litości.

Coraz więcej ludzi zatrudnianych jest na śmieciówkach. Ich ten problem nie dotyczy. Państwa też nie, dopóki ci ludzie nie wejdą w wiek, w którym zaczyna się niedomagać w stopniu utrudniającym/uniemożliwiającym pracę. Co zrobi rząd polski w 2040-2045 roku? Zacznie wzorem Fryderyka II wydawać zaświadczenia upoważniające do żebrania pod kościołami?
    • cubo Re: Najśmieszniejsze jest to, 12.05.12, 16:34
      chateau napisał:

      > że całe to pałowanie się na temat podwyższenia wieku emerytalnego jest bez sens
      > u.
      > Mundurówki - owszem, to jest ważne. Ale wiek emerytalny? Litości.
      >
      > Coraz więcej ludzi zatrudnianych jest na śmieciówkach. Ich ten problem nie doty
      > czy. Państwa też nie, dopóki ci ludzie nie wejdą w wiek, w którym zaczyna się n
      > iedomagać w stopniu utrudniającym/uniemożliwiającym pracę. Co zrobi rząd polski
      > w 2040-2045 roku? Zacznie wzorem Fryderyka II wydawać zaświadczenia upoważniaj
      > ące do żebrania pod kościołami?
      >


      To nie problem i zmartwienie Tuska i PO,oni będą w tym czasie na śmietniku historii.
      Dlatego,teraz można sobie pofolgować,skoro budżet eis nie dopina krasnoarmiejcom z PO.
      • chateau Re: Najśmieszniejsze jest to, 12.05.12, 16:39
        Głupiś. Wpływ na budżet dziś jest żaden. Wpływ na budżet jutro jest iluzoryczny, poza wspomnianymi mundurówkami.

        Plus dla PO za podjęcie i częściowe załatwienie sprawy. Minus za niedostrzeganie tego, co obok. A co może okazać się ważniejsze.
        • cubo Re: Najśmieszniejsze jest to, 12.05.12, 16:41
          Głupiś. Wpływ na budżet dziś jest żaden. Wpływ na budżet jutro jest iluzoryczny, poza wspomnianymi mundurówkam


          Dzięki za wycieczkę osobistą.
          Muszę więc odpowiedzieć ci w ten sam sposób.
          Głupiś... i wystarczy.
    • sowietolog Re: Najśmieszniejsze jest to, 12.05.12, 16:38
      Dokładnie. Kluczowym powinien być nie tyle wiek przechodzenia na emeryturę (tu powinna być dobrowolna "widełkowość", np. od 60 do 75 lat, a wysokość emerytury zależna od "tabeli widełek"), co czas opłacanych składek. Jednak, po pierwsze, rząd rozwalił system emerytur składkowych, a po drugie, większość wchodzących w wiek produkcyjny/na rynek pracy w dzisiejszych latach/w obecnej rzeczywistości, przez pierwsze kilka, kilkanaście lat pracuje na umowach śmieciowych, zatem bez opłacania składek. Zatem, dla systemu, tak jakby ich w ogóle nie było... Ergo, Polacy regularnie płacą składki grubo po 30stce. Są jakieś 10 lat w plecy; a wraz z nimi, i państwowy, bismarckowski system emerytalno-rentowy. Bez sanacji tego zjawiska, problemy, JAKAKOLWIEK "reforma emerytalna" jest ułudą... Idzie wyłącznie o przypodobanie się "rynkom" z lekka niższymi zobowiązaniami państwa. Tak, aby Polska był w stanie dalej rolować dług...
      • sowietolog autokorekta 12.05.12, 16:41
        PS. Autokoretka: nie "rząd rozwalił system emerytur składkowych", lecz "kapitałowych"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja