Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :))

15.05.12, 13:19
Farmaceutka nie chciała sprzedać pigułek i zrobiła klientce, publicznie, wykład.

Jak ma się problem z sumieniem i nie można sprzedawać leków to trzeba robić coś innego. Ludzie, którym sumienie nie pozwalało iść do (przymusowego) wojska, lądowali w więzieniach.
    • rozkoszny_bobasek Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:24
      A poza tym jestem dorosłą kobietą i matką, mam prawo do decydowania o własnym życiu - mówi.
      ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Tak, ale mieszkasz kobieto w Katolandzie ze wszystkimi tego skutkami. Czas wydorośleć i zrozumieć to.
      • ultimate.strike Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:34
        Konstytucja wskazuje coś innego.
        • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:49
          ultimate.strike napisał:

          > Konstytucja wskazuje coś innego.

          Tak? A zacytujesz?

          S.
          • ultimate.strike Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 14:03
            Art. 32

            Pkt 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
            • wariant_b Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 14:43
              ultimate.strike napisał:
              > Art. 32
              >
              > Pkt 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
              > gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


              Ponieważ dotyczy to zarówno obywatela-farmaceuty, jak i obywatela-klienta,
              zapewne interpretacja będzie taka, że oprócz farmaceuty z sumieniem,
              apteka ma na zmianie mieć również farmaceutę bez sumienia, żeby klient
              nie był dyskryminowany przez aptekarza z jakiejkolwiek przyczyny.

              Wprawdzie logikę dla prawników uważam za alogiczną i pokrętną, ale gotów
              jestem zadeklarować, że takie rozwiązanie zaakceptuję. Właściciele aptek,
              w których stosowana jest "reguła sumienia" powinni zapewnić podwójną
              obsadę stanowisk, aby nie dyskryminować pacjentów i nie narażać ich
              na ponowne stanie w kolejce, co również jest przejawem dyskryminacji.
            • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 15:07
              ultimate.strike napisał:

              > Art. 32
              >
              > Pkt 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gos
              > podarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


              A kto tu jest dyskryminowany? Aptekarka nikomu tabletek nie sprzedaje, a więc wszystkich traktuje równo.

              S.
              • chateau Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 22:27
                Dyskryminuje tych, którzy chcą te tabletki kupić, bo odmawia ich sprzedaży. Niezgodnie z prawem, bo jak dotąd aptekarz nie może odmówić sprzedaży jakiegokolwiek środka sprzedawanego na receptę.

                Inne leki sprzedaje bez oporów, więc dokonuje selekcji - czyli dyskryminacji. Czego nie rozumiesz?
                • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 23:20
                  chateau napisał:

                  > Dyskryminuje tych, którzy chcą te tabletki kupić, bo odmawia ich sprzedaży.

                  To nie jest dyskryminacja. Dyskrymiancja to by była, gdyby Polakowi sprzedawałą, a Żydowi - nie.

                  > Nie zgodnie z prawem, bo jak dotąd aptekarz nie może odmówić sprzedaży jakiegokolwi
                  > ek środka sprzedawanego na receptę.

                  Może. Podobnie jak sklepikarz może nie sprzedawać ryb. Nie ma takiego obowiązku.

                  > Inne leki sprzedaje bez oporów, więc dokonuje selekcji - czyli dyskryminacji. C
                  > zego nie rozumiesz?

                  Dyskryminacja to nie selekcja, tylko nierówne traktowanie ludzi ze względu na ich płeć, wyznanie, rasę itp.

                  S.
                  • chateau Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 07:33
                    > Dyskryminacja to nie selekcja, tylko nierówne traktowanie ludzi ze wzglę
                    > du na ich płeć, wyznanie, rasę itp.
                    Preferencje seksualne czy kupowane przez nich leki.

                    > > Nie zgodnie z prawem, bo jak dotąd aptekarz nie może odmówić sprzedaży ja
                    > kiegokolwi
                    > > ek środka sprzedawanego na receptę.
                    >
                    > Może.
                    Poważnie? Podaj podstawę prawną.

                    > To nie jest dyskryminacja. Dyskrymiancja to by była, gdyby Polakowi sprzedawałą
                    > , a Żydowi - nie.
                    Mylisz pojęcia. Dyskryminowane są osoby chcące kupić przepisane im środki. Których muszą szukać w innej aptece lub użerać się z nieznającą prawa farmaceutką.
                    Aptekarzowi nie może wybierać sobie jaką część leków na receptę chce sprzedawać.
                    Ponieważ nie znasz podstaw prawnych stąd twoje błędne wyobrażenie o sytuacji.
                    • wkkr A to ciekawe 16.05.12, 10:08
                      To znaczy ze jak pójdę do sklepu z żywnością koszerną i zażądam wieprzowiny a sprzedawca mi odmówi to będzie akt dyskryminacji!
                      Naprawdę zaskakująca interpretacja.
                      • l_zaraza_l Re: A to ciekawe 16.05.12, 10:53
                        wkkr napisał:

                        > To znaczy ze jak pójdę do sklepu z żywnością koszerną i zażądam wieprzowiny a s
                        > przedawca mi odmówi to będzie akt dyskryminacji!
                        > Naprawdę zaskakująca interpretacja.

                        Jest jednak różnica pomiędzy sklepem koszernym a apteką. Sklep koszerny jasno określa profil i rodzaj sprzedawanego asortymentu a wszystko to zależy od widzimisię właściciela. Apteka działa w oparciu o zapisy Ustawy i niewyobrażalne jest, by zaburzenie psychiczne farmaceuty mogło podważyć decyzje lekarza, co do wyboru zaordynowanych leków. Jak apteka przestanie byś apteką a stanie się sklepikiem pt. "zielnik katolicki" to wtedy może wydziwiać.
                        • wkkr Ustawy można nowelizować 16.05.12, 11:01
                          rozporządzenia zmieniać.
                          Nie widzę problemu w prowadzeniu takich zmian, które pozwoliły by identyfikować apteki lub farmaceutów niesprzedających określonych środków.
                          PS
                          Daruj sobie teksty w stylu "zielnik katolicki" czy też o "zaburzeniach psychicznych".
                          Jedyna ich funkcja to obnażenie twojego stanu emocjonalnego.
                          • l_zaraza_l Re: Ustawy można nowelizować 16.05.12, 11:11
                            wkkr napisał:

                            > rozporządzenia zmieniać.
                            > Nie widzę problemu w prowadzeniu takich zmian, które pozwoliły by identyfikować
                            > apteki lub farmaceutów niesprzedających określonych środków.
                            > PS
                            > Daruj sobie teksty w stylu "zielnik katolicki" czy też o "zaburzeniach psychicz
                            > nych".
                            > Jedyna ich funkcja to obnażenie twojego stanu emocjonalnego.

                            Oczywiście, że każdy zapis można zmienić. Możemy ustalić, że mężczyznom nie będzie można wydawać prawa jazdy. Tylko po co? Wciąż mówimy tutaj o dostosowywaniu prawa do interesów jednej grupy społecznej. Jeżeli ktoś nie chce sprzedawać leków, przetaczać krwi czy zabijać zwierząt, musi dostosować do tego wybór drogi zawodowej. chyba nie wyobrażasz sobie żeby jakiś wegetarianin robił Ci w sklepie mięsnym wykład o cierpieniu zwierząt i o tym jak bardzo trujesz siebie i bliskich mięsem? Apteki mają obowiązek sprzedawać leki dopuszczone do obrotu a jak ktoś ma problem z sumieniem to wybiera inny zawód i nie naraża państwa na wyrzucenie w błoto kasy na studia.
                            • wkkr Uprawaisz demagodię 16.05.12, 11:20
                              Stosując twoją argumentację, można powiedzieć,że przecież żyd nie musi być żydem wiec niech nie marudzi, tylko sprzedaje wieprzowinę!
                              ========
                              jestem zwolennikiem liberalnych rozwiazań. Ktoś nie chce czegoś sprzedawać? Niehc nie sprzedaje, tylko musi o tym wcześniej poinformować swojego klienta lub pracodawcę.
                              Pracodawca zaś powinien mieć prawo takiej osoby nie zatrudniać.
                              ========
                              Ty zaś jesteś zwolennika zamordyzmu i wpieprzania się państwa tam gdzie nie ma takiej potrzeby.


                              • woda_woda No właśnie, wkkr. 16.05.12, 11:25
                                Nie
                                > hc nie sprzedaje, tylko musi o tym wcześniej poinformować swojego klienta

                                A ta pani nie miała na piersiach karteczki "nie sprzedaję środków antykoncepcyunych, wygłaszam pogadanki o szkodliwości antykoncepcji".

                                I tak cały twój wywód diabli wzięłi.
                                • l_zaraza_l Re: No właśnie, wkkr. 16.05.12, 11:56
                                  woda_woda napisała:

                                  > Nie
                                  > > hc nie sprzedaje, tylko musi o tym wcześniej poinformować swojego klient
                                  > a
                                  >
                                  > A ta pani nie miała na piersiach karteczki "nie sprzedaję środków antykoncepcyu
                                  > nych, wygłaszam pogadanki o szkodliwości antykoncepcji".
                                  >
                                  > I tak cały twój wywód diabli wzięłi.

                                  Słusznie to zauważyłaś Wodo.
                                  • wkkr A własnie nie 16.05.12, 12:15
                                    woda strzeliła kulą w płot.
                                    • chateau Re: A własnie nie 16.05.12, 15:36
                                      A tupnięcie nóżką gdzie? :-)
                                • wkkr Przeciez wyrażnie mówię o rozwiazaniach jakie 16.05.12, 11:58
                                  powinny być
                                  Osobno zaś wypowiadam sie na temat tego konkretnego przypadku.
                                  PS
                                  Czy dostrzegasz różnicę?
                              • l_zaraza_l Re: Uprawaisz demagodię 16.05.12, 11:52
                                wkkr napisał:

                                Ciężko się z Tobą rozmawia bo otoczyłeś się na tyle szczelnie, że nie dopuszczasz żadnych argumentów i wciąż wałkujesz to samo, chociaż od rzeczy.

                                > Stosując twoją argumentację, można powiedzieć,że przecież żyd nie musi być żyde
                                > m wiec niech nie marudzi, tylko sprzedaje wieprzowinę!

                                Żyd nie ma obowiązku podejmować pracy związanej ze sprzedażą wieprzowiny.
                                Żyd nie ma także obowiązku prowadzenia sklepu sprzedającego wieprzowinę czy ubojni.
                                Podobnie katolik nie musi obierać zawodu, w którym mogłoby dojść do jakiegoś konfliktu z jego czymśtam czymśtam.
                                Bardzo dziwi, że nie widzisz także różnicy pomiędzy sklepem a apteką czy farmaceutą a sprzedawcą mięsa. A różnica jest:

                                Apteki ogólnodostępne są obowiązane do posiadania produktów leczniczych i wyrobów medycznych w ilości i asortymencie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności ze szczególnym uwzględnieniem leków refundowanych, na które ustalono limit ceny na podstawie odrębnych przepisów (art. 95 ust. 1 ustawy).

                                Jeżeli w aptece ogólnodostępnej brak poszukiwanego produktu leczniczego, w tym również leku recepturowego, farmaceuta powinien zapewnić jego nabycie w tej aptece w terminie uzgodnionym z pacjentem (art. 95 ust. 3 ustawy).



                                > ========
                                > jestem zwolennikiem liberalnych rozwiazań. Ktoś nie chce czegoś sprzedawać? Nie
                                > hc nie sprzedaje, tylko musi o tym wcześniej poinformować swojego klienta lub p
                                > racodawcę.
                                > Pracodawca zaś powinien mieć prawo takiej osoby nie zatrudniać.


                                Oczywiście. Apteki maja obowiązek sprzedawać leki ale nie mają obowiązku zatrudniać osób, które sprzedawać leków, nie chcą. Także osoby, które nie chcą sprzedawać leków nie muszą zatrudniać się a aptekach. Jest pełna dowolność.
                                Ograniczeniem jest wymóg sprzedaży leków przez apteki ale nie ma obowiązku prowadzenia apteki bo można wybrać inny rodzaj działalności gospodarczej.


                                > ========
                                > Ty zaś jesteś zwolennika zamordyzmu i wpieprzania się państwa tam gdzie nie ma
                                > takiej potrzeby.
                                >
                                Doprawdy?
                                • wkkr Re: Uprawaisz demagodię 16.05.12, 12:15
                                  l_zaraza_l napisała:
                                  > Żyd nie ma obowiązku podejmować pracy związanej ze sprzedażą wieprzowiny.
                                  > Żyd nie ma także obowiązku prowadzenia sklepu sprzedającego wieprzowinę czy ubo
                                  > jni.
                                  ========
                                  Ale ma prawo prowadzić sklep z żywnością koszerną w którym wieprzowiny nie uświadczysz!
                                  Dlaczego w takim razie odmawiasz katolikowi prowadzenia apteki bezprezerwatywowej?
                                  Brak ci konsekwencji.
                                  ========
                                  > Bardzo dziwi, że nie widzisz także różnicy pomiędzy sklepem a apteką czy farmac
                                  > eutą a sprzedawcą mięsa.
                                  ========
                                  Z punktu widzenia analizowanego problemu równicy nie ma.
                                  A ustaw nie cytuj bo jak już napisałem zawsze można je znowelizować.
                                  ========
                                  > Doprawdy?
                                  ========
                                  Oczywiscie! Próbujesz ograniczać wolność!
                    • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 12:42
                      chateau napisał:

                      > > Dyskryminacja to nie selekcja, tylko nierówne traktowanie ludzi ze
                      > wzglę
                      > > du na ich płeć, wyznanie, rasę itp.
                      >
                      > Preferencje seksualne czy kupowane przez nich leki.

                      Ona nikogo nie dyskryminuje. Wszystkich obsługuje tak samo.

                      > > > Nie zgodnie z prawem, bo jak dotąd aptekarz nie może odmówić sprzed
                      > aży ja
                      > > kiegokolwi
                      > > > ek środka sprzedawanego na receptę.
                      > >
                      > > Może.
                      > Poważnie? Podaj podstawę prawną.

                      Poważnie. Jeśli twierdzisz, że istnieje taki przymus, to ty musisz podać podstawę prawną.

                      > > To nie jest dyskryminacja. Dyskrymiancja to by była, gdyby Polakowi sprze
                      > dawałą
                      > > , a Żydowi - nie.
                      >
                      > Mylisz pojęcia. Dyskryminowane są osoby chcące kupić przepisane im środki. Któr
                      > ych muszą szukać w innej aptece lub użerać się z nieznającą prawa farmaceutką.
                      > Aptekarzowi nie może wybierać sobie jaką część leków na receptę chce sprzedawać.
                      > Ponieważ nie znasz podstaw prawnych stąd twoje błędne wyobrażenie o sytuacji.

                      Nie, nikt nie jest dyskryminowany, czyli traktowany inaczej niż inni. Ona wszystkich tak samo obsługuje i nikogo nie dyskryminuje.

                      S.
                      • chateau Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 15:36
                        > Ona nikogo nie dyskryminuje. Wszystkich obsługuje tak samo.
                        Oczywiście, że nie obsługuje tak samo. Chcących kupić określone, przepisane przez lekarza środki traktuje inaczej - odmawia im ich sprzedaży.

                        > > > Może.
                        > > Poważnie? Podaj podstawę prawną.
                        >
                        > Poważnie. Jeśli twierdzisz, że istnieje taki przymus, to ty musisz podać podsta
                        > wę prawną.
                        Nie pisałem, że istnieje przymus, bądź łaskaw trzymać się tego co napisałem.
                        Bardziej szczegółowe objaśnienie masz tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,135883594,135916878,Re_Dlaczego_tak_bardzo_upierasz_sie_przy_tym.html

                        > Nie, nikt nie jest dyskryminowany, czyli traktowany inaczej niż inni. Ona wszys
                        > tkich tak samo obsługuje i nikogo nie dyskryminuje.
                        To już obrabialiśmy i masz wytłumaczone na początku postu. Jeśli uważasz, że bezprawna odmowa sprzedaży czegoś komuś nie jest dyskryminacją to masz problem.
                • wkkr Brzedzisz 16.05.12, 10:05
                  farmaceuta ma prawo odmówić sprzedaży leku przepisanego na receptę.
                  I dość często się to zdarza np. w sytuacji gdy recepta jest źle napisana.... są wątpliwości co do dawkowania. Dawkowanie nie współgra z ilością zapisanych leków. Nawet wtedy gdy farmaceuta ma uzasadnione podejrzenie że recepta została wyłudzona.
                  • l_zaraza_l Re: Brzedzisz 16.05.12, 10:55
                    wkkr napisał:

                    > farmaceuta ma prawo odmówić sprzedaży leku przepisanego na receptę.
                    > I dość często się to zdarza np. w sytuacji gdy recepta jest źle napisana.... są
                    > wątpliwości co do dawkowania. Dawkowanie nie współgra z ilością zapisanych lek
                    > ów. Nawet wtedy gdy farmaceuta ma uzasadnione podejrzenie że recepta została wy
                    > łudzona.

                    A co to ma wspólnego z opisaną w artykule sytuacją?
                    • wkkr Odpowiadałem na konkretny post n/t 16.05.12, 11:02
                  • chateau Re: Brzedzisz 16.05.12, 11:16
                    Jeśli pacjent nie ma poprawnie wystawionej recepty to oczywiste, że nie kupi na nią leku.
                    Co nie ma związku z faktem odmowy sprzedaży środka z powodu rodzaju tego środka i poglądów aptekarki.

                    Masz jeszcze jakieś odkrywcze przemyślenia?
              • ultimate.strike Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 08:03
                > A kto tu jest dyskryminowany? Aptekarka nikomu tabletek nie sprzedaje, a więc w
                > szystkich traktuje równo.

                A wykład/kazanie? Jest to narzucanie swojego światopogladu ludziom, którz sobie tego nie życzą, można pod dyskryminację zakwalifikować.
                • wkkr Ostatnio dostałem wykład na temat 16.05.12, 10:13
                  stosowania leków przeciwuczuleniowych oraz szkodliwości ich kombinacji.
                  =====
                  Farmaceuta to nie jest zwykły sprzedawca (np. z biedronki). To jest zawód zaufania publicznego.
                  Czasem jest to ostatnia instancja która może skorygować błąd lekarza.
                  Dlatego farmaceuci dość często udzielają porad co do ilości i sposobu aplikowania leków a także ich działania.
                  PS
                  Byłem świadkiem awantury gdy farmaceutka odmówiła sprzedaży leków niereceptowych bo ich ilość wskazywała na to że zostaną wykorzystane do sporządzenia narkotyków.
                  • chateau Re: Ostatnio dostałem wykład na temat 16.05.12, 11:45
                    Sam sobie przeczysz.
                    W jednym poście błyskotliwie porównujesz aptekę ze sklepem z koszernym żarciem, w innym zaznaczasz, że farmaceuta to nie jest zwykły sprzedawca.

                    A sprawa jest banalnie prosta. W świetle obowiązujących przepisów jeśli klient ma prawidłowo wystawioną receptę, dawkowanie nie zostało błędnie określone (co ma obowiązek sprawdzić farmaceuta), a klient nie płaci fałszywymi pieniędzmi to środek MUSI zostać sprzedany. Pani, która odmówiła sprzedaży po prostu złamała prawo.

                    Jeśli chcesz dyskutować czy to prawo należy zmienić to proszę bardzo. Ale nie porównuj apteki ze sklepami, bo to idiotyczne. Notabene - jeśli sklep ma dany artykuł w ofercie to również nie może odmówić jego sprzedaży (poza pewnymi wyjątkami, szczegółowo opisanymi.)
                    • wkkr Re: Ostatnio dostałem wykład na temat 16.05.12, 12:22
                      chateau napisał:

                      > Sam sobie przeczysz.
                      > W jednym poście błyskotliwie porównujesz aptekę ze sklepem z koszernym żarciem,
                      > w innym zaznaczasz, że farmaceuta to nie jest zwykły sprzedawca.
                      ========
                      Czynie to w różnych kontekstach. Rozróżnienie zwykłego sprzedawcy od aptekarza nie dotyczy kwestii odmowy sprzedaży tego czy innego produktu ze względu na światopogląd.
                      ========
                      > A sprawa jest banalnie prosta. W świetle obowiązujących przepisów
                      ========
                      Ale ja cały czas mówię jak problem ten powinno się rozwiązać. A nie o aktualnym stanie prawnym.


                      • chateau Re: Ostatnio dostałem wykład na temat 16.05.12, 12:29
                        Rozwiązanie jest jedno i tu się zgodzę, że jest coś, co łączy aptekę ze sklepem z koszerną żywnością.
                        Tym rozwiązaniem jest wybór zawodu.

                        Religijny Żyd dla własnego komfortu nie będzie się starał o pracę rzeźnika w branży produktów niekoszernych. Osoba uważająca sprzedaż środków antykoncepcyjnych nie musi pracować w aptece. A jeśli wybiera taką pracę, to z pełną świadomością konsekwencji.
                  • ultimate.strike Re: Ostatnio dostałem wykład na temat 16.05.12, 13:37
                    > stosowania leków przeciwuczuleniowych oraz szkodliwości ich kombinacji.

                    W kontekście średniowiecznej teologii nadreńskiej?
        • lionold Re: Konstytucja wskazuje coś innego. 15.05.12, 14:06
          No to trzeba niezwłocznie taką moherową PiS_ukę zaciagnąć przed oblicze sądu. Jak sąd będzie rydzykownie sPiS_iały to trzeba do Stassbourg'a. TRZEBA TYCH ZAGLĄDACZY DO CUDZYCH ŁÓŻEK, gaci, majtek gnać aż do piekła - POKAZAĆ IM RAZ NA ZAWSZE NIECH SOBIE DBAJĄ O SWOJE ZBAWIENIE A OD RESZTY NIECH SIĘ ŁASKAWIE ODP.....LĄ.
          • snajper55 Re: Konstytucja wskazuje coś innego. 15.05.12, 15:08
            lionold napisał:

            > No to trzeba niezwłocznie taką moherową PiS_ukę zaciagnąć przed oblicze sądu.

            Za co?

            S.
            • lionold Re: Konstytucja wskazuje coś innego. 15.05.12, 16:56
              Nie umiesz czytać? Najgorszy jest pisaty ale nie cytaty! Wychodzi głupawy!
              • snajper55 Re: Konstytucja wskazuje coś innego. 15.05.12, 23:20
                lionold napisał:

                > Nie umiesz czytać? Najgorszy jest pisaty ale nie cytaty! Wychodzi głupawy!

                No to jesteś w stanie napisać za co ją trzeba sądzić czy nie?

                S.
    • wujaszek_joe Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:25
      czemu takie ci...ko w klasztorze nie siedzi?
      • lionold Re: czemu takie ci...ko w klasztorze nie siedzi? 15.05.12, 16:57
        Bo jest świętoyeblive!
    • lump-1 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:27
      l_zaraza_l napisała:

      > Farmaceutka nie chciała sprzedać pigułek i zrobiła klientce, publicznie, wykład.[/url]

      "Kierowniczka apteki stwierdziła, że nic nie zrobi, bo "nie może wpływać na swoich pracowników". "

      Mam nadzieję, że obie panie już stoją w PUP w kolejce do zarejestrowania się.
    • zgred-zisko Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:30
      To jest skutek dyskryminowania kobiet przez Kościół. Jakby dopuszczano kobiety do pełnienia posług kapłańskich, to nie było by problemu. Kobita mogła by wygłaszać kazania oficjalnie. A tak, aż kipi. W domu pewnie nie ma lekko i dlatego próbuje zmienić aptekę w kościół.
    • ultimate.strike Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:33
      A co na to jej przełożony?
    • prawie_magister Re: Zaczęło się - 15.05.12, 13:35
      idioci sex uważają za chorobę i chcą aby apteki sprzedawały im na tę chorobę pigułki!
      • bogucjusz Re: Zaczęło się - 15.05.12, 15:32
        Idioci uważają seks za zło ("grzech") i w swym idiotyzmie uważają, że zaszczepią to przekonanie innym :-)))))

        ---
        "Ląduj, dziadu!
        • prawie_magister Re: Zaczęło się - 15.05.12, 16:02
          bogucjusz napisał:

          > Idioci uważają seks za zło ("grzech") i w swym idiotyzmie uważają, że zaszczepi
          > ą to przekonanie innym :-)))))
          • bogucjusz Re: Zaczęło się - 15.05.12, 20:32
            Słuchaj, naprawdę - nie ma się czego wstydzić, nie robiłeś tego, co widać, no cóż, zdarza się... Jak już się do tego kiedyś zabierzesz - pigułki są wskazane. Zapamiętaj.

            ---
            "Ląduj, dziadu!"
            • prawie_magister Re: Zaczęło się - 16.05.12, 09:35
              poprawił ci się rozum po zażyciu tych pigułek?
              • bogucjusz Re: Zaczęło się - 16.05.12, 18:13
                prawie_magister napisał:

                > poprawił ci się rozum po zażyciu tych pigułek?

                Ujął mnie twój pomysł na dawkowanie :-)

                ---
                "Ląduj, dziadu!"
      • wujaszek_joe prawie magistrze 16.05.12, 09:48
        jeżeli wierzysz sobie w chodzenie po wodzie, to twoja sprawa.
        Tylko czemu przez takie wierzenia moja żona mogłaby mieć utrudniony dostęp do tabletek?
    • damakier1 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:48
      l_zaraza_l napisała:

      > Farmaceutka nie chciała sprze
      > dać pigułek i zrobiła klientce, publicznie, wykład.


      I jeszcze pracuje?
      • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 13:51
        damakier1 napisała:

        > l_zaraza_l napisała:
        >
        > > Farmaceutka nie chciał
        > a sprze
        > > dać pigułek i zrobiła klientce, publicznie, wykład.

        >
        > I jeszcze pracuje?

        Jeśli wejdzie klauzula sumienia dla aptekarzy to nie dość, że taka bigotka będzie pracować, to jeszcze nie będzie jej wolno za takie zachowanie zwolnić.

        S.
    • inna57 Najprostsze rozwiązanie 15.05.12, 14:13
      1. Pozbawić aptekarkę prawa wykonywania zawodu
      2. Nakazać w trybie administracyjnym zwrot kosztów kształcenia. Dziś wykształcenie farmaceuty to około 2 000 000 zł, wykształcenie podstawowe lekarza to około 1 000 000
      3. Nakazać składania deklaracji sumienia przed rozpoczęciem studiów medycznych i farmaceutycznych.
      4. Nałożyć karę grzywny na właściciela apteki
      5. Nałożyć na aptekarkę karę zadośćuczynienia za straty moralne na rzecz znieważonej klientki w wysokości minimum 100 000 zł.


    • bogucjusz Nic w tym śmiesznego nie widzę... 15.05.12, 14:59
      Kolejny przejaw katoszariatu w środku Europy w XXI wieku.

      ---
      "Ląduj, dziadu!"
      • albwu Re: Nic w tym śmiesznego nie widzę... 15.05.12, 15:01
        Należy podac publicznie nazwę i adres tej apteki
    • cookies9 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 15:02
      omijać aptekę szerokim łukiem i czekać na splajtowanie...
      • zdybex Katolickie apteki do kościólków i na plebanie 15.05.12, 15:08
        Niech na miejscu sprzedaja potrzebujacym święcone oleje i dziurawe prezerwatywy dla proboszczów.
      • majaa Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 15:15
        Raczej się nie doczekamy. Emeryci, zwłaszcza ci bardziej "moherowi", po takiej "akcji reklamowej" z pewnością nie dadzą jej splajtować.
        • m.c.hrabia Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 15:29
          Jeżeli odmawiają sprzedaży leków legalnie w Polsce zarejestrowanych i przepisanych przez lekarza
          to wystarczy że NFZ wypowie im umowę.

          i niech sobie handlują panadolem ,gastro-stopem czy inną maścią na szczury
          • inna57 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 15:56
            Znacznie groźniejszy zjawiskiem nie jest sama odmowa bo tu można było ściemnić że takich leków nie ma akurat w aptece ale wykład który katotalibka zrobiła klientce. Na miejscu tej znieważonej kobiety domagałabym się bardzo wysokiego odszkodowania.

            Aptekarz ma wykonywać w miejscu pracy pracę a nie eksponować gusła w które wierzy. To samo dotyczy każdego wykonującego pracę w tym ministranta Gowina. W głębokim poważaniu mam to w co on wierzy, może to robić wyłącznie prywatnie i za swoje. Proszę brać przykład z Pani Prezydent Warszawy która pomimo tego że jest zdeklarowaną katoliczką uroczystości otwarcia ulic w Warszawie (a jest tego sporo) urządza bez pokropka czym do furii doprowadza biskupów którym spora kasa przechodzi koło nosa. Niestety z nawiązką wynagradzają sobie straty na uroczystościach gumofilcowego Struzika.
    • wanda43 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 16:12
      To sie w glowie nie miesci! Tu idiotka nawiedzona odmawia sprzedazy leku i wpieprza sie w zycie osobiste kobiety, w Gąskach stawiaja kapliczki Zydowce Miriam, zeby ich uchronila przed elektrownią atomową!
      To jakis matrix!
      • m.c.hrabia Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 16:16
        nie

        to Polska :)
        • wanda43 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 17:03
          Niestety, Polska! Ja juz qźwa chyba nie doczekam normalnosci. W moim wieku juz raczej sie drzew nie przesadza, ale jesli potomek albo wnuczka będą chcieli opuscic, to nie bede odradzac, to pewne.
      • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 23:23
        wanda43 napisała:

        > To sie w glowie nie miesci! Tu idiotka nawiedzona odmawia sprzedazy leku i wpie
        > prza sie w zycie osobiste kobiety, w Gąskach stawiaja kapliczki Zydowce Miriam,
        > zeby ich uchronila przed elektrownią atomową!
        > To jakis matrix!

        Zgoda, tylko akurat trudno pigułki nazywać lekiem.

        S.
        • l_zaraza_l Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 11:04
          snajper55 napisał:

          >
          > Zgoda, tylko akurat trudno pigułki nazywać lekiem.
          >
          > S.

          Nie trudno bo to jest lek stosowany przez wiele kobiet, często młodych dziewczyn, które jeszcze nie muszą myśleć o antykoncepcji.
          • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 12:46
            l_zaraza_l napisała:

            > Nie trudno bo to jest lek stosowany przez wiele kobiet, często młodych dziewczy
            > n, które jeszcze nie muszą myśleć o antykoncepcji.

            Pewnie masz rację. Ale prezerwatywy już pod leki nie podciągniesz. :)

            S.
    • man_sapiens Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 22:16
      To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży mięsa.
      • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 23:24
        man_sapiens napisał:

        > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży mięsa.

        Ale weganin sklepikarz może mięsa nie sprzedawać. Prawda?

        S.
        • l_zaraza_l Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 11:13
          snajper55 napisał:

          > man_sapiens napisał:
          >
          > > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży
          > mięsa.
          >
          > Ale weganin sklepikarz może mięsa nie sprzedawać. Prawda?
          >
          > S.
          Może bo nie pracuje w sklepie mięsnym (lub nie prowadzi takowego.
          • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 12:50
            l_zaraza_l napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > man_sapiens napisał:
            > >
            > > > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił spr
            > zedaży
            > > mięsa.
            > >
            > > Ale weganin sklepikarz może mięsa nie sprzedawać. Prawda?
            > >
            > > S.
            > Może bo nie pracuje w sklepie mięsnym (lub nie prowadzi takowego.

            Właściciel sklepu może nie sprzedawać mięsa wieprzowego (lub torcików wedlowskich), a właściciel apteki może nie sprzedawać prezerwatyw.

            Podobnie z pracownikami. Pracownik hipermarketu może nie sprzedawać mięsa (mimo, iż jest w sklepie) a pracownik apteki może nie sprzedawać prezerwatyw (mimo, iż "są na stanie").

            S.
            • l_zaraza_l Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 13:18
              snajper55 napisał:

              > l_zaraza_l napisała:
              >
              > > snajper55 napisał:
              > >
              > > > man_sapiens napisał:
              > > >
              > > > > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmów
              > ił spr
              > > zedaży
              > > > mięsa.
              > > >
              > > > Ale weganin sklepikarz może mięsa nie sprzedawać. Prawda?
              > > >
              > > > S.
              > > Może bo nie pracuje w sklepie mięsnym (lub nie prowadzi takowego.
              >
              > Właściciel sklepu może nie sprzedawać mięsa wieprzowego (lub torcików wedlowski
              > ch), a właściciel apteki może nie sprzedawać prezerwatyw.
              >
              Apteka to nie jest zwykły sklep i nie ma prawa odmówić sprzedaży leku na receptę.

              > Podobnie z pracownikami. Pracownik hipermarketu może nie sprzedawać mięsa (mimo
              > , iż jest w sklepie) a pracownik apteki może nie sprzedawać prezerwatyw (mimo,
              > iż "są na stanie").
              >
              > S.

              Drepczemy w miejscu bo nie znasz zapisów ustawy i nie rozróżniasz apteki od sklepu z majtkami.
      • l_zaraza_l Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 11:12
        man_sapiens napisał:

        > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży mięsa
        > .

        Doskonały przykład.
        • snajper55 Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 12:52
          l_zaraza_l napisała:

          > man_sapiens napisał:
          >
          > > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży
          > mięsa.
          >
          > Doskonały przykład.

          Nie jest doskonały. Doskonały jest ten:

          To tak jakby Żyd, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży mięsa wieprzowego.

          Jak dla mnie sytuacja całkiem normalna.

          S.
          • l_zaraza_l Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 13:16
            snajper55 napisał:

            > l_zaraza_l napisała:
            >
            > > man_sapiens napisał:
            > >
            > > > To tak jakby weganin, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił spr
            > zedaży
            > > mięsa.
            > >
            > > Doskonały przykład.
            >
            > Nie jest doskonały. Doskonały jest ten:
            >
            > To tak jakby Żyd, który został rzeźnikiem z zawodu, odmówił sprzedaży mięsa wie
            > przowego.
            >
            > Jak dla mnie sytuacja całkiem normalna.

            >
            > S.


            Wybacz ale używające tego przykładu, zabiłeś mnie śmiechem.
    • humbak Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 22:53
      Tak się zastanawiam, jak się mają katoliccy sprzedawcy zajmujacy się handlem bronią o mało myśliwskim charakterze.
      • man_sapiens Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 15.05.12, 23:09
        Nie rozumiem też jak Prawdziwy, Polski Katolik może sprzedać taśmę klejącą i zapakować ja do reklamówki. Reklamówka nałożona na głowę i owinięta taśmą wokół szyi... Brr.
    • wkkr No nie ależ tolerancja! 16.05.12, 09:58
      Ciekawe czy równie tolerancyjny jesteś dla żydów sprzedających żywność koszerną oraz muzułmanów sprzedających żywność halal którzy odmawiają sprzedaży w swoich sklepach wieprzowiny?
      Każdy farmaceuta powinien mieć prawo odmówić sprzedaży takiego czy innego leku w sytuacji niezagrażającej życiu.
      Z drugiej strony jego pracodawca powinien mieć prawo takiej osoby nie zatrudniać.
      W tym przypadku pracodawca powinien sprawę wyjaśnić z pracownicą.
      Jeśli stanowiska obu stron nie były by zbieżne, to powinni rozstać się za porozumieniem stron.
      • wujaszek_joe Re: No nie ależ tolerancja! 16.05.12, 10:08
        czy to była jakaś specjalna, katolicka apteka?
    • woda_woda "Dyrektor Euro-Apteki: Wyciągniemy konsekwencje" 16.05.12, 10:09
      I słusznie.
      Jak pani nie chce realizować recept, niech sprzedaje pietruszkę. Ekologiczną.
    • republika.republika należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 11:54

      z jednym warunkiem - bardzo duże, widoczne z zewnątrz oznaczenie takiej apteki
      • humbak Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:01
        Nawet jeżeli, to taka decyzja nie należy do sprzedającego farmaceuty, ale właściciela apteki. Tyle że to jest gdybanie.
      • l_zaraza_l Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:02
        republika.republika napisała:

        >
        > z jednym warunkiem - bardzo duże, widoczne z zewnątrz oznaczenie takiej apteki
        >
        Nie zgadzam się z nazywaniem takiego punktu sprzedaży apteką.
        Nie zgadzam się a klauzulę sumienia dla farmaceutów pracujących w aptekach. Nie ma gwarancji czy w następnej kolejności ktoś odmówi sprzedaży leku przeciwbólowego ze względu na fakt, że skoro boli, to znaczy, że buk tak chciał a cierpienie przecież uszlachetnia. Głupio byłoby pójść w środku nocy do apteki i nie otrzymać leku dla gorączkującego dziecka, które, skoro gorączkuje to widocznie jest to karą za grzechy matki.

        Niech to będą innego rodzaju placówki bez uprawnień do sprzedaży leków wymagających recepty i refundowanych.
        • chateau Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:08
          > Głupio byłoby pójść w środku nocy do apteki
          >
          i nie otrzymać leku dla gorączkującego dziecka, które, skoro gorączkuje to [...]

          Wystarczy idiota, który stwierdzi, że skoro gorączkuje to dobrze, bo organizm się broni.
          Miałem kilka przypadków u siebie na roku niespełnionych lekarzy/lekarek, z których część nie powinna w ogóle pracować z ludźmi. A na nic poza wykuciem na pamięć i pójście na kierunek apteczny nie było ich stać.
        • prawie_magister pigułka antykoncepcyjna lekiem na chorobę sex? 16.05.12, 12:08
          nowa choroba?
          • hummer Czekaj jak Ci stara zacznie przekwitać :) 16.05.12, 12:38
            Re: pigułka antykoncepcyjna lekiem na chorobę s

            prawie_magister napisał:

            > nowa choroba?

            Piekło w domu. Ale widać bóg tak chciał :)
            • l_zaraza_l Re: Czekaj jak Ci stara zacznie przekwitać :) 16.05.12, 12:45
              hummer napisał:

              > Re: pigułka antykoncepcyjna lekiem na chorobę s
              >
              > prawie_magister napisał:
              >
              > > nowa choroba?
              >
              > Piekło w domu. Ale widać bóg tak chciał :)

              Wystarczy, że córce zrobią się torbiele. Ani chybi będzie musiał wygnać ja z domu albo cierpliwie poczeka aż torbiel owinie się w około jelita i córka wyzionie ducha.
        • republika.republika Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:09

          myślę , że przesadzasz - biznes is biznes, nie sądzę by dużo takich aptek powstało. Dodam, że właściciel apteki powinien mieć prawo zwolnić ("nie zatrudniać") farmaceuty, kierującego się tą klauzulą

          Teraz takiej klauzuli nie ma, a jak widać z przykładu są z tym problemy. IMO proponowane przeze mnie przepisy uproszczą sprawę
          • chateau Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:14
            Jest jeszcze prostsze rozwiązanie. Jeśli komuś sumienie przeszkadza być farmaceutą to może wybrać jakiś mniej stresujące i tańsze studia.

            Za przepisanie środka odpowiada lekarz. Farmaceuta ma obowiązek sprawdzić, czy zrobił to poprawnie (postać, dawka, dawkowanie.) Farmaceuta nie ma prawa wykraczać poza swoje kompetencje i weryfikować zasadności przepisania środka.
            • republika.republika Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:24
              chateau napisał:

              > Jest jeszcze prostsze rozwiązanie. Jeśli komuś sumienie przeszkadza być farmace
              > utą to może wybrać jakiś mniej stresujące i tańsze studia.

              a jak to chcesz zrealizować?
              • wkkr Pewnie ateistyczną deklaracją 16.05.12, 12:26
                przy składaniu papierów na uczelnie.
                • chateau Re: Pewnie ateistyczną deklaracją 16.05.12, 12:32
                  Nie, to właśnie kwestia wyboru i odpowiedzialności.
                  Jeśli ktoś mimo zdanej matury i pełnoletności nie rozumie, że w przypadku pracy w aptece przyjdzie mu sprzedawać środki antykoncepcyjne to żadne regulacje prawne tego nie zmienią.

                  PS. Farmacja to trochę więcej niż kierunek apteczny.
                  • republika.republika piękne, ale jakie rozwiązanie proponujesz ? n/t 16.05.12, 12:45
                    chateau napisał:

                    > Nie, to właśnie kwestia wyboru i odpowiedzialności.
                    > Jeśli ktoś mimo zdanej matury i pełnoletności nie rozumie, że w przypadku pracy
                    > w aptece przyjdzie mu sprzedawać środki antykoncepcyjne to żadne regulacje pra
                    > wne tego nie zmienią.
                    >
                    > PS. Farmacja to trochę więcej niż kierunek apteczny.
                    >
                    • chateau Re: piękne, ale jakie rozwiązanie proponujesz ? 16.05.12, 13:07
                      Masz niżej. Tanie rozwiązanie, bo już istnieje.
                      • republika.republika Re: piękne, ale jakie rozwiązanie proponujesz ? 16.05.12, 13:11
                        chateau napisał:

                        > Masz niżej. Tanie rozwiązanie, bo już istnieje.
                        >

                        to nie ma problemu, a przykład z postu otwierającego wątek nie istnieje
                        • chateau Re: piękne, ale jakie rozwiązanie proponujesz ? 16.05.12, 13:29
                          Oczywiście. To problem pracodawcy.
              • chateau Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:45
                Nijak. Nic nie trzeba realizować, bo już jest zrealizowane. Ewentualnie akcja uświadamiająca przy składaniu papierów na uczelnię plus oświadczenie typu "Jestem świadom/świadoma, że w przypadku wybrania kierunku aptecznego nie będę mógł/mogła kierować się swoimi przekonaniami przy wydawaniu leków."
            • wkkr Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 12:25
              by ograniczyć ludziom możliwość wyboru?
              Czy na prawdę stan twojego ateistycznego samopoczucia zależy od tego czy prezerwatywy będą w każdej aptece?
              • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 12:38
                Bo w aptece każdy może kupić środek przepisany przez lekarza.
                Bo apteka zarabia w niemałej części na produktach refundowanych przez NFZ i ma być neutralna światopoglądowo.
                Bo jeśli ktoś nie chce kupić/stosować środków sprzecznych z jego sumieniem to jest to jego wolna wola. Ale jeśli chce według własnego sumienia ograniczać wolność innych to jest to uzurpacja.

                Nie chodzi o samopoczucie tylko o zasady.
                • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 12:50
                  chateau napisał:


                  > Ale jeśli chce według własnego sumienia ograniczać woln
                  > ość innych to jest to uzurpacja.

                  toteż zaproponowałam rozwiązanie szanujące wolność zarówno farmaceuty jak i klienta

                  W dodatku będziesz mógł dawać zarobić na szamponie i paracetamolu tym, którzy podzielają twój światopogląd. Czyż to nie miły dodatek do tej sprawy?
                  • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:04
                    To w żadnym razie nie rozwiązuje sprawy, a jedynie dodatkowo ją komplikuje.

                    Łamie zasadę neutralności. Mało tego - diabeł siedzi w szczegółach i w miejscowościach, gdzie jest jedna apteka może dochodzić do sytuacji, w których ludzie będą zmuszeni szukać apteki dość daleko i ponosić dodatkowe koszty związane z dojazdem i/lub ryzykując nieterminowe przyjęcie środka.

                    IMO jedna sprawa nie podlega dyskusji - apteka ma obowiązek sprzedawać leki bez względu na poglądy właściciela/pracowników. Jeśli właściciel chce - może oczywiście zatrudniać farmaceutów niesprzedających niektórych środków, ale musi zapewnić obsadę pozwalającą na zapewnienie ciągłości sprzedaży każdego środka.

                    Można zrobić jeszcze coś - dopuścić do otwierania punktów, które spełniałyby wszystkie wymogi aptek z wyjątkiem pełnego asortymentu. Ale taki punkt nie mógłby nazywać się apteką ani punktem aptecznym i mógłby zastępować apteki.
                    • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:05
                      uciekło - i nie mógłby zastępować apteki.
                      • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:24
                        chateau napisał:

                        > uciekło - i nie mógłby zastępować apteki.
                        >

                        jak to rozumiesz?, przecież to co proponujesz zastępuje aptekę to po prostu byłaby apteka w której nie sprzedaje się środków antykoncepcyjnych i tyle
                        • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:36
                          Nie rozumiemy się.
                          Apteka funkcjonuje w znacznym stopniu dzięki składkom zdrowotnym.
                          Ponieważ wszyscy płacący składkę bez żadnych wyjątków ani bez żadnych dodatkowych warunków czy zastrzeżeń niedopuszczalne jest, by apteka dobierała sobie asortyment spośród leków refundowanych. Tak stanowi prawo i tak jest OK.
                          Każdy inny twór, choćby spełniał pozostałe wymagania zgodnie z prawem apteką nie jest. I to też jest OK, bo idąc do apteki każdy ma gwarancję zakupu leku.

                          Podpowiedź - niektóre leki możesz kupić w sklepie spożywczym lub przy kasie w supermarkecie. Ani sklep ani supermarket nie są aptekami. Punkt sprzedaży leków nie musi być apteką - apteka musi.
                          • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:49
                            chateau napisał:

                            > Nie rozumiemy się.

                            napisałeś "nie mógłby zastępować apteki" tzn. co to ma realnie oznaczać?. Chcesz żeby klient składał oświadczenie: "wiem że ten sklep nie zastępuje apteki", czy jakoś inaczej to "niezastępowanie" chcesz realizować?
                            • woda_woda Nie masz racji, republiko. 16.05.12, 13:59

                              Jeśłi ktos uważa, że ziemia jest płaska, nie powinien wybrac zawody nauczyciela geografii.
                              Jeśli ktos nie jada mięsa, nie powinien wybrać zawodu rzeźnika.
                              Jeśli ktos uważa, że aborcja to grzech, nie powinien wybrac zawodu ginekologa (tylko na przykład mógłby zostac laryngologiem).
                              A jeśli ktos uważa, że środki antykoncepcyjne są grzechem, nie powinien wybrać zawody farmaceuty.

                              • republika.republika mam 16.05.12, 14:13

                                życie należy ludziom ułatwiać a nie utrudniać. Spokojnie można taką klauzulę wprowadzić, nic nikomu z tego powodu się nie stanie.

                                Akurat nie jestem farmaceutą, ale gdybym była to sprzedawałabym środki antykoncepcyjne. Nic by mi nie przeszkadzało, że inni nie sprzedają. Uważam, że w obecnych czasach, raczej straty ponieśli by Ci oznakowani.


                                ps. Dlaczego uważasz, że rzeźnik musi jeść mięso?
                                • woda_woda Masz - wedłu ciebie. 16.05.12, 14:31
                                  republika.republika napisała:

                                  A dlaczego tak uważam, już wyjasniłam.


                                  > ps. Dlaczego uważasz, że rzeźnik musi jeść mięso?
                                  >
                                  Gdzies tak napisałam?
                                  • republika.republika no to to chyba oczywiste 16.05.12, 15:09
                                    woda_woda napisała:

                                    że swoje zdanie wyrażam


                                    > > ps. Dlaczego uważasz, że rzeźnik musi jeść mięso?
                                    > >
                                    > Gdzies tak napisałam?

                                    "Jeśli ktos nie jada mięsa, nie powinien wybrać zawodu rzeźnika."
                                    • woda_woda Nie, to nie jest oczywiste. 16.05.12, 15:24
                                      > "Jeśli ktos nie jada mięsa, nie powinien wybrać zawodu rzeźnika."

                                      Farmaceutki nikt nie zmusza do zażywania środków antykoncepcyjnych.
                                      Natomiast nic jej do tego, czy inne kobiety zażywają - ona ma zrealizować receptę.
                                      • republika.republika to oczywiste, że wypowiadam swoje opinie 16.05.12, 15:27

                                        a ty odmawiasz ludziom nie jedzącym mięsa prawa wykonywania zawodu rzeźnika
                                        • woda_woda Udajesz, czy nie rozumiesz? 16.05.12, 15:29
                                          republika.republika napisała:

                                          >
                                          > a ty odmawiasz ludziom nie jedzącym mięsa prawa wykonywania zawodu rzeźnika
                                          >

                                          Raczej udajesz, że nie rozumiesz.
                                          Rzeźnik może sobie nie jeść, ale sprzedać innym musi.
                                          • republika.republika cieszę się, że w sprawie rzeżnika zmieniłaś zdanie 16.05.12, 16:04
                                            woda_woda napisała:


                                            > Rzeźnik może sobie nie jeść, ale sprzedać innym musi.

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,135883594,135915965,Nie_masz_racji_republiko_.html
                                            :)
                    • wkkr Gdy zostana zmienione zapisy ustawowe 16.05.12, 13:15
                      to apteka nie będzie miała obowiązku sprzedawać prezerwatyw.
                      ===
                      Masz małe pojęcie o aptekach.
                      Są punkty apteczne, apteki "zwykłe", apteki recepturowe, apteki internetowe,
                    • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:19
                      chateau napisał:


                      > Łamie zasadę neutralności. Mało tego - diabeł siedzi w szczegółach i w miejscow
                      > ościach, gdzie jest jedna apteka może dochodzić do sytuacji, w których ludzie b
                      > ędą zmuszeni szukać apteki dość daleko i ponosić dodatkowe koszty związane z do
                      > jazdem i/lub ryzykując nieterminowe przyjęcie środka.

                      a ginekolog jest w tych miejscowościach z jedną apteką?
                      A jeśli chodzi o koszty to teraz- jak apteki nie są oznaczone, mogą najeździć się jeszcze więcej. Pomijam już to, że raczej nie istnieje apteka w której od ręki są dostępne wszystkie leki


                      > Można zrobić jeszcze coś - dopuścić do otwierania punktów, które spełniałyby ws
                      > zystkie wymogi aptek z wyjątkiem pełnego asortymentu. Ale taki punkt nie mógłby
                      > nazywać się apteką ani punktem aptecznym i mógłby zastępować apteki.
                      >

                      czyli tylko o nazwę "apteka" ci chodzi
                      • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:48
                        Nikt się nie najeździ, bo sprawy takie jak z tego wątku są jednostkowe.
                        Łamanie prawa grozi rozwiązaniem umowy z apteką o refundację.

                        > czyli tylko o nazwę "apteka" ci chodzi
                        Nie. Chodzi mi o znaczenie tego słowa.
                        Apteka nie jest miejscem, w którym możesz kupić leki pod warunkiem, że sprzedawca zechce ci je sprzedać. Apteka jest miejscem, gdzie leki możesz kupić jeśli jesteś do tego uprawniony.
                        • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:58
                          chateau napisał:

                          > Nikt się nie najeździ, bo sprawy takie jak z tego wątku są jednostkowe.

                          sądzisz, że po wprowadzeniu klauzuli sumienia to się zmieni?


                          > Łamanie prawa grozi rozwiązaniem umowy z apteką o refundację.

                          nie wiem jak to jest prawnie rozwiązane, możesz podać przepisy na które się powołujesz?

                          >
                          > Nie. Chodzi mi o znaczenie tego słowa.
                          > Apteka nie jest miejscem, w którym możesz kupić leki pod warunkiem, że sprzedaw
                          > ca zechce ci je sprzedać. Apteka jest miejscem, gdzie leki możesz kupić jeśli j
                          > esteś do tego uprawniony.
                          >

                          czyli chodzi ci o nazwę "apteka", chcesz żeby była zarezerwowana dla aptek w których sprzedaje środki antykoncepcyjne, dla tych nie sprzedających chcesz używać innej nazwy
                          • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 14:26
                            > nie wiem jak to jest prawnie rozwiązane, możesz podać przepisy na które się pow
                            > ołujesz?
                            Reguluje to ustawa "Prawo farmaceutyczne"
                            isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011261381&min=1
                            oraz przepisy NFZ, zwykle wydawane w formie zarządzeń prezesa funduszu. O ile pamiętam zapisy nie zawierają zdefiniowanej ścieżki postępowania w przypadku bezprawnej odmowy sprzedaży jakiegoś środka, ale udokumentowana skarga do oddziału NFZ skutkuje kontrola - i w razie stwierdzenia nieprawidłowości - karą finansową i/lub rozwiązaniem umowy z uwagi na złamanie Prawa Farmaceutycznego (do którego przestrzegania zobowiązuje się apteka przy składaniu wniosku o umowę refundacyjną.)

                            > czyli chodzi ci o nazwę "apteka", chcesz żeby była zarezerwowana dla aptek w kt
                            > órych sprzedaje środki antykoncepcyjne, dla tych nie sprzedających chcesz używa
                            > ć innej nazwy
                            Kiepska erystyka. Chodzi mi o to, że nazwa "apteka" powinna być zarezerwowana dla aptek.
                            Czyli ogólnodostępnych punktów sprzedaży wszystkich zarejestrowanych leków, bez względu na ich cel działania.
                            • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 15:19
                              chateau napisał:


                              > O ile p
                              > amiętam zapisy nie zawierają zdefiniowanej ścieżki postępowania w przypadku bez
                              > prawnej odmowy sprzedaży jakiegoś środka, ale udokumentowana skarga do oddziału
                              > NFZ skutkuje kontrola - i w razie stwierdzenia nieprawidłowości - karą finanso
                              > wą i/lub rozwiązaniem umowy z uwagi na złamanie Prawa Farmaceutycznego (do któr
                              > ego przestrzegania zobowiązuje się apteka przy składaniu wniosku o umowę refund
                              > acyjną.)

                              chodzi raczej o to czy istnieją przepisy nakładające na apteki obopwiązek posiadania w ofercie wszystkich leków refundowanych, bo tylko w takim przypadku można by było mówić o złamaniu prawa.

                              >
                              > > czyli chodzi ci o nazwę "apteka", chcesz żeby była zarezerwowana dla apte
                              > k w kt
                              > > órych sprzedaje środki antykoncepcyjne, dla tych nie sprzedających chcesz
                              > używa
                              > > ć innej nazwy
                              > Kiepska erystyka. Chodzi mi o to, że nazwa "apteka" powinna być zarezerwowana d
                              > la aptek.
                              > Czyli ogólnodostępnych punktów sprzedaży wszystkich zarejestrowanych leków, bez
                              > względu na ich cel działania.
                              >
                              czyli jak nie mają w ofercie dowolnego zarejestrowanego leku to już apteką nazywać się nie mogą ?


                              ps. to żadna erystyka, chcę po prostu doprecyzować o co Ci chodzi - bo jak na razie z każdej Twojej wypowiedzi wynika że chodzi ci o nazwę "apteka", chociaż twierdzisz że nie o nazwę apteka ci chodzi
                              • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 15:33
                                > chodzi raczej o to czy istnieją przepisy nakładające na apteki obopwiązek posiadania w ofercie > wszystkich leków refundowanych, bo tylko w takim przypadku można by było mówić o
                                > złamaniu prawa.
                                Właśnie to zawiera Prawo farmaceutyczne i pośrednio zarządzenia prezesa NFZ. Przy czym nie ma mowy wprost o "posiadaniu w ofercie" tylko o umożliwieniu zakupu. Tłumacząc z urzędowego na polski opcje są takie:
                                - mam na stanie i sprzedaję
                                - nie mam, ale zamawiam i (jutro) pojutrze będzie
                                - nie mam i nie mam jak zamówić (bo to, tamto, owamto), ale w tej (tu namiar) aptece jest.
                                Jeśli sprzedawca wybierze inny wariant, to złożenie skarga na aptekę/pracownika jest zasadna. Jeśli apteka będzie się upierać przy swoim i zawędrujemy do sądu (choć raczej apteka z NFZ, a nie ze mną), to apteka przegra. Do tej pory się to nie zdarzyło. W tym wypadku też się raczej nie zdarzy.

                                > ps. to żadna erystyka, chcę po prostu doprecyzować o co Ci chodzi - bo jak na r
                                > azie z każdej Twojej wypowiedzi wynika że chodzi ci o nazwę "apteka", chociaż
                                > twierdzisz że nie o nazwę apteka ci chodzi
                                Powtarzam. Chodzi o znaczenie słowa. Proponowana "klauzula sumienia" prowadzi do zmiany znaczenia słowa "apteka", dowodziłem tego powyżej.

                                > czyli jak nie mają w ofercie dowolnego zarejestrowanego leku to już apteką nazy
                                > wać się nie mogą ?
                                Mogą, pod warunkiem, że są to apteki specjalizowane lub nieogólnodostępne (np. szpitalne.)
                                • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 16:07
                                  chateau napisał:

                                  > Mogą, pod warunkiem, że są to apteki specjalizowane lub nieogólnodostępne (np.
                                  > szpitalne.)
                                  >

                                  no właśnie, to mogłyby też być te oznakowane. Komu by to szkodziło?, chyba tylko włascicielom tych aptek, bo spadłyby im obroty - ale to nawet dobrze, bo jak ktoś jest silnie przywiązany do swoich poglądów, to na kasę oglądać się nie powinien.
                                  • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 16:16
                                    Jest kilka drobiazgów. Konieczność zmiany ustawy Prawo Farmaceutyczne + nowe zarządzenia prezesa NFZ. Podjęcie decyzji czy dopuszczalne jest zawarcie umowy refundacyjnej przez "aptekę katolicką", która z zasady nie będzie oferować pełnego asortymentu leków refundowanych. Jako płatnik (NFZ) byłbym przeciw, bo to nieopłacalne.

                                    IMO nie ma to sensu. Obecnie ewentualny spór kończy się na poziomie klient - pracodawca farmaceuty. Nie widzę sensu przenoszenia tego sporu wyżej.
                                    • republika.republika Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 16:46
                                      chateau napisał:

                                      >
                                      >Jako płatnik (NFZ) byłbym przeciw, bo to nie
                                      > opłacalne.

                                      Dlaczego?

                                      >
                                      > IMO nie ma to sensu. Obecnie ewentualny spór kończy się na poziomie klient - pr
                                      > acodawca farmaceuty. Nie widzę sensu przenoszenia tego sporu wyżej.
                                      >

                                      Ja też się nie upieram, ale założyciel wątku przedstawił sprawę jako jakiś duży problem, więc znalazłam rozwiązanie i tyle
                                      • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 16:53
                                        Bo papierkologia jest taka sama. Nadzór taki sam, koszty obsługi podmiotu bez zmian. A oferta niepełna. Czyli placówka oferująca niepełny asortyment kosztuje NFZ tyle samo co pozostałe.

                                        Dlatego m.in. upieram się przy rozgraniczeniu znaczeniowym co jest apteką, a co jest ew. punktem sprzedaży leków.

                                        Jedyny zysk z całego zamieszania to lepsze samopoczucie tych potencjalnych aptekarzy, dla których poglądy są przeszkodą w wykonywaniu zawodu.

                                        Założyciel wątku zasygnalizował zagrożenie płynące z ew. przyjęcia tzw. klauzuli sumienia. Nie odebrałem tego jako krytykę stanu obecnego.
                                        • l_zaraza_l Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 16:59
                                          chateau napisał:

                                          > Założyciel wątku zasygnalizował zagrożenie płynące z ew. przyjęcia tzw. klauzul
                                          > i sumienia. Nie odebrałem tego jako krytykę stanu obecnego.

                                          Dokładnie tak.
                • wkkr Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:07
                  chateau napisał:
                  > Bo apteka ma być neutralna światopoglądowo.
                  ============
                  Chyba ci odbiło.
                  Apteka ma być taka jak sobie życzy właściciel.
                  • chateau Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:44
                    Ja cię nie obrażałem.

                    Apteka ma być taka, jak sobie życzy właściciel w ramach istniejących przepisów. Koniec i kropka.
                    Jeśli chce mieć wpływ na asortyment z listy leków refundowanych to znaczy, że źle wybrał zajęcie i powinien pracować w Ministerstwie Zdrowia. Jako właścicielowi apteki (ani jako jej pracownikowi) nie wolno mu wykraczać poza kompetencje i uzurpować sobie prawa do dobierania listy leków. Apteka ma sprzedawać wszystkie leki, jakie może zapisać lekarz, bo to jest gwarancja dostępności środków i sens istnienia aptek.

                    Apteka sprzedająca asortyment wybiórczo przestaje być apteką, a NFZ ma prawo rozwiązać z takim punktem umowę o refundacji.
              • l_zaraza_l Re: Dlaczego tak bardzo upierasz sie przy tym 16.05.12, 13:26
                wkkr napisał:

                > by ograniczyć ludziom możliwość wyboru?
                > Czy na prawdę stan twojego ateistycznego samopoczucia zależy od tego czy prezer
                > watywy będą w każdej aptece?

                Nie ograniczam.
                Można prowadzić aptekę albo inny rodzaj działalności gospodarczej.
                Można być farmaceutą albo katechetą.
                Można iść na mszę albo do teatru.
                Jak chce kupić leki to idę do apteki. Jak chce posłuchać kazania to idę do kościoła.

                To Ty w swoim "katolickim samopoczuciu" usiłujesz nagiąć prawo w ten sposób, bym w aptece nie mogła kupić leków ale musiała wysłuchać kazania.
        • wkkr Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 12:19
          l_zaraza_l napisała:
          > Nie zgadzam się z nazywaniem takiego punktu sprzedaży apteką.
          > Nie zgadzam się a klauzulę sumienia dla farmaceutów pracujących w [b]aptekach[/
          > b]. Nie ma gwarancji czy w następnej kolejności ktoś odmówi sprzedaży leku prze
          > ciwbólowego ze względu na fakt, że skoro boli, to znaczy, że buk tak chciał a c
          > ierpienie przecież uszlachetnia. Głupio byłoby pójść w środku nocy do apteki
          >
          i nie otrzymać leku dla gorączkującego dziecka, które, skoro gorączkuje to
          > widocznie jest to karą za grzechy matki.
          >
          > Niech to będą innego rodzaju placówki bez uprawnień do sprzedaży leków wymagają
          > cych recepty i refundowanych.
          >
          =======
          Zachowujesz się jak rozhisteryzowany 3latek.
          • l_zaraza_l Re: należy wprowadzić klauzulę sumienia 16.05.12, 13:28
            wkkr napisał:

            > Zachowujesz się jak rozhisteryzowany 3latek.

            A ty jak zmurszały katolicki beton, odporny na wszelkie racjonalne argumenty.
            Rzeczywiście chcesz w taki sposób prowadzić rozmowę?
      • wkkr Pełna zgoda 16.05.12, 12:17
        I nawet symbol już jest
        www.bady.pl/m_gifty/m_pin_ryba_509.jpg
    • ta Re: Zaczęło się - katofarmaceutka w akcji :)) 16.05.12, 12:25
      Nie poruszono w wątku jeszcze aspektu złamania przez faramaceutkę tajemnicy zawodowej.
      Ujawniła publicznie treść recepty, naruszając prawa pacjentki do absolutnej dyskrecji.

      Po drugie pani farmaceutka jest poważnie niedouczona. Leki hormonalne są stosowane w zaburzeniach hormonalnych kobiet, niekoniecznie wyłącznie w celach antykoncepcyjnych.
      • wkkr W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 12:35
        Ale to działa też w drugą stronę.
        Chłopaki w firmie kupowali prezerwatywy do laboratorium (akurat zabrakło im, a dostawa miała być za kilka dni - prezerwatywy są doskonałe do zabezpieczania próbek gruntu przed działaniem wody) no i obsługiwała ich dość wstydliwa, młoda stażystka.
        No wiec nie wiele im trzeba było. Zaczęli się dopytywać biednego dziewczęcia o zalety poszczególnych rodzajów oraz o to które ona poleca.
        W końcu jakaś zniecierpliwiona pani z kolejki opieprzyła ich.
        • bpos Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 12:59
          Czy Wy tego nie widzicie, że ten wkr i sniper ileśtam to forumowi etatowi sukienkowi i żaden argument do nich nie trafi?
          Tak mają po prostu zakodowane.
          • wkkr Akurat ze snajperem 16.05.12, 13:04
            w wielu sprawach się nie zgadzam i nie raz dyskutowaliśmy nieprzebierając w słowa i argumentach. :)
            PS
            Snajper sukienkowy...hahahaha :)
            Przecież to ateista jest z tego co wiem.
          • l_zaraza_l Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 13:29
            bpos napisał:

            > Czy Wy tego nie widzicie, że ten wkr i sniper ileśtam to forumowi etatowi suki
            > enkowi i żaden argument do nich nie trafi?
            > Tak mają po prostu zakodowane.

            Amen :)
          • republika.republika Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 13:39
            bpos napisał:

            > Czy Wy tego nie widzicie, że ten wkr i sniper ileśtam to forumowi etatowi suki
            > enkowi i żaden argument do nich nie trafi?
            > Tak mają po prostu zakodowane.

            dobrze, że do ciebie trafiają argumenty drugiej strony i nie masz nic zakodowane
            • l_zaraza_l Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 13:51
              republika.republika napisała:


              > dobrze, że do ciebie trafiają argumenty drugiej strony i nie masz nic zakodowan
              > e

              Jakie argumenty? Ten o Żydzie, który wybrał zawód rzeźnika i nie chce sprzedawać mięsa wieprzowego czy ten o aptece, która chociaż działa w oparciu o ustawę to może jej zapisów nie realizować?
              Jest tak, że druga strona nie przyjmuje argumentów i tyle.
              • republika.republika Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 14:06
                l_zaraza_l napisała:


                > Jakie argumenty? Ten o Żydzie, który wybrał zawód rzeźnika i nie chce sprzedawa
                > ć mięsa wieprzowego czy ten o aptece, która chociaż działa w oparciu o ustawę t
                > o może jej zapisów nie realizować?
                > Jest tak, że druga strona nie przyjmuje argumentów i tyle.
                >

                nie, ten o wprowadzeniu klauzuli sumienia i oznakowaniu aptek i daniu prawa wyboru farmaceutom i klientom. Skoro dla strony przeciwnej jest to problem, to dlaczego go nie rozwiązać? , przecież dobrze wiesz że nic ci z tego powodu nie ubędzie



                ps. rzeźnik nie musi zabijać świń, może się specjalizować w uboju innego bydła
                • l_zaraza_l Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 14:28
                  republika.republika napisała:

                  > l_zaraza_l napisała:
                  >
                  >
                  > > Jakie argumenty? Ten o Żydzie, który wybrał zawód rzeźnika i nie chce spr
                  > zedawa
                  > > ć mięsa wieprzowego czy ten o aptece, która chociaż działa w oparciu o us
                  > tawę t
                  > > o może jej zapisów nie realizować?
                  > > Jest tak, że druga strona nie przyjmuje argumentów i tyle.
                  > >

                  > ps. rzeźnik nie musi zabijać świń, może się specjalizować w uboju innego bydła

                  Republiko, proszę... Rzeźnik nie musi zabijać świń i dlatego nie będzie pracował tam się je zabija. Apteka, musi (wg ustawy) sprzedawać leki a szczególnie te na receptę. Jak ktoś nie chce sprzedawać leków to może pracować jako rzeźnik i zamiast apteki prowadzić ubojnię.
                  Kobieta poszła do apteki (a nie do jakiegoś punktu sprzedaży). Miała receptę od specjalisty. Nie tylko odmówiono jej sprzedaży leku ale jeszcze obrażono opowiadając jakieś pierdoły. Można mieć bardzo różne przekonania religijne i nie może być tak, że od tego będzie zależało ludzkie życie lub zdrowie. Dla kogoś problemem może być sprzedanie antybiotyków albo syropu, który zawiera cukier.
                  • republika.republika Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 15:24
                    l_zaraza_l napisała:


                    > Kobieta poszła do apteki (a nie do jakiegoś punktu sprzedaży). Miała receptę od
                    > specjalisty. Nie tylko odmówiono jej sprzedaży leku ale jeszcze obrażono opowi
                    > adając jakieś pierdoły. Można mieć bardzo różne przekonania religijne i nie moż
                    > e być tak, że od tego będzie zależało ludzkie życie lub zdrowie. Dla kogoś prob
                    > lemem może być sprzedanie antybiotyków albo syropu, który zawiera cukier.
                    >

                    a czemuż to do mnie takie teksty kierujesz?, czy ja gdzieś stanęłam po stronie aptekarki, a przeciwko jej klientce?
                • bpos Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 14:49
                  W "dyskusji", w której oponenci zostali "zakodowani", jakiekolwiek argumentowanie jest przysłowiowym rzucaniem grochu o ścianę.

                  Chcielibyśmy być nowoczesnym państwem, lecz wielu jego obywateli mentalnie pozostaje w oparach martyrologiczno-dewocyjnych.
                  Czy nie lepiej swą energię skierować na R&D, ułatwianie ludziom życia, branie wzorców z mądrzejszych (i bogatszych), a nie na apteczne wygłupy itp. wojenki?
                  Latanie z dwoma deskami po warszawskiej ulicy, wciskanie katabasom kolejnych dóbr, pouczanie klientów w aptekach, "ochrona" poczętych i głodzenie narodzonych (dzieci w szkołach bez śniadania) oraz ta cała dyskusja, gdzie dwóch próbuje udowodniec prawidłowość postępowania niekórych pań magister, dowodzi marności naszych współobywateli.
                  M.in. jest to przyczyna, że np. tacy Czesi, jako pragmatyczny naród, są jakby bliżej Europy.
                  A my? Czy wolelibyśmy rodzaj szariatu, którego początek jest w aptekach?

                  A tak "po polsku"
                  • chateau Re: W tej dyskusji są to sprawy drugorzędne. 16.05.12, 14:59
                    Problem w tym, że kupę ludzi ma u nas syndrom zbawiciela.
                    Zamiast poświęcić się temu, co się lubi robić,robić to dobrze i mieć z tego satysfakcję cała masa sfrustrowanych jednostek stara się zbawiać pozostałych, bo to, co robią na co dzień nadweręża ich psychikę.
Pełna wersja