basia.basia
21.06.04, 00:29
Chodzą słuchy, że prezydent upiera się przy Belce nie dlatego,
że to mąż opatrznościowy dla Polski ale ostatnia belka ratunku
dla zabezpieczenia interesów SLD i SlDP w Orlenie, PZU i nie
tylko. Ten artykuł jest o interesach lewicy w Orlenie.
www.wprost.pl/ar/?O=61627&C=57
Fragment:
"W PKN Orlen i spółkach, które do niego należą, krzyżują się wpływy i
interesy finansowe wszystkich frakcji SLD. Pracują w nich m.in. Małgorzata
Siemiątkowska, żona byłego szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego,
brat premiera Zbigniew Belka (jest doradcą wiceprezesa Orlenu Janusza
Wiśniewskiego) oraz wielu innych "krewnych i znajomych" - na przykład doradcą
wieceprezesa Andrzeja Macenowicza jest historyk Ireneusz Tondera (w latach
70. wchodził w skład bojówki rozbijającej tzw. latające uniwersytety).
(...)
Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że pakietem akcji, który ma Nafta Polska
(17 proc.), zainteresowany jest koncern ConocoPhilips, partner PKN Orlen przy
kupnie czeskiego Unipetrolu. Conoco miał postawić warunek: wchodzimy, jeśli
skończą się harce wokół spółki. Ustaliliśmy, że Belka chce spełnić ten
warunek, a jednocześnie zachować wpływ na zarząd. Belka nie chce wymiany
całego zarządu. Oprócz Zbigniewa Wróbla odwołani mają być jeszcze Sławomir
Golonka i Jacek Strzelecki, a także ostatnio wybrany do zarządu Krzysztof
Kluzek. Pozostaną zaś Andrzej Macenowicz oraz Janusz Wiśniewski, który
obecnie odpowiada za większość działań koncernu (zarządza produkcją,
logistyką, handlem hurtowym, kieruje rozwojem i inwestycjami). Jako kandydaci
do nowego zarządu PKN Orlen wymieniani są: Paweł Gricuk, szef polskiego
oddziału JP Morgan Chase, oraz Cezary Stypułkowski, obecnie prezes PZU SA.
Najpoważniejsze szanse na objęcie stanowiska prezesa ma jednak Janusz
Wiśniewski, którego wspiera szef SLD Krzysztof Janik.
Mały sojusz
"Zarząd PKN Orlen to SLD w miniaturze" - komentowano, gdy dwa lata temu
lewica przejmowała władzę w spółce. Prezesem został Zbigniew Wróbel popierany
przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (miał go wspierać także
najbogatszy Polak Jan Kulczyk, akcjonariusz PKN Orlen). Inni członkowie
zarządu (wszyscy w randze wiceprezesa) również mieli wpływowych protektorów.
Janusz Wiśniewski zawdzięczał nominację Krzysztofowi Janikowi, Jacek
Strzelecki - Leszkowi Millerowi, Sławomir Golonka był protegowanym Wiesława
Kaczmarka, a Andrzej Macenowicz - Józefa Oleksego. Nic dziwnego, że gdy w
szeregach SLD zaczęły się rozłamy, walki frakcyjne zaczęły się też w
zarządzie Orlenu. Mówiło się wręcz o dwóch zarządach - "małym", który
tworzyli Zbigniew Wróbel i Sławomir Golonka, i "dużym", skupiającym
pozostałych menedżerów."