haen2010
21.05.12, 08:48
Obrzydzając i wyszydzając wszem i wobec akt apostazji Janusza Palikota. W Polsce wkrótce wszystkie szamba zostaną opróżnione, nie mówiąc o gnojowicy i pomyjach.
Mój akt apostazji nastapił już trzy lata temu. Kiedy przeszedł po koledzie i po kopertę jakiś cholerny, kościelny ubek. Wszystko go interesowało, rodzina, praca, zarobki. Od dwóch lat łapserdaków nie wpuszczam do domu. Krzyż wisi jak wisiał. Nikomu nie przeszkadza.
Na dodatek przetoczyła się wielka koparka odkrywkowa i sporo łajdactwa polskiego Kościoła odsłoniła spod zielonej, malowanej trawki.
Charakterystyczne też, że cała rodzina, wszystkie pokolenia też mają podobny stosunek do czarnej mafii. Już pisałem, że dla nas przyszłe wybory bedą religijne i siłą rzeczy Palikot pomimo swego bucostwa ma nasz głos. Nie musi się obawiać o anihilację, co mu wszyscy kościelni przepowiadają.