Dodaj do ulubionych

Czy na forum mozna kogos przekonac?

13.03.02, 11:46
Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
(watek)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: Czy na forum mozna kogos przekonac? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.03.02, 11:50
      malek1 napisał(a):

      > Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
      > A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
      > zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
      > (watek)?

      Ja tam lubię po prostu przekonywać, nawet takich orłów jak OzRM, a co kto z tego
      przekonywania przyjmie, a co odrzuci, to już jego sprawa.
      • malek1 Re: Mnie można 13.03.02, 12:00
        Ja nie chce bron Boze przekonac. Ale jakos mi smutno, kiedy kulega podskakujacy
        za Toba nic ale to nic nie zrozumial i dalej Macieju! Jakos tak w tej dyskusji
        frajdy nie znajduje. ALe moze ja po prostu za duzo wymagam? Oj tu mi cosik
        smierdzi.
          • Gość: Hania Do Kagana IP: 195.217.253.* 13.03.02, 12:52
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem...
            > Kagan

            Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem placzesz,
            jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam wszyscy
            atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.
            • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.02, 13:28
              Gość portalu: Hania napisał(a):

              > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              >
              > > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem...
              > > Kagan
              >
              > Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem placzesz,
              >
              > jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam wszyscy
              > atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.

              K: Poczytaj dokladnie, to zauwazysz, ze ja tylko "odrzucam mieso".
              Czasem inne metody zawodza, niestety. Zobacz moj watek
              "o poziomie polskich katolikow", ile tam bluzgow na mnie.
              Przyznaje, ze ostatnio jest ich mniej. Widac, ze ten
              watek zrobil swoje...
              Kagan
              • Gość: AndrzejG Re: Do Kagana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 14:38
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: Hania napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                > >
                > > > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem..
                > .
                > > > Kagan
                > >
                > > Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem plac
                > zesz,
                > >
                > > jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam wsz
                > yscy
                > > atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.
                >
                > K: Poczytaj dokladnie, to zauwazysz, ze ja tylko "odrzucam mieso".
                > Czasem inne metody zawodza, niestety. Zobacz moj watek
                > "o poziomie polskich katolikow", ile tam bluzgow na mnie.
                > Przyznaje, ze ostatnio jest ich mniej. Widac, ze ten
                > watek zrobil swoje...
                > Kagan

                Tak, zrobił swoje.
                Twoi dyskutanci , zniesmacznieni uciekli.
                Może to jest sposób?

                Andrzej
              • Gość: AndrzejG Re: Do Kagana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 14:39
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: Hania napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                > >
                > > > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem..
                > .
                > > > Kagan
                > >
                > > Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem plac
                > zesz,
                > >
                > > jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam wsz
                > yscy
                > > atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.
                >
                > K: Poczytaj dokladnie, to zauwazysz, ze ja tylko "odrzucam mieso".
                > Czasem inne metody zawodza, niestety. Zobacz moj watek
                > "o poziomie polskich katolikow", ile tam bluzgow na mnie.
                > Przyznaje, ze ostatnio jest ich mniej. Widac, ze ten
                > watek zrobil swoje...
                > Kagan

                Tak, zrobił swoje.
                Twoi dyskutanci , zniesmacznieni uciekli.
                Może to jest sposób?

                Andrzej
              • Gość: AndrzejG Re: Do Kagana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 14:39
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: Hania napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                > >
                > > > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem..
                > .
                > > > Kagan
                > >
                > > Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem plac
                > zesz,
                > >
                > > jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam wsz
                > yscy
                > > atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.
                >
                > K: Poczytaj dokladnie, to zauwazysz, ze ja tylko "odrzucam mieso".
                > Czasem inne metody zawodza, niestety. Zobacz moj watek
                > "o poziomie polskich katolikow", ile tam bluzgow na mnie.
                > Przyznaje, ze ostatnio jest ich mniej. Widac, ze ten
                > watek zrobil swoje...
                > Kagan

                Tak, zrobił swoje.
                Twoi dyskutanci , zniesmacznieni uciekli.
                Może to jest sposób?

                Andrzej
      • Gość: Hania Re: Mnie można IP: 195.217.253.* 13.03.02, 12:46
        Gość portalu: GP napisał(a):

        > Czasem.
        > Z drugiej strony forum ma służyć wymianie poglądów.
        > Jeśli rpzeknasz wszystkich adwersaży to będzie nudno.

        Mnie tez mozna przekonac, a przynajmniej skolnic do zastanowienia sie nad
        wlasnymi pogladami. Chyba, ze przychodzi jakis (nie wymieniajac nicka) forumowicz
        i zaczyna mlotem na czarownice tloczyc jedynie sluszne (swoje wlasne) racje innym
        do glowy. Takich metod przekonywania nie toleruje.
        • Gość: Kagan Re: Mnie można IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.02, 13:35
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > Gość portalu: GP napisał(a):
          >
          > > Czasem.
          > > Z drugiej strony forum ma służyć wymianie poglądów.
          > > Jeśli rpzeknasz wszystkich adwersaży to będzie nudno.
          >
          > Mnie tez mozna przekonac, a przynajmniej skolnic do zastanowienia sie nad
          > wlasnymi pogladami. Chyba, ze przychodzi jakis (nie wymieniajac nicka) forumowi
          > cz
          > i zaczyna mlotem na czarownice tloczyc jedynie sluszne (swoje wlasne) racje inn
          > ym
          > do glowy. Takich metod przekonywania nie toleruje.

          A fe, Haniu, jestes NIE tolerancyjna, moze wiec wyjedziesz do Arabii
          Saudyjskiej, tam przecie NIE toleruja innowiercow...
          W tej siatce na twarzy bedzie ci do twarzy... :)
          Kagan
    • Gość: Beny Raczej nie dla mnie to tylko sport IP: 213.68.127.* 13.03.02, 14:12
      malek1 napisał(a):

      > Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
      > A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
      > zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
      > (watek)?

      Taaa ...

      Mnie sie tam widzi ze spora czesc z nas (a moze i podswiadomie wszyscy) szukaja
      akceptacji samego siebie na tym i inyych forumach, newsach w ktorych rozprawia
      sie o rzeczach malo technicznych.

      Akceptacja ta polega na wyrazeniu opini i oczekiwaniu na jej poparcie. Jesli
      znaduja sie osoby z innym przekonaniem czesto co niektorym "puszcza zylka" i cos
      co mialo byc dyskusja staje sie pyskowka.

      Podobnie jak chat to nowa forma wyrazenia siebie (w dodatku jakze anonimowa). W
      wypadku wypadku (tzn wpadki albo nie znalezienia poparcia) zmiana nicku i juz.
      Jesli mamy jakies tam poparcie (chocby ktos jeden napisze ze sie z nami zgadza)
      utwierdzamy sie w swoim mniemaniu i potem to i konmi takie osobnika nie ruszysz.

      Ja zwykle dyskutuje dla sportu. Ze wzgledu na brak dostepu do zywego mowionego
      jezyka lubie sobie podyskutowac po polsku aby nie wyjsc z formy przedstawiania
      swoich pogladow. To nie oznacza bynajmniej ze lekce sobie waze moich
      interlokutorow, adwersarzy i "poplecznikow" tudziez neutralnych. Mam pelnie
      szacunku dla (no prawie) wszystkich dyskutantow, chocby jedynie ze wzgledu ze
      zmarnowali troche czasu na przeczytanie moich wypocin.

      Nie mniej jednak sadze ze dla wielu innych jest to jedyna forma prawdziwego (a
      jakze nieprawdziwego) kontaktu ze swiatem zewnetrznym.

      Pozdr.
      dla wszystkich (no moze dla prawie wszystkich)
      Beny
    • Gość: Beny Raczej nie dla mnie to tylko sport IP: 213.68.127.* 13.03.02, 14:13
      malek1 napisał(a):

      > Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
      > A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
      > zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
      > (watek)?

      Taaa ...

      Mnie sie tam widzi ze spora czesc z nas (a moze i podswiadomie wszyscy) szukaja
      akceptacji samego siebie na tym i inyych forumach, newsach w ktorych rozprawia
      sie o rzeczach malo technicznych.

      Akceptacja ta polega na wyrazeniu opini i oczekiwaniu na jej poparcie. Jesli
      znaduja sie osoby z innym przekonaniem czesto co niektorym "puszcza zylka" i cos
      co mialo byc dyskusja staje sie pyskowka.

      Podobnie jak chat to nowa forma wyrazenia siebie (w dodatku jakze anonimowa). W
      wypadku wypadku (tzn wpadki albo nie znalezienia poparcia) zmiana nicku i juz.
      Jesli mamy jakies tam poparcie (chocby ktos jeden napisze ze sie z nami zgadza)
      utwierdzamy sie w swoim mniemaniu i potem to i konmi takie osobnika nie ruszysz.

      Ja zwykle dyskutuje dla sportu. Ze wzgledu na brak dostepu do zywego mowionego
      jezyka lubie sobie podyskutowac po polsku aby nie wyjsc z formy przedstawiania
      swoich pogladow. To nie oznacza bynajmniej ze lekce sobie waze moich
      interlokutorow, adwersarzy i "poplecznikow" tudziez neutralnych. Mam pelnie
      szacunku dla (no prawie) wszystkich dyskutantow, chocby jedynie ze wzgledu ze
      zmarnowali troche czasu na przeczytanie moich wypocin.

      Nie mniej jednak sadze ze dla wielu innych jest to jedyna forma prawdziwego (a
      jakze nieprawdziwego) kontaktu ze swiatem zewnetrznym.

      Pozdr.
      dla wszystkich (no moze dla prawie wszystkich)
      Beny
    • Gość: AndrzejG Re: Czy na forum mozna kogos przekonac? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 14:34
      malek1 napisał(a):

      > Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
      > A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
      > zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
      > (watek)?

      Zależy od podejścia i przyczyn dla jakich się tu zagląda.
      Jeżeli chodzi o mnie to zobaczyłem ,że są ludzie z diametralnie innym
      poglądem na sprawę. W 'realu' nie zawsze jest to do zauważenia.
      Jednym z powodów jest ograniczona liczba znajomych i do tego
      znajomości te są bardzo selektywne. Wiadomo ,że zadajemy się
      z ludźmi o podobnych poglądach. Tu na forum też to obowiązuje
      i tworzą się w pewnym sensie grupy sympatii. Może nie sympatii
      lecz 'zawieszenia broni'.
      Innym z powodów jest anonimowość. To daje duuuże możliwości.
      Niektórzy przekraczają w związku z tym granice przyzwoitości
      i cudaczą.
      Już w którymś tam wątku mówiłem Ci, chcesz podyskutować to
      dyskutuj wybiórczo. Są tu ludzie o różnych poglądach , którym
      nie zależy na przeforsowaniu swojego , bo i po co?
      Chyba że , chcesz bić pianę.

      Andrzej

      P.S.
      Jeżeli się zabiera głos , to lepiej coś wiedzieć o temacie-
      wiem to forumowego z doświadczenia.


    • Gość: AndrzejG Re: Czy na forum mozna kogos przekonac? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 14:35
      malek1 napisał(a):

      > Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
      > A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
      > zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
      > (watek)?

      Zależy od podejścia i przyczyn dla jakich się tu zagląda.
      Jeżeli chodzi o mnie to zobaczyłem ,że są ludzie z diametralnie innym
      poglądem na sprawę. W 'realu' nie zawsze jest to do zauważenia.
      Jednym z powodów jest ograniczona liczba znajomych i do tego
      znajomości te są bardzo selektywne. Wiadomo ,że zadajemy się
      z ludźmi o podobnych poglądach. Tu na forum też to obowiązuje
      i tworzą się w pewnym sensie grupy sympatii. Może nie sympatii
      lecz 'zawieszenia broni'.
      Innym z powodów jest anonimowość. To daje duuuże możliwości.
      Niektórzy przekraczają w związku z tym granice przyzwoitości
      i cudaczą.
      Już w którymś tam wątku mówiłem Ci, chcesz podyskutować to
      dyskutuj wybiórczo. Są tu ludzie o różnych poglądach , którym
      nie zależy na przeforsowaniu swojego , bo i po co?
      Chyba że , chcesz bić pianę.

      Andrzej

      P.S.
      Jeżeli się zabiera głos , to lepiej coś wiedzieć o temacie-
      wiem to forumowego z doświadczenia.


    • Gość: AndrzejG Re: Czy na forum mozna kogos przekonac? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 14:36
      malek1 napisał(a):

      > Przekonac do innego spojrzenia na problem i odmienne zdanie.
      > A moze tylko mozna dac do myslenia (oczywiscie ten drugi i tak na nic sie nie
      > zgodzi)? A moze jedynie na forum daje sie poubijac piane i patrzec jak rosnie
      > (watek)?

      Zależy od podejścia i przyczyn dla jakich się tu zagląda.
      Jeżeli chodzi o mnie to zobaczyłem ,że są ludzie z diametralnie innym
      poglądem na sprawę. W 'realu' nie zawsze jest to do zauważenia.
      Jednym z powodów jest ograniczona liczba znajomych i do tego
      znajomości te są bardzo selektywne. Wiadomo ,że zadajemy się
      z ludźmi o podobnych poglądach. Tu na forum też to obowiązuje
      i tworzą się w pewnym sensie grupy sympatii. Może nie sympatii
      lecz 'zawieszenia broni'.
      Innym z powodów jest anonimowość. To daje duuuże możliwości.
      Niektórzy przekraczają w związku z tym granice przyzwoitości
      i cudaczą.
      Już w którymś tam wątku mówiłem Ci, chcesz podyskutować to
      dyskutuj wybiórczo. Są tu ludzie o różnych poglądach , którym
      nie zależy na przeforsowaniu swojego , bo i po co?
      Chyba że , chcesz bić pianę.

      Andrzej

      P.S.
      Jeżeli się zabiera głos , to lepiej coś wiedzieć o temacie-
      wiem to forumowego z doświadczenia.


    • Gość: Beny Kagan klamca! Dowod ponizej IP: 213.68.127.* 13.03.02, 15:10
      Nie chcialem zaczynac nowego watku z "gwiazdorem" tego forum w tytule. Bo sam
      tego typu watki starannie staram sie omijac.
      Nie wytrzymalem jednak, bo czego nie lubie najbardziej to nawijania na uszy
      makaronu czytaj wstretnego krotkowzrocznego klamstwa, obliczonego na ludzkie
      lenistwo.

      Zalozenia:
      W tym watku zapadly stwierdzenia miedzy Hania a Kaganem:
      > Gość portalu: Kagan napisał(a):
      >
      > > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem...
      > > Kagan
      >
      Hania:
      > Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem
      placzesz,
      >
      > jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam
      wszyscy
      > atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.

      K: Poczytaj dokladnie, to zauwazysz, ze ja tylko "odrzucam mieso".
      Czasem inne metody zawodza, niestety. Zobacz moj watek
      "o poziomie polskich katolikow", ile tam bluzgow na mnie.
      Przyznaje, ze ostatnio jest ich mniej. Widac, ze ten
      watek zrobil swoje...
      Kagan

      Teza:
      Kagan jak pisze tylko odrzuca mieso.
      Co jest nieprawda.
      Wiec Kagan jest klamca.

      Dowod:
      W watku o nienaturalnosci pedalstwa,
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=1065137&aid=1071156
      dyskutowalem z Kaganem.
      Nie dopuscilem sie zadnego ataku na osobe Kagana. Z wyjatkiem stwierdzenia "tu
      cie mam bratku"
      Kagan uraczyl mnie podwazeniem mojej wiedzy biologicznej (co jestem w stanie
      przelknac - aczkolwie byl to atak na moja osobe) ale co wiecej napisal:
      Beny:
      "[...]
      Wedlug twojej argumentacji jest co najmniej nie estetyczne.
      K: Wcale NIE! Buzia a odbytnica to daw przeciwne konce przewodu pokarmowego!
      Buzia sluzy do wsadzania, a dupa do wydalania! Co ty miales z biologii,
      czlowieku...
      Pedalstwo ci tak na rozum padlo, ze poczatku od koncz NIE rozrozniasz...
      Idz sie leczyc!"

      Ostatnie dwa zdania sa interesujace.
      Nie ukrywam ze pozniej sam idac za ciosem zaserwowalem Kaganowi mala analize
      jego przeszlosci doszukujac sie zrodel homofobi w bliskich spotkaniach jego
      pupy z osobami trzecimi.

      W kazdym razie to On pierwszy mnie obrazil. Sadze ze wielu z nas po prostu nie
      mialo czasu lub ochoty sprawdzic, czy w wyniku wskazania na nielogicznosc
      wypowiedzi czy tez ze wzgledu na brak argumentow Kagan uzywa argumentow ad
      personam jako pierwszy co jest w sprzecznosci z jego twierdzeniem jokoby
      jedynie odpowiadal nimi na zaczepki innych.
      cbdu.


      Hania miala racje zacznij od siebie.

      Pozdrawiam
      Beny
        • Gość: Beny Re: Podbijanie watku to byla wpadka pomylkowa IP: 213.68.127.* 13.03.02, 17:42
          Gość portalu: malek1 napisał(a):

          > chodzi o mnie i o inny watek, ale to byla wpadka naszej germanskiej kawiarenki
          > internetowej. Raz to pierszy i ... kt ta kawiarenke wie - ale i tak sie bede
          > staral.
          > Jeden poscik wystarcza ;))))))))))

          Zdaje sie ze nie zrozumialem.
          To ze mi sie kilka razy ten sam post wyslalo, to albo mi sie palec na myszce
          obsunal i jakis dwumlask uskutecznilem, albo cos z serwerem GW, bo chwilami sie
          wieszalo.


          • malek1 Do Beny 13.03.02, 17:44
            To nie do Ciebie - jestes OK. Ja ten blad popelnilem i to 10 razy - ale tak jak
            u Ciebie zaciecia na linii. Serd- M:
            • Gość: Beny Re: Do Beny IP: 213.68.127.* 14.03.02, 08:26
              malek1 napisał(a):

              > To nie do Ciebie - jestes OK. Ja ten blad popelnilem i to 10 razy - ale tak jak
              >
              > u Ciebie zaciecia na linii. Serd- M:

              Odpowiem - OK no problemo, machts nicht, spoko (podbijaac watek do gory)
              pozdrowienia z rana jak smietana.
      • Gość: Beny Re: Kagan klamca! Dowod ponizej IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.02, 20:59
        Gość portalu: Beny napisał(a):

        > Nie chcialem zaczynac nowego watku z "gwiazdorem" tego forum w tytule. Bo sam
        > tego typu watki starannie staram sie omijac.
        > Nie wytrzymalem jednak, bo czego nie lubie najbardziej to nawijania na uszy
        > makaronu czytaj wstretnego krotkowzrocznego klamstwa, obliczonego na ludzkie
        > lenistwo.
        > Zalozenia:
        > W tym watku zapadly stwierdzenia miedzy Hania a Kaganem:
        > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
        > >
        > > > ... ale NIE atakami ad personam czyli NIE bluzgami czy wysmiewaniem..
        > .
        > > > Kagan
        > >
        > Hania:
        > > Ale Ty wlasnie w ten sposob "dyskutujesz" i po wymianie rzutow miesem
        > placzesz,
        > >
        > > jak to nikt nie potrafi kulturalnie dyskutowac i tylko Cie ad personam
        > wszyscy
        > > atakuja. Zacznij od siebie, drogi Kaganie.
        >
        > K: Poczytaj dokladnie, to zauwazysz, ze ja tylko "odrzucam mieso".
        > Czasem inne metody zawodza, niestety. Zobacz moj watek
        > "o poziomie polskich katolikow", ile tam bluzgow na mnie.
        > Przyznaje, ze ostatnio jest ich mniej. Widac, ze ten
        > watek zrobil swoje...
        > Kagan
        >
        > Teza:
        > Kagan jak pisze tylko odrzuca mieso.
        > Co jest nieprawda.
        > Wiec Kagan jest klamca.
        >
        > Dowod:
        > W watku o nienaturalnosci pedalstwa,
        > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=1065137&a
        > id=1071156"target="_blank">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wi
        > d=1065137&aid=1071156</a>
        > dyskutowalem z Kaganem.
        > Nie dopuscilem sie zadnego ataku na osobe Kagana. Z wyjatkiem stwierdzenia "tu
        > cie mam bratku"
        > Kagan uraczyl mnie podwazeniem mojej wiedzy biologicznej (co jestem w stanie
        > przelknac - aczkolwie byl to atak na moja osobe) ale co wiecej napisal:
        > Beny:
        > "[...]
        > Wedlug twojej argumentacji jest co najmniej nie estetyczne.
        > K: Wcale NIE! Buzia a odbytnica to daw przeciwne konce przewodu pokarmowego!
        > Buzia sluzy do wsadzania, a dupa do wydalania! Co ty miales z biologii,
        > czlowieku...
        > Pedalstwo ci tak na rozum padlo, ze poczatku od koncz NIE rozrozniasz...
        > Idz sie leczyc!"
        >
        > Ostatnie dwa zdania sa interesujace.
        > Nie ukrywam ze pozniej sam idac za ciosem zaserwowalem Kaganowi mala analize
        > jego przeszlosci doszukujac sie zrodel homofobi w bliskich spotkaniach jego
        > pupy z osobami trzecimi.
        >
        > W kazdym razie to On pierwszy mnie obrazil. Sadze ze wielu z nas po prostu nie
        > mialo czasu lub ochoty sprawdzic, czy w wyniku wskazania na nielogicznosc
        > wypowiedzi czy tez ze wzgledu na brak argumentow Kagan uzywa argumentow ad
        > personam jako pierwszy co jest w sprzecznosci z jego twierdzeniem jokoby
        > jedynie odpowiadal nimi na zaczepki innych.
        > cbdu.
        >
        >
        > Hania miala racje zacznij od siebie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Beny

        Ciekawe ze potencjalnie zainteresowany, ktory zwykle przeglada sadzac z
        komentarzy wszystkie posty nie raczyl sie ze mna zgodzic. Bo trudno dyskutowac
        zfaktami.

        Pozdr.
        Beny
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka