A "Warsaw Ghetto" nie jest problemem?

30.05.12, 13:23
Sformułowanie to pojawia się dokładnie, policzmy: siedem znaków, przed nieszczęsnym "Polish death camp".
    • mariner4 Dobre pytanie! 30.05.12, 13:27
      Nie "Niemieckie getto w Warszawie", tylko "Getto warszawskie". I co?
      Języki dążą do uproszczeń.
      M.
      • wkkr Różnice znaczeniowe 30.05.12, 13:33
        "polski" nie oznacza położenia w przestrzeni tylko fakt wytworzenia przez Polaków - "zrobiony przez Polaków"
        warszawski - znaczy tylko tyle co położony w warszawie lub pochodzący z Warszawy. Tylko tyle i nic więcej.
        • mariner4 A w języku angielskim też? 30.05.12, 13:40
          M.
          • wkkr Najwyraźnej też, skoro 31.05.12, 07:04
            są tacy obcokrajowcy którzy słysząc polish death camps rozumieją to jak obozy śmierci stworzone przez Polaków. Ja osobiście pare lat temu spotkałem się z taką interpretacją nastolatki z kraju zaprzyjaźnionego. Próby wyjaśniania tej kwestii okazały się płonne....
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Różnice znaczeniowe 30.05.12, 13:40
          Oznaczać może fakt wytworzenia przez Warszawiaków, "zrobiony przez Warszawiaków".
          • wkkr Nie 31.05.12, 07:05
            nikt tak po polsku nie mówi.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie 31.05.12, 09:36
              Tak się po polsku mówi.
        • snajper55 Re: Różnice znaczeniowe 30.05.12, 13:42
          wkkr napisał:

          > "polski" nie oznacza położenia w przestrzeni tylko fakt wytworzenia przez Polak
          > ów - "zrobiony przez Polaków"


          Tak, tak. Polskie morze - morze zrobione przez Polaków. Tatry to polskie góry (zrobione przez Polaków) itd. :)

          S.
          • wkkr Snajper 31.05.12, 07:08
            Czy morze i góry należą do kategorii tworzonych przez człowieka?
            Obozy śmieci do takiej kategorii należą.
            polish death camps - jest bardzo często rozumiane jako obozy zrobione przez Polaków.
            Ja osobiście z taką interpretacją się spotkałem.
            PS
            Dlaczego mówi się tajnie amerykańskie wiezienia w Polsce a nie polskie tajnie więzienia....
        • man_sapiens Re: Różnice znaczeniowe 30.05.12, 17:33
          "Warszawski" i "polski" to przymiotniki jak każdy inny.
          "Warszawski ogórek" na pewno nie jest z Warszawy, może być z Grójca ale może też być z Florydy. "Polska rzeka" czy "polskie wybrzeże" nie są "wytworzone przez Polaków" tylko znajduje się w tej samej części przestrzeni, co Polska.
          • wkkr a dlaczego mówi się 31.05.12, 07:09
            amerykańskie tajne więzienia w Polsce
            a nie
            Polskie tajne więzienia?
            PS
            Hmmm...
            Kto wie, może za kilkadziesiąt lat będą to polskie tajne więzienia....
      • lump-1 Re: Dobre pytanie! 30.05.12, 13:35
        mariner4 napisał:

        > Nie "Niemieckie getto w Warszawie", tylko "Getto warszawskie". I co?

        No co Ty- jakie niemieckie, jak już to faszystowskie/nazistowskie/hitlerowskie itp.
        Niemcy nie mieli z tym wszystkim nic wspólnego.
        • wkkr Dokładnie 31.05.12, 07:11
          nawet w sprostowaniu amerykanie nie mówią o niemieckich obozach tylko o nazistowskich obozach w Polsce.
          Stad prosty wniosek że Polacy to naziści.
    • wkkr ni jest bo znaczy coś zupełnie innego 30.05.12, 13:34
      to są niuanse językowe.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: ni jest bo znaczy coś zupełnie innego 30.05.12, 13:41
        Nie, to znaczy to samo.
        • wkkr Mylisz się 31.05.12, 07:13
          to są niuanse znaczeniowe najwyraźniej tobie zupełnie obce.
          Pojecie warszawskości odnosi się dużo mocniej do miejsca a znacznie słabiej do wspólnoty niż pojęcie polskości.
          PS
          Szczerze mówiąc dziwie się jak można być tak głupim by tego nie pojąc.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Mylisz się 31.05.12, 09:35
            Nie, to ty się mylisz. Wprowadzasz zupełnie niepotrzebne niuanse.
      • fractale Re: ni jest bo znaczy coś zupełnie innego 30.05.12, 13:51
        jeśli dobrze rozumiem te niuanse, to powinno być

        "niemieckie getto w Warszawie"

        a dokładniej to nawet

        "niemieckie getto w Warszawie, przy czym słowo "getto" nie odzwierciedla rzeczywistego celu organizowanych przez Niemców gett na terenie okupowanej Polski, a samo pojęcie getto - kojarzone z obszarem na którym przymusowo osiedlano, jest "wynalazkiem" zachodnioeuropejskim, nie polskim".
        • wkkr Getto było tak naprawdę żydowskie 31.05.12, 07:16
          Ale mówiąc "warszawskie getto" mamy na myśli położenie geograficzne i nikt inaczej tego nie odbiera.
          W przypadku zwrotu "polish death camps" nie ma tej jednoznaczności przy odbiorze. Dość powszechnie, przez ludzi nie mających pojęcia o historii jest to rozumiane jako obozy stworzone przez Polaków.
          • srul Re: Getto było tak naprawdę żydowskie 31.05.12, 10:58
            wkkr napisał:

            > Ale mówiąc "warszawskie getto" mamy na myśli położenie geograficzne i nikt inac
            > zej tego nie odbiera.
            > W przypadku zwrotu "polish death camps" nie ma tej jednoznaczności przy odbiorz
            > e. Dość powszechnie, przez ludzi nie mających pojęcia o historii jest to rozumi
            > ane jako obozy stworzone przez Polaków.

            Klarujesz rzeczy oczywiste dla każdego logicznie myślącego człowieka. Ale klarujesz to osobnikom, którzy a priori logike odrzucają, na rzecz ideologii-identyfikacji z pewna opcją. Jaką, nie muszę tłumaczyć nikomu. Stąd te ich pocieszne wygibasy retoryczne, maltretowanie kota, desperackie wicie sie w erystycznych konwulsjach. To kategoria ludzi, którzy patrzac na białą ścianę, będą ci zajadle udowadniać, ze to wegiel kamienny. Do tego stopnia, ze potem sami w to wierzą.
    • woda_woda "Warszawskie" tak, jak "polskie". 30.05.12, 13:36
      Słuszna uwaga.
      • calun_torunski wlasnie - to jak z tym gettem ... 30.05.12, 13:50
        getto nie bylo niemieckie - poniewaz zalozyli je nazisci - w tym i Austriacy

        getto nie bylo nazistowskie poniewac przebywali w nim Zydzi, nie nazisci - jeszcze by ktos pomyslal, ze warszawiacy trzymali nazistwo w getcie

        getto nie bylo zydowskie, poniewaz Zydzi nie zakladali go i nie przebywali tak dobrowolnie, a tak naprawde cala Warszawa byla gettem dla Polakow (zydowskie getta dzialaly w kazdym duzym miescie w Europie jeszcze na poczatku XIX wieku i niekoniecznie ich celem byla eksterminacja) , a to co sie dzialo w "getcie warszawskim" bylo czyms gorszym niz to co sie dzialo w "obozach koncentracyjnych" znanych np. z wojen burskich

        ale jak pamietamy Obama bedac w Warszawie zlozyl kwiaty pod pomnikiem powstanie w getcie - oddajac hold bohaterow Warszawy i naten fakt powolal sie rzecznik BD ...

        tak samo jak w przypadku "obozow", tak i w przypadku "getta" nie da sie za pomoca dwoch slow przekazac istoty zjawiska, tak by byla ona zrozumiala dla osob o roznej wiedzy historycznej, wrazliwosci i doswiadczeniach
        • fractale Re: wlasnie - to jak z tym gettem ... 30.05.12, 13:54
          Bardzo celny post.

          Ale ja jednak w kontekście wydarzeń II wojny światowej używałbym w głównej mierze terminu "Niemcy" (z dojaśnieniem "pod rządami nazistów i przy współudziale innych nacji, w tym ich rządów"), a nie " naziści" ("czyli Niemcy, ale także odłamy innych narodów").

          To nie jest niestety tyko językowa zabawa.
        • sectral Re: wlasnie - to jak z tym gettem ... 30.05.12, 14:55
          Getto było jednocześnie: warszawskie- bo w Warszawie, żydowskie -bo mieszkali w nim Żydzi, nazistowskie/hitlerowskie/niemieckie - bo ustanowili je nazisci/hitlerowcy/Niemcy, polskie-bo w Polsce.
          W języku polskim, a także w wielu innych jak np. angielski, znaczenie związku przydawki z rzeczownikiem, gdy jest nia np. przymiotnik odrzeczownikowy (eg Polska-polski) lub rzeczownik w dopełniaczu jest bardzo luźny. "Portret Janka" to portret namalowany przez Janka lub przedstawiający Janka . "Niemiecki samochód"- to samochód sprowadzony z/wyprodukowany/zarejestrowany w Niemczech. Podstawowe znaczenie "polskie obozy" to "obozy mające coś wspólnego z Polską" . To lużne , podstawowe znaczenie jest doprecyzowane w akcie mowy poprzez kontekst wiedzy o świecie mówiącego i słuchacza.
          Jeżeli powiemy "Portret Rembrandta" to zrozumiane to będzie najprawdopodobniej jako "namalowany przez Rembrandta" . Dlatego też Nałkowska pisze w Medalionach "polskie obozy śmierci" nie mając obawy, że zostanie opacznie zrozumiana. Kontekst wypowiedzi Obamy również narzucał jednoznaczną interpretacje- obozy w Polsce.
      • mietowe_loczki Re: "Warszawskie" tak, jak "polskie". 30.05.12, 14:43
        Po polsku jo, w języku lęgłydż niekoniecznie.
      • douglasmclloyd getto <> obóz zagłady 31.05.12, 00:37
        Warszawa była, Polski nie było
    • indris "Warsaw Ghetto" nie jest problemem 30.05.12, 13:51
      Ten temat jest znany w USA dość dobrze i nie budzi żadnych wątpliwości. Jest powszechnie używany także w Polsce i jak dotąd nie wywoływał żadnych sporów.
      • sclavus Re: "Warsaw Ghetto" nie jest problemem 31.05.12, 00:01
        Oświeć zatem, dlaczego getto warszawskie nie budzi sporów a polskie obozy budzą?
        Znaczenie obu wyrażeń jest bardzo podobne: warszawskie - bo w Warszawie; polskie - bo w Polsce... Jednocześnie, niemieckie obozy śmierci byłoby określeniem mylącym... wręcz w błąd wprowadzającym - w Niemczech też były obozy...
        Zatem???
        • indris Polska jest państwem... 31.05.12, 01:02
          ...a Warszawa nie.
          • sclavus Re: Polska jest państwem... 31.05.12, 09:35
            No i co z tego?
            Warszawski, jak i polski - są przymiotnikami... wieloznacznymi...
            • henryk245 Re: Polska jest państwem... 31.05.12, 10:40
              .. uff ja dobrze,ze Rzymianie niepowiesili Jesusa
              • sclavus Re: Polska jest państwem... 31.05.12, 10:55
                Dlaczego?
                Wierzył byś dzisiaj w Jowisza, Junonę i wszystkich ich kumpli i kumpelki... ;)
    • wlodzimierz.ilicz Polish death camp - obóz śmierci utworzony przez 30.05.12, 14:13
      Polaków, przez naród polski, przez państwo polskie.
      Miejsce gdzie panuje polskie prawo.
      "Warsaw ghetto" - nie oznacza getta utworzonego przez warszawiaków, miejsca gdzie panuje "warszawskie" prawo.

      Dlaczego?
      Bo każdy rozumie, że warszawiacy nie mają mocy sprawczej by z własnej inicjatywy utworzyć sobie getto. Warszawiacy, władze stolicy, nie mają mocy stanowić takiego "prawa" dla Żydów.
      Co innego Polacy, państwo polskie.
      Państwo ma moc stanowienia prawa.
      Ktoś może przypuścić, że to państwo polskie ustanowiło takie prawo, że utworzyło te obozy, bo przymiotnik "polish" może odnosić się do państwa.
      Chyba jasne?

      • fractale Re: Polish death camp - obóz śmierci utworzony pr 30.05.12, 14:17
        Przepraszam, a skąd mam wiedzieć, że "Warszawiacy, władze stolicy, nie mają mocy stanowić takiego "prawa" dla Żydów."

        Poza tym jakich Żydów?
        • wlodzimierz.ilicz Podrap się w głowę to i rozumu przybędzie. 30.05.12, 14:52
          Wtedy się zorientujesz.
      • scoutek Re: Polish death camp - obóz śmierci utworzony pr 30.05.12, 14:21
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Bo każdy rozumie, że warszawiacy nie mają mocy sprawczej

        absolutnie bezsensowne tłumaczenie
        mogą mieć podatek od posiadania psów, mogą sobie zarządzić, że ulica taka a taka jest w nocy nieprzejezdna to dlaczego nie mogą zarządzić by dzielnica taka była tylko dla np. Romów? (takie próby były już zdaje się na Słowacji)
        • purchawkapuknieta Re: Polish death camp - obóz śmierci utworzony pr 31.05.12, 16:32
          to dlaczego nie mogą zarządzić by dzielnica taka by
          > ła tylko dla np. Romów?

          dlatego, że jest to`niezgodne z prawem, z Konstytucja. co innego, gdyby Romowie za zgodą pozostałych warszawiaków przeniesli sie na jedna z ulić, nie pytajac miasta i w razie co palili głupa.
      • snajper55 Re: Polish death camp - obóz śmierci utworzony pr 30.05.12, 14:38
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Polaków, przez naród polski, przez państwo polskie.
        > Miejsce gdzie panuje polskie prawo.
        > "Warsaw ghetto" - nie oznacza getta utworzonego przez warszawiaków, miejsca gdz
        > ie panuje "warszawskie" prawo.
        >
        > Dlaczego?
        > Bo każdy rozumie, że warszawiacy nie mają mocy sprawczej by z własnej inicjatyw
        > y utworzyć sobie getto.

        Jak to nie mają? A metro mają sobie prawo utworzyć?

        > Warszawiacy, władze stolicy, nie mają mocy stanowić tak
        > iego "prawa" dla Żydów.

        To nie chodzi o tworzenie prawa (tak jak i z obozami śmierci), chodzi o tworzenie getta.

        S.
        • wlodzimierz.ilicz Re: Jak to nie mają? 30.05.12, 14:57
          Warszawa dlatego nie ma takiej mozliwości bo resorty siłowe niezbędne do wykonania takiej rzeczy podlegają państwu (Polsce) a nie miastu (Warszawie).

          Każdy (nawet amerykański debil) to zrozumie.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Jak to nie mają? 30.05.12, 15:02
            Amerykański debil nie wie gdzie leży polska a ma wiedzieć że miasto nie ma resortów siłowych?
            • wlodzimierz.ilicz Tak bo i w USA takiego prawa nie może 30.05.12, 15:50
              ustanowić sobie żadne miasto na własną rękę.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak bo i w USA takiego prawa nie może 31.05.12, 09:37
                A skąd amerykański ma wiedzieć że w Polsce miasto nie może sobie stworzyć takiego prawa?
                • srul Re: Tak bo i w USA takiego prawa nie może 31.05.12, 10:14
                  A jakie są efekty-spustoszenia-poczynione w małych, młodych rozumkach przez rozpowszechnianie, z premedytacją, terminu "polskie obozy śmierci". Po raz kolejny przytoczę, bo trwale wrył mi się wpamięć, program telewizyjny sprzed kilku juz lat, relacja z wizyty młodzieży izraelskiej w Oświęcimiu w ramach dorocznego marszu żywych. Odtwarzam z pamieci, zachowujac sens"

                  Polski dziennikarz indaguję grupkę młodzieży żydowskiej:

                  -Kto, waszym zdaniem, był autorem holocaustu"
                  młodzież -chórem:
                  - Polacy!
                  Dziennikarz, z lekka osłupiały:
                  -jak to Polacy, tylko Polacy?
                  -nie nie...jeszcze Litwini, Łotysze i Ukraińcy
                  Dziennikarz, z rosnącym zdumieniem:
                  - a Niemcy, co z Niemcami?
                  - noooo....Niemcy...też

                  To właśnie ludzie nie wnikający w niuanse, nie interesujący się historią, nieuki, a takich jest większość, interpretują to określenie literalnie i wprost. Polskie obozy= stworzone i administrowane przez polaków. Jakby im powiedziec, ze w Auschwitz zginęło rownież ok 150 tys Polaków, pukneliby się w niskie czółka z radosnym rechotem. Stąd potrzeba łopatologicznej edukacji i prostowania "błędów". Talmudyczna kazuistyka, uprawiana tu w mało finezyjny sposób, tylko sprawę pogarsza.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak bo i w USA takiego prawa nie może 31.05.12, 10:52
                    Ciekawe tylko dlaczego Polska miała walczyć o zwrot baraków do niepolskiego obozu śmierci w Auschwitz...
                    • srul Re: Tak bo i w USA takiego prawa nie może 31.05.12, 11:02
                      Obraza, bez obrazy, ale jak dam ci w mordę na dworcu w Brukseli, a mendia ogłoszą, ze doszło do 'belgijskiego aktu przemocy" to będziesz równie głupio i bez polotu ujadał w ten sam deseń?
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak bo i w USA takiego prawa nie może 31.05.12, 11:47
                        To będzie altybelgijskizm względem słynących z zamiłowania do kultury, tolerancji i pokoju Belgów. Przecież w Belgii nie ma przemocy podobnie jak w Polsce nie ma rasizmu i przemocy.
                        Nie mogłoby dojść do polskiego aktu przemocy na dworcu w Brukseli bowiem Polacy brzydzą się przemocą. Powiedziałbym raczej że z racji twojego pochodzenia doszło do semickiego aktu przemocy.
          • snajper55 Re: Jak to nie mają? 30.05.12, 15:48
            wlodzimierz.ilicz napisał:

            > Warszawa dlatego nie ma takiej mozliwości bo resorty siłowe niezbędne do wykon
            > ania takiej rzeczy podlegają państwu (Polsce) a nie miastu (Warszawie).
            >
            > Każdy (nawet amerykański debil) to zrozumie.

            Tak samo jak metro tak samo izbę wytrzeźwień czy więzienie Warszawiacy sobie sami budują i powstaje wtedy warszawska izba wytrzeźwień czy warszawskie więzienie dla kobiet na ten przykład.

            S.
      • sclavus Re: Polish death camp - obóz śmierci utworzony pr 31.05.12, 00:03
        Cóż za woltyżerka!!!!
        sam Lenin lepiej by nie wymyślił... nawet z pomocą Stalina... :>
    • mietowe_loczki zara zara, nie tak prędko, WG nie jest problemem 30.05.12, 14:42
      Bo ponieważ w przypadku

      Warsaw Ghetto mamy do czynienia z tzw. compound nouns that refer to place typu noun + noun

      Czyly:
      The first word refers to a place and the second word to something that is in that place. Dlatego nikomu nie przeszkadza "Auschwitz death camp", bo "Auschwitz" to "Oświęcim", więc wyraźnie chodzi o geograficzne usytuowanie obozu.

      W drugim przypadku chodzi o rzeczownik "death camp" zmodyfikowany przez przymiotnik "Polish" i tu może chodzić o wszystko: miejsce, ale też niestety sprawstwo.

      Zatem OBAMA, do szkoły, NIEUKU.

      Nie ma za co.
      • mietowe_loczki kontynuując 30.05.12, 14:55
        Kontynuowawszy: z punktu widzenia języka

        Polish death camp = przymiotnik + rzeczownik

        to niestety to samo co:

        Nazi death camp = przymiotnik + rzeczownik.

        Tak że niestety. Już pomijam, że za cholerę nie wiem, co to za narodowość to "nazi"...
        • hal9000 Re: kontynuując 30.05.12, 15:46
          Tak że niestety. Już pomijam, że za cholerę nie wiem, co to za narodowość to "nazi"...

          A jak podejdziesz do określenia "sowieckie łagry"? Przecież nie istnieje naród sowiecki. A Stalin był akurat Gruzinem.
          • mietowe_loczki Re: kontynuując 30.05.12, 15:53
            Sowieckie łagry wtf. Po polsku mówi się "radzieckie". "Sowieckie" to prawacka nowomowa.
            • ayran Re: kontynuując 30.05.12, 16:02
              Nie zgadzam się. W Polsce międzywojennej mówiło się Sowieci, Związek Sowiecki, Sowiety.
              Słowo "radziecki" pojawiło się później, kiedy komuniści zorientowali się, że rosyjskie słowo coвет znaczy po polski tyle samo co "rada" i to zarówno w rozumieniu "pomocna podpowiedź" jak i grupa ludzi bądź instytucja.
              • mietowe_loczki Re: kontynuując 30.05.12, 20:28
                OK. Tyle że w latach 80. i później (ale nie potrafię powiedzieć dokładnie, do którego momentu) używało się konsekwentnie słowa "radziecki". Dopiero od jakiegoś czasu prawicowcy, nie wiedzieć, dlaczego, z uporem maniaka używają słowa "sowiecki". Być może "kalkowanie" z angielskiego też odgrywa tu swoją rolę.
                • ayran Re: kontynuując 30.05.12, 20:55
                  Forma "radziecki" była używana przez cały okres PRL, forma "sowiecki" została niejako przywrócona, bo tak mówiono przez lata międzywojenne. Wojna z 1920 była wojną polsko-sowiecką, a nie polsko-radziecką. Tak samo przed wojną używano skrótu ZSSR, a dopiero w PRL pojawił się ZSRR.
                  • mietowe_loczki Re: kontynuując 30.05.12, 23:34
                    Dzięki.
                • losiu4 Re: kontynuując 30.05.12, 22:58
                  a to już zasługa komuszków, którzy najwyraźniej sie zorientowali że w narodzie nadal są pejoratywne konotacje słowa "sowiecki". No to "poradzono sobie" w sposób słowotwórczy.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • mietowe_loczki Re: kontynuując 30.05.12, 23:33
                    Bo "radziecki" nie ma negatywnych konotacji, ty nasz niekomuszku ty.
                    • fractale Re: kontynuując 30.05.12, 23:49
                      Stany Zjednoczone w tym układzie powinny się nazywać jak? Unitedowe Stany Ameryki (tam nie ma Północnej!).

                      Za wykład lingwistyczny pięknie dziękuję. Ale nawet w nim wychodzi kwestia kontekstu. I jeśli - jednak słusznie - bronimy się przed polskimi obozami zagłady a nawet p o koncentracyjnymi (w kontekście II wojny i okupacji), "warszawskie getto" też wymaga doprecyzowania.
                      • mietowe_loczki Re: kontynuując 31.05.12, 00:03
                        fractale napisał:

                        > Stany Zjednoczone w tym układzie powinny się nazywać jak? Unitedowe Stany Amery
                        > ki (tam nie ma Północnej!).

                        A to już jest inna sprawa kaloszy i inna sprawa. Zauważ, że u nas na "Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej" mówi się "Wielka Brytania", a przymiotnik to "brytyjski". Czyli odpowiednikiem (ale nie tłumaczeniem!) angielskiego "UK government" będzie polskie "rząd brytyjski", mimo że teoretycznie jest to niepoprawne, ale tak się przyjęło. W krajach, gdzie mówi się po angielsku, nikt nie powiedziałby "Great Britain" w odniesieniu do całego "Królestwa", chyba że byłby niedoinformowany, ale to pomijamy, dlatego konsekwentnie używa się "UK".

                        > Za wykład lingwistyczny pięknie dziękuję.

                        L.G. Alexander

                        > Ale nawet w nim wychodzi kwestia kont
                        > ekstu.

                        Kwestia kontekstu, a może raczej tzw. wiedzy ogólnej, to "Jewish ghetto". Nikt tu raczej nie skojarzy, że "Jewish" odnosi się do miejsca, czy sprawstwa, tylko do "zamieszkały przez określoną grupę".

                        I jeśli - jednak słusznie - bronimy się przed polskimi obozami zagłady a
                        > nawet p o koncentracyjnymi (w kontekście II wojny i okupacji), "warszawskie ge
                        > tto" też wymaga doprecyzowania.

                        Będę się upierać, że po angielsku nie, bo, powtarzam, rzeczownik-miejsce użyte w tej pozycji oznacza, no właśnie, miejsce. I dlatego mamy "Dresden bombing", "World Trade Center attacks", "London Underground", itd. Problem polega na nieprzystawalności dwóch wydawałoby się prostych wyrażeń "Warsaw Ghetto", czyli rzeczownik + rzeczownik, i "warszawskie getto", czyli przymiotnik + rzeczownik. Tyle na temat "tłumaczenia" z jednego języka na drugi.
                        • mietowe_loczki Re: kontynuując 31.05.12, 00:12
                          Z trzeciej strony, piątej strony, siódmej strony mówi się "British monarchy". Ale to naprawdę inna sprawa.

                          Ta nasza rozmowa "Warsaw"/"Polish" dotyczy rzeczy o wiele prostszych, bo w bardzo dużym stopniu regulowanych dość bezlitosnymi regułami gramatycznymi.
                          • fractale Re: kontynuując 31.05.12, 00:26
                            O nie. Gramatyka nie jest prosta. W sumie nic nie jest;)

                            Język jest płynny i zmienia się róenież właśnie od kontekstu.

                            Dobra, przyznam się. Ten temat to trochę trollowanie, ale...

                            w zależności od znaczenia (zakresu) słowa getto, sformułowanie "warszawskie getto" może oznaczać:
                            a) miejsce osiedlania Żydów w miastach, używane od 16 wieku (w polskich też wyznaczano to formalnie? Coś tam wiem z historii, a cholera tego mnie nie nauczono)
                            b) warszawskie getto w sensie jak gadamy w tym temacie
                            c) współcześnie - biedne dzielnice Warszawy
                            d) za 50 lat powiedzmy - miejsce, gdzie mieszkają obcokrajowcy innych ras, wyznań (zakładam, że długofalowo nie ma innej opcji)

                            TERAZ wybieramy niemal automatycznie opcję b i znamy wszystkie okoliczności choćby w wersji okrojonej (w przypadku polskich obozów nie znamy?;).

                            Z tym Związkiem Radzieckim jest tak, że prawicowa historiografia upiera się, że właściwe jest "sowiecki" bo tak pisano przed wojną, a komuniści zmienili, bo kojarzyło się pejoratywnie (w tym mają rację). Ale powstaje potworek,w którym jedna część jest tłumaczeniem, a reszta dość dziwnym spolszczeniem.
                    • losiu4 Re: kontynuując 31.05.12, 21:51
                      mietowe_loczki napisała:

                      > Bo "radziecki" nie ma negatywnych konotacji, ty nasz niekomuszku ty.

                      pewnie nie miał kiedy go "zakładano". No ale ludzie i tak wiedzieli o co chodzi, to szybko trochę skapcaniał. Ale i tak nie był (i nie jest) tak źle odbierany jak "sowiecki", titi, nasza milusia Miętowa_Loczko :)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
    • obraza.uczuc.religijnych Kiedy koniec z kłamstwami o "żydowskich gettach"? 30.05.12, 14:42
      Sformułowanie "żydowskie getto" sugeruje że Żydzi sami sobie takie getto organizowali.
      • mietowe_loczki Re: Kiedy koniec z kłamstwami o "żydowskich getta 30.05.12, 14:45
        I to jest słuszna uwaga.
      • douglasmclloyd W Palestynie? nt 31.05.12, 00:35
        .
    • srul Re: A "Warsaw Ghetto" nie jest problemem? 30.05.12, 20:40
      Ciekawe Czy Obanana zalicza do "polskich obozów" również Dachau, Oranienburg, Berlin, Bergen Belsen, Królewiec, Esterwegen, Wuppertal, Flossenburg, Sachsenchausen, Buchenwald, Mauthausen, Ravensbruck, Teresienstadt etc...?
      • douglasmclloyd Re: A "Warsaw Ghetto" nie jest problemem? 31.05.12, 01:30
        srul napisał:

        > Ciekawe Czy Obanana zalicza do "polskich obozów" również Dachau, Oranienburg, B
        > erlin, Bergen Belsen, Królewiec, Esterwegen, Wuppertal, Flossenburg, Sachsencha
        > usen, Buchenwald, Mauthausen, Ravensbruck, Teresienstadt etc...?

        No i te co na Ukrainie i Białorusi są.
    • honeyr Re: A "Warsaw Ghetto" nie jest problemem? 31.05.12, 00:03
      hehe trafne :) No fakt, Warszawa powinna już słać protestacyjne depesze!
    • honeyr Albo "chińskie fabryki"... 31.05.12, 00:10
      Ciekawe, jakie miny mieliby tuskie, sikorskie i kaczyńskie, gdyby Chiny zażądały przeprosin za używanie terminu "chińskie fabryki" wobec miejsc, w których wyzyskiwani robotnicy chińskie składają iPhony i robią adidasy dla korporacji z USA i innych krajów.


      Dawno się tak krajowe popisowskie dyplomatoły nie zbłaźniły jak dziś. Co najmniej ze 2 dni.
    • henryk245 Re: A "Warsaw Ghetto" nie jest problemem? 31.05.12, 10:36
      .. przez amerykanow postzegane jako

      Warsaw Rinington Street
Inne wątki na temat:
Pełna wersja