haen2010
01.06.12, 06:05
Całkiem niedawno przez Warszawę przetoczyła się banda Millera z Międzynarodówką na ustach i stosownym godłem na czerwonych sztandarach. Nikt się specjalnie ni oburzył.
Pewnie dlatego, że potem razem z kościelnymi solidaruchami wyśpiewywali Mury Kaczmarskiego.