chateau
06.06.12, 14:54
"Witold Szpiczyński, który bez przepustki i uprawnień wszedł do sali plenarnej i nad krzesłem szefa PE Martina Schulza zawiesił krzyż.[...]
Mimo że figurka Jezusa Chrystusa, która jest na krzyżu, wykonana jest z metalu, członek klubu przemycił ją przez bramki. Nie zdradza w jaki sposób. Twierdzi, że miał fuksa."
Chyba, że to prowokacja. Prawdziwy katolik by orzekł, że to prawdziwy cud, a nie żaden "fuks."