qwakacz_zabanowany
28.06.12, 15:43
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12030511,Biletami_z_rzadowej_puli_na_Euro_handlowal_przyjaciel.html?lokale=olsztyn
"Zaręcza, że już kupując bilety z puli resortu, od razu podał dane przyjaciela, który zamiast niego skorzysta z wejściówek. - Bilety są nie na moje imię i nazwisko."
Czym rózni się obecna władza od komunistycznej ? Jeszcze 25 lat temu przeciętny Kowalski mógł wejść w posiadanie samochodu przez losowanie w loterii , wygrać w konkursie lub kupić na giełdzie za kilkukrotność jego ceny.
Bywało jednak, że gdy Kowalski miał znajomości to poprzez nie załatwiałsobie talon na samochód , sprzedawał go i w ten sposób zarabiał. Tych którzy mogli cos komuś załatwić strasznie nie lubiano ale dziś okazuje sie, że są dalej ci co coś komuś załatwiają.
Nigdy nie załatwiałbym tych biletów. - ile jeszcze innych spraw załatwia pan wiceminister znajomym ? A czy gdyby ktos z ulicy przyszedł z prośbą o załatwienie biletów to pan minister także byłby taki usłużny. Minister tego rządu sam przyznał że złatwia znajomym to czego inni poszukują a nie mają na to szans.
Czy ktoś wątpi w to że takie załatwianie po znajomości powinno skutkować zakazem pracy w jakimkolwiek urzędzie do którego idziemy jako interesanci ?