Gość: Paweł
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
14.03.02, 21:15
Rozumię problemy z budżetem, ale dlaczego rząd oszczędza tylko na najsłabszych
grupach społecznych. Najpierw studenci, potem kobiety w ciąży, teraz emeryci i
chorzy na cukrzycę.
Mam dalsze propozycję załatania dziury:
-likwidujemy renty, niezdolni do pracy przed 65-ym rokiem życia, przymusowa
eutanazja
-chore dzieci jak w Sparcie, ze skały
-po 70-ątym roku życia, przymusowa eutanazja
-studenci 200% na przejazdy, przy okazji oszczędzimy na dotacjach dla szkół
wyższych, bo nie będą potrzebne
itd.
A co rząd ma sobie żałować. Jak szaleć to szaleć. Oczywiście wszystko dla dobra
kraju