Ojciec Premier

14.07.12, 22:13
Bardzo dobra okładka Newsweeka. Trafione w 10!

natemat.pl/23245,newsweek-portretuje-tuska-jako-ksiedza-zarzucajac-mu-ze-zdradza-wyborcow-i-jest-zakladnikiem-kosciola
    • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:23
      honeyr napisał:

      > Bardzo dobra okładka Newsweeka. Trafione w 10!
      >
      > natemat.pl/23245,newsweek-portretuje-tuska-jako-ksiedza-zarzucajac-mu-ze-zdradza-wyborcow-i-jest-zakladnikiem-kosciola


      Doskonale się wstrzelili w tematykę naszych dzisiejszych tu dyskusji.
      • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:25

        > Doskonale się wstrzelili w tematykę naszych dzisiejszych tu dyskusji.

        Aczkolwiek trzeba też zauważyć, że tylko dla lemingów nowością w 2012 może być coś, co jest oczywiste co najmniej od 2005. Więc uznanie dla Lisa, ale przydałoby się też "mea culpa".
        • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:38
          honeyr napisał:

          >
          > > Doskonale się wstrzelili w tematykę naszych dzisiejszych tu dyskusji.
          >
          > Aczkolwiek trzeba też zauważyć, że tylko dla lemingów nowością w 2012 może być
          > coś, co jest oczywiste co najmniej od 2005. Więc uznanie dla Lisa, ale przydało
          > by się też "mea culpa".

          Klimat się zmienił. W 2005 za taką okładkę spaliliby Lisa na stosie. W 2011 pluliby na niego tak jak na Wojewódzkiego, ze wszystkich stron, i zdechłby z głodu. Teraz ludzi świadomych "błędów i wypaczeń" jest więcej i wszystko wskazuje na to, że ta liczba będzie rosła. Lis jest bystry i wyszło mu z obliczeń, że da się teraz z pisania dla nich bezpiecznie wyżyć ;))
          • kzet69 Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:40
            I to że klimat się zmienił to zasługa Ruchu Palikota.
            • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:44
              > I to że klimat się zmienił to zasługa Ruchu Palikota.

              Raczej...na odwrót. Nie byłoby zmiany klimatu, gdyby np. nie wieloletnia praca u podstaw Krytyki Politycznej. Poza tym, klimat nigdy nie był tak proklerykalny, jak to usiłowano przedstawiać w mediach i polityce - polska polityka i polmedia są o wiele bardziej na prawo, i klerykalnie, i neoliberalnie, od społeczeństwa.

              • kzet69 Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:48
                Doceniam Krytykę Polityczną, ale ona jest dla koneserów, jej wpływ na opinię społeczną jest niewielki. Natomiast wprowadzenie tych tematów do mainstreamowej dyskusji publicznej to już efekt zaistnienia Ruchu Palikota z jego sejmową reprezentacją. SLD pomimo że jest w Sejmie od 1989 roku nigdy nie zależało na eksponowaniu spraw światopoglądowych (co najwyżej w formie obietnic dla środowisk lewicowych światopoglądowo w kolejnych kampaniach wyborczych).
                • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:50

                  > Doceniam Krytykę Polityczną, ale ona jest dla koneserów, jej wpływ na opinię sp
                  > ołeczną jest niewielki. Natomiast wprowadzenie tych tematów do mainstreamowej d
                  > yskusji publicznej to już efekt zaistnienia Ruchu Palikota z jego sejmową repre
                  > zentacją. SLD pomimo że jest w Sejmie od 1989 roku nigdy nie zależało na ekspon
                  > owaniu spraw światopoglądowych (co najwyżej w formie obietnic dla środowisk lew
                  > icowych światopoglądowo w kolejnych kampaniach wyborczych).

                  I dlatego szkoda tym bardziej, że RP wyhamował, na własne życzenie zresztą.
                  • kzet69 Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:56
                    To wyhamowanie jest bardziej medialne niż rzeczywiste, w okręgach to wygląda trochę inaczej, nadal do RP napływają nowi ludzie i to sporo...
                    • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:03
                      > To wyhamowanie jest bardziej medialne niż rzeczywiste, w okręgach to wygląda tr
                      > ochę inaczej, nadal do RP napływają nowi ludzie i to sporo...

                      No to miło :) Oby się nie poddawali.
                      • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:29
                        honeyr napisał:

                        > > To wyhamowanie jest bardziej medialne niż rzeczywiste, w okręgach to wygl
                        > ąda tr
                        > > ochę inaczej, nadal do RP napływają nowi ludzie i to sporo...
                        >
                        > No to miło :) Oby się nie poddawali.

                        Łatwo im nie jest. To nie są ludzie zaprawieni w politycznych bojach a zbierają najpotężniejsze cięgi ze wszystkich stron.
                        Trudno jest im także przebić się z informacjami. Chciałabym aby taki Penkalski zebrał zespół speców i obmyślił plan ratowania młodzieży (narkotyki, przestępczość, resocjalizacja młodocianych, wprowadzenie do życia po odbyciu kary w zakładzie itp.). Ale co z tego, skoro nikt o tym nie napisze, jeśli Palikot nie przybije się do drzwi kościoła albo nie da się zamknąć za skręta. Rozważa się prawo pozwalające strzelać bez ostrzeżenia do dzieci. To tanie i proste rozwiązanie. Dlatego powinien powstać projekt ratowania tych dzieci i wyborcy powinni zobaczyć, że nie ma na jego realizację pieniędzy bo musi być kasa na wizytę B16 albo na klimę w korytarzach sejmowych.
                        • honeyr Re: Ojciec Premier 15.07.12, 13:28
                          > Dlatego powinien powstać projekt ratowania tych dzieci i wyborcy powinni zobac
                          > zyć, że nie ma na jego realizację pieniędzy bo musi być kasa na wizytę B16 albo
                          > na klimę w korytarzach sejmowych.


                          A właśnie, Bronek zaprosił Ratzingera na obchody tzw. "1050 rocznicy chrztu Polski" - PRL z okazji 1000lecia budowała szkoły, a katobantustan Tuska i Kaczyńskiego co z tej okazji wybuduje? że 1050 nowych kościołów, to pewne, ale coś dla ludzi? Kebabiarnie, stadiony... Przecież nie mieszkania, nie miejsca pracy, nie szpitale.
              • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:01
                honeyr napisał:

                > > I to że klimat się zmienił to zasługa Ruchu Palikota.
                >
                > Raczej...na odwrót. Nie byłoby zmiany klimatu, gdyby np. nie wieloletnia praca
                > u podstaw Krytyki Politycznej. Poza tym, klimat nigdy nie był tak proklerykalny
                > , jak to usiłowano przedstawiać w mediach i polityce - polska polityka i polmed
                > ia są o wiele bardziej na prawo, i klerykalnie, i neoliberalnie, od społeczeńst
                > wa.
                >
                Doprawdy? To gdzie jest to postępowe społeczeństwo? Gdybyś miał rację, nie dyskutowalibyśmy dzisiaj o in-vitro czy związkach partnerskich. To społeczeństwo wybiera polityków. Większość wybrała klerykałów.
                • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:08
                  > Doprawdy? To gdzie jest to postępowe społeczeństwo? Gdybyś miał rację, nie dysk
                  > utowalibyśmy dzisiaj o in-vitro czy związkach partnerskich. To społeczeństwo wy
                  > biera polityków. Większość wybrała klerykałów.

                  Naiwna jest wiara, że to, co ludzie myślą w domu, przekłada się na wynik wyborów :) nie ma tego ani w Polsce, ani nigdzie. Równie dobrze można wierzyć w nieomylność rynku. W USA plutokraci kontrolują Kongres - czy to ma jakikolwiek związek ze społeczeństwem? nie ma. Wyborcy SLD nie sa klerykałami - a Miller się płaszczył nawet przed zdegenerowanym prałatem. Itd itp
                  Nie zapominaj też, że żadna "większość" od dawna nikogo nie wybrała - około 40-50% nie chadza na te śmieszne wybory.
                  • kzet69 Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:11
                    honeyr napisał:
                    > Nie zapominaj też, że żadna "większość" od dawna nikogo nie wybrała - około 40-
                    > 50% nie chadza na te śmieszne wybory.
                    Ale to jest ich wybór... Nieobecni nie mają racji...
                    • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:15
                      > > Nie zapominaj też, że żadna "większość" od dawna nikogo nie wybrała - oko
                      > ło 40-
                      > > 50% nie chadza na te śmieszne wybory.
                      > Ale to jest ich wybór... Nieobecni nie mają racji...

                      To systemowy slogan. A okazuje się, że to "obecni" nie mają racji, bo na ogół zostają wyd*ni :) Tak czy inaczej, nie można uznawać niegłosujących za wsparcie władzy, wręcz przeciwnie.
                    • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:16
                      kzet69 napisał:

                      > honeyr napisał:
                      > > Nie zapominaj też, że żadna "większość" od dawna nikogo nie wybrała - oko
                      > ło 40-
                      > > 50% nie chadza na te śmieszne wybory.
                      > Ale to jest ich wybór... Nieobecni nie mają racji...

                      Trochę ich rozumiem. Wielu nie ma poczucia, że są istotni, ze mogą coś zmienić inni mają wszystko w de.... I to jest pewna praca do wykonania. Na całe lata.
                      • kzet69 Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:26
                        No i właśnie RP stara sie to robić, stąd te wakacyjne wycieczki campingami do małych miast i miasteczek, dla których mieszkańców polityka jest abstrakcją, a tutaj dostają możliwość bezpośredniego spotkania się z posłem. Podobnie zresztą postępuje SP. Natomiast dużym partiom takim jak PO czy PiS na wysokiej frekwencji nie zależy, bo niska frekwencja to większy wpływ na wynik wyborów tzw. "twardych" elektoratów. PO wstawiło swoje "tuskobusy" do garażu 7.x.2011 i wyprowadzi je dopiero w końcówce następnej kampanii...
                        • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:36
                          kzet69 napisał:

                          > No i właśnie RP stara sie to robić, stąd te wakacyjne wycieczki campingami do m
                          > ałych miast i miasteczek, dla których mieszkańców polityka jest abstrakcją, a t
                          > utaj dostają możliwość bezpośredniego spotkania się z posłem. Podobnie zresztą
                          > postępuje SP. Natomiast dużym partiom takim jak PO czy PiS na wysokiej frekwenc
                          > ji nie zależy, bo niska frekwencja to większy wpływ na wynik wyborów tzw. "twar
                          > dych" elektoratów. PO wstawiło swoje "tuskobusy" do garażu 7.x.2011 i wyprowadz
                          > i je dopiero w końcówce następnej kampanii...

                          Bo ludzie nie chcą polityki ale konkretnych działań i odpowiedzialności za słowa. Od 23 lat polityka to dla większości obywateli jedynie pitu pitu, z którego nie wynika dla nich nic dobrego.
                  • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:13
                    honeyr napisał:

                    > Naiwna jest wiara, że to, co ludzie myślą w domu, przekłada się na wynik wyboró
                    > w :) nie ma tego ani w Polsce, ani nigdzie. Równie dobrze można wierzyć w nieom
                    > ylność rynku. W USA plutokraci kontrolują Kongres - czy to ma jakikolwiek związ
                    > ek ze społeczeństwem? nie ma. Wyborcy SLD nie sa klerykałami - a Miller się pła
                    > szczył nawet przed zdegenerowanym prałatem. Itd itp
                    > Nie zapominaj też, że żadna "większość" od dawna nikogo nie wybrała - około 40-
                    > 50% nie chadza na te śmieszne wybory.


                    Heh... To bardzo smutne, że masz cholerną rację ;))
            • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 22:57
              kzet69 napisał:

              > I to że klimat się zmienił to zasługa Ruchu Palikota.

              To prawda. To swego rodzaju fenomen. Facet jest w Sejmie od pół roku. Przez cały ten czas "nic kompletnie nie robi tylko zajmuje się jakimiś głupotami" a tu taki suprajz: pomiędzy jaraniem zioła a tańcem z homosiami, zdarł zasłonę z mgły helowej i ludzkim oczom ukazał się obraz zaskakujący - zamiast garniturów posłów i ministrów, habity i sutanny.
              • honeyr Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:03
                > To prawda. To swego rodzaju fenomen. Facet jest w Sejmie od pół roku. Przez cał
                > y ten czas "nic kompletnie nie robi tylko zajmuje się jakimiś głupotami" a tu t
                > aki suprajz: pomiędzy jaraniem zioła a tańcem z homosiami, zdarł zasłonę z mgły
                > helowej i ludzkim oczom ukazał się obraz zaskakujący - zamiast garniturów posł
                > ów i ministrów, habity i sutanny.

                Nie żartuj, ze świat się o tym dowiedział dzięki Palikotowi :) To oczywiste od zarania. To raczej sam Palikot musiał przejść długi marsz, by z pracodawcy Terlikowskiego, wydawcy wypocin Tuska, kumpla Niesiołowskiego i towarzysza polowań Bronka wybić się na niezależne myślenie.
                • l_zaraza_l Re: Ojciec Premier 14.07.12, 23:11
                  honeyr napisał:

                  > Nie żartuj, ze świat się o tym dowiedział dzięki Palikotowi :) To oczywiste od
                  > zarania. To raczej sam Palikot musiał przejść długi marsz, by z pracodawcy Terl
                  > ikowskiego, wydawcy wypocin Tuska, kumpla Niesiołowskiego i towarzysza polowań
                  > Bronka wybić się na niezależne myślenie.

                  Jasne, że przerysowuję ale jednak coś z tym Palikotem jest na rzeczy. Co z tego, że świat wiedział, skoro nic z tym nie robił. Co z tego, że ludzie widzieli, nie chcieli, a jednak poszli i zagłosowali na "po staremu"?
                  Każda droga dokądś prowadzi. Im dłuższa tym więcej do poznania.

                  Kiedyś pisałam już o Palikocie - to katalizator.
      • honeyr Nawet Lis, POdpora, widzi to jasno 14.07.12, 22:36
        Przed tym Rydzykowym Kościołem, bo łagiewnicki okazał się fatamorganą, rząd Tuska kapituluje. I żyje z nim we wspólnocie interesów. Czasem coś powie, tworząc pozory wrogości, ale na tym koniec. A i te pozory są na rękę biskupom. Mogą bowiem uzasadnić swoją antyliberalną i antypaństwową retorykę.ę

        Trzeba przyznać, że Lis miał jednak zawsze więcej trzeźwości niż tefałeny i kolendy-zaleskie.
        • l_zaraza_l Re: Nawet Lis, POdpora, widzi to jasno 14.07.12, 22:42
          honeyr napisał:


          > Trzeba przyznać, że Lis miał jednak zawsze więcej trzeźwości niż tefałeny i kol
          > endy-zaleskie.

          Szkoda, że boi się jej używać wtedy, gdy to jest najbardziej potrzebne. Ale obserwatorem jest dobrym i pisze z nerwem a ja to lubię.
          • honeyr Ach to jezuickie zawzięte oblicze... 14.07.12, 22:48
            a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/561236_423416634364367_127588004_n.jpg


            > Szkoda, że boi się jej używać wtedy, gdy to jest najbardziej potrzebne.

            Nie zapominajmy, że to jednak tylko funkcjonariusz polmediów i reformista wewnątrz obozu. "Platfusizm TAK, tylko jaki". Wyżej dogmatu nie podskoczy.

            • l_zaraza_l Re: Ach to jezuickie zawzięte oblicze... 14.07.12, 23:03
              honeyr napisał:

              > Nie zapominajmy, że to jednak tylko funkcjonariusz polmediów i reformista wewn
              > ątrz obozu. "Platfusizm TAK, tylko jaki". Wyżej dogmatu nie podskoczy.
              >

              Ha ha! Doskonałe :)))
              • kzet69 Re: Ach to jezuickie zawzięte oblicze... 14.07.12, 23:09
                Gorzej że całe PO "wyżej dogmatu" nie podskoczy, o czym te nasze dzisiejsze dyskusje o Gowinie, Tusku i Godsonie doskonale świadczą. Kropla drąży skałę....
                • dupetek Re: Ach to jezuickie zawzięte oblicze... 15.07.12, 02:30
                  Czy mógłbyś rozwinąć ten "dogmat"? Bo odnoszę wrażenie, że pie...cie Hipolicie:)

                  kzet69 napisał:
                  > Gorzej że całe PO "wyżej dogmatu" nie podskoczy, o czym te nasze dzisiejsze dyskusje o Gowinie, Tusku i Godsonie doskonale świadczą. Kropla drąży skałę....<
    • dupetek :) 15.07.12, 02:27
      Ciekawe jak w takim razie należałoby przedstawić wszystkich premierów od czasów PRL, z Gierkiem włącznie?
      Czy się to komuś podoba, czy też nie, ale obecny rząd jest pierwszym(!), który zaczął porządkować relacje państwo-Kk!
      - Komisja majątkowa miała zakończyć prace na początku lat 90-tych i gdyby nie rząd Tuska spokojnie mogłaby działać kolejne 20 lat.
      - Rydzykowi wreszcie przypomniano, że działa w państwie prawa i prawo jest jednakowe dla wszystkich.
      - Obecna dyskusja o finansowaniu Kk świadczy również, że nikt nie rozmawia na kolanach.
      - w dyskusji o in vitro trzeba również pamiętać o projekcie Kidawy-Błońskiej, a nie tylko Gowina.

      Nikt z PO nie obiecywał przed wyborami takich zdecydowanych działań, a każdy marzący o jakiejś rewolucji w relacjach państwo-Kk (np. odejście od konkordatu) jest zwykłym idiotą, bo w polskich warunkach byłoby to równoznaczne z wojną domową!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja