sowietolog
25.07.12, 20:04
Jakiś czas temu stworzyłem tu wątek o zawłaszczaniu państwa przez PO, czego przykładem jest marność osób pełniących funkcje danych "rzeczników", a będących partyjniakami z poręki Tuska. Przewidywałem, że konsekwencją tego będzie najpierw zniknięcie z dyskursu publicznego rzeczników, porzucenie ich roli pedagogiczno-edukacyjnej dla społeczeństwa, następnie całkowity upadek tych urzędów.
I zgodnie z moim proroctwem, rzecznicy się posypali. Jeden po drugim. Ba! Oni wcześniej nawet nie zaistnieli publicznie!. Czego przykładem kompletny brak wiedzy większości o personaliach samych rzeczników; kto jest kim. Resztę już znamy - najpierw rzeczniczkę praw pacjenta, która schowała się podczas afery lekowej/refundacyjnej, na siłę, wręcz za wsiarz, z ukrycia wyciągali dziennikarze, żądając zabrania głosu w sprawie. Teraz kolejnego rzecznika za wsiarz wyciąga Owsiak. Nie chce tu przesądzać, kto w tym ostatnim przypadku dziecka pozostawionego na lotnisku ma rację. Ile w tym rzeczywistego problemu społecznego, a ile histerii medialnej w ramach tzw. sezonu ogórkowego. Ważne jest to, co jest clou wątku - partyjne zawłaszczenie państwa ludżmi marnymi...
Napisałem wtedy również, że co by nie mówić wówczas złego o Kochanowskim, to jednak był kimś. Ba! KIMŚ! Rzecznikiem biorącym udział w życiu publicznym, w debacie publicznej. Zacnym rozmówcą, chętnie zapraszanym do mediów i proszonym o wypowiedz, komentarz. Natomiast ci obecni są... nikim...