olga_w_ogrodzie
27.07.12, 19:49
wyniki Narodowego Spisu Powszechnego z ub. roku pokazują, że w Polsce największe mniejszości narodowo - etniczne to Ślązacy /817 tys./, Kaszubi /229 tys./, Niemcy /126 tys./.
nową informacją uzyskaną z badań jest to, że 106 tysięcy osób podało, że na co dzień w domu mówi po kaszubsku.
- To dwukrotnie więcej niż widniało w raportach z poprzedniego spisu ludności w 2002 roku - cieszy się Łukasz Grzędzicki, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Gdańsku. - W obu badaniach zastosowano to samo pytanie ankietowe - w jakim języku najczęściej mówisz w domu. W poprzednim badaniu trzeba było wybrać między narodowością polską a kaszubską, zaś w ankietach z roku 2011 była możliwość wskazania na język inny niż polski - i określenia go./.../
Prezes Grzędzicki uważa, że taki wzrost ma przynajmniej trzy wyjaśnienia.
- Obserwujemy, że wśród samych Kaszubów posługiwanie się językiem kaszubskim nabiera wartości - analizuje Łukasz Grzędzicki. - Chyba sami przestają się wstydzić własnego języka. Myślę też, że niebagatelny wpływ na ten wynik ma działanie instytucjonalne - w tym dziewięcioletnie już nauczanie języka w szkołach. I ostatni czynnik - nasza akcja uświadamiająca mieszkańców Kaszub, jak wypełnić ankietę narodowego spisu powszechnego.
www.dziennikbaltycki.pl/artykul/625371,po-kaszubsku-mowi-na-co-dzien-az-106-tys-osob-kaszubi,id,t.html?cookie=1
Europa się jednoczy, w Polsce cieszą się, że Kaszubi coraz chętniej mówią w swym języku.
prezes Grzędzicki uważa, że to w wyniku działań instytucjonalnych Kaszubi przestają się wstydzić własnego języka.
no ale czemu się przedtem wstydzili ?
może im pan Tusk teraz dodał odwagi, bo się im podoba, że mają premiera Kaszuba.