lionold
06.08.12, 21:51
mnie przekonali. Na nic umiejętności, fizyczne możliwości, chęci i przepraszam za wyrażenie "patriotyzm" - wszak to tylko sport. Brakuje rzeczy podstawowej jak się okazuje - wiary we własne możliwości, przekonania: jestem wam równy i JA też potrafię. TO SIĘ NAZYWA ZAKOMPLEKSIENIE. Uosobienie: siatkarze jedni i drudzy, Marcin Dołęga i wielu innych - Radwańska też. To dzisiaj brutalnie nam sie unaoczniło. Można przegrać ale trzeba być po WALCE półżywym ale nie śniętym z zamglonym wzrokiem.