indeed44
10.08.12, 10:57
i tym sposobem zamiast szanowanym człowiekiem biznesu został szemranym, nastawionym wyłącznie na szybki zysk geszefciarzem.
"- Moim zdaniem jest geniuszem - mówi Bożena, koleżanka z klasy, która przyjaźni się z Plichtami.
W 2002 r. wygrał konkurs wiedzy ekonomicznej zorganizowany przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mógł rozpocząć tam studia, ale uznał, że to strata czasu.
Za sukces w Toruniu dostał stypendium prezydenta miasta Gdańska - 800 zł. To wtedy - jeszcze jako uczeń liceum - zaczął organizować Multikasy."
wyborcza.pl/1,75248,12285385,Kim_pan_jest__panie_Plichta_.html?as=1&startsz=x#ixzz238Bi1MFE
Smutne, ale typowe, takich jak Plichta mamy w kraju multum, Polak musi szybko zarobić - MUSI, inaczej się udusi...