kamila_w2
11.08.12, 13:34
Nie często się denerwuję, ale to czego doświadczyłam w Warszawie podczas mojego niezwykle krótkiego pobytu przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
Przyjechałam do stolicy z dwójką moich dzieci w celu zwiedzenia Muzeum Techniki. Byłam akurat na drugim piętrze, gdy zobaczyłam coś co mnie zamurowało. Z naprzeciwka szedł starszy pan z identyfikatorem z logo muzeum a w ręku miał... zapalonego papierosa! I należy dodać, że nie byłam jedynym zwiedzającym w okolicy!! W tym momencie zdecydowałam przerwać zwiedzanie i opuścić budynek, gdyż nienawidzę tytoniowego smrodu. Nie jestem w stanie zrozumieć jak w PLACÓWCE KULTURALNEJ i do tego w MUZEUM mogła mieć miejsce taka scena?! Co innego w pubie czy innym miejcu tego typu ale w muzeum?! Naprawdę poniżej krytyki ;/