ruska_trumna
22.08.12, 19:51
Kamil Sipowicz w TVN24 twierdzi, że tuż po programie, w którym uczestniczył poseł Dera i Dołecki / ten od wolnych konopii / w studio zjawiła się policja. Powodem był fakt, ze Andrzej Dołecki pokazał , ze ma przy sobie "dilerską porcję maryśki ". Najprawdopodobniej to poseł Dera zadenuncjował swojego adwersarza...