azogue
01.09.12, 15:20
Kolejny żałosny artykulik o lemingach dla lemingów: krakow.gazeta.pl/krakow/56,35798,12400919,Leming_z_KRK__kajt_w_Kryspinowie__taniec_na_stole.html
Wmawiają wam, że leming to osobnik młody, dobrze wykształcony z dużego miasta, na dodatek dobrze zarabiający (he he :)). Już sobie wyobrażam, jak się lemingom futerka elektryzują od czytania takich wypocin. I pewnie wierzą, bo leming z definicji wierzy we wszystko, co przeczyta w "opiniotwórczych mediach".
Zapamiętajcie sobie, futrzaki: leming jest to istota człokokształtna pozbawiona zdolności samodzilnego, krytycznego osądu rzeczywistości i przyjmująca jako swoją każdą opinię, którą jej się podsuwa za pośrednictwem takich mainstreamowych mediów, jak GW, TVN24, Polsat, T. Lis itp. Lemingi dzielą się ze względu na wiek na młode lemingi, lemingi w średnim wieku oraz stare lemingi, a ze względu na płeć na lemingi męskie oraz lemingi żeńskie (leminżyce), ze względu na wykształcenie na lemingi z dyplomem wartym mniej niż papier, na którym jest ten dyplom wydrukowany, oraz lemingi bez takowego dyplomu, ze względu na poglądy polityczne na zwolenników PO oraz jeszcze większych lemingów. Takich podziałów można jeszcze przeprowadzić wiele, ale to i tak nie zmienia faktu, że leming to eufemistyczna nazwa kretyna cierpiącego na syndrom sztokholmski.