piotr7777
04.09.12, 10:45
www.tokfm.pl/blogi/ezekiel/2012/08/dyskusja_o_marihuanie_to_starcie_ideowcow_z_cynikami/1?bo=1
...i zastanawiam się jak mogło do tego dojść.
To znaczy - gdyby zwolennicy depenalizacji miękkich narkotyków mówili np. tak: "zgoda, narkotyki szkodzą, ale jeśli dorosła osoba chce sobie zmarnować życie to jest to jej prywatna sprawa i państwo nie powinno jej przed tym chronić" byłbym się w stanie pod tym podpisać.
Tylko że oni zdają się w ogóle kwestionować szkodliwość narkotyków. Jak to się ma np. do wymyślonego przez -bądź co bądź lewicową aktywistkę - Barbarę Labudę hasła "narkotyki zażywasz - przegrywasz". Dziś jej ówczesny szef uważa podpisanie ustawy antynarkotykowej za swój największy błąd i przeprasza za to oskarżoną o posiadanie narkotyków piosenkarkę.
Czy dlatego, że toczy się wojna ideologiczna z "moherami" niemożliwa jest jakakolwiek płaszczyzna porozumienia? Skoro tamci wymieniają narkotyki jako jedno z zagrożeń cywilizacyjnych to druga strona musi mieć przeciwne zdanie.
Nie tak dawno minęła 10 rocznica śmierci Marka Kotańskiego - nie widziałem by zostało to zauważone. Może to i lepiej - dowiedzielibyśmy się, że Kotański w gruncie rzeczy był pokręconym fanatykiem. On, owszem, był przeciwnikiem karania za posiadanie, ale zarazem poświecił życie i zdrowie na wyciąganie młodych ludzi ze szponów nałogu. Dziś mówi się, że ten nałóg to właściwie nic takiego, ot, nieco może ryzykowny wybór życiowy.
Po prostu w modzie stała się tolerancja dla narkotyków - na razie miękkich, ale nie wiadomo w jakim kierunku to pójdzie.