remik.bz
11.09.12, 12:28
Jechałem dzis rano (dość przypadkowo) autobusem, który jeżdzi na lotnisko w podkrakowskich Balicach.
W autobusie kilkanascie osób- mlodzi ludzie z bagażami, plecakami. Nawet pomyślałem , że to fajnie , że studenci mając jeszcze wakacje podróżują po swiecie.
Ale miny tych młodych ludzi były nietegie , raczej zatroskane , zafrasowane, nie było jakiejś radości z wyjazdu, z wakacji.
Przypadkowo słyszałem rozmowy. Tematyka była jedna : praca na Zachodzie. Ktos tam coś znalazł przez internet, komuś pomoże kolega, inny sie martwi o mieszkanie (bo nie wie czy starczy na kaucję), dwoje rozmawia czy warto było studiować , czy to nie strata czasu, jedna dziewczyna opowiada jak to szukała pracy w Polsce i jak wyglądały rozmowy kwalifikacyjne (ma nadzieję , że w UK będa inne rozmowy).
No cóż , mlodzi emigruja za chlebem a rząd.....rząd walczy z opozycja (ew, kopie piłkę) i nie ma czasu na zajmowanie się mlodymi ludźmi , emigracją .