niezdeprawowany6
22.09.12, 17:04
Czy buczenie bydła sprofanuje miejce pamięci na czwartym cmentarzu ludobójstwa sowietów?
Tak w wydaniu pełowskich cynglów określane są buczenia i oklaski zagłuszające
skierowane do osób rządowych a wyrażające DEZAPROBATE tychże, a nie mające
NIC wspólnego z MIEJSCEM. Jest do JEDYNA okazja by taką dezaprobatę wyrazić bo w zamordystycznym tuskolandzie czyli Polsce Post-Ludowej nie ma innej możliwości.
Owi cyngle dostają specjalne instrukcje, takie jak TVN-owski zespół dziennikarski swego czasu do nagonki na RM.
PO mijany jest jednak przy tym drobny szczegół: słowem "bydło" pełowiaki określają Polski Naród uciemiężony zamordyzmem, jest to zypowy i nagminnie stosowany:
"język miłości pełowskiej"
--------------
Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów"
Dziewiecki: "Największe problemy z logicznym myśleniem mają ci, dla których największą wartością jest brak wartości."