Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin

27.09.12, 15:51
ofiar katastrofy, ale muszę zrobić odstępstwo.

"Należy jak najszybciej przesłuchać pod przysięgą byłą minister Kopacz i premiera Donalda Tuska, którzy byli na miejscu i wiedzą, kto za jakie działania odpowiadał po katastrofie - mówi Janusz Walentynowicz. Podkreślał, że kiedy był w Moskwie, by zidentyfikować ciało matki, nie miał problemu z jej rozpoznaniem: - Ciało było w zadziwiająco dobrym stanie, nie było widać żadnych większych obrażeń. Nie wiem, jak mogło dojść do zamiany."
Otóż panie Januszu wbrew temu co pan sądzi twarz Anny Walentynowicz nie była szerzej znana. Co do przesłuchania - niżej.

"Jego syn - Piotr Walentynowicz - zapowiedział, że rodzina będzie walczyć o to, by za ponowną ekshumację części ofiar katastrofy - mówi się, że może ona dotknąć jeszcze 15 ciał - zapłacili z własnej kieszeni urzędnicy Kancelarii Premiera: - Nie żądamy żadnego zadośćuczynienia. Chcemy jedynie, by ludzie, którzy zawiedli, ponieśli skutki swoich czynów i zaniedbań."
Piotr Walentynowicz już wie, kto zawinił. Może pan uzgodni ze swoim ojcem po cholerę kogokolwiek przesłuchiwać pod przysięgą, skoro pan już zna prawdę.

Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12565321,Cialo_Anny_Walentynowicz_wyjechalo_juz_z_Wroclawia.html#ixzz27g3FTU6q

Mam serdecznie gdzieś wasze obsesje, dopóki jesteście gotowi za nie płacić sami. Skoro żądanie finansowego ukarania winnych, których już znaleźliście to proszę wybaczyć - jesteście dla mnie prymitywami, z którymi się nie rozmawia. Z wami się postępuje wyłącznie na gruncie prawa, żadna empatia nie wchodzi w grę, bo wy nie żywicie do nikogo tego uczucia.
    • chateau Re: Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin 27.09.12, 15:52
      "Skoro żądacie" oczywiście.
      • taziuta Re: Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin 27.09.12, 15:59
        chateau napisał:

        > "Skoro żądacie" oczywiście.

        Nie wiem dlaczego się przejmujesz rojeniami 'prymitywów'. Pies im mordy lizał! :/
    • fiu-bzdziu2010 Re: Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin 27.09.12, 15:59
      dziwne, że tylko jedna rodzina się wciąż się wypowiada
      przecież zamiana dotyczyła dwóch ciał, a więc i dwóch rodzin
      • snajper55 Re: Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin 27.09.12, 16:26
        fiu-bzdziu2010 napisała:

        > dziwne, że tylko jedna rodzina się wciąż się wypowiada
        > przecież zamiana dotyczyła dwóch ciał, a więc i dwóch rodzin

        Ale ta rodzina wypowiada się w imieniu wszystkich rodzin. Tak zadecydowała.

        S.
    • woda_woda Ja dodam jeszcze: 27.09.12, 15:59
      dość szantażu. Dość ulegabia szantażystom.
      • taziuta Re: Ja dodam jeszcze: 27.09.12, 16:00
        woda_woda napisała:

        > dość szantażu. Dość ulegabia szantażystom.

        Wodo, nie pij tyle, bo język Ci się plącze. :)
      • bard333 wichrzycielom i warchołom mówimy stanowcze NIE! 27.09.12, 16:39
        zaplute karły reakcji
        podnoszą rękę na Rząd Naszego Umiłowanego Przywódcy.
        mogą być pewni, że Waaadza im tę rękę utnie!

        Pisarze do piór, studenci do szkół,
        rolnicy do kur, itd...

        lata mijają, mentalność zostaje...
      • fury11 Re: Ja dodam jeszcze: 27.09.12, 16:42
        Ja dodam wyczytane w internecie:
        "Chrześcijanie wybaczają. Katolicy wybuczają. Na tym polega różnica."
        Ostatnio mam wrażenie, że to prawda
        • woda_woda Re: Ja dodam jeszcze: 27.09.12, 16:44
          fury11 napisał:

          > Ja dodam wyczytane w internecie:
          > "Chrześcijanie wybaczają. Katolicy wybuczają. Na tym polega różnica."
          > Ostatnio mam wrażenie, że to prawda

          A gdzie ty widzisz tych katolików? Ja widzę barbarzyńców.
    • indeed4 A co w tym takiego dziwnego? 27.09.12, 16:13
      – Świadomość rodzin, że przez 2,5 roku mogli się modlić przy grobach, w których nie ma ich bliskich, powoduje niewyobrażalny ból. Te pomyłki nie mają znaczenia dla postępowania karnego dotyczącego okoliczności katastrofy, ale mogą stanowić podstawę do skarżenia Skarbu Państwa. Wystawiają również bardzo złą ocenę sprawności aparatu państwowego – ocenia karnista, profesor Piotr Kruszyński.

      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/405626,trumny-mozna-bylo-otworzyc-rodziny-moga-skarzyc-skarb-panstwa.html
      • inna57 Re: A co w tym takiego dziwnego? 27.09.12, 16:18
        To ile sobie liczą za jedną zdrowaśkę ? Modlili się do ciała czy do ducha ? Oj z tą nauką kościoła u większości deklarujących się jako wierzący nietęgo. Jak ich tak bolało trzeba było jechać do Rosji na identyfikację zwłok a nie przeliczać srebrne łyżeczki po babci i dzielić łupy.
        • indeed4 Myślę, że prof. Gadacz najlepiej wytłumaczy 27.09.12, 16:27
          o co chodzi.

          natemat.pl/32885,prof-gadacz-godny-pochowek-osoby-ktora-sie-kocha-jest-obowiazkiem-w-naszej-kulturze-wywiad
          • snajper55 Re: Myślę, że prof. Gadacz najlepiej wytłumaczy 27.09.12, 16:30
            indeed4 napisał:

            > o co chodzi.
            >
            > natemat.pl/32885,prof-gadacz-godny-pochowek-osoby-ktora-sie-kocha-jest-obowiazkiem-w-naszej-kulturze-wywiad

            To te ciała nie były godnie pochowane?

            S.
        • snajper55 Re: A co w tym takiego dziwnego? 27.09.12, 16:28
          inna57 napisała:

          > To ile sobie liczą za jedną zdrowaśkę ? Modlili się do ciała czy do ducha ? Oj
          > z tą nauką kościoła u większości deklarujących się jako wierzący nietęgo. Jak i
          > ch tak bolało trzeba było jechać do Rosji na identyfikację zwłok a nie przelicz
          > ać srebrne łyżeczki po babci i dzielić łupy.

          Może do relikwii się modlili a relikwie leżały gdzie indziej. Jak pewnie wiesz modlitwa ma określony zasięg i położenie relikwii do których się modlisz jest bardzo ważne.

          S.
      • calun_torunski a co z bolem Wassermanowny i obu Gosiewskich ?? 27.09.12, 16:28
        ktore przez ponad rok modlily sie nad cialem, ktore moglo byc podmienione, ale jak sie okazalo niestety nie bylo ?
      • chateau Re: A co w tym takiego dziwnego? 27.09.12, 16:35
        Ale odróżniasz skarżenie Skarbu Państwa od żądania finansowej odpowiedzialności od konkretnych osób?

        Poza tym mam rozumieć, że ofiary pochowane w mogiłach zbiorowych (np. katastrofa w Lesie Kabackim, katastrofa francuskiego Airbusa) nie miały godnego pochówku czy może to inna kultura nakazała tak zrobić?

        A w kwestii zakazu otwierania trumien to jakiś kwit poproszę.
        • indeed4 Jakbyś musiał ganiać z wywieszonym jęzorem 27.09.12, 16:50
          po prosektoriach i identyfikować ciało swojej zmarłej tragicznie matki, która cholera wie gdzie się podziewa, zamiast spokojnie spoczywać w swoim grobie, to byś nie takiego zadośćuczynienia żądał od winnych tego bajzlu - gwarantuję.

          Nie sądzę, żeby dalsza wymiana zdań miała jakikolwiek sens - pisałem wiele razy, że przekonywanie antykaczystowskich talibów, o dość specyficznej wrażliwości, uważam za równie bezcelowe jak smoleńskich.

          • indeed4 Miłego popołudnia. 27.09.12, 16:50
            • chateau Re: Miłego popołudnia. 27.09.12, 16:54
              "A w kwestii zakazu otwierania trumien to jakiś kwit poproszę. "

              Przepraszam za ten antykaczystowski wybryk taliba :p
        • woda_woda Indeed nie ma kwitu, więc zwiewa jak zwykle. 27.09.12, 16:54
          chateau napisał:


          > A w kwestii zakazu otwierania trumien to jakiś kwit poproszę.
          >

          Ale ja mam kwit:
          "Rodziny mogły otworzyć trumny

          Zapewnił jednak, że rodziny, które życzyły sobie ich otwarcia - np. w celu kremacji zwłok - mogły to zrobić, po spełnieniu określonych warunków.

          - Z prośbami dotyczącymi kremacji zgłosiły się cztery rodziny i we współpracy z służbą sanitarną znaleźliśmy sposób na to, by otworzyć trumny i przygotować do pochówku przez spopielenie. Inspektor sanitarny w przypadku kremacji rozpisał dokładnie poszczególne kroki, działania i miejsca, gdzie to się mogło odbyć - powiedział Boni.

          - Po jednej stronie mamy procedurę, która mówi, że w określonych wypadkach nie wolno otwierać trumien, z drugiej, kiedy była wola rodzin aby otworzyć. Dokonaliśmy tego i znaleźliśmy formułę - ona wiąże się z obecnością inspekcji sanitarnej, a także - w przypadku ciała pana prezydenta - z obecnością prokuratora generalnego - tłumaczył minister. Przypomniał, że w przypadku ciała Lecha Kaczyńskiego stosowna procedura związana z otwarciem trumny rozpoczęła się natychmiast po "otrzymaniu sygnału" z Kancelarii Prezydenta."
          wyborcza.pl/1,75248,12564623,Boni__nie_bylo_zakazu__rodziny_mogly_otworzyc_trumny.html
          • indeed4 Ech... 27.09.12, 17:03
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,139190435,139191679,No_to_jeszcze_lepiej_.html

            Bawcie się w nawalanki twardych elektoratów dalej - zmykam na JLo.


    • pakules Re: Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin 27.09.12, 16:17

      "Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin"

      No i trzeba było w postanowieniu pozostać.
    • mike.recz Walentynowiczowie i tak mieli farta. 27.09.12, 16:57
      Mogli przecież trafić na Pana Janka z prosektorium ;)

      gazetaolsztynska.pl/W-prosektorium-zamieniono-ciala-dwoch-zmarlych,30023

      W prosektorium zamieniono ciała dwóch zmarłych
      2007-09-05 00:00:00
      W kostnicy w iławskim szpitalu zamieniono zwłoki dwóch mężczyzn. Pomyłkę odkryła rodzina jednego ze zmarłych. Szpital przeprasza, chce pokryć szkody i zapowiada ukaranie winnych.

      - Tego jeszcze nie było! - Zdzisław Grabowski z Olsztyna z trudem hamował wzburzenie dzwoniąc do naszej redakcji. - Żeby w prosektorium ciała pomylić?! To po prostu skandal! - nie mógł uwierzyć mężczyzna, który jest zięciem zmarłego mężczyzny.

      Do pomyłki doszło w poniedziałek rano w kostnicy iławskiego szpitala. Zamieniono ciała dwóch mężczyzn. Pierwsza pomyłkę odkryła tego samego dnia po południu rodzina Jelonków, gdy ciało ich ojca wystawiono w kaplicy w Lubawie. Przeżyli niemały szok, gdy w trumnie zamiast krewnego ujrzeli obcego mężczyznę, ubranego w wyraźnie za duży dla niego garnitur ich zmarłego ojca. Natychmiast wezwano karawan, który w asyście rodziny ruszył w drogę powrotną do prosektorium w Iławie.

      - Byliśmy wstrząśnięci cała sytuacją, była godzina 19, a my wracaliśmy do Iławy z nadzieją, że wreszcie dostaniemy ciało ojca - mówi Mirosław Jelonek, syn zmarłego.

      Okazało się, że ojciec pana Mirosława leży w kaplicy w Iławie, gdzie trwały uroczystości pogrzebowe innej rodziny. Oczywiście tu też ludzie byli zszokowani zamianą ciał. Rodziny na szczęście szybko naprawiły błąd wymieniając się zwłokami. Niestety, uroczystości pogrzebowych nie dało się kontynuować, bo na skutek wcześniejszej pomyłki w prosektorium ojciec pana Mirosława miał na sobie garnitur o kilka numerów za mały, należący do drugiego z mężczyzn.

      - Zażądaliśmy od faceta z prosektorium, który był odpowiedzialny za całą sprawę, wymiany ubrania na nowe - mówi Mirosław Jelonek. - Wściekł się. Powiedział nam, że to nie sklep i że on ma teraz mnóstwo pracy, bo przywieźli mu stotrzydziestokilogramową babę do obróbki. Potem otworzył drzwi i pokazał ją nam. Pomyślałem, że to jakiś makabryczny sen. Zmarłym należy się przecież szacunek.

      W wkrótce na miejscu kłótni pojawiła się policja i na szczęście udało się jej doprowadzić do kompromisu. Zwłoki ojca pana Mirosława były ubrane i gotowe do zabrania z prosektorium dopiero ww wtorek. Ale i tak pogrzeb opóźni się o jeden dzień i odbędzie się w czwartek.

      Jan W., który doprowadził do pomyłki, niewiele miał na swoją obronę. - Pracuje tu od wielu lat i pierwszy raz mi się coś takiego przydarzyło. Nie wiem, jak to się stało - powiedział we wtorek naszemu dziennikarzowi.

      Błąd na pewno nie był wynikiem nadużycia alkoholu. Policja badała w poniedziałek jego trzeźwość i nie miała zastrzeżeń. Jan W. wygrał ostatni przetarg na obsługę prosektorium, ale wszystko wskazuje na to, że nie będzie cieszył się nim zbyt długo. Ponieważ ukrył swoją makabryczna pomyłkę przed przełożonymi, dyrekcja szpitala rozważa teraz rozwiązanie z nim kontraktu. Przedstawiciele szpitala skontaktowali się we wtorek z rodzinami i przeprosili za pomyłkę. Placówka obiecała też pokryć szkody spowodowane zamianą zwłok. Rodzina Mirosława Jelonka wyceniła je na ok. 2 tys. zł.

      Mariusz Jaźwiński, Dominik Jaskólski/www.gazetaolsztynska.pl
      • woda_woda Re: Walentynowiczowie i tak mieli farta. 27.09.12, 17:08
        > Rodziny na szczęście szybko naprawiły błąd wymieniając się zwłokami

        Pełna kultura.
    • temidapolsku Re: Starałem się nie komentować wypowiedzi rodzin 27.09.12, 17:14
      ....cyt."Minister Kopacz, najwyraźniej głęboko poruszona biegiem zdarzeń stawia się w roli - no właśnie kogo? A więc okazuje się, że pojechała ona do Moskwy, żeby wesprzeć rodziny, żeby pomóc. Ale w czym wesprzeć? Jak pomóc? Jeżeli ktoś myślał, że przedstawiciele rządu i urzędnicy państwowi wybrali się do Moskwy, żeby pilnować interesów państwa polskiego i jego obywateli, to w takim razie bardzo się pomylił. Oni pojechali nie wiadomo w jakim charakterze i nie wiadomo w jakim celu. Oni pojechali z jakąś pomocą - uczuciową, emocjonalną - nie bardzo wiadomo. W każdym razie nie ma ich podpisów tam, gdzie być powinny, nie widać śladów ich działalności, tam gdzie powinna się ona odbyć. Nie wiadomo też dokładnie, co po tej tragedii robiła prokuratura wojskowa. Wiadomo tylko tyle, że nie robiła tego, co do niej należy więc może też zajmowała się jakimiś głębszymi odczuciami i emocjami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja