porannakawa01
27.09.12, 20:04
Przyszedł niestety czas na pokazanie zdjęć.
Skoro rozkręca się taką awanturę, z tak haniebnymi zarzutami jak wobec ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz, to czas by do opinii publicznej dotarł obraz sytuacji z tamtych dni w całej drastyczności.
By ujrzała w jakiej scenerii i w jakich wyzwaniach dla ludzkiej wytrzymałości pracowali wszyscy przy zbieraniu zwłok, ich składaniu, rozpoznawaniu i przygotowywaniu do powrotu do kraju.
Wszyscy. Rosjanie, Polacy, w tym i Pani minister.
I niech ludzie odpowiedzą, czy Ewa Kopacz, która z własnej woli pojechała z rodzinami jako lekarz, by pomóc, zasługuje na wleczenie jej pod pręgierz.
Nawet jeśli zamiast mówić o udziale polskich lekarzy w identyfikacji powiedziała o udziale w sekcji.
Nikt z tych, co ją pod pręgierz ciągną, a którzy mogli zrobić to samo, na taki odruch się nie zdobył.
Niektórzy nawet, obecni w Smoleńsku tego strasznego dnia, gnali do Polski co prędzej. Jakby w strachu, że Rosjanie zaraz wyślą ich na Sybir?
Czy więc Ewa Kopacz, za tę przypuszczalnie pomyłkę ma, jak oświadczył w środę Jarosław Kaczyński, odejść ze stanowiska marszałkini sejmu, zniknąć w ogóle z życia publicznego na zawsze i to z hańbą na wieki.
A wraz z nią inni "odpowiedzialni" wedle "długiej listy", którą od kilku lat ma prezes PiS.