jot-es49
17.10.12, 07:16
Tak odbieram osobiście wiele ostatnich wątków na FK (ale nie tylko).
Wśród wielu autorów pojawia się wielka radość nie z powodu sukcesów i osiągnięć a wręcz przeciwnie!
Nowa tradycja narodowa czy co?
Radość z problemów, porażek byle tylko godziły w Tuska (albo można było je przypisać obecnemu rządowi).
Tusk jest winien nawet wtedy jeśli Jarkowi kot nasra na wycieraczkę!
Fajnie jest mieć takiego chłopca do bicia. Wszystkie nasze najgorsze cechy - lenistwo, bylejakość, pogoń za łatwym zyskiem, nieudolne stanowienie prawa - można zwalić na Tuska!
My wszyscy jesteśmy ok!
Przestrzegamy prawa, jesteśmy uczciwi i rzetelni, ochoczo pomagamy bliźnim, wybaczamy im ich przewiny - no po prostu do rany przyłóż...
Gdyby nie ten Tusk...
Na wszelki wypadek oświadczam, że ani na niego nie głosowałem, ani nie jestem jego zwolennikiem a jedynie szanuję wybór większości (podobnie jak szanowałem ten wybór, gdy PiS doszedł do władzy).
Szanuję - co jednak nie oznacza, że popieram!
Ale mierzi mnie ta radość z porażek!
I tyle!