Lemingi to polska klasa średnia?

20.10.12, 07:14
Przedwczoraj bodajże w pasmie TVP Kultura "hala odlotów" oglądałam dyskusje na temat polskiej klasy sredniej. Bardzo interesujące to było.

Padlo tam stwierdzenie, ze lemingi to polska klasa średnia. Moim zdaniem jest w tym cos na rzeczy.
Przedstawiona została tez charakterystyka tej warstwy społecznej. To co mi sie najbardziej wbilo do glowy to takie cechy charakterystyczne dla tej formacji spolecznej jak: pracowitość, chęc posiadania mieszkania czy domu w standardzie który jest trendy.

Niestety polska klasa średnia dobra materialne ma w kredycie. Jest zapracowana. Goni w petke by spłacać raty. W swoich wystylizowanych przez architekta wnętrz mieszkaniach jest bardziej gościem, niz uzytkownikiem... etc

Wygląda na to, ze w tym zapracowaniu nie ma czasu na politykę. Na krytyczne spojrzenie na poczynania swoich wybrańców. Bo trzon i to żelazny tak scharakteryzowanej klasy średniej jest eletoratem PO.

Przyszlo mi do głowy, ze gdyby tak pracowity i ambitny był rząd jak elektorat który za nim stoi, nie byloby w Polsce źle.

Nie wiem czy do klasy średniej można zaliczyć spauperyzowaną do dna i ubogą inteligencję, którą też nalezy definiować jako klasę średnią. Zresztą to ona powinna nieść te wartości, które nie pozwalają stoczyć się klasie średniej do kategorii strasznych mieszczan i niewrażliwych społecznie dorobkiewiczów.

Narazie kiepsko z tym. W dyskusji padlo sformulowanie, że obecnie rządzący są odwróceni plecami do kultury. Ja bym dodała, ze także do nauki. I to jest bląd... wielki...

Nie ulega jednak wątpliwości, że w naszej przestrzeni społecznej pojawiła sie nowa jakość... nowa klasa ludzi. O innym doświadczeniu, społecznym i politycznym. W wiekszości są oni wyborcami Platformy.

Zapraszam do dyskusji. Proszę darować sobie chamskie wpisy bo temat zasługuje na poważne potraktowanie.

Ciekawi mnie czy możemy część klasy średniej widzieć wśród moherów?
    • sawa.com link 20.10.12, 07:51
      www.tvp.pl/kultura/miejsce-wsrod-gwiazd/hala-odlotow/8549499
      • ayran śmieszna sprawa 20.10.12, 09:27
        W Polsce klasa średnia jest zbyt zróżnicowana, żeby nazywać ją klasą - twierdzi Henryk Domański, socjolog. W przypadku Polski mamy raczej do czynienia z kategorią społeczną. Klasa dopiero się kształtuje, ale można ją zlokalizować w strukturze społecznej. Przede wszystkim poprzez role zawodowe i generowane przez nią postawy. Do „klasy średniej” zaliczymy więc specjalistów różnych dziedzin i znaczną część polskiej inteligencji. Osoby wykonujące zawody charakteryzujące się wysoką złożonością. Są to osoby posiadające wyższe wykształcenie, co nie jest jednakże warunkiem koniecznym. Zasadniczo będą to więc lekarze, prawnicy, specjaliści od marketingu, dziennikarze, artyści, nauczyciele, ale dopiero w szkołach średnich.

        To jest fragment książki Domańskiego "Społeczeństwa klasy średniej", wydanej w 1994 roku. Nie mam jej pod ręką, ale o ile pamiętam, to zgadza się wszystko, łącznie z tym wyróżnieniem nauczycieli szkół średnich na końcu. Jest to o tyle charakterystyczne, że - jak się nietrudno zorientować - książka pochodzi z czasów sprzed reformy gimnazjalnej.
        Posługiwanie się analizami sprzed 20 niemal lat nie świadczy najlepiej o autorach koncepcji tego programu.
    • agnostic5 Re: Lemingi to polska klasa średnia? 20.10.12, 08:32
      Jeśli lemingi dostrzegą, że PO liberalna i obywatelska jest tylko z nazwy, bo ich działania wskazują na to, że jest to partia alternatywy. Mimo wszystko wydaje się, że PiS zaczął to dostrzegać wystawiając Glińskiego - ekologa i byłego członka UW.
    • agnostic5 Re: Lemingi to polska klasa średnia? 20.10.12, 08:36
      Wyborcy mówią: sprawdzam. A tu okazuje się, że Platforma, mimo że ma większość parlamentarną w sejmie, nie potrafi zrealizować wcześniejszych zapowiedzi

      dr Bartłomiej Biskup, politolog
    • life.form Płacenie podatków to za mało na awans 20.10.12, 09:01
      do klasy średniej. W świecie dużo ludzi tak ma, że płaci podatki, a w klasie średniej nie są. Ale rozumiem, ze w polskich warunkach mieć z czego zapłacić podatek, to wyczyn.
    • haen2010 Re: Lemingi to polska klasa średnia? 20.10.12, 09:19
      Nie sądzę, by się zwrócili do PiS w dużej części. Ich protektor, Kościół Rydzymptorystów to straszny obciach. Teraz ich większość to niezdecydowani. Największe szanse ma u nich Ruch Palikota, bo SLD to też zgrana karta dla liberałów.
      • agnostic5 Re: Lemingi to polska klasa średnia? 20.10.12, 09:28
        Tylko SLD przyrasta, Palikotowi nie. Palikot nie jest wiarygodny, bo nie może się zdecydować - być klaunem czy politykiem. Poza tym niepokoją jego związki z Rosją.
        • haen2010 Re: Lemingi to polska klasa średnia? 20.10.12, 09:52
          Trend wzrostu SLD nieco przyhamował. Palikot odbija się od dna. Jest najnowszy sondaż XAA, gdzie po raz pierwszy od wielu lat koalicja ma razem mniej od PiS.

          Ofensywa platfusów niewiele pomogła. Koalicja płynie.

          polityka24.info/sondaz-polityka24-info-18-10-2012/
    • aniechto.only Re: Lemingi to polska klasa średnia? 20.10.12, 09:32
      Owszem dyskusja mogłaby być ciekawa, tylko najpierw trzeba by zacząć od definicji klasy średniej a potem oprzeć się na badaniach socjologicznych a nie na tym co jakiś pan/pani w TV powiedział/a
    • rccc czy "biurwy" to lemingi/klasa srednia? 20.10.12, 10:10
      wiekszosc pan z administracji panstwowej (procentowo jest ich tam wiecej niz panow) skoczylaby w ogien za Donaldem (bo gdzie indziej ta klasa prozniacza znajdzie prace, nie mowiac o o zarobkach, ktore maja obecnie)

      Donald o tym swietnie wie i gotowy jest ciac wszystkim, tylko nie "biurwom".
    • trevik Inaczej zdefiniowałbym tą linię podziału 20.10.12, 10:50
      Wśród obywateli z aktywną politycznie postawą ( mniejszość ) wyraźne są dwie grupy: romantycy i pozytywiści a to można rozpisać na szczegóły...

      Pozytywiści nie widzą potrzeby gwałtownych ruchów, chcą postępu, ale obecna sytuacja jest dla nich znośna. Nie mają tyle frustracji - mogą żyć, dorabiać się i znoszą jak jest. Sielanki nie ma, ale jakoś idzie.

      Romantycy nie potrafią ścierpieć tego, co dziś jest - chcą rewolucji, szybkich zmian a co najważniejsze za wszystko obwiniają innych - nie ma znaczenia, czy z sensem, czy też nie ( osobiście uważam, że nie zawsze krytyka np. PiS jest bezsensowna, ale jako pozytywista widzę zbyt często rewolucyjną demagogię a to przeraża i wystarczy, aby mocno zniechęcić ).

      Teraz można dopiero dzielić na racjonalnych sympatyków PiS oraz PO. Wśród sympatyków PiSu przeważa romantyzm, PO dla odmiany prezentuje ( przynajmniej stara się ) postawę pozytywistą - oczywiście obie postawy są w pewien sposób wykoślawione, tj. są skrzywione demagogią, na którą jest społeczne zapotrzebowanie, pazernymi zapleczami i głupotą elektoratu.

      Oczywiście, że łatwiej być pozytywistą, jak jest co włożyć do gara i życie jest znośne a o postawę romantyczną aż się prosi, gdy życie się wali i nie ma wiele do stracenia - tak być musi i taka polaryzacja jest obecna nie tyko w Polsce. Zdarzają się oczywiście wyjątki.
      Nietypowym jest, że polski KK popiera polityków prezentujących postawy rewolucyjne, ale to tylko dowód na to, że KK nie jest wrogiem rewolucyjnych zmian per-se a tylko takich, przy których może stracić.

      Obraz względnie świadomego elektoratu, który wie dlaczego dlaczego tak a nie inaczej głosuje nie ukazuje jeszcze rzeczywistości. Największą grupą są ci, którzy nie myślą zbyt wiele na kogo głosują i skreślają tak, jak proboszcz, rodzina, czy środowisko przykazało. Tą grupę trzeba wyjąć spoza racjonalnej analizy, bo w aspekcie politycznych postaw to zwykłe pustaki, choć bardzo ciężcy gatunkowo - stanowią większość, ale sterowaną postawami mniejszości o których na początku wspomniałem,

      T.
    • bogucjusz Geneza określenia "leming" jest nieco inna. 20.10.12, 11:09
      Termin ten pojawił się w dyskusjach na forach traktujących o nieruchomościach i developerach. "Lemingiem" zaczęto nazywać przyjezdnych, którzy bezrefleksyjnie pozaciągali kredyty we frankach szwajcarskich, kupując "apartamenty" na odległych osiedlach podczas tzw. "bańki" cenowej, a potem z uporem godnym lepszej sprawy bronili swoich nieprzemyślanych decyzji w myśl wyświechtanych haseł developerskich naganiaczy - "kto nie kupił, przegrał życie", "teraz będzie tylko drożej", etc. Obecnie tę grupę ludzi określa się częściej mianem - "słoiki". Natomiast termin "leming" został przejęty przez wolskojęzyczny aktyw na określenie swojego wroga klasowego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja