ekmat
30.10.12, 16:55
Wiele wskazuje na to że występ Gmyza nieszczęsnego to nie przypadek czy wypadek przy prracy. To robienie odpowiedniego klimatu przed 11 listopada. Przecież teraz temat będzie odgrzewany na najróżniejsze sposoby. A to Panna Wassermanówna coś powie, a to Wildszeajn
napomknie a to któryś z tych gmyzopodobnych i tak się będzie w kociołku bulgotać. Sukces byłby pełen gdyby 11 listopada ktoś kogos poturbował w bliżej niejasnych okolicznościach.A gdyby było to z udziałem czy bliskim udziałem policji czy innych służb, pieczeń gotowa.