agnostic5
30.10.12, 23:06
Maskotka to Smoleńsk. Ostatnia nadzieja, że trendy się odwrócą.
Inne dzieci w piaskownicy dość łatwo się nabrały na zabawy Donia. I to bardzo kiepsko o nich świadczy. Tylko Miller się wyłamał, ale on często w Moskwie bywał. Stara wyga.