remik.bz
22.11.12, 12:48
Cytuję za GW:
......Ostatnio prokuratura dopisała mu jednak do listy dwa kolejne zarzuty przetrzymywania cudzych dokumentów. Według relacji policja znalazła w jego domu dwa dowody osobiste obcych osób. Rodzina tłumaczyła, że na meczu kibice często przynosili Piotrowi S. znalezione dokumenty, które ten potem odnosił właścicielom. Tych miał nie zdążyć oddać, bo został zatrzymany......
"Staruchowi" przedłuzono areszt o kolejne dwa miesiące.
No coż , zarzut z dowodami jest porażająco "dęty", ale przeciez nie wolno odpuścic "matoła".
Na wszelki wypadek przypominam , ze "Staruch" jako funkcyjny wśród kibiców zbierał zgubione dokumenty i inne rzeczy, potem miał oddac właścicielom.
Własciciele dowodów (kibice) już od dawna maja nowe dowody.
Starucha w końcy zwolnią. Zarzuty są nie do utrzymania (zresztą zarzut kradzieży obuwia juz padł) Coś mi się wydaje , że podatnicy nieźle zapłacą za mściwość Tuska.