Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Camerona

24.11.12, 10:18
Czego się ten Kaczyński tknie, to mu tak wychodzi, jakby sam siebie w kuper kopnął.
A potem się dziwi, ze co wybory, to przegrywa...
Z jednej strony - to dobrze, ale z drugiej - przydala by sie w Polsce jakaś sensowna opozycja. Taka mająca szansę na zaproponowanie mądrego (a przynajmniej nie budzącego zgrozy idiotyzmem) programu, konkurencyjnego wobec PO.

Byłyby z tego trzy pożytki:

Obywatele by się czuli raźniej mogąc wybierać między alternatywnymi koncepcjami rozwoju.

Platforma by musiała się bardziej przykładać formułowania swych propozycji i do roboty przy ich wcielaniu w życie oraz przywiązywać większą wagę do otwartej i wiarygodnej polityki informacyjnej.

A i sam PiS, i członkowie tej partii, czuliby się częścią systemu politycznego, którego celem jest dobro Polski, a nie opozycją antysystemową, której celem jest podsycanie kompleksów, napuszczanie ludzi wzajemnie na siebie i zdobycie władzy jedynie po to, żeby dać w kość politycznym konkurentom i ich wyborcom.
    • cookies9 Re: Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Cam 24.11.12, 10:23
      A PiS to jedyna opozycja? Jest jeszcze SLD i R Palikota...gdyby tak mądrze punktowali i przedstawiali w klarowny sposób swoje propozycje,to PiSowi pozostałby przemysł smoleński...
      • l_zaraza_l Re: Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Cam 24.11.12, 10:45
        cookies9 napisała:

        > A PiS to jedyna opozycja? Jest jeszcze SLD i R Palikota...gdyby tak mądrze punk
        > towali i przedstawiali w klarowny sposób swoje propozycje,to PiSowi pozostałby
        > przemysł smoleński...


        Tak się dziwnie składa, że projekty składane przez SLD lub RP (albo ich wspólne propozycje) albo na długi czas gubią się w fałdach spódnicy Kopaczwej albo, gdy już się dostaną pod obrady, są uwalane w pierwszym czytaniu przez koalicję POPiS.
        PO i PiS są jak bracia syjamscy zrośnięci głowami i współdzielący mózg.
        • cookies9 Re: Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Cam 24.11.12, 11:09
          Są konferencje prasowe w Sejmie,media - siła przebicia PiS wydaje się byc większa niż
          SLD i RP. Stanowią lepszą jakościowo opozycję niż smoleńska sekta YaroZbawa ...
          • l_zaraza_l Re: Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Cam 24.11.12, 11:44
            cookies9 napisała:

            > Są konferencje prasowe w Sejmie,media - siła przebicia PiS wydaje się byc więks
            > za niż
            > SLD i RP. Stanowią lepszą jakościowo opozycję niż smoleńska sekta YaroZbawa ...


            Wiśta wio, łatwo powiedzieć ;)
            Czy kogoś interesuje konferencja o tym, by całe świadczenie chorobowe wypłacał ZUS tak, by odciążyć pracodawców? Jaką szansę ma taki temat, by przebić wystąpienia Kaczyńskiego, gdy wszystkie media tylko czekają, co panprezes wywinie (bo, że wywinie, to pewnik). Może gdyby Rozenek zrobił kupę na środku podestu, zwróciłoby to czyjąś uwagę ale zostałoby odebrane jako niesmaczne,(chociaż obrzucanie gównem wszystkich dookoła przez Kaczyńskiego czy Hofmana, tak odbierane nie jest).
      • kum.z.antalowki Re: Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Cam 24.11.12, 11:15
        cookies9 napisała:

        > A PiS to jedyna opozycja? Jest jeszcze SLD i R Palikota...gdyby tak mądrze punk
        > towali i przedstawiali w klarowny sposób swoje propozycje,to PiSowi pozostałby
        > przemysł smoleński...

        Ano właśnie, też mnie dziwi, że socjaldemokratyczne skrzydło opozycji (parlamentarnej i planktonu pozaparlamentarnego) nie potrafi znaleźć formuły połączenia działań. To jest jakiś
        paradoks, że partie reprezentujące lewicę spoleczną uzyskują w wyborach (i sondażach) mniej glosów niż wynikałoby z analizy danych GUS na temat struktury społecznej.
        A może nie paradoks, tylko dowód, że lewica wciąż nie potrafi dokonać analizy procesów społecznych towarzyszących zaflancowaniu i rozwojowi systemu kapitalistycznego w postkomunistycznej Polsce.
        Tak czy owak, wybory 2001 pokazały, ze na lewicy jest wystarczający potencjał, by wykorzystać słabość PiS i stworzyć trzecią samodzielną siłę zdolną do walki o władzę i dostatecznie mocną organizacyjnie, liczebnie i intelektualnie by rozerwać klincz obecnego idiotycznego okładu dwubiegunowego PO - PiS.
        Ale jak dotąd jedynie PSL potrafił obudować się w obrębie swego elektoratu systemem organizacji społecznych i - mimo anachronizmu koncepcji agrarystycznych - utrzymywać trwałą ponad pięcioprocentową pozycję. Zbyt mała by myśleć o władzy, ale wystarczającą dla potencjalnego koalicjanta każdej z większych partii.
    • trevik Re: Zespół Pracy Państwowej, Gliński, list do Cam 25.11.12, 15:32
      Twoja analiza ma jedną wszakże słabość: w optymalności sceny politycznej zakłada pro-państwowość ugrupowań oraz racjonalizm w działaniu tychże a oba nie są w oczywistym interesie ugrupowań politycznych z uwagi na brak racjonalności oraz pro-państwowości samego elektoratu pod który ugrupowania układają się i układać się zawsze będą.

      Wątpię, aby było możliwym takie ustawienie sceny politycznej w Polsce aby ta była akceptowalna dla ludzi wiedzących do czego służy państwo oraz potrafiących utrzymać względny dystans do swoich interesów. W Polsce rządzi tumiwisizm w zakresie praw innych obywateli, "zastaw się a postaw się" w sprawach wizerunku, histeria banalna do wywołania - czy to względami społecznymi, czy też politycznymi a przede wszystkim bezbrzeżna głupota. Głupota oczywiście w elektoracie, bo to właśnie ona jest podstawowym powodem dla którego trwa taka szopka a Sejm wygląda tak, jak wygląda...

      Tej głupoty wyplenić się łatwo nie da - nad tym trzeba pracować, wytrwale i bez ustanku. Na początek w ramach walki z głupotą ktoś musiałby zmodyfikować programy szkolne - wybielanie historii wraz z poważnym ograniczeniem materiału n/t narodowego romantyzmu widzę tu jako pierwsze w kolejności... Długookresowo pomogłyby bardzo!
      A teraz jak to zrobić w narodzie w którym starcza kiepów na utrzymanie kilkudziesięcioprocentowego poparcia dla partyjki dla której ważniejsza jest pamięć historyczna ( Polska oczywiście ) niż bieżące interesy??? Inne partie też mają z tą sprawą "polityki historycznej" ( albo lepiej "histerycznej" ) ogromny kłopot... kto podniesie rękę na głupotę, albo choć rozpocznie ten proces? Kto podniesie rękę na programy historii i języka polskiego gdy wie, że od razu będzie histeria wywołana przez motłoch, którego znajomość realiów świata jest więcej niż ograniczona a znajomość historii w najlepszym razie ogranicza się do okresu trwania drugiej wojny i daty bitwy pod Grunwaldem ( co do roku oczywiście, bo więcej wymagać nie można ).

      Co do lewicy: SLD i Palikot dogadaliby się już dziesiątki razy i byliby naprawdę silni i w tym durnym otoczeniu, które panuje, ale do tego potrzeba przede wszystkim jednego, silnego lidera. Powtórzę: jednego! Niestety po tej stronie jest kilku potencjalnych liderów z których każdy ma tą podstawową wadę, że nie zniesie sytuacji w której miałby liderem ugrupowania nie zostać. Samo SLD już jest wystarczająco podzielone, do tego dochodzi Palikot... Brak wizji, brak priorytetów a to, co widzę i słyszę to błyskotliwe riposty Siwca z Rozenkiem w kawa, czy herbata, albo innym śniadaniu o Olejnikowej, czyli trochę za mało jak na zawartość sensownej oferty politycznej,

      T.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja