wlodzimierz.ilicz
01.12.12, 09:09
Nie mam żadnych wątpliwości, że nagłaśniania ostatnio sprawa tzw. "mowy nienawiści" to akcja władz mająca na celu rozszerzenie cenzury i zlikwidowanie wolności wypowiedzi w III RP.
Obywatele mają być zastraszani możliwością wytoczenia im sprawy karnej pod byle pozorem tylko za to, że skorzystali ze swego konstytucyjnego prawa do wolności słowa i krytyki, zwłaszcza mocnej i dosadnej.
Już były takie przypadki np. w sprawie "Donalda co ma Tole".
Ale to za mało.
Dla władzy idą ciężkie czasy, hamuje wzrost PKB (a wkrótce zacznie się spadek), narasta kryzys a z nim bezrobocie, bieda i niezadowolenie społeczne.
Sposobem zaradzenia złu ma być knebel na usta.
Tak aby nikt nie ośmielił się oskarżyć kochanej władzuchny o nieudolność bądź złe intencje a nawet o zdradę interesów kraju.
wyborcza.pl/1,75968,12960764,Rynsztokowa_polityka.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
Przypomina to przedwojenne terroryzowanie społeczeństwa przez tzw. reżym pułkowników:
"Dobrze jest, psiakrew, a kto mówi, że nie, to go w mordę!"
Tym razem, to go w Kodeks Karny.