eres2
01.12.12, 14:22
No może niezupełni święty, ale taki sobie świętoszek sekty toruńskiej.
Oto egzaltowana wypowiedź owego świętoszka i agenta, ministranta i obrońcy życia, niejakiego Tomasza: „To była msza w intencji obrony życia, rodziny i narodu. Miałem też okazję pomodlić się przed Najświętszą Panienką w intencji wyzwolenia Polski z rąk złodziei - powiedział poseł PiS w rozmowie z ‘Super Expressem’ ".
Jak dobrze wiadomo, głównym powołaniem świętoszka Tomka jest udzielanie motłochowi pobożnych pouczeń, jak powinny zamężne panie i panienki – zwłaszcza te dobrze sytuowane – żyć w cnocie i dotrzymywać wierność małżeńską, ale i demonstrowanie wzorców panom spożywającym trunki wyskokowe pod budką z piwem, że powinni chlać tylko w towarzystwie swoich najlepszych pijackich obszczymurów.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12270008,Agent_Tomek_ministrantem_na_Jasnej_Gorze__WIDEO_.html