Nie chcemy zwrotu majątków niemieckich - mówi G...

IP: *.ny325.east.verizon.net 12.07.04, 06:49
Niemcy przyjezdzaja nie tylko na wakacje do Polski.
    • Gość: MACIEJ Re: Nie chcemy zwrotu majątków niemieckich - mówi IP: *.ny325.east.verizon.net 12.07.04, 06:53
      -" Można np. wyjaśnić, że figuruje się wprawdzie nadal w księdze wieczystej,
      ale dom został sprzedany osobie trzeciej bez naszego udziału. Albo że
      faktycznie należy do państwa, choć w księdze wieczystej nadal jest nazwisko
      dawnego właściciela - wtedy państwo powinno wystawić dawnemu właścicielowi
      jakieś zaświadczenie, że przejęło jego nieruchomość."

      To juz polska ciekawostka prawna,jak mozna dom sprzedac osobie trzeciej bez
      udzialu wlasciciela.
    • Gość: Gdzieproblem Burdel w księgach wieczystych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 08:17
      Problem nie polega na roszczeniach Szwabów tylko na debiliżmie urzędników
      zarządzających księgami wieczystymi. I wyjaśnij teraz Niemcowi, ze u nas księgi
      wieczyste to jedno wielkie szambo. Żenada.
    • plesser Re: Nie chcemy zwrotu majątków niemieckich - mówi 12.07.04, 09:42
      Halllooo! Ci ludzie nie sa w swietle polskiego prawa Niemcami (w sensie prawnym
      nie etnicznym), bo nigdy nie utracili polskiego obywatelstwa. W wypadkach
      wyjezdzajacych do Niemiec turystycznie bylo to zawsze bezsprzeczne, w wypadkach
      oficjalnych przesiedlencow zostalo to ostatecznie wyjasnione przez SN-
      odebranie im polskiego obywatelstwa przez wladze PRL nie wywarlo zadnych
      skutkow prawnych. Wladze polskie musza te osoby tym samym traktowac jak kazdego
      Polaka, nawet jesli nazywala sie Luzi, a nie Wlodek. Sprawa majatkow
      przesiedlencow nie ma nic wspolnego z roszczeniami wypedzonych w 1945. W
      przeciwienstwie do tych ostatnich, roszczenia przesiedlencow z lat 50, 60, 70 i
      80 to dla wladz polskich sprawa z gory przegrana. Ci ludzie sa co do reguly do
      dzis dzien wlascicielami swoich domow.

      To, czy od rzadu niemieckiego dostali oni jakies swiadczenia, jakie swiadczenia
      i w jakiej wysokosci i czy musza je zwrocic, czy nie dla sprawy ich wlasnosci
      na terenie RP nie ma zadnego znaczenia. Jesli zas gliwicki magistrat zazada
      zworotu kosztow administrowania kamienica za 30 lat, wlascicielka zarzada
      czynszu za 30 lat.
      • Gość: prawnik Re: Nie chcemy zwrotu majątków niemieckich - mówi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 09:48
        Niestety, ma Pan rację. Pisała o tym obszernie już dwa lata temu
        "Rzeczpospolita". Wyrok SN (polskiego) jest jednoznaczny - ludzie wyjeżdżający
        na tzw. bilet w jedną stronę nie utracili obywatelstwa polskiego, więc
        odbieranie im majątku na podstawie ustawy z 1961 roku także jest bezprawiem. Jak
        widać głupota urzędasów i polityków z Warszawy była i jest porażająca. Na razie
        dla nich to abstrakcja, bo sprawy dotyczą Śląska i Warmii, ale spoko - na
        podstawie tych samych bezprawnych przepisów wysiedlano Żydów (odsyłam do
        "Rzeczpospolitej" z ubiegłego roku). Jak zaczną odzyskiwać biurowce i domki
        warszawiaków, to może zrozumieją o co na Śląsku tak naprawdę idzie
        • plesser Re: Nie chcemy zwrotu majątków niemieckich - mówi 12.07.04, 10:02
          Warszawskie biurowce i kamienice to raczej wlasnosc Zydow, ktorzy zgineli w
          Holokauscie, nie tych, ktorzy wyjechali po 1968 roku.

          Co na Slasku sie dzieje? Coz, ludzie dochodza swoich praw i trudno im sie
          dziwic. Tu racje moralne, skutki II wojny i odpowiedzialnosc narodu
          niemieckiego nie maja zadnego zastosowania. Zwlaszcza nie wobec wyjedzajacych z
          PRL w latach 70 i 80- zawsze Slazakow, ale Niemcow przewaznie- z wylaczeniem
          najstarszej generacji- to takich, jak ze mnie etniczny Niemiec.

          Nie ma zreszta co siac paniki, wiekszosc tych ktorzy mieli wrocic do swoich
          domow juz dawno zrobila to w latach 90. Dla miejscowych to nic nadzwyczajnego,
          bo Luzi to Luzi- zwlaszcza jesli wyjechala w 1978 roku. Miejscowa. A jaki(e)
          paszport(y) ma w kieszeni Slazakow nigdy nie obchodzilo. Obchodzilo nas raczej,
          jakim piekarzem byl ten jej maz – czy przykladal sie do swojej roboty. Teraz
          sprawa paszportow nie moze juz obchodzic takze polskich wladz.
          • Gość: prawnik 2 Księgi wieczyste nie są nieomylne ! IP: *.karmelicka.org / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 11:28
            Stan prawny ujawniony w księdze wieczystej może być niezgodny z rzeczywistym
            stanem prawnym. Dlatego właśnie przewidziano specjalny rodzaj powództwa o
            uzgodnienie z rzeczywistym stanem prawnym. Tak może być również w tym
            przypadku. Przecież sąd powszechny może uznać, że nastąpiło nabycie własności
            przz Skarb Państwa w drodze zasiedzenia (20 lat w dobrej wierze bądź 30 lat w
            złej wierze). Od konkretnych okolicznosci zależy czy takie nabycie nastąpiło,
            czy Skarb Państwa zachowywał się jak właściciel. To już sprawa dla sądu. Ale
            nie przesadzajmy, że stan prawny wg ksiąg wieczystych jest zawsze i wszędzie
            nie do podważenia! Sugeruje to zresztą niemiecki urzędnik mówiąc o jakimś
            zaświadczeniu wydanym przez państwo polskie.
            • plesser Re: Księgi wieczyste nie są nieomylne ! 12.07.04, 12:04
              Przecież sąd powszechny może uznać, że nastąpiło nabycie własności
              > przz Skarb Państwa w drodze zasiedzenia (20 lat w dobrej wierze bądź 30 lat w
              > złej wierze). Od konkretnych okolicznosci zależy czy takie nabycie nastąpiło,
              > czy Skarb Państwa zachowywał się jak właściciel.

              Zasiedzenie to droga do uporzadkowania tych spraw, ale jeszcze nie teraz.
              Trudno argumentowac, ze 30-letni termin biegl juz w czasach PRL, gdy wladze
              uniemozliwialy wlascicielom korzystanie z prawa wlasnosci. (orzecznictwo
              przyjelo taka argumentacje przy kwestii przedawnienia roszczen za szkody
              spowodowane przez dzialania funkcjonariuszy panstwa w okresie stalinowskim,
              przy grunatach warszawskich chyba zreszta takze). Mozna wiec co najwyzej
              przyjac, ze termin biegnie od 1990 roku. Te wszystkie rozwazania to z reszta
              nic nowego, bo jak napisalem temat przepracowany zostal juz w latach 90 i kto
              mial wtedy odzyskac nieruchomosci (glownie dotyczylo to Exodusu z lat 80) juz
              odzyskal.

Pełna wersja